A+ A A-
  • Zbyszek
W meczu Leicester z Legią nie wydarzyło się nic czego byśmy się nie spodziewali. Zespół Leicester od początku przejął inicjatywę, narzucił swoje warunki gry i po zdobyciu 3 bramek traktował dalszy ciąg meczu treningowo. Dla Legii takie ulgowe podejście było korzystne, gdyż przy pełnym zaangażowaniu Anglików wynik mógłby być wielce zawstydzający. Oczywiście ktoś szukający usprawiedliwień dla tego czego usprawiedliwić się nie da, może powiedzieć, że bramki dla rywali padły po dziecinnych błędach naszych obrońców. Bo rzeczywiście pierwsze dwie to skutek odpuszczenia krycia w strefie przez Johanssona i brak zdecydowania w polu karnym Wieteski, a kolejną sprokurowali do spółki Jędrzejczyk i Miszta. Lecz nie ma co się samooszukiwać, bramki dla Angoli by i tak i tak padły, bo ich przewaga w każdym elemencie gry była zbyt duża. Tymczasowy trener przed meczem widział jedyną receptę na dobry wynik w gryzieniu trawy , tak jak by zawodnicy byli krowami. W naszej drużynie aż rzucał się w oczy brak zdecydowania w grze oraz brak umiejętności wymienienia chociaż paru celnych podań , nawet w sytuacji w której nasi zawodnicy nie byli atakowani. Byliśmy nieporadni tak w obronie jak i w ataku. Można tylko ubolewać ,że nasz zespół zatracił dyscyplinę taktyczną, która imponował w meczach z Dinamem , Slavią , Spartakiem i w Warszawie z Leicester, Kibice Legii znowu dali znać o sobie i zrobili jeszcze gorsze wrażenie od naszych zawodników. Trzeba powtórzyć słowa Boruca, że my się do Europy nie nadajemy. W tym natłoku złych wieści na wyróżnienie zasługuje tym razem tylko Mioduski, który nie tylko czyta C-L ,ale chyba wreszcie zaczyna rozumieć, że pisząc krytycznie kierujemy się dobrem klubu , bo to jest nasza bliska rodzina. Inaczej, niż ciepłym słowem nie jesteśmy w stanie pomóc. W wywiadzie tuż przed meczem prezes nareszcie przestał bawić się w dyplomację i zaprzestał dopieszczać zawodników i trenera. Chyba pojął ,że tani optymizm nie popłaca. Trener Gołębiewski został nazwany i słusznie trenerem tymczasowym , przy czym moim zdaniem nawet takim być nie powinien. Był to błąd prezesa , bowiem Legii na dziś był potrzeby trener, który umie pozbierać porozrzucane klocki , bo już to robił, a nie trener, który zaczyna pracę z drużyną od podstaw licząc, że efekty może przyjdą za kilka miesięcy. Podobnie prezes zarzucił zawodnikom brak dostatecznego zaangażowania , nieróbstwo ,a więc olewanie obowiązków i traktowanie klubu nie jako docelowego ,ale tymczasowego miejsca pracy. Ja jestem związany z Legią uczuciowo i osobiście od ponad 60 lat i różnie w tych latach bywało, raz pod wozem, raz na wozie, ale takiej obojętności zawodników wobec losu klubu nie zaznałem. Obecnej ekipy w ogóle nie obchodzi co się dzieje z klubem , ich interesuje tyko czubek własnego nosa. Legii potrzebny jest trener , który zacznie wymagać ,ale musi mieć wsparcie prezesa. Liczę, że wreszcie prezes słowa przekuje w czyn .
This is a comment on "Dyskusja W Stylu Wolnym"