W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!
Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.
Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...
TRZYMAJMY POZIOM!

go namówić aby zagrał w polskiej lidze. UEFA podaje ranking a my na 26 miejscu czyli w sam raz aby zawodnicy z listy trafiali do nas a nie lepsi. Jeśli piszę że jest drogie a właściwie zgadzam się z Andrzejem w tej kwestii to myślę o skautingu który na równi musiałby rywalizować z prawdziwym europejskim. Mogę się oczywiście mylić ale aby tak było to musi to być nie pięciu czy dziesięciu ludzi a kilkuset nie robiących nic tylko jeżdżących po klubach klubikach , obserwujących rozgrywki od młodzików po poszczególne grupy juniorskie na wszystkich kategoriach seniorów kończąc. Może mam błędne wyobrażenie tej roboty ale ja to tak widzę. A jeśli tak to widzę to widzę ile to kasy. Jednym słowem zupełnie rozumiem klub że w konkurenci skauting europejski powiedział pas. Na dziś problem jest taki jak doczekać naturalnego przypływu własnych zawodników. Jeśli to wszystko zatrybi to przecież co rok nie będzie potrzeba sześciu czy ośmiu a dwóch trzech.
Nic jednak nie stało na przeszkodzie kupić tych graczy i.. wypożyczyć do wybranego przez nich GKS-u Bełchatów (nawet na dwa lata, tak aby GKS traktował ich jak "swoich"). Tak robią najwięksi na świecie, a mistrzami są Portugalczycy (potrafią kupować i sprzedawać zawodników którzy nigdy nie byli w Portugalii). Tu rację ma Walles łatwiej i taniej jest kupić zawodnika wschodzącego niż o ustalonej renomie. Wspomniany Makuszewski nie dość, że pewnie teraz kosztuje krocie to i zarabiać by pewnie chciał jak pół Ljuboji. Identyczna sytuacji jak z braćmi Mak była z jednym z ciekawszych prawych obrońców, niejakim Pawłem Olkowskim - kosztował 80 tyś złotych polskich. Teraz jego obecny klub czyli Górnik Zabrze krzyczy za niego jak za nie przymierzając Jędrzejczyka. Takie przykłady jeśli masz ochotę mogę mnożyć.
Mając porządną siatkę skautów Legia mogła by aktywnie uczestniczyć w "obrocie" młodymi piłkarzami pojawiającymi się w naszym kraju. Opieranie się tyko na akademii nie jest najlepszym rozwiązaniem. Choć niewątpliwie dochowaliśmy się wielu talentów, nie znaczy to jednak, że każdy z nich wypali i będzie solidnym ligowcem. Historia uczy, że wręcz odwrotnie. Tylko mały odsetek przebije się do składu a roczniki Młodych Wilków nie są z gumy. Nie trenuje tam po 200 piłkarzy w każdej grupie wiekowej. Nie zapewni nam nieprzerwanego źródła superpiłkarzy.
Zresztą piłkarzy z Młodej Legii trzeba wdrażać, Oni nie będą stanowili o sile dorosłego zespołu. Przejście z wieku juniorskiego nie jest wcale takie łatwe. Michał Żyro terminuje już kilka lat a dopiero teraz można powiedzieć, że zaczął grać seniorską piłkę. Rafał Wolski przeszedł ten okres szybciej, ale Bartosz Żurek już ma spore problemy z przestawieniem się na ligowy poziom. Dlatego nie możemy i nie mamy prawa odpuszczać młodych graczy którzy wypłynęli gdzieś obok. Szczególnie gdy pieniądze o któych mówimy absolutnie nie są kosmiczna jak utrzymiuje Andrzej
Zresztą to jest główny problem Legii Warszawa. Brak strategii rozwoju, którą powinien opracować pion sportowy naszego klubu. To znaczy ta niby jest, ale wygląda raczej na skakanie z pomysłu na pomysł niż sensownie przygotowany plan. Raz kupowaliśmy Brazylijczyków (bo trafił Się Roger), raz Hiszpanów (bo trafił się Astiz) a potem znów gwiazdy z Bałkanów (bo nie było pomysłu). Obecnie bierzemy starszych panów (bo udało się z Ljuboją) i dopieramy z akademii (bo udał się Lewandowski i rokuje Wolak z Żyro ). Za każdym razem oddajemy się nowemu pomysłowi bez reszty. Nie ma elastyczności i dostosowania się do obecnych potrzeb.
Na koniec obalę kolejny mit. Piszesz, że utrzymanie siatki skautów jest drogie i nas na to nie stać, że Ty Senatorze takie wyjaśnienie kupujesz. Bzdura! nic bardziej mylnego. Gdyby u nas działała porządna siatka skautingu to lista Wallesa była by co najmniej o połowę krótsza. To są właśnie te pieniądze które wywaliliśmy w błoto zamiast zainwestować we własne struktury. Każdy kolejny rozpoznany piłkarz to kolejne pieniądze zaoszczędzone.
To co piszesz jest mniej więcej podobne do stanowiska pana Ciupiala, który nie będzie inwestował w akademię bo nie wiadomo czy uda się kogoś wyszkolić, a jeśli nawet to i tak ktoś przyjdzie i zabierze tych piłkarzy. Nawet przykład Legii nie jest w stanie go od jego zdania odwieść. Jakoś nam nikt Wolskiego, Żyro cz Efira (coraz bardziej podoba mi się jego gra) nie zabiera, a jak już to słono zapłaci. Podejrzewam, a nawet jestem pewien, że w przeciągu kolejnych kilku lat szkółka Legii spłaci się z nawiązką.
Nie zamykajmy więc oczu jak Pan Ciupiał. Bierzmy przykład z najlepszych, nie znam profesjonalnego klubu na zachodzi który nie miałby swojej siatki skautów. W ten sposób łowią nie tylko młode talenty, ale też starają się zmniejszyć ryzyko nieudanego transferu i wywalenia pieniędzy w błoto. Na poziomie jakim w tej chwili jest Legia jeden nieudany transfer to ok. 1-1,5 miliona dolarów (koszt zakupu plus uposażenie). To są właśnie pieniądze na działalność skautów i wcale nie są małe. Na zachodzi już dawno to sobie przeliczyli i widać wyszło im, że jednak warto.
Aha jeszcze jeden mit, akademię Legii założyli byli piłkarze, nie pan Walter. O czym absolutnie nie napisał red. Szczepełek. Natomiast prawdą jest, że pan Walter stał się wielkim orędownikiem tego pomysłu i tylko dzięki jego uporowi Akademia Legii wygląda tak jak teraz. O tym właśnie napisał w swoim artykule. Nie ma więc żadnego przekłamania a jedynie powielenie informacji, które nie raz były przedstawiane, choćby przez jednego z założycieli czyli Maćka Murawskiego. Myślę, że kolejny czyli Piotr Strejlau bez wahania potwierdzi taki stan rzeczy. Dlatego może przystopujmy z rzucaniem oskarżeń na prawo i lewo, szczególnie gdy nie do końca wiemy "co w trawie piszczy".
Skauting
Mój głupi łeb mówi mi że troszki błądzicie. Legia postawiła na akademię i jeśli mówimy o obserwowaniu to i owszem robią to ale na poziomie 14 -15 latków. To jest wiek a może i niżej który nas (klub) interesuje. Ja o 2:20 przykładów nowych scisgnietych do akademii nie podam z tej przyczyny że nie pamiętam a na telefonie guglowanie mnie nie rajcuje ale jestem pewny że Walles z chęcią poda nowe nabytki
Tu ponownie porę kibica Andrzeja po co nam omawiani przez Was kiedy mamy obiecujących wychowanków. Z przyczyn o których wspomina szlachetny Walles ( dwa proste kopniecia, jedna strzelona bramka i pół asysty) i cena kosmos zdaje się Legia zrezygnowała z obserwowania potencjalnych wzmocnień na już z drużyn ekstraklasy.
Ogólnie jedna prosba miej odniesień do cech własnych a więcej merytorycznych argumentów plus choćby próba zrozumienia argumentacji adwersarza
Co do Makuszewskiego to obecnie nie ma o czym dyskutować bowiem cena za tego zawodnika z pewnością skoczyła do jakiś chorych polskich poziomów. Chciałem tylko zauważyć że takiego zawodnika dużo łatwiej "wyciągnąć" z Wigier Suwałki niż z Jagiellonii. I tutaj widzę role skautów którzy w niższych ligach powinni szukać, szperać i wynajdywac takie dobrze zapowiadające się perełki. Zreszta taki Makuszewski nie jest jakims nagłym objawieniem jak Kowalczyk czy też Błaszczykowski bowiem juz jako zawodnik Wigier występował w młodzieżowej reprezentacji Polski. A czy było to duże przeoczenie ze strony Legii to pewnie się przekonamy. A może był na liście którymi się Legia interesowała?
Zresztą nie to było myślą przewodnią mojego wpisu.
Profesjonalny piłkarz wierzy w gusła, jeździ po znachorach, zamiast iść do lekarza. Równie dobrze zamiast do tej Bośni mógł pojechać do Podkowy Leśnej i kupić Nałęczowiankę za 50 zł, na jedno by wyszło
Co do piłkarzy Jagiellonii to faktycznie Makuszewski ciekawie wygląda, ale dopiero na wiosnę zaskoczył, więc można go obserwować, a jesienią niech potwierdzi swoje umiejętności, wtedy się obaczy.
Wzmocnienia jeśli chodzi o piłkarzy z TME, to u nas na lewej stronie widzę Ntibazonkizę, w Cracovii nie miał z kim grać, na prawej Traore z Lechii.
Jeśli chodzi o wzmocnienie linii obrony, to warto żeby Jóźwiak znalazł dwóch rosłych środkowych obrońców. Może bym się nawet pokusił z sugestią, aby szukał lewego obrońcy.
Nasze obserwacje są "kulawe", gdyż ciężko jest oglądając dany mecz w telewizji zobaczyć jak prezentuje się zawodnik w konkretnym meczu. Rzekłbym nawet, że to niemożliwe. Co z tego, że obejrzałem wszystkie mecze Jagiellonii w tej rundzie (podoba mi się nie tylko omawiana dwójka, ale o tym napiszę niedługo), jak telewizja pokazuje mi tylko fragmenty boiska, można by rzec fragmenty meczu (te z piłką w roli głównej). Przecież szklany ekran nie pokazuje, jak porusza się gracz bez piłki, nie pokazuje też jak reaguje na dane sytuacje na boisku, wreszcie wręcz "ukrywa" przemieszczanie się danego piłkarza gdy futbolówka znajduje się w innym rejonie boiska. Nie widzimy tego , czy zawodnik się pokazuje, czy skraca lub rozciąga pole gry. Nie mamy też żadnych szans dowiedzieć się jak ten gracz reaguje na stres meczowy, jakiej jest jego podejście do pojedynków z renomowanym rywalem.
Bez takich informacji nie ma sensu podejmować decyzji o zakupie danego piłkarza, jak rozumiem Andrzej tych danych nie posiada i stąd jego sprzeciw. Wcale mnie to nie dziwi, to wręcz zdrowy odruch (szkoda, że w klubie go nie mają). Mnie się gra Makuszewskiego podoba (Kupisza mniej - choć nie odmawiam mu skuteczności), a Andrzejowi jak rozumiem nie i ma do tego pełne prawo. Walles na podstawie swoich obserwacji oraz zrozumiałych porównań do formy i stylu gry naszych "asów" uważa, że tacy skrzydłowi by się nam przydali i też ma do tego pełne praw. Jednak prawda jest taka, że zapewnić nas, iż Ci piłkarze się sprawdzą nie da rady. Dokładnie z tych samych powodów, które wymieniłem wyżej. Po prostu zbyt wielu rzeczy o nich nie wiemy.
Legia Warszawa to jednak profesjonalny klub (za taki chce być uważana i po prawdzie w naszych rodzimych warunkach jest tego najbliższa). W takim klubie ludzie z pionu sportowego budując strategię rozwoju zespołu na kolejne sezony powinni zdawać sobie sprawę, iż mamy ogromne problemy ze skrzydłami (nie tylko, ale zostańmy przy tych nieszczęsnych skrzydłowych). Wzmocnienia na tych pozycjach prawdopodobnie bardzo by się przydały i to niezależnie od tego kto będzie trenerem warszawskiej jedenastki. Dlatego wiedząc, iż w drużynie z Białegostoku jest aż dwóch obiecujących graczy na tą pozycję powinni wysyłać swoich przedstawicieli (skautów) na każdy możliwy mecz tej rundy. W okresie wiosennym powinna zostać zbudowana baza wiedzy o tych zawodnikach. O ich umiejętnościach, słabościach, silnych stronach, czy reakcji na stres. Słowem o wszystkim co ma wpływ na postawę danych graczy na boisku i poza nim.
Po to właśnie jest skauting. Niezależnie kto jest jest u steru (szkoleniowcem) powinien mieć wgląd w takie właśnie zestawienia piłkarzy na konkretne pozycje. Potem już wraz z odpowiednimi osobami z pionu sportowego podejmować decyzje o ewentualnej przydatności tego czy innego kandydata do gry w Legii. Analizując odpowiednie parametry oraz charakterystykę zaproponowanych zawodników. Dobierając ich wedle swoich wizji i potrzeb. Niestety, u nas odbywa się to na zupełnie innych zasadach. Do dziś pamiętam moje ogromne zdziwienie na słowa Marka Jóźwiaka, który w wywiadzie stwierdził, iż jemu skauci są niepotrzebni bo ma znajomych managerów. Oni dostarczają mu potrzebnych informacji. To widać. Wobec takich działań przedstawiona przez Wallesa lista przeraża, ale zupełnie nie dziwi.
Przepraszam panie Andrzeju ale jeżeli wchodzisz na tę stronę tylko po to by krytykować ,szukać zwady , nie mając nic ciekawego do powiedzeni. To chciałbym abyś wrócił na inne forum , gdzie nie będziesz zaniżał poziomu dyskusji...
Przepraszam panów gospodarzy za dość brutalne wtrącenie, ale bardzo miło was się czyta póki dyskusje prowadzone są na wysokim poziomie i nie chcę aby to się zmieniło.
Pozdrawiam prawdziwych kibiców
Wracając do meritum to nie strzelam nazwiskami tylko staram się nie kpic z piłkarzy którzy należą do dość ciekawych. Zresztą być może jakość Kupisza zaobserwujemy za chwilę w Wiśle. Co do Makuszewskiego to widze w tym zawodniku spory potencjał i tak sobie tylko myślę dlaczego z Wigier Suwałki trafił do Jagielloni a nie do Legii? Pieniądze wyłożone pewnie byłyby śmieszne więc i ryzyko byłoby małe. Zawodnik według mnie ma potencjał, sposób w jaki zobywał bramki budzi moje uznanie a co z niego będzie to zobaczymy.
Co do Lewandowskiego to nie jest zarzut do Legii tylko odpowiedź na Twoje m.in "Kurczę, czy ja coś przespałem? Czy Jagiellonia z Kupiszem i Makuszewskim właśnie zdobywa Mistrzostwo Polski?". Więc ja się pytam czy Lewandowski ze Zniczem Pruszków zdobywał właśnie MP? Czy Kowalczyk w tamtym okresie wraz z Polonezem Warszawa zawojował piłkarska Polskę? Czy Błaszczykowski z IV ligowego KS Częstochowa był znanym piłkarzem? O czym Ty na Boga masz zamiar dyskutować? To są przykłady na kolejne chybione Twoje twierdzenie
"I jeszcze odnośnie transferów z naszej ligi...... To jest Legia, ....! LEGIA! Tutaj piłkarz ma za zadanie rozegrać ponad 30 meczów na 100% swoich możliwości!"
Na podstawie tego przyjmuję, że zawodników z niższych lig Legia wogóle nie powina oglądać. Więc podałem przykłady które przeczą Twoim twierdzeniom. Potwierdzają że zawodnicy nie tylko z ekstraklasy ale z dużo niższych lig sa w stanie zawojowac nie tylko ekstraklasę ale wybić się zdecydowanie ponad jej poziom.
Co do mojego uwielbienia dla Waltera to tylko przypomnę że przed chwilą napisałem:
Wiele można zarzucić właścicielom Legii, złe zarządzanie, złe transfery, straty finansowe, błędne decyzje transferowe, zbyt szybką chęć odzyskania włożonego kapitału
To jest uwielbienie? Jak dalej masz zamiar prowadzić dyskusję w tym stylu to za chwile sobie z nikim nie pogadasz. Ale mamy wolny kraj więc rób co chcesz.
Pozdrawiam
Boże, jak wy łatwo strzelacie nazwiskami nie zdając sobie kompletnie sprawy z tego, że ci piłkarze najprawdopodobniej zginęliby na Łazienkowskiej. Dokładnie tak samo jak zginęli piłkarze, których wymieniłeś. Weź mi wytłumacz na jakiej podstawie sądzisz, że Kupisz i Makuszewski nie podzieliliby losu Kucharczyka pod światłym przewodnictwem Maciunia "psia kostka" Skorży? Tak ci mówi przeczucie? Czy po prostu wiesz, bo wiesz i już? Wiesz, dlaczego Lewandowski odszedł do Lecha? Bo wiedział, że w Legii u Urbana po prostu zginie. Zrobił karierę, bo trafił do Lecha, gdzie po prostu dano mu szansę i teraz prawdopodobnie dziękuje Kucharskiemu za dobrą radę.
Zadziwia mnie wasze uwielbienie do Waltera. Jestem wręcz zdumiony zaślepieniem niektórych osób, którym bardzo łatwo przychodzi krytyka Miklasa i jednocześnie zamykają oczy i uszy na proste pytanie "a kto, kurna mańka, tego Miklasa zatrudnił?". To jest dla mnie niepojęte! Przecież te lata rządów Waltera, to jedno wielkie pasmo skandalicznych decyzji i utopionych pieniędzy. Klub, który od 8 lat przoduje w lidze pod względem budżetu zdobył raptem jedno MP! A jak czytam w tekście Szczepłka, jak to Walter stworzył Akademię, to zaczynam poważnie zastanawiać się, czy ten dziadziuś świadomie kłamie, czy po prostu cierpi na zaawansowaną sklerozę.
Procent trafionych transferów jest wręcz druzgoczący. Tak jednak jest gdy kupuje się po znajomości, na wiarę (bo słyszałem, że jest On niezły) lub na podstawie CV. W każdym normalnie zarządzanym klubie osoby odpowiedzialne za taki stan rzeczy nie miały by czego szukać. A u nas? U nas szykują się właśnie do wyboru kolejnego szkoleniowca. Tylko jak mam uwierzyć, że ich opinia ma być celniejsza niż przy zatwierdzaniu wypisanych przez Ciebie piłkarzy.
"Legia od jakiegoś czasu jest dla ITI wyjątkowo dojną krową "
Wiele ciekawych stwierdzeń pada ostatnio na wielu forach ale miałem nadzieję że Czarna eLka powstała głównie po to żeby toczyć dyskusje na pewnym poziomie. Wiele można zarzucić właścicielom Legii, złe zarządzanie, złe transfery, straty finansowe, błędne decyzje transferowe, zbyt szybką chęć odzyskania włożonego kapitału ale mówienie o Legii jak o dojnej krowie ... Przypominam tylko że mówimy o właścicielach a nie o menadżerach piłkarskich ....
A tak odnośnie działania pionu sportowego to tylko przypomnę o utopionych pieniądzach w których w 80% miał udział Pan Miklas. A więc Leo Kuravizione, Kowalski, Poledica, Kaczorowski, Stanford, Doros, Zjawiński, Chałas, Ahmed Soltan, Klatt, Gottwald, Daniel Cruz, Chmiest, Dick, Elton, Balde, Hugo, Piotr Bronowicki, Junior, Grzelak, Ekwueme, Giza, Balbino, Augustyn, Descarga, Ostrowski, Arruabarrena, Tito, Kumbev, Dong, Antolivic, Knezevic, Kelhar. Dodatkowo przypomnę, że obecne próby Novo i Blanco kosztują Legie w przybliżeniu tyle ile Lecha kosztował Rudniew.
Ciężko oczywiście dyskutować w momencie kiedy jedna strona stara się przeinaczać fakty a pewnych spraw nie zauważać. Gdyby kluby zaprzestały poszukiwania w niższych ligach bo przecież Iksiński z I,II czy III ligi to śmiech na sali to świat pewnie nie usłyszałby nigdy o Kowalczyku czy Błaszczykowskim. Być może przy takim podejściu Borussia Dortmund nie odbierałaby dzisiaj patery za mistrzostwo Niemiec w czym wydatny udział miał także śmieszny piłkarz Znicza Pruszków. A taki Razak Traore kosztował 80 tys euro, Quatarra był na festynie dla bezrobotnych piłkarzy. A i jeszcze odnośnie Borussii to przypomnę że Kagawa kosztował chyba 350 tys. To tak dla większego "rozbawienia" czytających ....
Wstrzymałbym się także z wyśmiewania kandydatur choćby Makuszewskiego czy Kupisza bo przy tym co pokazuje od dłuższego czasu Kucharczyk jest to niezbyt uprawnione. Podobnie ma się sytuacja z Vrdolijakiem którego na głowę ostatnio bije chyba nawet kulawy Baran z Bełchatowa. Więc zanim zaczniemy kpić z innych zawodników popatrzmy co prezentują niektóre nasze "gwiazdy". I to że "kiedyś grały inaczej i zdecydowanie lepiej" jakoś nie pomaga dziś drużynie.
Jeszcze słowo o Rybusie i negowaniu jego przydatności i roli jaką odgrywał obecnie. W rundzie jesiennej miał dwa gole i 7 asyst. Parę punktów więcej mógł zapewnić, nieprawdaż?
To tak na szybko i "na śmieszno" ale wkrótce postaram się także porozmawiać na poważnie o tym co się dzieje w Legii. Na razie serce jeszcze krwawi zbyt mocno ...
Odnoszę wrażenie, że próbujecie wciągnąć mnie na tereny dyskusji czysto akademickiej. Przyznam, że to bardzo zręczny chwyt ale akurat nie ma żadnego związku z tym o czym pisałem i nie mam najmniejszej ochoty na tego typu jałowe dyskusje. Ja pisałem, że w kontekście obecnych możliwości finansowych Legii, Novo i Blanco, to maksimum na jakie Legię stać. Nie uda nam się sprowadzić lepszych piłkarzy nawet gdyby Legia w jakiś magiczny sposób wyczarowała 100 000 skautów rozsianych po całym świecie. Ceny za 24-27 letnich piłkarzy, którzy nie kopią się po czołach są dla Legii po prostu NIEREALNE a rynek jest tak przetrzepany, że siatka skautów, to zwykła strata pieniędzy. Powiedzcie mi, co nam da pan Kowalski siedzący w takiej Belgii, który nagle zadzwoni do klubu i powie: "Słuchajcie! Jest tutaj taki świetny piłkarz ale trzeba za niego wyłożyć 2 bańki." No co nam da taka informacja? Jedno wielkie "g"! Jesteśmy skazani na wychowanków i emerytów, którym może się jeszcze chce.
A co do klasy i wartości Novo i Blanco, to pisałem tutaj wielokrotnie, że nie mam najmniejszego zamiaru ich oceniać, bo obydwaj grali po prostu za krótko. Obydwaj nie dostali żadnej poważnej szansy na grę. Dla mnie twierdzenie, że są to transfery trafione/chybione jest z gruntu absurdalne. Również ocena Jóźwiaka w kontekście tych transferów jest dla mnie tak samo bezpodstawna.
Co do prowadzenia drużyny.. ogólnie mam podobne zdanie co Wy, ale trochę inaczej odbieram niektóre elementy. Mianowicie: wśród tylu zarzutów wobec Legii, ja mam dalej wrażenie, że w sumie nie grali źle. Podawali między sobą, zamiast atakować i przetrzymywali piłkę niemal bezsensu, ale w tym szaleństwie mogłaby być metoda. Zabrakło "tylko" nam jednego pomysłu. Jednej zagrywki rozpracowanej do perfekcji. W zeszłym sezonie to się w gruncie rzeczy sprawdziło - mimo dużo, dużo gorszej gry drużyny, stałe fragmenty Kiełbika dały nam miejsce wyższe jak dziś. W tym sezonie też tak można było. W każdym meczu mieliśmy mnóstwo dogodnych stałych fragmentów, ale nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Tak jak wspomnieliście, sztab szkoleniowy chyba zapomniał o tym i skończyło się tylko dwiema (świetnymi) bramkami Ljubo. Pamiętajmy, że nikt nie mówi, że z rogu, czy wolnego trzeba zawsze wrzucać na główkę w pole bramkowe, lub raz na jakiś czas strzelić bezpośrednio. Nie ma nikogo kto potrafi dośrodkować (o zgrozo!!) to róbmy to inaczej. Nie wychodzi również kombinowanie? Ale przynajmniej coś próbowaliśmy, a nie waliliśmy bezsensu w piłkę.
Rywal dotrwał do 70 minuty, a potem rzucił ręcznik. W meczu z Jagą próbowaliśmy grać tak samo, ale to rywale byli ciągle szybsi i to Oni do końca byli bardziej niebezpieczni niż My. Owszem mieliśmy swoje szanse, ale to Ich kontry ciągle były szalenie groźne. Nasi piłkarze chcąc nadążyć musieli wypluwać płuca. We wspomnianym meczu z Bełchatowa, pod koniec meczu gospodarze mieli już dość, a od 75 minuty mogliśmy zdjąć z murawy Kuciaka.
ps: sorry za dubla.
Trzeba przyznać, że taktyka Skorży nie była najgorsza. Niejednokrotnie brakowało bardzo niewiele byśmy to my byli drużyną zwycięską. Nie zmienia to faktu, że w żadnym wiosennym spotkaniu spotkaniu nie zdominowaliśmy przeciwników. Jedyny mecz w którym byliśmy lepsi od rywali to finał pucharu. Podejrzewam, że gdybyśmy zaczęli szarpać, wyprzedzać tak jak w finale pucharu to siły skończyłyby się zdecydowanie wcześniej.
Zostawmy też Rado Senatorze, cokolwiek teraz powiemy, napiszemy to będą tylko czyste spekulacje. Radović miał bardzo nieudany okres przygotowawczy, w dodatku kontuzja (pęknięte żebra) była bardzo nieprzyjemna. Nie pozwalała na żadne ćwiczenia. Gdy wrócił do składy nie przeszedł wzmożonego okresy treningowego, miał dojść do formy meczami, nie doszedł - tyle wiemy. Dlatego daleki jednak jestem od ferowania wyroków. Poczekajmy na kolejny okres przygotowawczy, to po nim będziemy mogli coś powiedzieć. Skreślanie Serba już teraz jest bardzo nie fair.
Co nie znaczy, że to Ty nie masz racji. Byśmy mieli pewność jak było musielibyśmy poznać badania jakie w trakcie sezonu przechodzą zawodnicy. Bez tego to tylko nasze obserwacje i nasz wnioski na ich podstawie. Więcej w tym spekulacji niż fachowości. Równie dobrze możemy przyjąć, że zgodnie ze słowami Zbyszka piłkarze pili na umór.
Moim zdaniem Legia powinna gnieść takie drużyny jak Bełchatów, Widzew, Jagiellonia czy Lechia - od początku ich cisnąć, szarpać ten autobus i załatwiać sprawę jak najszybciej. Niestety tak nie było, a w dodatku w Gdańsku to Lechia nas zdominowała.
Jak by piłkarze lepiej byli przygotowani fizycznie, mielibyśmy przynajmniej 2-3 zwycięstwa więcej.
W dodatku przy skuteczniejszym rozgrywaniu stałych fragmentów gry, zwłaszcza rzutów rożnych też by lepiej punktowali. Nawet przy zjeździe formy fizycznej.
Najśmieszniejsze jest to, że oba te czynniki warunkowały wyniki równocześnie, przez to jest jak jest.
Co do Rado, tu się powtórzę nie doczekacie się już Rado z meczów LE było minęło miał błysk którego nie powtórzy. Ja jestem przygotowany na Rado z czasów Janka Urbana, który jak się okazuje lepiej punktował niż Skorża. Moim zdaniem przegrał głową nie motoryką, choć troszki kładę na karb ilości meczów, ale nawet przy tej liczbie żadna z drużyn wyraźnie lepsza w tym aspekcie nie była.
Ogólnie faktem jest, że wydolnościowo nie odstawaliśmy od reszty stawki, brakowało jednak szybkości startowej, przez całą rundę prawie nie widzieliśmy sprintów. A to owocowało brakiem wychodzenia na pozycję i ogólnie niemrawą grą ja do Ciebie a Ty.. się martw. To zdecydowanie ogórek Terzottiego i to jego problem. Czy bym go od razu wywalał?
Chyba nie. Jeśli odejdzie Skorża to i tak go zabierze, jeśli zostanie to też będą tu obaj. Chyba dobrze, bo doświadczenia powinny pomóc w kolejnych sezonach.
Problem polega też na tym, iż fachowców od przygotowania fizycznego w naszym kraju jest bardzo mało. Ukierunkowanych na futbol, to już chyba żadnych. Dziwne to nie jest bo i uczyć się nie mają gdzie i z czego.
Mi się wydaje, że formy nam brakuje od przełomu marca i kwietnia. Grając o mistrza powinniśmy zdominować fizycznie większość drużyn w lidze, tak jak to było w Lizbonie ze Sportingiem.
Zaległości treningowe z wielu lat też mają znaczenie i motoryka zawodników nie pozwoliła im rozegrać standardowej ilości meczów, które na zachodzie są normą przynajmniej w klubach czołówki. Choć tam trzeba zauważyć. że kadra jest szeroka i wyrówna. Jeśli porównuję Terziottiego z takim Szulem to dla mnie to noc i dzień. Właściwie porównać się nie da. JE panie Zbyszku dla mnie takim hochsztaplerem był Szul i jego wynalazki na których tłukł kasę.
Pełna zgoda. Zarówno co do ocen zawodników będących idolami kibiców jak Vrdoljak /żegnamy ozięble/, jak i tych, którzy są sekowani bez powodu /jak Gol/. Można wręcz powiedzieć, że sympatiami i antypatiami kibiców ktoś zręcznie manipulował. Także zupełna zgoda co do Terziottiego. Zamiast normalnego treningu jego namiastka i obliczanie wykresów, których nie umiał czytać. Zręczny hochsztapler, który mógł tyle złego zdziałać, że trener Skorża nie potrafił ocenić wartości tzw. jednostki treningowej.
Co do nowego trenera to mówię: jeżeli Skorża oderwie się od tej mierzwy, weźmie klęskę na klatę i będzie bezkompromisowy to powinien zostać. Nauczył się dużo. Wtedy jego oponenci powinni być wyrzuceni.
Natomiast jeżeli będzie mówił o katastrofie i będzie rozpamiętywał kto co złego zrobił to trzeba go wyrzucić. Zaczynam się bać, że On to co się stało z Legią zrobił celowo i specjalnie korzystając z klinczu pomiędzy decydentami w Legii.
...ale Maaskant czy Valckx w Krakowie byli na tu i teraz, a brak zainteresowania i szkolenia młodzieży ponoć wynika z fobii Ciupała, że mu agenci rozkradną młodzież, a on by chciał, żeby w Wiśle grali do momentu kiedy osiągną wiek 24-25 lat - coś o tym weszło ostatnio pisało.
Co do ustalenia kierunku działania to sam zauważyłeś, że nikt nie jest w stanie dokonać analizy, ba nikt nie jest w stanie wyciągnąć odpowiednich wniosków za obecny i poprzedni sezon.
Niestety, ale parę osób w klubie, wie że nie znajdzie gdzie indziej pracy i dlatego raczej się nic nie zmieni w sprawie podejścia do pewnych spraw.
...a jeśli dojdzie do zmiany trenera, to przede wszystkim żeby to był ktoś, kto dostosuje styl i taktykę do możliwości aktualnej kadry, a nie wdroży zawodników w swoje widzi mi się - jak mamy to obecnie.
Zatrudnienie ludzi pokroju Maaskanta czy Valckxa , którzy kompetentnie nie interesowali się wychowankami byłoby większą katastrofą niż końcówka obecnego sezonu.
Oprócz wiedzy i ewentualnych sukcesów na koncie kandydat musi mieć wymagane doświadczenie, gdyż to właśnie brak tego ostatniego zgubił obecnego trenera "wojskowych". Jego następca powinien nie tylko gwarantować kontynuację, ale też mieć własny pomysł na ewolucję które temu zespołowi jest niezbędna. Jest tylko jedno ale...
... Kto w naszym klubie jest w stanie dokonać takiej analizy?
Osobiście szukałbym kogoś z ligi rosyjskiej lub ukraińskiej, ale ten kierunek jest mi całkowicie obcy jeśli chodzi o nazwiska.
Tak na marginesie, Skorża powinien zakończyć swoją współpracę z Terziottim bo odkąd razem pracują to jeszcze Pan Maciej nie zdobył mistrzostwa Polski.