Logo
Siatkówka męska ME Polscy siatkarze zakończyli fazę grupową mistrzostw Europy czwartym z rzędu pewnym zwycięstwem. Po Holandii, Czechach i Czarnogórze także Ukrainę pokonali 3:0, nie pozwalając rywalom w żadnej z partii na zdobycie choćby 20 punktów. Polska - Ukraina 3:0 (25:17, 25:16, 25:15) Szerokim echem w mediach odbija się fakt zmiany w połowie drugiego seta, całej szóstki naszych siatkarzy. "- To niesamowite, że sześciu gości weszło na boisko w jednej chwili i od razu grało tak, jak gdyby nigdy nic. Po wymianie całego zespołu obraz gry się nie zmienił - mówił po meczu trener reprezentacji Polski Vital Heynen." "- Dla porządku ustawiliśmy się w kolejności, według naszych numerów - tłumaczyli po spotkaniu Konarski i Szalpuk, szczerze przyznając, że czegoś takiego w swoich karierach jeszcze nie doświadczyli." No tak, to oczywiście dodatkowy "show" w aspekcie meczu, jednak trener Ukrainy już po pierwszym secie także wymienił 3/4 składu, oszczędzając swoich graczy na drugą fazę turnieju. Z gry było niestety widać, że Kochanowski , Szalpuk czy Śliwka nie są w najwyższej formie i choć inaczej się gra ze słabszym rywalem, to wiele błędów było aż nader widocznych. Z tzw. drugiej grupy pewnie grali Konarski i Kłos, co może stanowić atut w zmianach w grze z trudniejszymi rywalami. Mnie szczerze mówiąc trapi jeden problem, mianowicie przeszliśmy te "mało istotne" mecze tracąc jedynie seta...dalsze gry także raczej nie powinny przysporzyć nam problemów. Hiszpania, a dalej Holandia /Niemcy - cały czas nie graliśmy pod rygorem konieczności zwycięstwa. Zespół gra dobrze, jednak nie miał i pewnie aż do pół finału nie będzie miał ostrego przetarcia...gdzie traci się sety i wygraną trzeba wydzierać z rąk przeciwnika. Pierwszym takim meczem prawdopodobnie będzie mecz z Rosją w grze o finał... Dodatkowo Rosjanie przez cały czas grali i grać będą w Lublanie, mają ograną halę...a my podróżujemy aż nie miło(!)
This is a comment on "Ani Słowa o Futbolu"
Template Design © Joomla Templates | GavickPro. All rights reserved.