A+ A A-
  • Zbyszek
Przed dzisiejszym meczem w obu ekipach panuje wielka nerwowość.Z wypowiedzi naszego trenera nic nie wynika. Mówi tak,żeby nic nie powiedzieć czyli prawi komunały , która nic nie znaczą jak "wysoki pressing" lub " ważna gra bez piłki". Podcza treningów po odprawach taktycznych można dostrzec iż Michniewicza kusi i korci zagranie tzw. niskim pressingiem ,a nie obroną strefową,ale z analizy gry Qarabaga wynika,że wypadałoby zagrać wydłużoną strefą z przeszkadzaniem w wyprowadzaniu piłki spod ich własnej bramki i cofaniem się formacjami pod naporem rywala. Oby nie było tak jak w znanej bajce Aleksandra Fredry "O osiołku" , którego kusiło i nęciło to i owo aż :" Oślina pośród jadła / z głodu padła". Smile. Michniewicz zna się na piłce i używa słów wysoki pressing jako skrótu myślowego, bowiem dziś bardzo rzadko drużyny grają wysokim pressingiem, gdyż jest to broń obosieczna i z silnym rywalem to jest samobójstwo ,a z wyrównanym nieopłacalne ryzyko. Wysoki pressing wyklucza bowiem grę strefową i jest rodzajem obrony indywidualnej , w której biorą udział wszyscy zawodnicy i polega na próbie uniemożliwienia rozegrania piłki i jej odbioru,a także na wywieraniu takiej presji,aby rywale popełnili błąd. Jeżeli przy takim graniu dojdzie do indywidualnego ogrania własnego zawodnika to następuje efekt domina. Dlatego zamiast tej przestarzałej metody gra się tzw, wydłużoną strefą i rywalom przeszkadzają w wyprowadzaniu piłki najpierw zawodnicy linii ataku. . Ostateczne ustawienie obronne kształtuje się wskutek zdobywania terenu przez rywali. Z dość pobieżnej analizy gry Qarabaga wynika,że po stracie piłki rywalom przeszkadza najwyżej 2 ich graczy, a kiedy rywal przekroczy środek boiska to ich ustawieniem są dwie linie 5-5 lub 6-4. Generalnie starają się grać bezpiecznie i ostrożnie , bez nadmiernego ryzyka. Mają dwie słabości ,a mianowicie kiepsko radzą sobie przy stałych fragmentach gry,a ich środkowi obrońcy są silni,ale mało zwrotni. W ataku stosują rodzaj taktyki walca wyprowadzając piłkę od tyłu i zmuszając rywali do wycofania się z ich połowy. Bardzo groźne są ich ataki przeprowadzane lewą stroną oraz wykonywanie rzutów rożnych. Trzeba uważać na ich środkowego napastnika, który jest szybki, sprytny i bardzo dobry technicznie.Nie wyobrażam sobie,żeby po prawej stronie na skrzydle nie zagrał Wszołek. Po prawej stronie obrony moim zdaniem powinien grać Jędrzejczyk w środku Lewczuk z Wieteską. Michniewicz mógłby rozważyć granie tym czym zaskakiwał rywali Berg,a mianowicie w systemie 4-4-2, z tym,że dwoma fałszywymi napastnikami byliby Karbownik i Luquinhas lub za jednego z nich Valencia ( u Berga byli to Duda i Radovicz). W każdym razie nie jest to rywal lepszy od Legii i przy dobrej formie fizycznej oraz dyscyplinie taktycznej jesteśmy w stanie ich odprawić z kwitkiem. Przy okazji dzisiejszego meczu nie możemy abstrahować od presji emocjonalnej jakiej poddani są gracze Qarabaga. W Nagornym Karabachu toczą się działanie wojenne , które mają podłoże terytorialne , etniczne i religijne. Przed 28 laty Nagorny Karabach, który znajduje się na terytorium Azerbejdżanu,a który zamieszkały był w większości przez Ormian zajęły wojska Azerskie i wymusiły exodus setek tysięcy Ormian do Armenii. W następnym roku z kolei wojska Armenii zajęły Nagorny Karabach i wypędziły setki tysięcy Azerów do Azerbejdżanu i Iranu.A ich miejsce zajęli Ormianie. Teraz sprowokowana przez nielegalne władze Nagornego Karabachu kontrofensywa wojsk Azerbejdżanu dała nadzieje większości graczy Qarabaga na powrót ich i ich rodzin do stron rodzinnych. Przy czym w tego rodzaju konfliktach nie ma dobrego rozwiązania i opowiadanie się po którejś ze stron , jak to np. uczynił Michał Listkiewicz jest skrajną nieodpowiedzialnością. W tym stanie rzeczy dzisiejszy mecz jest spotkaniem bardzo wysokiego ryzyka i musi być tak zabezpieczone,aby nie doszło do żadnych prowokacji i dobrze,że odbywa się bez publiczności. UEFA bowiem nakazała delegatom natychmiastowe przerywanie meczów z udziałem drużyn Armenii i Azerbejdżanu w przypadku jakichkolwiek incydentów o charakterze politycznym , etnicznym czy religijnym. I jeszcze o burzy w szklance wody czyli o przełożonych meczach Legii i Lecha. Mnie od lat wielu wielce ciekawi kogo, co i dla kogo reprezentują nasze "zacne" media. Wszyscy trenerzy drużyn ESy, bez żadnych wyjątków opowiedzieli się za zasadnością przełożenia meczów Legii i Lecha w ostatniej kolejce ESy.Natomiast media , na czele z PS podjęły nieprzytomną akcję deprecjonowania i kwestionowania takiej decyzji,a jeden palant , niejaki Bugajski ,napisał nawet,że to oszustwo równe korupcji. Jakże odmiennie zareagowały media Belgijskie, która zaatakowały tamtejszy związek,że kolejki ligowej nie przełożył. Jedyny, który się wyłamał u nas był prezes Pogonii, który zanim wychlał i coś nabazgrał powinien zapytać się własnego trenera. Lecz dając posłuch zbereźnemu pismactwu Zarząd ESy powinien meczów nie przekładać. I wówczas Pogoń i Śląsk powinny zostać ukarane walkowerem ( Pogoń dwa razy)ponieważ nie miały wystarczającej liczby zdrowych zawodników do gry. Bezczelność i głupota byłyby należycie ukarane.
This is a comment on "Dyskusja W Stylu Wolnym"