- anma1
A co mi tam!
Mogę wystąpić w roli advocatus diaboli.
Kto bogatemu zabroni? Właściciel może robić co chce.
Czy po zwycięstwie w Moskwie i z Leicester, kiedy jeszcze nie było wiadomym w jaką czarną dziurę wpadniemy też by było tyle krytycznych wobec Prezia komentarzy i zagladania mu do kieszeni?
Czy my tu wszyscy jak jesteśmy, przypadkiem w jego sytuacji nie postąpilibyśmy podobnie? Bo my wszyscy jesteśmy wspaniali, mamy miłość do L w sercu i jesteśmy altruistami.
I z uporem maniaka (wiem wiem, powtarzam się) przypomnę - jak 90% tu obecnych i piszących, fetowało objęcie władzy przez Pana Biznesmena po Harvardzie po tym hazardziście nieudaczniku Leśnodorskim, który swoją awanturniczą polityką tranferową doprowadziłby niechybnie klub do bankructwa i upadku, jak nie przymierzając GKS Bełchatów, który właśnie dziś był umarł.
Pamięć mamy krótką, prawda? Pamietamy tylko to co tu i teraz.
Za chwilę możemy mieć Vannę Ly (choć osobiście wolę Gazprom
)
Było ajtiaj, nie ma iti (ale jest piękny stadion), był Leśnodorski, nie ma Leśnodorskiego (ale była Liga Mistrzów) był Mioduski, nie wiadomo co będzie dalej (ale mamy LTC).
Pasjonowaliśmy się meczami o Mistrzostwo Polski, nieraz ze sraczką w spodniach czekając wyniku z innego stadionu, dziś zgryzamy sobie sztuczne zęby w nerwach oglądając mecze z takimi tuzami jak Nieciecza czy Warta.
Życie.
Nasza miłość Legia.
Tak tylko pitolę ku paddierżaniu razgawora.
A Kartagina musi... yyyyy, LEGIA NIGDY nie spadnie.
Amen.
This is a comment on "Dyskusja W Stylu Wolnym"

