Logo

W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!

Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.

Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...

TRZYMAJMY POZIOM!

Dyskusja (37016)
36746poniedziałek, 05, styczeń 2026 23:02
corazstarszy
Barcię ma wykupić Las Palmas (albo już wykupiło, straciłem wątek), Burcha - Servette Genewa. Gazety nadto piszą, że Kapuadiego obserwuje Torino i że Pankov się nie dogadał ws. zarobków i na dodatek też pilno mu odejść. Przychodzi Jan Leszczyński z rezerw. Pustki nam się porobiły w obronie, lub też lada dzień mogą się porobić. Ba, po tym, co Kapuadi demonstrował jesienią, to może nawet by nie było źle, gdyby sobie poszedł. Dodatkowo, przebywa na PNA. Jak wróci, to może być różnie. Np. uczestnik Euro 2016 Tomasz Jodłowiec długo nie potrafił wrócić do normalnej gry w klubie po udziale w turnieju. Mogą być potrzebne nowe postacie. I tutaj cała nadzieja w M. Papszunie, który ma nie tylko mieć prawo, ale ma obowiązek opiniować. Dlatego nadzieja w nim, że chyba mało kto ma zaufanie do dyrektora sportowego. Skoro zasilił atak Miletą Rajoviciem, to strach pomyśleć, kogo jest w stanie sprowadzić na obronę. Podobnie pan head of football operations. Czytam, że wczoraj piłkarze mieli wieczorem pierwszą odprawę z nowym trenerem. I że swój speech do nich wygłosił również dyrektor sportowy. Dla mnie to trochę dziw nad dziwy - co on tutaj jeszcze robi? Skoro nie poleciał ze stanowiska, to widzę dla niego tylko jedno zadanie - jak najlepiej spieniężyć tych zawodników, których mniej cenimy, a którzy pobierają godziwe lub bardzo godziwe wynagrodzenie. Słowem, ma odnaleźć gdzieś na świecie Michała Żewłakowa bis, który zapłaci 3 mln euro za Miletę Rajovicia. Nabałaganiłeś, to posprzątaj. Nie wiem, co to będzie. Ale komfort życia psychicznego wzrasta, gdy Legia nie gra w porównaniu z okresem, kiedy gra.
Dodatkowo na legia.net jest napisane o dzisiejszym treningu ‘Intensywność była na wysokim poziomie, nikt się nie oszczędzał. Obecność nowego sztabu szkoleniowego wyzwoliła dodatkowe pokłady energii w zawodnikach. ’. Tego nie rozumiem - jesienią piłkarze mieli za mało stymulatorów? Przecież tyle przegrali, że chęć rehabilitacji po przegranej powinna ich zachęcić do odpowiednio intensywnej pracy i nieoszczędzania się jeszcze jesienią. Ale nie. Energii im brakowało i czekali na nowego trenera, żeby im wróciła. Bardzo mi się takie podejście do pracy nie podoba. Nie wiem, czy Papszun da radę.
36745piątek, 26, grudzień 2025 00:23
Krzysztof Jastrzębski
I oby takich jak @iocosus, było jak najwięcejSmile i tych nie nazywanych z imienia. Dzięki za Was wszystkichSmile
36744czwartek, 25, grudzień 2025 07:43
iocosus
Zdrowych i Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!

Oby jeden zamienił stado wielbłądów na kilka kotów, ale za to prawdziwych kocurów, oby drugi nie tylko z gadki miał powody do satysfakcji. Dla trzeciego, żeby i w Warszawie udowodnił, że jest Lwem, że jest guru, którego wszyscy słuchają i za którym wszyscy pójdą w ogień! Żeby ci co biegają i kopią odkryli sens tego co robią, nie tylko dla mamony, ale i inną wartość odnaleźli dla siebie samych. Niech zamienią to w determinację w drodze do sukcesu! Dla Tych co czytają, w tym miejscu, pogody ducha! Wystarczy!
36743środa, 24, grudzień 2025 13:39
Krzysztof Jastrzębski
Wesołych świąt! Oby lepszego roku 2026 w każdym aspekcie Smile
36742środa, 24, grudzień 2025 09:12
gawin76
Zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt dla wszystkich użytkowników i czytelników czarnej-eLki!

Za pasem 2026, oby lepszy od 2025 Smile
36741poniedziałek, 22, grudzień 2025 22:17
Baron
Nie chciałem sie Dalkubowi wcinać między wódkę a zakąskę ale, nie muszę być wirtuozem gitary by ocenić czy Steve Vai zagrał genialnie na płycie np. Franka Zappy czy np. chałturę za niezły hajs dla kogoś innego znanego, nie muszę być premierem rządu RP aby ocenić pracę np. premiera Morawieckiego czy Tuska, nie muszę być piłkarzem pokroju np. Lewandowskiego by oceniać jego grę w danym meczu czy w danym momencie. No i nie muszę być też Świerczewskim czy Mioduskim by oceniać ich pracę jako właścicieli, prezesów swoich klubów itd.
A argument -

" On jest szanowanym właścicielem i biznesmenem, a Ty jesteś szanowanym forumowiczem. "

Jest już klasycznym kopem w cojones, bo na tej zasadzie można by za przeproszeniem zamknąć mordę każdemu. Bez tych forumowiczów, kibiców itd. futbol byłby sportem niszowym, bez kibicowskiego vox populi ten biznes można by zamknąć. Współczesny futbol ale nie tylko doskonale spełnia definicję hedonistycznego hasła z czasów imperium rzymskiego - "panem et circenses", więc tak, jeszcze raz się powtórzę - mamy prawo oceniać, krytykować bez względu na status społeczny, czy to się ci szanowny użytkowniku tego forum podoba czy nie. Fakt nie opinia.
36740poniedziałek, 22, grudzień 2025 21:29
gawin76
Jestem w stanie wyobrazić sobie, że wykupienie Papszuna stanowiło dla Legii problem bądź to finansowy (oczywiście takiego przekazu nikt z klubu nie wypuści nawet na torturach), bądź proceduralny (brak odpowiedniej pozycji w budżecie), a wiara, że Papszun sam to załatwi jedną rozmową ze Świerczewskim, była w najlepszym razie naiwnością.

Natomiast ja w tym wszystkim widzę przede wszystkim potężnego gonga dla Rakowa i osobliwie bawi mnie kreowanie Świerczewskiego na jakiegoś arbitra elegantiarum. Kluczowy pracownik jego organizacji był zdeterminowany, żeby nawet nie odejść, tylko wręcz walnąć drzwiami dosłownie z dnia na dzień. Zatrzymać go Świerczewski nie mógł, bo to przecież nie plantacja bawełny w Luizjanie w XIX wieku, więc łamiąc dane słowo i posyłając w bój tuziny zaprzyjaźnionych dziennikarzy, osiągnął tyle, że odwlekł to wszystko o spektakularne trzy czy cztery tygodnie. Co za standardy, jaka nauczka dla Legii, Mioduskiego i Papszuna, no po prostu wow.
36739poniedziałek, 22, grudzień 2025 19:31
dalkub
a oto i fragment wypowiedzi pana Świerczewskiego, jak ocenia delikatnie działanie Legii, mówiąc na końcu że się dogadali na to że nie będą komentować

"– Słowa Frediego Bobicia o błyskawicznym dogadaniu z Papszunem i walce z Rakowem? Nie odbierałem tego w jakiś zły sposób. Dla mnie dziwne było to, że Legia nie chciała zaoferować kwoty, której oczekiwaliśmy. Ten temat był do szybkiego spięcia, w przypadku osiągnięcia porozumienia finansowego. Z mojej perspektywy, uważam, że ten ruch Legii nie był najmądrzejszy. Gdyby stołeczny klub zapłacił pieniądze, to – tak mi się wydaje – miałby więcej punktów w Ekstraklasie i pewnie dalej grałby w Lidze Konferencji. Znam też motywację warszawiaków. Nie chciałbym wnikać w szczegóły, ale to nie jest zerojedynkowe, że Legia zachowała się w taki sposób, który w jakiś sposób był nieodpowiedni. Jest szereg czynników, które wpływały na takie, a nie inne zachowane tego klubu. Rozumiem pewne decyzje, które motywowały osobami zarządzającymi Legią. Nie chciałbym zagłębiać się w temat, bo zapisaliśmy w naszych umowach, że nie będziemy zbytnio roztrząsać tej kwestii."
36738poniedziałek, 22, grudzień 2025 11:21
dalkub
#corazstarszy

Widzę, że nie zrozumiałeś, więc postaram się trochę bardziej na około. Czy ja coś mam czy nie mam, nie tu najmniejszego znaczenia, choć widzę że chcesz brnąć w nieco osobiste dywagacje i wycieczki. Jakim jestem forumowiczem, co osiągnąłem a czego nie to też może nie warto oceniać - tak z pewnością na klub piłkarski mnie nie stać, a nawet jakby było to nie wydałbym na to złamanego grosza. Aczkolwiek mogę mieć na pewne tematy swoje zdanie, tak samo jak ty możesz mieć swoje

Zacznijmy od początku:

1. Pan Papszun podpisał kontrakt z klubem Raków, bo chciał. Kontrakt go obowiązywał i powinien sie z niego wywiązać
2. Ponieważ wiemy, że czasami kontrakty się zrywa, wypowiada itp. to obie strony mają swoje prawa i obowiązki w zależności od tego jak się umówiły poprzez konkretne zapisy w umowie, a nie podczas pogaduchy między sobą, bo to później trudno udowodnić
3. Pan Mioduski zapragnął zatrudnić Pana Papszuna w trakcie trwania jego kontraktu z Rakowem, Pan Papszun się zgodził i zaczął czynić kroki oficjalne i nie oficjalne aby do sytuacji takowej doprowadzić, jednak obaj panowie chcieli się jakoś delikatnie mówiąc wykpić z obowiązków na niekorzyść pana Świerczewskiego.
4. Gdyby Pan Mioduski i pan Papszun chcieli załatwić sprawę na poziomie takim w jaki te sprawy się załatwia, to nie ujawniając niczego powinni zgłosić sie do Pana Świerczewskiego będącego w prawie i zapytać, czy się zgodzi i na jakich zasadach, przyjąć je albo nie, podjąć negocjacje itd. - po cichu, rozsądnie itd.
5. Pan Mioduski przystąpił do jakiś pseudo negocjacji kiedy okazało sie że pan Świerczewski pokazał Papszunowi wała i powiedział - możesz odejść ale na moich warunkach, albo płacisz karę za zerwanie umowy, bo w kontrakcie o odejściu do Legii nie ma nic
6. Ponieważ w moim mniemaniu panowie Papszun i Mioduski zachowali się nieetycznie i w sposób dziadowski - co w przypadku właściciela Legii przestało mnie dziwić,to pan Świerczewski zrobił praktycznie to co ja napisałem - z jednym wyjątkiem tj. Papszun pracował do momentu kiedy pan Świerczewski powiedział mu dobra, cześć dzięki idź już sobie, choć i tak kazał Legii coś tam zapłacić.
7. Moim zdaniem - można to nazwać emocjonalnym podejściem - takie zachowania należy piętnować, czyli podkupowanie pracowników na kontraktach i ja bym dokładnie w ten sposób nauczył obu panów pewnych standardów - nie ma najmniejszego znaczenia jakiego klubu to dotyczy. Powiem więcej - z pewnością było jeszcze kilkadziesiąt innych potencjalnych trenerów którzy mogli z dobrym skutkiem pokierować obecną drużyną z Łazienkowskiej
8. Na koniec pragnę przypomnieć, iż w monecie zwalniania Runjaića pan Papszun był o ile się nie mylę na bezrobociu - gdyby zatrudnić go wtedy byłoby i prościej i może już byłyby efekty jego pracy, a tak nieco smrodu poszło i tenże nadal trwa

Chciałbym też abyś zrozumiał, że pan Mioduski jest tylko epizodem w historii Legii - była Legia bez niego i będzie też bez niego - nie trzeba utożsamiać osoby właściciela klubu z klubem, choć teraz ten klub niszczy. Nie wiem czy Legia może być ze mnie dumna jako kibica, być może nie, choć moim zdaniem powinieneś zadać sobie pytanie czy Legia może być dumna z posiadania takiego właściciela jak pan Mioduski - to pytanie w obecnej sytuacji klubu wydaje się być nieco ważniejsze niż to czy niejaki dalkub dobrym kibicem Legii jest czy też nie.

Pożegnam cię moją nową świecką tradycją wymierzoną nie w klub a w jej obecnego włodarza czyli
#Mioduski Won
36737niedziela, 21, grudzień 2025 20:29
corazstarszy
Taki epilog onegdajszego wątku:
Fiorentina - Udinese 5-1. Pierwsze zwycięstwo w 16. kolejce. Duży wpływ na to, co się stało musiała mieć czerwona kartka dla piłkarza drużyny rywali na początku meczu. Skoro Viola wygrała w lidze, to może i my doczekamy, że Legia wygra. Na pewno doszli do tego ciężką pracą. Życzę im, aby się wydobyli.

Teraz, kiedy saga z zatrudnieniem Papszuna dobiegła końca, pozwolę sobie złośliwie podsumować jeden z wątków poruszanych w dyskusji na ten temat.
@dalkub
'Gdybym był na miejscu Świerczewskiego to zrobiłbym tak:

1. Zwolnił Papszuna z obowiązku świadczenia pracy, ale płacił mu kasę
2. Zatrudnił gościa z Bytomia, albo kogokolwiek innego
3. Kupił Popcorn i patrzył jak się Mioduski miota i go załatwił bez mydła'

I właśnie na tym polega różnica między panem Świerczewskim a Tobą. On ma Raków (z awansem, pod wodzą Papszuna, a nie ‘gościa z Bytomia, albo kogokolwiek innego’, z 3. miejsca do dalszej fazy LKE), a Ty nie masz Rakowa. On potrafił powstrzymać emocje i nie brnąć w poniżanie Mioduskiego i Papszuna, co, jak wyznałeś, Ty byś uczynił na jego miejscu. On jest szanowanym właścicielem i biznesmenem, a Ty jesteś szanowanym forumowiczem. Raków może być dumny, że ma takiego właściciela z klasą. A czy Legia może być dumna, że ma w Twojej osobie kibica z klasą?
Po prostu, na świecie są ważniejsze sprawy niż patrzenie 'jak się Mioduski miota' i załatwianie go 'bez mydła'. Np. kibicowanie swojemu klubowi jest ważniejsze.
36736niedziela, 21, grudzień 2025 18:01
Lasica
@Krzysztof Jastrzębski

Lepiej! Nie sprytny ale doskonały. To plan doskonały.

Co by tu pozmieniać, aby było po staremu*.

*nie dotyczy: trenerów, dyrektorów sportowych, piłkarzy
36735sobota, 20, grudzień 2025 11:05
Baron
DM gra cały czas tymi samymi klockami, tyle tylko że raz na jakiś czas je przestawia miejscami na planszy. Zmiany pozorne.

@dalkub

"Stawiam wniosek przesunięcia kolegi "Śpiewaka" do sekcji gimnastycznej.
Po pierwsze: nie będzie samotny, będzie w kolektywie
Po drugie: nabierze więcej optymizmu w życiu. Jeszcze więcej optymizmu..
Po trzecie, co jest też ważne, przestanie śpiewać."
36734piątek, 19, grudzień 2025 23:47
Krzysztof Jastrzębski
@dalkub zaufaj im, oni mają plan. Jaki plan się zapytasz? Otóż Sprytny!.. ,Wink
36733piątek, 19, grudzień 2025 17:46
dalkub
Karuzela ruszyła z kopyta i tak:

1. Jest Papszun - po owocach go poznamy
2. Herra podobno został prezesem? czy faktycznie? bo Mioduski znowu się usuwa, ale chyba tylko w opowieści, bo..... z zarządu się nie usunął tylko usunął finansowego. Może to on był tym "dworem" ten finansowy?
3. Trenera przedstawia Herra, a nie dyrektor sportowy - to trener będzie pod prezesem? pod właścicielem? pod kim?
4. Nasze dyrektory są ale jakby ich nie było - o ich przydatności zdecyduje kto? trener? mocno chore, Herra? przecież się nie zna choć już jednego dyrektora zwolnił, Mioduski? przecież się usuwa, czyli kto?
5. Tam gdzie jest syf największy też się zadziało, odszedł.................kitman - sukces
6. Oto cała Legia Warszawa - idealny przykład zarządzania w tym zarządzania zmianą ala Harvardczyk Mioduski

CDN.
36732środa, 17, grudzień 2025 11:00
dalkub
corazstarszy - zacznę Bobićem, albo masz jaja albo ich nie masz.
Astiz był przy Iordanescu, wiedział co się dzieje w drużynie i jak wygląda sytuacja. Jednocześnie wiedział na 100%, że jest na chwilę i że nawet jak wygra wszystko to szanse na zostanie ma żadne. Porównywanie go do Siemieńca cz Polanskiego zupełnie się nie trzyma, bo oni dostali szansę na starcie - żre zostajecie, nie żre sorry, przyjdzie inny.
Astiz przez te dwa miesiące de facto się pogrążył jako 1 szkoleniowiec na wiele lat gdziekolwiek - pokazał że zwyczajnie ta funkcja nie jest dla niego. Ja nigdzie nie powiedziałem, że nie jest pracowity czy nie jest skupiony na pracy - tylko co z tego? na świecie są miliardy pracowitych osób, którym tego czegoś brakuje, i samo skupienie się na pracy nie wystarcza. Przede wszystkim facet nie uczy się na błędach to widać po wyznaczaniu pierwszej 11 i zmianach, których dokonuje. Wie że żaden z napastników których ma się nie nadaje - gdybym mógł coś z tym zrobić to oni po 2 szansach nie podnieśliby się z ławki a może z trybun - szukałbym rozwiązania z grą bez klasycznej 9 skoro jej nie mam - on nie szuka, ale jeżeli tobie wystarczy że ktoś jest skupiony na pracy.....
Czy mam nawyk łatwego krytykowania - może, choć nie sądzę - nie krytykowałem Astiza po pierwszym czy drugim meczu, zacząłem po kolejnych porażkach gdzie aż nadto widziałem powielanie błędów w tym słabo zestawiony skład, słabe zmiany oraz poziom zaangażowania w mecz. Może to za szybko według ciebie, ja widzę efekty
36731środa, 17, grudzień 2025 03:35
Pietras
W trochę lżejszą ♪ - podobno Haaland przebrał sie za Mikołaja i poszło mu dobrze. Kilku naszych też by się sprawdziło w tej roli. Tobiasz, Vinagre, Kapuadi, Rajovic, Chodyna, etc., mają zarówno niewatpliwy talent jak i konieczne oddanie sprawie...
36730wtorek, 16, grudzień 2025 23:49
corazstarszy
'ktoś go zmuszał'
Myślę, że tak. Drugi trener nie mógł powiedzieć 'nie', skoro innego nie było. To znaczy, mógł, ale wtedy dyscyplinarka, rozwiązanie umowy z winy, itd...
Przerosło go. Nie te umiejętności, choć początkowo zapał był. Porozmawiaj z ludźmi, którzy oglądają treningi Legii. Wszystko siadło po meczu z Bruk-Betem.
Przeczytaj również wpis Zbyszka po meczu Motor - Legia.
Władze Legii straciły rozum. Mioduski i jego świta liczyli, że szybko ściągną nowego trenera, a tymczasowo niech pracuje drugi trener. Tak to obmyślili. Tylko, że ten upatrzony miał ważną umowę gdzie indziej, o czym wiedzieli wszyscy, tylko chyba nie oni. Dowodzi tego choćby np. ten fragment wypowiedzi Bobicia. 'Byliśmy zdecydowani, by zatrudnić nowego trenera. Mieliśmy swojego faworyta. Zrobiliśmy to szybko, 5 – 6 dni i sprawa była dogadana. Obie strony chciały tego samego, ale potem zaczęła się walka. Sześć – siedem tygodni, żeby wyciągnąć szkoleniowca z jego klubu'. No, biedni, nie zauważyli, że jest Raków. I Astiz musiał zostać dłużej niż zakładano. Robił w tym czasie, ile mógł, ale zawodnicy już czekali na nowego, bo są ciekawi, jak to u tego nowego będzie.
A Astiz? Porozmawiaj z każdym, kto miał z nim styczność: poważny, skupiony na pracy człowiek. Etyczny, inteligentny, szanujący innych, bez rozdętego ego.
Rzadko, bo rzadko, ale czasem takie nagłe zmiany miejsc dają efekt. Polecam Borussię Moenchngladbach w tym sezonie i Eugena Polanskiego oraz Jagiellonię Białystok i Siemieńca. Ja pamiętam, że oglądałem mecze rezerw Legia - Jagiellonia. Wygrywaliśmy, rywal niczego zwracającego uwagę nie demonstrował. A potem trener tego rywala objął 1. drużynę z bardzo chwalebnym i długotrwałym efektem. Poprzedzający staż zawodowy Siemieńca nie jest nadzwyczajnie imponujący. Ale okazało się, że Astiz to nie Polański i nie Siemieniec.
Ja do niego nadmiernych pretensji nie mam. Większe mam do kierowników i piłkarzy. Takiej 'szczerej' wypowiedzi w niedzielę po meczu udzielił Rafał Augustyniak. Ja bym zamiast tej wypowiedzi wolał żwawszy powrót w doliczonym czasie z Brukbetem. Widocznie łatwiej 'szczerze' mówić niż biegać.
Ostatnie dwa mecze ligowe są ujmą na pracy Astiza po przegraliśmy dwa razy według identycznego scenariusza. Nawet minuty, w których padały bramki chyba się zgadzają.
Nie masz humoru, jak wszyscy, masz nadto nawyk łatwego krytykowania i osądzania. To niefajna cecha - nie znać wszystkiego, a osądzać. Żeby nie było - ja też tak mam.
36729poniedziałek, 15, grudzień 2025 21:00
Senator
Lasica 3/4 to zaciąg Karczewski tak więc z tym wojskiem to pudło totalne . Jedyne co można napisać na ich obronę to to , że to jeszcze nieopierzeni zawodnicy . Wyłączając Brychczego czy Grzybowskiego. Bardziej mnie interesuje czy wtedy takiemu Deynie kibice kazali wyp.. z klubu. O Grotyńskim pisali że nie potrafi bronić etc
36728poniedziałek, 15, grudzień 2025 19:47
Lasica
@Senator

Ilu tych piłkarzy odbywało w Legii zasadniczą służbę wojskową, a ilu naprawdę chciało tu grać?

Serio porównywanie tamtych czasów, gdzie ligą rządziła śląska spółdzielnia do teraźniejszości ma się jak pięść do oka.
36727poniedziałek, 15, grudzień 2025 18:51
Senator
Brychczy, Deyna, Grotyński, Gadocha, Gmoch, Blaut, Apostel, Żmijewski, Mashleli, Niedziółka, Trzaskowski, Grzybowski, Zygmunt, Woźniak, Obrębski.
????????LEGENDARNA LEGIA, herosi! To ich rekord 10 spotkań bez wygranej pobiła po blisko 60 latach obecna Legia.
Niechlubni rekordziści z sezonu 1966/67 stanowili trzon drużyny która zdobyła Mistrzostwo Polski w roku 1969

Tak panowie to ta drużyna dzierżyła rekord niewygranych meczów do tej niedzieli . Młodszym mogą te nazwiska nic nie mówić ale zapewniam to byli nie lada grajkowie . Dobrze że w tych czasach nie było Internetu bo odsadzano by ich od czci i wiary i pisano że Deyna , Gadocha czy Trzaskowski nie potrafią grać w piłkę. Co bardzo ciekawe trenerem był Jaroslav Vejvoda legendarny trener Legii . Ta ostatnia uwaga nie jest optymistyczna . Wychodzi na to że Papszun wcale nie musi mieć łatwo .
36726poniedziałek, 15, grudzień 2025 18:46
dalkub
czyli Lasico już mogę z tym leżeniem? czy to nadal faux pas?

szkoda Astiza? ktoś go zmuszał? bo wyglądał jak dziecko we mgle - znaleźli gościa co wystawi skład i podpisze protokół - tyle w temacie. Legia jest pierwszym klubem w rozsądnej lidze który przez 2 miesiące jest bez trenera.
36725niedziela, 14, grudzień 2025 22:19
Lasica
Zrobili to! Kolejny rekord pobity, a to nie koniec coś mi się wydaje! Niech się jeszcze Papszun rozmyśli i będzie w ogóle super! Właściciel super! Dyrektory super! Trener ( a właściwie brak trenera) super! Piłkarze super! Kibice super! No to muszą być wyniki super!

Jedynie Astiza mi szkoda. Lubię faceta, a straszliwie sobie zasrał historię tym sezonem.
36724niedziela, 14, grudzień 2025 22:18
bezebeusz
Dno pod mułem zostało przebite!
Od czego się nowy trener odbije? I wcale nie jestem pewien, czy to będzie Papszun. On się zastanowi i może się jeszcze wycofać.
58 lat kibicuję Legii, ale czegoś takiego jeszcze nie przeżywałem.
36723niedziela, 14, grudzień 2025 22:10
Baron
Właśnie przechodzimy do historii, niestety tej niechlubnej.
"Legioniści mają obecnie serię 11 meczów bez wygranej (4 remisy, 7 porażek). To rekordowa passa w historii stołecznego klubu."
Mioduski trzeba przyznać, że uczciwie zapracował na to co się dzieje obecnie.
Dno i kompromitacja. Nie chcę tego tego człowieka już nigdy więcej widzieć w Legii. On nasz klub utopi.
36722niedziela, 14, grudzień 2025 10:04
dalkub
Krew już czuć:

1. Bobić sam się zgłosił do Hanoveru
2. Śledź znika zdjęć z Kovaćikiem - wiadomo że do Papszun nie znosi
3. Malarz - poniżej info

Moim zdaniem Mioduski nie podpisał zwykłego kontraktu z trenerem, on wynegocjował nową strukturę i nowe nazwiska w tej strukturze. Jest kwestią czasu jak obecni pracownicy klubu zaczną znikać
36721niedziela, 14, grudzień 2025 08:23
iocosus
Za a nawet przeciw.
"Według informacji serwisu Meczyki, do Warszawy Papszun zabierze swoich czterech zaufanych współpracowników: Artura Węskę (asystent), Michała Garnysa (trener przygotowania fizycznego), Łukasza Cebulę (analityk) oraz Pawła Frelika (trener mentalny). (...) Papszun zaoferuje pracę także Maciejowi Kowalowi, obecnie bezrobotnemu trenerowi bramkarzy, ale do czerwca tego roku pracującego w Rakowie. Według Meczyków ma to oznaczać jedno – pożegnanie z Arkadiuszem Malarzem, który do tej pory odpowiadał za bramkarzy Legii."
Jeżeli to tylko "zefirek zmian", to i tak nie zdziwię się gdy wkrótce pojawi się "huragan". Michał Żewłakow traci kumpla, wcześniej wziął pełną odpowiedzialność za Iordanescu, na czym ma ona polegać, na czekaniu na odprawę finansową z klubu?
Według mnie "bezkrwawa" dyktatura sie nie uda, klub wymaga personalnego przewietrzenia, niestety wśród ofiar będą i "niewinni" co gorsze, jezeli "wiatr zmian" nie przyniesie spodziewanych korzyści to później zawieje w odwrotną stronę.

"Samuel Kovačik, dwukrotny mistrz Polski juniorów podpisał z Legią Warszawa nowy kontrakt obowiązujący do 2029 roku. Młodzieżowy reprezentant Słowacji od stycznia zostanie włączony do pierwszej drużyny i uda się z Legią na obóz przygotowawczy w Hiszpanii." (X)
"Samuel Kovacik uchodzi za spory talent Legii Warszawa. Do tej pory występował w drużynach do lat 17 i 19, a także trzecioligowych rezerwach. W ostatnim czasie zrobiło się o nim głośno za sprawą występów w UEFA Youth League. W czterech meczach strzelił sześć goli." (meczyki.pl)
Wszystko pieknie i ładnie tylko jak tym talentem "zaopiekuje się" Marek Papszun, czy aby to nie bedzie jedna z "niewinnych ofiar" wiatru zmian.
36720sobota, 13, grudzień 2025 18:07
Baron
Jak to jest, że rezerwowy Kun w Legii zarabia miesięcznie o czterdzieści tysięcy złotych więcej, niż taki Jesus Imaz w Jagiellonii? To jest bardzo wymowne i sporo mówi o tym jak w Legii wydaje się pieniądze i na kogo.
36719sobota, 13, grudzień 2025 13:43
iocosus
Moim zdaniem, do sierpnia 2027, czyli 1,5 roku, Dalkubie zakładałeś że Papszun może odejść wcześniej, zatem kwestia przy pesymistycznym założeniu zostałaby rozstrzygnięta za rok?
Legia nie przetrzyma dwóch lat bez pucharów na obecnym pułapie finansowania klubu.
36718sobota, 13, grudzień 2025 12:03
dalkub
czyli jeszcze jakieś 5-6 lat - super
36717sobota, 13, grudzień 2025 11:07
iocosus
Topiąc i glanując Mioduskiego nie zapominajmy o tym: "Mioduski współzarzadzając lub samemu zarządzając Legią odniósł z nią więcej sukcesów niż Daewo z ITI. (...)
Nie widzę powodów żebyśmy byli mniej cierpliwi niż w kibice w Poznaniu tolerujący familię Rutkowskich z Klimczakiem. Gdzie tam Lechowi do Legii w sukcesach od 2012 roku."
yvComment v.2.01.1
Template Design © Joomla Templates | GavickPro. All rights reserved.