A+ A A-

Ondrej Duda w Bundeslidze

Dobiegła końca transferowa saga Ondreja Dudy. Słowacki pomocnik trafił do Herthy Berlin. Legia za transfer zainkasuje prawdopodobnie minimum 4,2 miliona euro.

 

Duda budził emocje od pierwszego meczu w barwach Legii. Ledwo zdążył pojawić się w Warszawie, a już stał się zawodnikiem wyjściowej jedenastki. W jego oficjalnym debiucie Legia zremisowała we Wrocławiu ze Śląskiem 1:1, a Duda zmarnował dwie ‘setki’. Do Legii trafił młodzieniec, który z marszu umiał zdobyć zaufanie trenera Henninga Berga i kolegów, a jednocześnie potrafił zawalić prostą sytuację, mając ‘patelnię’ kilka metrów przed bramką przeciwnika. Po ponad dwóch latach spory o Dudę trwają, chociaż są one rzecz jasna innego rodzaju. Czy powinniśmy martwić się, że Legię opuszcza piłkarz o bezdyskusyjnie nieprzeciętnych umiejętnościach i wielkim potencjale, czy cieszyć się, że szeregi naszej drużyny opuszcza zmanierowany gwiazdor, któremu brakowało motywacji do dalszej gry w barwach Legii?

Przede wszystkim pamiętajmy, że los Dudy był przesądzony od momentu, w którym postawił nogę na Łazienkowskiej. On nie przyszedł tu na lata. Przyszedł, żeby nabrać doświadczenia, wypromować się i ruszyć gdzieś dalej. Myślę, że większość z nas życzyłaby sobie, żeby do Legii trafiali tak utalentowani piłkarze, grali tutaj minimum dwa i pół roku, mając udział w dwóch mistrzostwach Polski, a potem odchodzili za kwoty będące w ścisłej czołówce rekordowych transferów z polskiej ligi. Sprowadzenie Dudy było bez dwóch zdań doskonałym ruchem Legii, ruchem, który opłacił się pod każdym względem.

Czy Duda mógł osiągnąć w Warszawie jeszcze więcej i wyraźniej zaznaczyć swoją obecność w naszym klubie? Być może tak. Zasadniczy problem polegał na tym, że ten piłkarz nie dorósł jeszcze do roli lidera drużyny. Inaczej wyglądał, będąc przybocznym znajdującego się w życiowej formie Miro Radovicia, inaczej, kiedy wszyscy spodziewali się, że to on stanie się centralną postacią zespołu. Nieodpowiednio pojmował swoją wiodącą rolę w drużynie, chciał błyszczeć niekonwencjonalnym dryblingiem czy podaniem, a jednocześnie brakowało mu staranności w realizacji podstawowych elementach piłkarskiego rzemiosła. Zupełnie innego Dudę widzieliśmy w reprezentacji Słowacji, gdzie dał się pokazać jako zawodnik grający na jeden kontakt, dużo biegający, bez szemrania akceptujący swoją pozycję w drużynie.

Czas Dudy w Legii dobiegł końca, ale osobiście mocno kibicuję mu w dalszej karierze i szczerze życzę, żeby zrobił karierę w mocniejszej lidze. Ma technikę, potrafi ustawić się na boisku, nabrał już sporego doświadczenia jak na 21-letniego zawodnika. Oby tylko nadążały mięśnie i… głowa.

Dyskusja (1)
1sobota, 23, lipca 2016 06:36
Zbyszek
Dudzie należy podziękować za to co zrobił dla Legii, zwłaszcza w 2014 roku. Potem było niestety gorzej. Stanowi on przykład tego jak powinna w dużym stopniu , moim zdaniem wyglądać polityka transferowa klubu.Sprowadzamy młodego , zdolnego gracza, dajemy mu szanse na wykazanie się i jak jest zainteresowanie nim to go sprzedajemy za kwotę kilkanaście razy większą od tej, którą za niego zapłaciliśmy /Duda kosztował Legię 300 tys, Euro/. Za te pieniądze znowu sprowadzamy młodych zdolnych i operację powtarzamy. Oczywiście nie wszyscy okażą się na tyle mocni, że znajdą się chętni na ich usługi. I ci u nas zostaną na lata i mogą stanowić trzon drużyny. Ja nie bardzo rozumiem te mocarstwowe ciągoty wielu kibiców żądających ,aby w Legii byli najlepsi zawodnicy globu. Niestety świat jest tak już urządzony,że są na nim lepsi i gorsi , mądrzejsi i głupsi, bogatsi i biedniejsi.Roztropność polega w tym przypadku na tym,żeby umieć ten stan dostrzec , go zaakceptować i umieć próbować swoje w nim położenie zmienić.Bo taka bezrefleksyjna gderanina dlaczego to oni są lepsi, a nie my jest powodem wyłącznie frustracji i samoudręczania się.
Również niejako z piłkarskiego punktu widzenia odejście Dudy to dobry krok. On się u nas nie rozwija i raczej ma małe szanse na rozwój.Z wielu powodów, a jednym z nich są jego wady nie pozwalające mu na pełną realizację skali talentu i zdolności. Duda bez piłki to znakomity zawodnik. Jest na boisku tam gdzie jest najbardziej potrzebny, on szuka gry i gra szuka jego.Wyjście na pozycję, asekuracja kolegów czy czytanie gry ma na światowym poziomie. Niestety nie panuje nad piłką w takim stopniu, aby dobre dla drużyny zamiary jej zagrania mógł w pełni realizować.Po prostu piłka nie jest mu posłuszna.Można powiedzieć,że dobre zagrania są wyjątkiem , a te złe, niecelne i straty piłki są regułą.Tej wady nie da się tak po prostu wyeliminować np. pracą trenera czy samoćwiczeniami. Musi być zawodnik w drużynie, który to potrafi i na poziomie pomocy koleżeńskiej pokaże co i jak należy czynić, aby piłka robiła to co gracz chce z nią zrobić. Gdyby więc w Legii grał Pan Lucjan,albo podobni jemu podobni to Duda miałby możliwość się u nas udoskonalić. Ale nie ma. I szkoda.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1