A+ A A-
  • czarnuch
@Zgred Jeśli skupimy się na funkcji prezesa w klubie to na przykładzie poprzednika można dojść do wniosków jak sobie "zasłużyć" na europuchary. Choćby korzystając z zatrudnionych w klubie trenerów.. Jeśli stawia na Vuko w roli trenera to naturalne jest,że trzeba mu "pomóc" bardziej niż temu legendarnemu doświadczonemu. I tu dopiero zaczyna się wina prezesa. Cała reszta kwestii drużyny "obciąża" konto trenera. Kwestia Carlitosa to nie problem relacji na linii zawodnik-trener (odsuwam na bok wszelkie pudelkowe domysły) a wykorzystania potencjału kadry jaką objął trener. Prijo raz wylądował w rezerwach a zaraz potem był naszym liderem ataku odsyłając Niko na ławkę. Ljubo balował z Rado w enklawie a mimo to dawali nam jakość. Natomiast ciężko szukać mowy o tym,że nowy trener po przegranej końcówce sezonu zwalał winę w mediach na aktualnego zawodnika jego drużyny. Nie czujesz tutaj "delikatnego" faux pas? Rozumiem,że kontrakt Carlitosa uwiera bardzo ale nie bardziej niż Jędzy,który Legii także nie zbawił w końcówce zeszłego sezonu walcząc dla Legii o zero z tyłu. Zaś Legia sprowadziła Hiszpana nie ze względu na jego grę w defensywie, bądźmy wreszcie poważni, tylko na problem ze skutecznością, bramkami, wykończeniem,które nadal kuleje,bo gra wyrób trenera. Tak się buduje atmosferę? Widać było jej poryw w rewanżu,gdy desperacją było sięganie wbrew swoim wygórowanym założeniom po Niezgodę a nie jak zwykle Antolicia. Podnosząc kwestię lekcji dla trenera mam na myśli porywanie się z motyką na słońce. Zmiany + swój pomysł i realizacja doprowadziły go do takiej postawy drużyny jak w rewanżu. Rozumiem też,że rywal prezentował godny poziom w stosunku do rangi meczu ale wydaje mi się,że zdecydowanie był w naszym zasięgu. Mogliśmy więcej. Natomiast praca wykonana podczas przygotowań aż przez eliminację po ów rewanż została wykonana wg mnie zdecydowanie poniżej oczekiwań. Oczekiwań na miarę awansu,co było do przewidzenia. I do tego w mniejszym stopniu przyczynił się akurat prezes,bo to nawet nie poziom "pomocy" jak w przypadku sprzedaży np Rado przez BL a swojego wejścia na stanowisko i kolejnych błędów w perspektywie lat. Trener w wywiadzie ustalił,że nie będzie trzymał się tylko i wyłącznie jednej taktyki i założeń. Zapowiedział pewnego rodzaju elastyczność w stosunku do aktualnego rywala etc itp itd. Natomiast my katowaliśmy jeden system z początku szukając ustawienia w meczu o stawkę,gdzie fundamentem (co również oświadczył w wywiadzie Sagan jako członek sztabu trenera) defensywy stał się.. Kulenović chociaż boisko weryfikowało defensywę ze względu na Majeckiego, Lewczuka czy Jędze. Męczyliśmy się z Zagłębiem podkreślając progres w grze defensywnej totalnie pomijając atak,z którym problem był już w zeszłym sezonie. Nie poczyniliśmy w tym aspekcie progresu grając ze słabszymi rywalami. Pod względem zbudowania pewności siebie również. Gdy Rangersi klepali przeciwników my staraliśmy się nie odpaść z "Gibraltarem" czy Finami,do czego przekonywał trener. Szatnię te zwycięstwa porwały? A może osoba (np charakter czy umiejętności) trenera? Co do naturalnej kolei rzeczy trener.. powinien dotrwać do co najmniej zimy. Pisząc co najmniej mam na myśli odpowiedni czas na to,aby udowodnić efektami swoją pracę z zespołem. W innym przypadku to tylko odkładanie decyzji w czasie. Jakby nie było w Legii o coś się gra. Można bredzić nt trudnych przeciwników, silnej ligi etc ale to wszystko już dawno temu zweryfikował praktycznie amator - BL. W skrócie - trener albo udowodni,że Legia potrafi nie tylko bronić albo po prostu te stanowisko będzie wymagać korekty. Pamiętajmy o celach jakie nakreśla m.in kontrakt dla Vuko. Pamiętajmy też,że mimo wszystko możemy więcej i niekoniecznie gigantycznym kosztem. Natomiast jeśli chcemy pozostawienia trenera głównie dlatego,bo obawiamy się kolejnego błędu prezesa czy też ze względu na to,że potrafimy głównie bronić to trochę tak za mało,aby wzbudzić wiarę w to,że aktualne cele są bardziej realne do osiągnięcia w niedalekiej przyszłości. @kibic60 to odsyłam do @Zgreda ,który uznał,że byliśmy równorzędnym rywalem dla Szkotów. I nie sprowadzam pracy wykonanej przez Vuko i jej efektów do jednego dwumeczu. Zaś rywal w gruncie rzeczy był w naszym zasięgu o czym świadczył chociażby mecz na Ł3. Oczywiście przy świadomości wszelakich różnic między klubami.
This is a comment on "Dyskusja W Stylu Wolnym"