A+ A A-
  • corazstarszy
Ja wiem, że to pomoże jak kadzidło zmarłemu. Legia była gorsza niż Omonia, zagrała źle i zasłużenie odpadła. Natomiast ciężko się pogodzić z niektórymi sposobami pisania o tym wydarzeniu. Nie wiem, czy to jakieś narodowe hobby: dowalić leżącemu, zakwestionować, w chwili klęski, wartość minionych zwycięstw. Kilka cytatów: 'Do Astany (Kazachstan), Sheriffa Tyraspol (Mołdawia), Spartaka Trnawa (Słowacja) i Dudelange (Luksemburg) dołączyła w środę cypryjska Omonia Nikozja'. Wszystko prawda, ale skoro wyliczamy, to Glasgow Rangers chyba też powinien się w tym gronie znaleźć. Dotarli do 1/8, na wiosnę przed zawieszeniem rozgrywek wyeliminowali zwycięzcę grupy SC Braga (5 zwycięstw, 1 remis pod wodzą nijakiego Ricardo Sá Pinto), odpadli z Bayerem Leverkusen. Ale nie. W chwili klęski wyłowią tylko te równie, albo jeszcze bardziej kompromitujące nazwy. '...Igor Lewczuk nie protestował, kiedy za ostre i nierozważne wejście zobaczył drugą żółtą kartkę, Artur Jędrzejczyk naprawdę faulował w polu karnym na początku dogrywki, a Jose Kante nie mógł oczekiwać, że za położenie przez rywala ręki na jego plecach Legia dostanie karnego' 'nie protestował' - koronny argument. Wiadomo - nie przez sędziego odpadliśmy, ale po co usprawiedliwiać jego złe decyzje? Pierwsza żółta dla Lewczuka była, jeśli dobrze widziałem, za faul dokonany przez Gwilię. Wątpię, czy faul przy drugiej był na żółtą (ani brutalność, ani 'sytuacyjność'). Faul na Kante był. Oczywiście, i Luquinas później na drugą żółtą zapracował. No i Cypryjczycy z kilku swoich fauli wykręcili się tanim kosztem. Ale po co jeszcze dodatkowo kwestionować błędy sędziowskie, akurat w tym meczu na korzyść przyjezdnych? Bez tych błędów, też by Legia odpadła. Ale nie, takim argumentem też można starać się dokopać. Jeśli analizy przybierać będą postać dokopywania leżącego, to nie wyciągniemy nigdy konstruktywnych wniosków, bo będziemy zajęci polowaniem na winnych, szukaniem uzasadnień, czemu są beznadziejni i dowodzeniem, że zawsze byli. W sobotę Jagiellonia. Mamy problem na środku obrony - długa przerwa Mateusza Wieteski, sytuacja zdrowotna Artura Jędrzejczyka. W takiej sytuacji chyba para Igor Lewczuk - Ariel Mosór najbardziej się nadaje. W końcu po coś ten eksperymentalny skład w meczach z Lechią i Pogonią grał.
This is a comment on "Dyskusja W Stylu Wolnym"