A+ A A-
  • dalkub
#corazstarszy Widzę, że nie zrozumiałeś, więc postaram się trochę bardziej na około. Czy ja coś mam czy nie mam, nie tu najmniejszego znaczenia, choć widzę że chcesz brnąć w nieco osobiste dywagacje i wycieczki. Jakim jestem forumowiczem, co osiągnąłem a czego nie to też może nie warto oceniać - tak z pewnością na klub piłkarski mnie nie stać, a nawet jakby było to nie wydałbym na to złamanego grosza. Aczkolwiek mogę mieć na pewne tematy swoje zdanie, tak samo jak ty możesz mieć swoje Zacznijmy od początku: 1. Pan Papszun podpisał kontrakt z klubem Raków, bo chciał. Kontrakt go obowiązywał i powinien sie z niego wywiązać 2. Ponieważ wiemy, że czasami kontrakty się zrywa, wypowiada itp. to obie strony mają swoje prawa i obowiązki w zależności od tego jak się umówiły poprzez konkretne zapisy w umowie, a nie podczas pogaduchy między sobą, bo to później trudno udowodnić 3. Pan Mioduski zapragnął zatrudnić Pana Papszuna w trakcie trwania jego kontraktu z Rakowem, Pan Papszun się zgodził i zaczął czynić kroki oficjalne i nie oficjalne aby do sytuacji takowej doprowadzić, jednak obaj panowie chcieli się jakoś delikatnie mówiąc wykpić z obowiązków na niekorzyść pana Świerczewskiego. 4. Gdyby Pan Mioduski i pan Papszun chcieli załatwić sprawę na poziomie takim w jaki te sprawy się załatwia, to nie ujawniając niczego powinni zgłosić sie do Pana Świerczewskiego będącego w prawie i zapytać, czy się zgodzi i na jakich zasadach, przyjąć je albo nie, podjąć negocjacje itd. - po cichu, rozsądnie itd. 5. Pan Mioduski przystąpił do jakiś pseudo negocjacji kiedy okazało sie że pan Świerczewski pokazał Papszunowi wała i powiedział - możesz odejść ale na moich warunkach, albo płacisz karę za zerwanie umowy, bo w kontrakcie o odejściu do Legii nie ma nic 6. Ponieważ w moim mniemaniu panowie Papszun i Mioduski zachowali się nieetycznie i w sposób dziadowski - co w przypadku właściciela Legii przestało mnie dziwić,to pan Świerczewski zrobił praktycznie to co ja napisałem - z jednym wyjątkiem tj. Papszun pracował do momentu kiedy pan Świerczewski powiedział mu dobra, cześć dzięki idź już sobie, choć i tak kazał Legii coś tam zapłacić. 7. Moim zdaniem - można to nazwać emocjonalnym podejściem - takie zachowania należy piętnować, czyli podkupowanie pracowników na kontraktach i ja bym dokładnie w ten sposób nauczył obu panów pewnych standardów - nie ma najmniejszego znaczenia jakiego klubu to dotyczy. Powiem więcej - z pewnością było jeszcze kilkadziesiąt innych potencjalnych trenerów którzy mogli z dobrym skutkiem pokierować obecną drużyną z Łazienkowskiej 8. Na koniec pragnę przypomnieć, iż w monecie zwalniania Runjaića pan Papszun był o ile się nie mylę na bezrobociu - gdyby zatrudnić go wtedy byłoby i prościej i może już byłyby efekty jego pracy, a tak nieco smrodu poszło i tenże nadal trwa Chciałbym też abyś zrozumiał, że pan Mioduski jest tylko epizodem w historii Legii - była Legia bez niego i będzie też bez niego - nie trzeba utożsamiać osoby właściciela klubu z klubem, choć teraz ten klub niszczy. Nie wiem czy Legia może być ze mnie dumna jako kibica, być może nie, choć moim zdaniem powinieneś zadać sobie pytanie czy Legia może być dumna z posiadania takiego właściciela jak pan Mioduski - to pytanie w obecnej sytuacji klubu wydaje się być nieco ważniejsze niż to czy niejaki dalkub dobrym kibicem Legii jest czy też nie. Pożegnam cię moją nową świecką tradycją wymierzoną nie w klub a w jej obecnego włodarza czyli #Mioduski Won
This is a comment on "Dyskusja W Stylu Wolnym"