W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!
Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.
Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...
TRZYMAJMY POZIOM!

Teraz pytanie . Czy pozbawieni presji którą mogła pętać nogi w końcu zagramy z Lechią dobry mecz ? Czy odwrotnie mając zapewnione utrzymanie odpuszcza zupełnie i gładko polegną ? A może inaczej niż w ostatnich meczach grać nie potrafią ?
No kamień z serca spadł, to był fatalny sezon, którego prędko nie zapomnimy. Czas na podsumowanie sezonu przyjdzie później.
Pastwić się nad naszymi nie zamierzam, w końcu wygrali, ja pierniczę, ale nowy kontrakt dla Augustyniaka po takim meczu?
Ludzie odpowiedzialni za transfery podzielili potrzeby stołecznego na trzy kategorie - w zależności od stopnia potrzeb. Z prezentacji wynika, że Legia będzie poszukiwała nawet siedmiu nowych zawodników do podstawowego składu.
Priorytet I
Kompletny napastnik
Boczny atakujący (lewa/prawa) x 2
Pomocnik box to box x 2
Obrońca grajacy piłką (lewa/prawa) x 2
Priorytet !!
Szeroko ustawiany playmerker (lewa/prawa) x 2
Mobilny napastnik
Obrońca wygrywajacy piłkę (prawa)
Warunki kontraktowe
Kategoria A: 200 - 320 tys € / rok
Kategora B: 120 - 200 tys € / rok
Kategoria C: 50 - 120 tys € / rok
W idealnym scenariuszu Legia poszukuje zawodników w Unii Europejskiej od 20. do 28. roku życia (w zależności od pozycji). Na przykład “kompletny napastnik” powinien mieć powyżej 185 cm wzrostu, biegać powyżej 33,5 km/h, HSR (bieg na wysokiej intensywności) powyżej 700 m/90 minut.
Plany Legii sugerują, że latem szykuje się w Warszawie mała rewolucja - kończy się wiele kontraktów, ale ci z trwającymi umowami też mogą być pożegnani. Po pół roku spędzonym na ratowaniu Ekstraklasy i przyglądaniu się, jakie ma zasoby, Marek Papszun może teraz postawić więcej wymagań pod swój styl gry.
Pierwszym transferem Legii ma być środkowy obrońca Zoran Arsenić."
źródło: https://www.meczyki.pl/newsy/pilka-nozna/wiele-potrzeb-malo-pieniedzy-oto-plan-transferowy-legii-warszawa-nasz-news/301469
Tyle teoria, będzie asumpt do zweryfikowania jak założenia sprawdzą się w praktyce. Brak podpisu Michała Żewłakowa pod tymi założeniami to przypadek?
Cóż czas zweryfikuje twoją nadzieję Dalkubie i moje obawy.
Jeżeli zakontraktujemy Arsenica, to trójkę obrońców będą tworzyli Piątkowski, Augustyniak, Arsenić a Janek Leszczyński będzie jedynie w odwodzie na wypadek kontuzji.
Czy Jakub Żewłakow wygra rywalizację z Rajovicem lub z Rafałem Adamskim albo nawet z Biczachczjanem? Oby, ale śmiem wątpić, a przecież mamy zakontraktować do ofensywy i nowych piłkarzy.
Na dziś nie mamy żadnego grajka do szybkiego kontrataku i w tej sytuacji Kovacik nie dostał nawet cienia szansy, czy zatem można liczyć że szczawik otrzyma okazję do wykazania się jesienią?
Młody zagra jak będzie spełniał oczekiwania, dodatkowo będzie wiedział że jak ogra młodego to go sprzeda i będzie miał ecie pecie na kolejnych grajków
Skoro ma być biednie, to stanowisko head of football operations powinno w ogóle ulec kasacji. Bez takiego heada można żyć i dobrze funkcjonować.
Mi też ten Brukbet nie daje spać. Wielka rola Papszuna w tym, żeby powściągać euforię po Widzewie i kazać twardo stąpać po ziemi. I wielka rola zawodników w tym, żeby to do nich dotarło. Tam jest bardzo ciężki dla nas teren. W poprzednim meczu ligowym tam rozgrywanym, za Vuko w 2022, była czerwona kartka dla Lopesa. I z meczu, w którym Legia przeważała zrobiła się trudna końcówka, gdzie trzeba się było modlić o 0-0.
Co do przyszłego sezonu, wydaje się potwierdzać zatrudnienie Arsenicia. Nie mam uwag do tego, jak grał w Rakowie - często dobrze. Ale Legia ryzykuje ze względu na historię kontuzji tego zawodnika. Z Recą było podobnie i nie wyszliśmy na jego zakontraktowaniu dobrze. Z Arseniciem dochodzi bonus w postaci udanej współpracy zawodnik - trener w Rakowie. Tak jak z Kunem i Piątkowskim. Ale z czasem będę oczekiwał od Papszuna, aby zbytnio nie polegał na byłych współpracownikach z Rakowa.
Myślę, że doniesienia o naszych przyszłych transferach są takie, że jeszcze 10 razy się zmienią. Ja tylko mam nadzieję, że Legia nie będzie robić żadnej ofensywy transferowej. Nauka z ostatniego lata była chyba mocna. Mam nadzieję, że włodarze ją zapamiętają. Jeśli znowu rozciągniemy w czasie pozyskanie wielu nowych piłkarzy, to już trzeci raz się nie wybronimy przed spadkiem (zakładam, że w trwającym sezonie jeszcze nam się uda). Mamy niską trafność w transferach. Wg. mnie, jest to skorelowane z liczbą nowych zawodników w danym oknie - im więcej zatrudniamy, tym słabiej trafiamy. Jeśli ma zostać dotychczasowa władza, to niech Legia zacznie postępować odpowiedzialnie - lepiej mało transferów, ale przemyślane. Jak zimą.
Młodzi? Ciekawe myśli formułuje Piotr Urban (na legia.net za PS). Niefajnie, że u nas się zmienia polityka Akademii, gdy są zmiany na górze. A u nas często są. Właśnie dlatego tak się chwytam jak ostatniej deski ratunku podanej przez Dalkuba nowiny o ofertach odkupienia Legii od Mioduskiego. Już czas na bardziej stabilne i bardziej odpowiedzialne kierowanie klubem.
Kiedyś Maciej Skorża gdy prowadził Legię, twierdził że nie wystawia młodych bo nie są wystarczająco dobrzy na pierwszy skład, mistrzostwa nie zdobył, przyszedł za niego Urban postawił na "młodych gniewnych" Furmana, Łukasika i mistrzostwo zdobył. Czy to znaczy, że uważam Urbana za lepszego trenera od Skorży? No właśnie, chyba jednak nie, z tym, że Skorża tak jak Papszun woli minimalizować ryzyko związane z chimerycznością formy młokosów i preferuje doświadczenie. U Skorży trzeba było być wybitnie uzdolnionym jak Wolski żeby łapać się do pierwszej jedenastki.
Papszun jawi mi się jeszcze większym sceptykiem odnośnie młodych niż Skorża, co nie definiuje go negatywnie jako trenera, ponieważ i w Rakowie i w Legii (Augustyniak, Kun) zdołał wydobyć z doświadczonych ligowych wyjadaczy to co u nich najlepsze. Potrafił zaadoptować do Ekstraklasy 24-letniego Adamskiego który i w Zagłębiu i w Warcie od niej się odbił. To nie zmienia tezy, że gołowąsy mają u niego jednak raczej pod górkę.
Media zaczynają się rozpisywać o planowanych transferach do klubu z nastawieniem na piłkarzy z kartą na ręku. Dlatego szukałbym wypożyczenia i dla Jakuba Żewłakowa i dla Samuela Kovacika i dla Jana Leszczyńskiego. Powinni się ogrywać na możliwie najwyższym poziomie a nie siedzieć na ławce czekając na okazję. Kiedyś wypożyczani byli i Rzeźniczak i Jędza i wyszło im to tylko na dobre. W ostateczności pozostaje Pogoń Grodzisk M. ale wolałbym jednak level szczebel wyżej.
Z Kacprem Urbańskim jest całkiem odmienna sytuacja. Tu albo trener z piłkarzem dostosują się do wzajemnych wymagań i tego jak postrzegają funkcję i rolę na boisku, albo zyskają wzajemne zaufanie, zrozumienie albo z tej mąki nie będzie chleba. Kacper jest na dużym "zakręcie" swojej kariery, wydaje mi się że postrzega siebie jako futbolowego artystę, ale te uwertury na boisku za bardzo mu nie wychodzą. Papszun natomiast jawi mi się jako trener szukający piłkarzy poświęcających się dla drużyny, realizujących ściśle założenia taktyczne, predysponowanych do gry na dużej intensywności, natomiast na "solistów" z momentami artyzmu patrzy raczej podejrzliwie. Co prawda i Papszun potrzebuje swojego "Ivi Lopeza" w Legii ale czy mógłby nim zostać Kacper Urbański? Niby papiery na duże granie posiada, z drugiej strony, po prawdzie ciężko to widzę ... ???
Co do Bobića to byłby jednak mały skandal gdyby został . Pieniędzy brak, to fakt , a marnujemy na takiego lenia .
Przepraszam bo teraz zupełnie od czapy . Chodzi o dzisiejszy półfinał LM . Przeraża mnie ten owczy pęd dyktowania karnych za każdą rękę w polu karnym .
w obecnej sytuacji mimo że nie jestem admiratorem to Papszun okazuje się być najlepszym wyborem dla Legii, a to że nie wpuszcza teraz młodych? Ja też bym nimi nie grał, bo potrzebuję odpowiedzialności i stabilizacji, a nie fantazji i kreatywności - dlatego pierwsze skrzypce gra Kun. Tak będzie aż utrzymanie będzie pewne, a zakładam że wprowadzanie młodzieży rozpocznie się od nowego sezonu.
I jeszcze jedno Papszun wpuści młodego jak będzie pewny że mu zrobi robotę vide Adamski, dlaczego nie gra Urbański? bo nie broni, bo się nie przykłada, a jednocześnie niewiele daje do przodu
2. Redaktor Lipiński w C+ głośno, publicznie objawił że trener Papszun z dyrektorem Zewłakowem za bardzo za sobą nie przepadają. Jeżeli tak, to cała władza w ręce tego pierwszego, niech On dobiera sobie dyrektora wedle swoich potrzeb.
3. Redaktor Gołaszewski w programie Poznań vs Warszawa na kanale Meczyki.
"Ustalenia dotyczące piłkarzy i pionu sportowego zapadają. Wiem, że rozmowy odnośnie przyszłości Bobicia trwają od jakiegoś czasu - jeszcze nic nie zostało podpisane, ale zakładam, że zostanie w Legii."
Nic nie rozumiem!? Ale nie muszę! Jeżeli Bobić zostanie, to znak że kasy mamy jednak sporo i będziemy inwestowali w następców Weisshaupta.
Może za Bobićem wstawił się Papszun, że ten sprowadził Rajovica bez którego jedenastki Legii trener sobie nie wyobraża!?
4. Weszlo: "Widmo braku gry w Europie na tyle przeraziło Raków Częstochowa, że klub zmienił trenera po ledwie kilku miesiącach pracy. Łukasz Tomczyk został zwolniony nagle, bo na szczycie zapadła decyzja, że trzeba ratować sezon i zapewnić sobie miejsce w pucharach."
Michał Świerczewski jest jednak w gorącej wodzie kąpany, a już samemu go namaściłem na guru wśród polskich właścicieli klubów.
Ktoś gdzieś dowodził że z Markiem Papszunem Raków w tej chwili biłby się z Lechem o mistrza! Być może, ale ja mam z Papszunem zgryz. To znaczy, cała nadzieja w nim, tyle tylko, że przy tym jego pragmatyzmie, to musimy szybciutko wypożyczyć wszystkich młodych zdolnych, niech się ogrywają gdziekolwiek bo przy Papszunie zbyt wielu minut na murawie nie uświadczą.
Też rozmyślam o tym, co może się wydarzyć w następnym sezonie. Jeszcze się, co prawda, nie utrzymaliśmy, ale wiadomo: ‘do przodu wciąż wyrywa głupie serce’.
Piszesz o nastawieniu ludzi. Przywilej kibica jest taki, żeby wiecznie chcieć więcej i być niezadowolonym ze stanu posiadania. Normalna rzecz. Władze Legii natomiast po prostu niech niczego już nie mówią. To już nie chodzi o to, że ich słowa mają się nijak do rzeczywistości. Gorzej, że wystawiają klub na pośmiewisko. Cisza będzie najlepsza.
Piłkarsko chyba nakreśliłeś scenariusz maksymalny. W normalnych warunkach też liczyłbym na efekt długotrwałej pracy Papszuna. Ale to byłoby oszukiwanie samego siebie. Stabilizacji składu nie będzie, będą odejścia, a z trafnością transferów przychodzących - wiadomo jak u nas jest. No i tych nowych trzeba będzie zgrać z resztą. Im ich przyjdzie więcej, tym będzie to trudniejsze. Po Samuelu Kovaciku widać, jak w Legii trudno o to, aby młodzi, nawet utalentowani i pracowici, weszli do drużyny.
Sądzę, że to co widzimy tej wiosny (średnia 1.615 punktu na mecz) to górny pułap naszych możliwości. Teraz jest czynnik sprzyjający w postaci mobilizacji, strachu przed spadkiem. Raczej spodziewam się, że w nowym sezonie nastąpi, przynajmniej na początku, rozprężenie. ‘Wyższe cele’ dzisiaj wydają się zupełnie nierealne. Jeśli nie będzie walki o utrzymanie, to już będzie dużo.
Też mam obawy o postępowanie Mioduskiego. Jeśli pozaciąga nowe pożyczki, aby ‘wzmocnić’ drużynę ‘na już’, to bokiem nam to wyjdzie. Niech pracuje nad tym, jak odejść, a nie jak trwać.
Dalkub pisał, że na stole są poważne oferty. Jeśli w czymś pokładać nadzieje, to chyba w tym.
Po dzisiejszym wieczorze temperatura albo nieco ostygnie, albo będziemy gotowali się w wrzątku.
Wbrew poprzedniemu zdaniu pokuszę się o tezę, że i Legia i Widzew z czterech ostatnich meczów przynajmniej po dwa wygrają i raczej się utrzymają, chyba że 42 lub 43 punkty tego nie zapewnią. Czyli nie chciałbym umniejszać skali ważności ale dzisiejszy mecz jeszcze o niczym nie przesądzi, nie rozstrzygnie. Natomiast podtekstów przy nim jest tyle, że z pewnością jawi się jako ekscytujący.
Info o zainteresowaniu Elitimem przez Widzew obojętnie czy jest to tylko przedmeczowa podpucha, czy istnieje coś na rzeczy, to niewątpliwie stanowi to zagranie przez Dobrzyckiego na nosie Mioduskiego. Na dziś powstaje wrażenie że Dobrzycki każdemu piłkarzowi "z kartą na ręku" może zaproponować lepsze warunki finansowe niż może uczynić to Legia. Kapuadi był pierwszym pstryczkiem w nos, teraz awizowany jest kolejny.
Z kolei dotychczasowe losy Dobrzyckiego w Widzewie pokazują że "biznes futbolowy" nie jest tak oczywisty jakby się wydawało. Walizka mamony nie powoduje że klub od razu niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przeobrazi się z kopciuszka w królewnę. Psu na budę Elitimowi Widzew jeżeli spadnie z Ekstraklasy i góry złota mogą nie wystarczyć do angażu.
Mamy dwóch właścicieli, którym wydawało się że futbol to nie jest rocket science a tu zonk.
Mamy również dwóch trenerów, jeden pragmatyk który chciałby swoją legendę utwierdzić w Warszawie, a drugi "motywator" walczy żeby swoją "legendę" zbudować w Łodzi. Zatwardziały w duszy legionista uratuje Widzew?
Losy obu trenerów niewątpliwie się ważą, Papszun jeżeli zawiedzie to być może posadę i tak utrzyma z zadaniem wydźwignięcia drużyny z zapaści, ale ... jeźdźcem na białym koniu zbawiającym Legię już nie będzie. Mit upadnie?
@Lasica niestety, dobrze to już było i w najbliższym czasie to nie wróci. Takie życie. Nie pierwszy i nie ostatni klub który miał momenty świetności, ale popadnie na jakiś nieokreślony czas w przeciętność(oby tylko). Dla mnie osobiście ironią losu i najsmutniejszym faktem jest to, że najprawdopodobniej ta LK, w pewien sposób dziecko między innymi Dariusza Mioduskiego, pozwala polskim klubom na rozwój finansowy, sportowy. Bez nas, gdzie jednak spore podwaliny pod ranking klubowy dołożyliśmy. Przykre to.
Cześć Aleksander, nowy tu jesteś?
Kolejne trafne spostrzeżenie.
Nie schlebiaj sobie, bo jesteś na to zbyt mały, wbrew własnemu wyobrażeniami o sobie (egocentryzm i narcyzm w jednym?). Nie znasz mnie więc, odpuść sobie takie wycieczki. Twój wpis to klasyczny przykład pustego wywyższania się, dużo pustych słów o ‘poziomie’, zero konkretów oraz żadnych argumentów. Zamiast pokazać tę rzekomą jakość, ograniczasz się do personalnych wycieczek, bo tylko to potrafisz robić i to nie od dziś. Paradoks polega na tym, że to właśnie twój komentarz najbardziej odstaje i to nie w tę stronę, o której myślisz. Za to protekcjonalny ton i "przypadkowe" porównania masz opanowane bardzo dobrze. Jeśli to ma być ten standard, do którego aspirujesz, to chyba coś tu się wyraźnie nie spina. Jeśli w ten sposób rozumiesz "wyższy poziom", to rozmowa na sensownych zasadach raczej się tu nie wydarzy. Zresztą udowadniałeś to już tutaj nie raz. I na koniec, to nie ty będziesz mi mówił co mam pisać, gdzie i jak. Tak, też nie jesteś dla mnie partnerem do rozmowy, więcej czytając twoje wpisy mam absmak i od jakiegoś czasu ich nie komentuje, proponuje zrób to samo.
Naprawdę nie dostrzegasz różnicy w poziomach wpisów swoich i pozostałych osób piszących tutaj? Przyszedłem na czarną-e(L)kę.pl, bo podobało mi się to, jak tutaj ludzie piszą. Chciałem móc pisać swoje myśli wśród myśli ludzi mądrych, mądrzejszych ode mnie, a nadto obdarzonych często umiejętnością układania świetnych wypowiedzi. Mogę to powiedzieć w zasadzie o każdym piszącym tutaj. Z jednym wyjątkiem. I kontrast jest ogromny. I akurat z Twojej klawiatury wyszedł wpis o 'potencjale intelektualnym'. To trochę tak jakby Borys Jelcyn ganił innych za brak trzeźwości.
No tak Legia jest tak świetnie zarządzana, że od kilku lat nie zdobyła MP, drugi raz walczy o utrzymanie, zespół jest w rozsypce, mając największy potencjał marketingowy i kibicowski, ma również gigantyczne długi, które Mioduski sam wygenerował. Jesteśmy w tak czarnej de. w jakiej jeszcze chyba nigdy nie byliśmy. No jak mawiał klasyk -
"Pieniędzy nie ma i nie będzie".
No ciekawe czemu. jaki tu się psikus wydarzył?
"Legia nauczy się dobrego gospodarowania skromniejszymi środkami, skoro, będąc bogata, zajmowała się przepalaniem pieniędzy."
No na pewno tak będzie, Dariusz M. już o to odpowiednio zadba, wszak to bardzo wiarygodna persona.
Creme de la creme, po prostu uwielbiam takie stwierdzenia -
"Wiadomo, najmądrzejsi na świecie są kibice. Jakoś fortun na obstawianiu wyników nie zbili, sukcesów piłkarskich i trenerskich nie osiągnęli, ale wiedzą najlepiej. "
Idąc twoim tokiem myślenia, proponuję ci zamilczeć w każdym temacie, w którym nie jesteś ekspertem z udokumentowanym dorobkiem naukowym, i nie ważne czy to będzie sport czy cokolwiek innego, więc chyba musisz w ogóle zamilczeć.Sad but true.
Pamiętaj - nie wolno wznosić się za wysoko, wiesz jak jest.
'Najgorsze jest to, że tam nie ma żadnego potencjału intelektualnego by ten klub wydźwignąć z zapaści'.
Tak.
Za to w tej wypowiedzi i jeszcze następnej potecjał intelektualny - całkiem, całkiem. Wiadomo, najmądrzejsi na świecie są kibice. Jakoś fortun na obstawianiu wyników nie zbili, skucesów piłkarskich i trenerskich nie osiągnęli, ale wiedzą najlepiej.
Pieniędzy nie ma, może wreszcie Legia nauczy się dobrego gospodarowania skromniejszymi środkami, skoro, będąc bogata, zajmowała się przepalaniem pieniędzy. Jak pokazują przypadki Hindricha i Adamskiego, można taniej, a lepiej.
Bartosz Kapustka - dobry piłkarz. Ale co ze zdrowiem? Teraz nas na pewno nie będzie stać na zawodnika, owszem, dobrego, ale który często pauzuje. Pankov? Żałuję, że odchodzi. Najmniej zawodził w tym sezonie. Już zimą były wieści o tym, że chce zarabiać więcej i ma ku temu sposobność. Od przegranego meczu z Pogonią w PP, wiadomo było, że w pucharach nie zagramy. Więc szanse na zatrzymanie go były iluzoryczne. Sam by musiał chcieć pracować za mniejsze pieniądze. Elitim? Podobnie jak Pankov. Wszystkich trzech żal.
Nsame zarabia zbyt wiele, a takiej formy jak w lipcu, sierpniu nie prezentuje. I nie wiadomo, czy zacząłby. Za drogi jest.
W ogóle, Legia, jeśli spadnie, stanie przed o wiele ważniejszymi dylematami niż ten czy tamten piłkarz. Np. czynsz za stadion jest w sam raz na kieszeń ekstraklasowego krezusa, a nie 1-ligowca. LTC, utrzyamnie stadionu, pensje, akademia.
W tym, bardziej niż w niepewnym przecież odejściu Mioduskiego, dostrzegam szansę na reset. Bieda często uczy dojrzałości, odpowiedzialności. I jeśli się ten reset zdarzy, nie będzie szybki, radosny, ani łatwy. Długo się będziemy wydobywać. I nie wiemy, z jakim skutkiem.
Jeśli z kolei się utrzymamy, to będzie to zdarzenie radosne, ale jednocześnie odwleczenie katastrofy w czasie. Znowu zacznie się 'Szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiędzie, Ja z synowcem na czele, i - jakoś to będzie'.
No i mamy wspaniałe info przed arcyważnym meczem z Widzewem, który być może zdegraduje z ekstraklasy jedną z drużyn -
"Widzew Łódź błyskawicznie reaguje na poważną kontuzję jednego ze swoich liderów, Lukasa Leragera, i ponownie kieruje wzrok w stronę Legii Warszawa. Jak ustalił Tomasz Włodarczyk z serwisu "Meczyki" priorytetowym celem transferowym łodzian jest Juergen Elitim. Negocjacje już trwają. "
Mam nadzieję, że to nie jest prawda, tylko celowe info aby zrobić zamieszanie w Legii przed tym meczem.
To oświadczenie w tym momencie sezonu jest zaskakujące. Pankov mógł z tym poczekać, nie zrobił tego, ciekawe co nim kierowało by to teraz opublikować? Czy jest w tym jakieś drugie dno?
Odnośnie Mioduskiego to ja kompletnie nie widzę przyszłości dla Legii pod jego rządami. Ten facet jest już tutaj spalony. Nie wiem czy do niego cokolwiek dociera z tego co się dzieje z Legią, z Legią którą sam doprowadził w zasadzie do upadku, swoim nieudolnym zarządzaniem przez te wszystkie lata. My możemy wszyscy tutaj się rozpisywać godzinami jak to powinno wyglądać, co powinno być zrobione itp. tyle tylko co z tego? Obecna Legia to jest piramida nieudolności, mierności, przypadkowości, bylejakości, fatalnego zarządzania itd. To co robi zarząd pod jego przywództwem to jest działanie wbrew logice. Najgorsze jest to, że tam nie ma żadnego potencjału intelektualnego by ten klub wydźwignąć z zapaści, stąd ten trwający regres od kilku lat, w tym nie ma żadnego przypadku. To jest tylko konsekwencja tego burdelu o czym min. ja piszę. Ten człowiek swoim zacietrzewieniem ma dużą szansę udupić ten klub na lata. Najbliższy mecz z Widzewem może się okazać pogrzebem Legii i to jest miara niewiarygodnego upadku Legii...
Ogłaszam, że tego lata odejdę z Legii. Ta decyzja była dla mnie i mojej rodziny bardzo trudna, ale nie miałem innego wyboru. Z waszego pięknego miasta i klubu zabieram ze sobą wyłącznie najlepsze wspomnienia, a jednymi z najważniejszych jesteście wy – kibice. Czułem się szanowany i kochany. Dziękuję za wasze wsparcie i do zobaczenia na ostatnich nadchodzących meczach.
Radovan Pankov"
Plus wypowiedź Michała Żewłakowa dla C+
"Prowadzimy rozmowy z Elitimem. Na razie nie rozmawialiśmy z Bartkiem Kapustką. Przed Nowym Rokiem dyskutowałem z Kacprem Tobiaszem, ale dostałem odpowiedź, że oferta umowy nie pasuje, więc chyba obrał inny kierunek. Chcielibyśmy przedłużyć kontrakt z Radovanem Pankovem, ale musimy mierzyć się z jego wymaganiami i innymi propozycjami (nieaktualne! przyp.wł.).
Nsame? Trudno powiedzieć. Głównie chodzi o jego zdrowie i fizyczność. Rozmawiamy z Rafałem Augustyniakiem. Myślę, że będziemy rozmawiać z Patrykiem Kunem, ale nie daję gwarancji, że zakończy się to owocnie. Artur Jędrzejczyk? Ma już swoje lata. Jeśli chodzi o stan zdrowia, to nie będzie jak wojownik do każdego zadania."
Obojętnie czy to w pierwszej lidze, czy w Ekstraklasie ale bez pucharów, przyszły sezon jawi się ... ubogo!
Zamienimy uznanego ale już w wieku oldboya Jędzę na 32-letniego Zorana Arsenica, za Tobiasza zakontraktujemy za darmochę Brkica i ... co dalej?
Bez wyzwisk i złorzeczenia, bo według mnie jest to zbędne, ale Dariusz Mioduski znalazł się pod ścianą i chyba to sobie uświadamia i jeżeli sny o potędze są jeszcze aktualne ... to musi nastąpić jakieś "nowe otwarcie", strukturalne dofinansowanie, odsprzedanie części udziałów, wprowadzenie "syndykatu" nowych akcjonariuszy. Pożegnanie panów Bobića, Żewłakowa, Herry, przeoranie panów "dyrektorów" z Ł3.
Mam trochę wyrzuty z powodu pewnej swojej brzydkiej cechy: niektórym ludziom Legii mocniej pamiętam to, co było złe. Tak było, niestety, również w przypadku Jacka Magiery. Wspominając go, często myślałem o nieudanym starcie sezonu 17/18, częściej niż o tym, co zrobił dobrego jako piłkarz, trener i w ogóle człowiek. Teraz mi głupio. Przecież takich cech ludzkich, jakie on miał, obecnej Legii często mocno brakuje.
Wyrazy współczucia dla Rodziny.
[*]
[*]
Wyrazy współczucia dla Rodziny i Bliskich.