A+ A A-
  • gawin76
Obejrzałem mecz Lecha z Crveną Zvezdą i trochę jestem zniesmaczony. Oczywiście rozumiem różnicę w sposobie funkcjonowania, który zbliża Zvezdę raczej do modelu Dynama Kijów czy Szachtara Donieck sprzed dekady czy dwóch i fakt, że w parze z taką swobodą finansową idzie ciągłość budowy zespołu, jego regularne wzmacnianie itp., że Lech zmierzył się z drużyną ograną w europejskich pucharach, która jeszcze została dopakowana. Natomiast mam pełne przeświadczenie, że z tą drużyną można było jednak powalczyć. Tylko że po pierwsze kontuzje, po drugie rejterada Sousy, po trzecie chaotyczne i pospieszne wprowadzanie nowych zawodników, którzy nie są jeszcze gotowi, by brać na siebie ciężar gry, po czwarte przestrzelona forma (a byłem pewien, że tak doświadczony trener jak Frederiksen trafi z przygotowaniem fizycznym), po piąte brak jakiejkolwiek elastyczności taktycznej, arytmii, zejścia do niskiego pressingu. Grali z silniejszym przeciwnikiem i jeszcze mu pomagali zamiast przeszkadzać. Tylko że, cóż, fazę ligową europejskich pucharów i tak już mają zapewnioną, trzy lata temu zmiażdżył ich Karabach, a parę miesięcy później straszyli Fiorentinę w ćwierćfinale LK. W naszym przypadku zmylony krok oznacza znacznie poważniejsze problemy, taki jest między innymi ciężar gatunkowy walki o mistrzostwo Polski.
This is a comment on "Dyskusja W Stylu Wolnym"