A+ A A-
  • Zgred
..."Od jakiegoś czasu mistrzostwa Polski są równoznaczne z pudrowaniem syfu i tak serio szkodzą klubowi..." Ostatnio tak, wcześniej "coś" dawały, choćby stałe granie w LE, a nawet raz w LM równoznaczne z bardzo dobrym współczynnikiem w UEFA. Takie nazwiska jak Nikoloć, Prijović, Duda, Kuciak czy Żyro, Furman, Łukasik, Rybus, Borysiuk, Bereszyński. Lewczuk ( tyle z głowy) troszkę wpływów Legii zapewnili prócz utrwalania marki w Europie. Jasne, że panowało życie ponad stan, ale ja mam największy żal do braku chęci legijnych notabli aby wspólnym działaniem ten klub rozwijać. 40 milionów spłaty mogło być zagospodarowane zupełnie inaczej, z korzyścią i rozwagą. Mioduski mógł mieć większą kontrolę nad finansami ( ale czy jej nie miał?), mógł się zająć budową i stawianiem Akademii oraz przecieraniem szlaków w strukturach europejskich. Leśnodorski już z doświadczeniem działaniem w kraju. Ambicja w "grze o tron" pochłonęła rozsądek i pragmatyczne myślenie, a moim zdaniem mieliśmy wtedy Legię na "dobrym kursie i ścieżce" do rozwoju...przy consensusie właścicieli. Ostatni 6 epizod serialu "Gra o Tron" dokładnie ukazuje jak kończą się strategicznie odmienne działania, odmienne sposoby myślenia w kreowaniu zdarzeń, w wyniku czego na Tronie zasiada człowiek, który posiada umiejętność oglądu jedynie byłych i obecnych sytuacji, natomiast patrzenie w przyszłość nie jest mu dane... Trudno oprzeć się wrażeniu, że podobna puenta rozgrywa się na naszych oczach w klubie Legia Warszawa...
This is a comment on "Dyskusja W Stylu Wolnym"