Logo

W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!

Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.

Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...

TRZYMAJMY POZIOM!

Dyskusja (37016)
506piątek, 30, marzec 2012 17:41
Monrooe
Niestety Garmie mam takie same spostrzeżenia jak Ty. Leszek Miklas nadal gra w swoje gry i nadal jest to gra przeciwko trenerowi. Bardzo smutna wypowiedź dyrektora sportowego naszej Legii. Wiele mówiąca o jego możliwościach i raczej nikłej wiedzy.
505piątek, 30, marzec 2012 10:44
Garm
Trudno, żeby Miklas mówił coś innego niż krytycy Skorży, skoro ta krytyka jest napędzana i po części sterowana przez ludzi z jego, nazwijmy to, kręgu.

Jak się chce uderzyć psa, to kij się zawsze znajdzie.
504piątek, 30, marzec 2012 10:35
Bolek
@ tematu Lechii

Ale właśnie głównym powodem kłopotów Lechii jest to, że rządzą nią (jeszcze, bo prezesio już zrezygnował, ale zdaje się odchodzi z końcem czerwca) kolesie, których głównym atutem jest urzędnicza przeszłość (oczywiście ściśle związana z osobą prezydenta Gdańska). Więc obecne faktyczne przejęcie stadionu przez miasto wielu sukcesów nie wróży.

@ Andrzej

Fajnie, że to znalazłeś.
503piątek, 30, marzec 2012 09:43
Andrzej
"Budżet klubu trzeszczy w szwach. Dlatego kilka tygodni temu walne zgromadzenie akcjonariuszy podjęło uchwałę o podniesieniu kapitału akcyjnego o 24 mln. Szybko okazało się jednak, że 12 mln „na zawołanie" ma tylko miasto. A druga strona nie jest w stanie zebrać takich środków w odpowiednim terminie."
To o Śląsku Wrocław. Wyobrażacie sobie jaki byłby kwik na całą Polskę, gdyby radni Warszawy chcieli zasilić taką sumą budżet Legii?
502piątek, 30, marzec 2012 09:32
Andrzej
Polecam dzisiejszy magazyn ligowy:
http://iwanczyk.blox.pl/2012/03/Legia-z-Wisla-jak-Rysiek-z-Klanu-Miklas-Prawda-o.html
Zwróćcie uwagę, że Miklas parę razy mówi dokładnie to, na co ja również tutaj zwracałem uwagę, że gra Legii jest zbytnio podporządkowana Serbom. Pół biedy, jeśli to piszę ja, zwykły kibic ale jeśli to mówi Miklas, to oznacza, że taka jest oficjalna opinia w klubie. I to nie jest zbyt dobra wiadomość dla Skorży, bo to zrzuca odpowiedzialność głównie na niego. Stąd moje apele o zmianę taktyki. Osobiście uważam, że pan Maciej, wierząc, że ten układ w końcu zaskoczy stąpa po bardzo kruchym lodzie.
501piątek, 30, marzec 2012 00:38
Senator
Panowie szlachta dlaczego znowu dowiaduje się ostatni?
http://m.sport.pl/sport-warszawa/1,124972,11440730,Legia_zagra_sparing_na_Narodowym__Fiorentina_zamiast.html
500czwartek, 29, marzec 2012 23:36
Monrooe
No niestety, wygląda na to, iż kluby są kompletnie nieprzygotowane do zarządzania dużymi obiektami. Co ciekawe po raz kolejny okazuje się, że powszechnie wyśmiewana Legia również na tym polu bije pozostałych na głowę. Co by nie mówić mamy najlepszą frekwencję, mamy też najwięcej przychodów z "dnia meczowego" (bilety, "kiełbaski", itp.), a przecież są jeszcze rezerwy. Widać strategia "stadionowa" była dość dobrze przemyślana. Mimo, że nie wszystko poszło zgodnie z planem naprawdę nieźle wyglądamy na tle innych klubów z nowymi obiektami.
499czwartek, 29, marzec 2012 22:47
Garm
Czyżby klęska pewnej koncepcji? Miasto Gdańsk przejmuje od Lechii PGE Arenę.
498czwartek, 29, marzec 2012 12:47
Monrooe
Aż tak dobrze tego nie widziałem, z mojego miejsca nie wyglądało to w ten sposób. Niemniej jednak masz rację co do frustracji Edgara, ostatnio wygląda na nieco... zajętego własnymi myślami. Jego sytuacja w ostatnim meczu też wyglądała na... przemyślaną (chodzi o brak podania do Teodorczyka). Z drugiej strony czy to dziwne, że zawodnicy w teamie J.W. zachowują się ... inaczej? Chyba jednak nie. Któż to wie co Oni tam nowego wymyślili?
497czwartek, 29, marzec 2012 12:30
Garm
Właśnie mam bardzo poważne wątpliwości, czy to było przeoczenie. To się rozegrało dokładnie na wprost mojego sektora; skoczyli do głowy, Astiz wygrał, rozpęd zderzenia rzucił ich na murawę. I Cani z pełną premedytacją wstając przydusił Astiza za ten nieszczęsny kontuzjowany teraz bark do ziemi. To już wtedy wyglądało paskudnie, a teraz - znając efekty tego zagrania - mam o nim jeszcze gorszą opinię.

W ogóle Cani sprawia ostatnio wrażenie mocno sfrustrowanego i wyładowuje się w dość dziwne sposoby.
496czwartek, 29, marzec 2012 11:52
Monrooe
Garmie, nie przesadzajmy. Takie rzeczy zdarzają się w piłce nożnej. A Edgar Cani jest ostrym zawodnikiem, grającym dość siłową piłkę. Taki już jego styl, aby daleko nie szukać dotychczas podobnie mówiło się o... Dicksonie Choto. Ilu zawodników pauzowało po wejściach naszego obrońcy? Takie rzeczy zdarzają się w piłce, to czasem twarda gra. Tacy zawodnicy jak Choto czy Cani czasem nie zauważają, że na ich drodze stoi przeciwnik, ot "przeoczenie" w ferworze walki.
495czwartek, 29, marzec 2012 11:44
Garm
Swoją drogą ciekaw jestem, ile meczów będzie jeszcze pauzował Astiz po chamskim zagraniu bodajże Caniego, którego sędzia oczywiście nie uznał nawet za faul.
494czwartek, 29, marzec 2012 10:56
Andrzej
@Garm
Aleś mi dowalił! Ojojoj! Ale zabolało! Normalnie, czuję się zdruzgotany...
493czwartek, 29, marzec 2012 10:29
Garm
Uch, a już się obawiałem, że twoja ostatnia krytyka sprawiła, że Ljuboja już nic nie może zespołowi dać.
492czwartek, 29, marzec 2012 08:08
Andrzej
Dobra wiadomość, panowie szlachta: Ljuboja prawdopodobnie przedłuży kontrakt. Mimo mojej ostatniej krytyki, to jednak jest to piłkarz, który potrafi dać zespołowi bardzo dużo. Musi tylko troszkę zrewidować swój styl gry.
491środa, 28, marzec 2012 22:29
Andrzej
@Zbyszek
Cupiał już tyle razy dawał się wpuszczać w maliny, że dziwi mnie twoja wiara w jego rozsądek i mądrość. Bednarz Wisły nie zbawi. Przede wszystkim dlatego, że ten klub stoi na bardzo kruchych fundamentach. W tym kontekście zresztą, to Legia rzeczywiście odstawiła resztę stawki o te słynne lata świetlne. Jeśli z piłki odejdą Cupiał, Wojciechowski czy Rutkowski, to ich kluby albo przestaną istnieć (Polonia) albo popadną w ogromne tarapaty. Jeśli ITI odejdzie z Legii, to co najwyżej ucieszy się pewna grupa kibiców.
490środa, 28, marzec 2012 21:47
Zbyszek
Najpierw o Wiśle. Trener Probierz wprowadzając młodzież/zresztą tylko 2 nowych,bo 3 pozostali już w kadrze 1 zespołu byli/ nie ma wyjścia. Wisłę czeka wielkie czyszczenie. 9 zawodnikom kończą się kontrakty i kilku z nich z Wisłą się pożegna. Pan Cupiał raczej nie pozwoli kolejny raz dać wpuścić się w maliny przez różnych wydrwigroszy obiecujących sukcesy za nieswoje pieniądze. Powrót Jacka Bednarza o tym świadczy. Przypomnijmy: Bednarz odszedł z Wisły po konflikcie z trenerem Skorżą, który domagał się transferów, bo bez nich nie będzie sukcesów. Bednarz uważał, że transfery to pieniądze wydane na zakup i gaże zawodników,którzy nie muszą być lepsi od juniorów Wisły. Jak to mówił: będzie tak, że zostaniemy bez pieniędzy, bez sukcesów za to z rentierami, którym trzeba płacić krocie, a których sprzedać się nie da. Wykrakał.

I teraz o trenerze Michniewiczu słowami Macieja Iwańskiego, który w Zagłębiu Lubin z nim pracował. Maciek mówił,ze Michniewicz zamęczał ich wykładami z taktyki. Opowiadał jak można grać na danej pozycji, a nie jak np. Kowalski ma grać w konkretnym meczu. Były to w istocie seminaria dla studentów. I dodawał: ja to lubię po treningu czuć się zmęczony fizycznie, a za Michniewicza nigdy nie byłem. O takich nie żyjący już Leszek Jezierski mawiał: oni są jak filozofowie, a boisko nie znosi filozofii. Z piłkarzami trzeba rozmawiać po piłkarsku, bo do nich pewne rzeczy nie docierają, taktyczne wykłady na przykład. Co po wykresach i parabolach jeżeli w drużynie są zawodnicy z wykształceniem podstawowym i niższym. Z nimi się nie filozofuje. Trener ma mieć koncepcję i szukać wykonawców do niej.

I o jednym i drugim trenerze mówią media workersi, że to Mourinhie. Może i stoją gdzieś oni, ale od Mourinho bardzo daleko. Nie wchodząc w szczegóły, to zachowania i wypowiedzi Mourinho sprowadzają się do wytworzenia wokół zawodników własnego zespołu atmosfery bezpieczeństwa. On artykułuje to co zawodnicy by powiedzieli,ale nie mogą. Krytykuje wszystkich naokoło. W konsekwencji jest nienawidzony prze media i uwielbiany przez zawodników. Jak dotąd i Probierz i Michniewicz mają odwrotnie.Nie będzie z nich trenerów, jeżeli tych proporcji nie zmienią. Probierz zaczyna lekko myśleć wprowadzając Małeckiego do składu, ale Michniewicz amputując gangreny dalej brnie w ślepą uliczkę.
489środa, 28, marzec 2012 15:27
Andrzej
"Trener Michał Probierz najpierw poszerzył kadrę pierwszej drużyny o przywróconego do łask Patryka Małeckiego, a teraz włączył do niej pięciu zawodników z drużyny Młodej Ekstraklasy. Cała piątka od środy razem z pierwszym zespołem będzie się przygotowywać do meczu z Legią Warszawa."

He, he... A nie mówiłem?
488środa, 28, marzec 2012 13:03
Monrooe
No, powinno. W sumie to niegłupi facet, przez te jego ostatnie niepowodzenia bardziej pamiętamy ilość telefonów do "fryzjera" niż poprzednie osiągnięcia tego szkoleniowca.
487środa, 28, marzec 2012 12:52
gawin76
A ja myślę, że Michniewiczowi kiedyś wreszcie 'zaskoczy'.
Oby jeszcze nie teraz Wink
486środa, 28, marzec 2012 12:42
Monrooe
No to wygląda na to, że "Czesiek" wsiadł na bardzo rączego konia. Czy będzie w stanie go okiełznać? Będzie bardzo, ale to bardzo ciężko. Przed Polonią jeszcze bardzo ciężkie mecze, z których pierwszy teoretycznie już w tej najbliższej kolejce. Na stadion Polonii przyjeżdża Śląsk Wrocław, osłabiony ale...ekipa z K6 wygląda na podobnie zdekompletowaną.

Niestety już teraz mogę powiedzieć, że prawdopodobieństwo odniesienia sukcesu z zespołem Józefa Wojciechowskiego jest bardzo znikome. Choć trener Michniewicz potrafi pięknie opowiadać, może więc uda mu się zauroczyć szefa na tyle by popracować do... końca tego sezonu. Zadanie wydaje się bardzo trudne, zobaczymy czy się uda je wykonać.

Swoją drogą wydaje się, iż niedługo trenerzy w Ekstraklasie chcąc udowodnić swoją klasę będą podawali ilość dni przepracowanych na Konwiktorskiej. Może nawet niezłym pomysłem było bu dodawanie tych liczb do nazwiska, coś jak internauci do swoich nicków Wink (no dobra, niesmaczny żart)
485środa, 28, marzec 2012 12:00
Andrzej
A trenerem Polonii został właśnie Czesio Michniewicz. Ciekaw jestem czy pobije swój rekord z Jagiellonii. Jak to było? "Tak się bawi! Tak się bawi! STOLICA!!!" Smile Smile Smile
484środa, 28, marzec 2012 09:00
Senator
http://www.eurogol.pl/apoel-nikozja-real-madryt/

Nie chodzi o bramki. Ostatnie parę sekund i ten kibic Znacie to uczucie? Sad
483wtorek, 27, marzec 2012 20:50
Zbyszek
Nie ulega wątpliwości,że we wczorajszym meczu trener Zieliński popełnił rażący błąd. Wiadomo,że Korona atakuje przez pierwsze 15-minut. Jak zdobywa bramkę to broni się od 30-35 metra od bramki i kontratakuje sporadycznie, a jak nie zdobywa to też się cofa do obrony, ale na całej własnej połowie. I tak grają resztę meczu.I tak było wczoraj.Po kwadransie Polonia opanowała sytuację i wydawało się,ze jest po zawodach. W przerwie trener Ojrzyński przekonał swoich zawodników do ponowienia ataku, a trener Zieliński zaspał. Zadział schematyzm w myśleniu,rutyna i zaufanie do powtarzalności zachowań. Korona zaatakowała. Wszołek nie wrócił za Golińskim i Polonia pękła.
Przyznam,że trener Zieliński,który mógł spodziewać się tego co się stało nie wyglądał na specjalnie zmartwionego. W ogóle od kilku już miesięcy pracy w Polonii nie widać było u niego radości nawet po udanych meczach. Jakaś apatia i marazm i obojętność. Presja i sposób traktowania jego,ale i niektórych zawodników przez Pana Wojciechowskiego można porównać do barbarzyństwa. Jest taka scena w filmie "CK Dezerterzy" w której Zapasiewicz mówi co myśli o Pokorze. Trener Zieliński nie mówił. Przypomnę słowa trenera Lenczyka:"na końcu zawsze przegrywa szkoleniowiec,a wygrywają zawodnicy". To też nauczka dla trenerów :jak chcą mieć miękkie serca to muszą mieć twarde tyłki,bo ich zawodnicy zawsze kopną. Nikt teorii behawioralnej i psychologicznej ról społecznych nie zakwestionował,bo ona się sprawdza.
482wtorek, 27, marzec 2012 20:13
Garm
481wtorek, 27, marzec 2012 19:57
Senator
U JW zawodnicy naucza się jednego. Trener nie pasuje, przegrywamy dwa mecze i jest następny.
Teraz z innej beczki .Mam nadzieję że aż takiej sklerozy nie mam i dobrze pamiętam że to Wasilewskiemu złamał rywal nogę na boisku .Teraz czytam że w Belgii poruszenie bo Wasyl kogoś ostro sfaulował .W jakimś dzienniku redaktor sugeruje ekstradycję .O co chodzi ? Jest ten faul do obejrzenia w sieci ?
480wtorek, 27, marzec 2012 19:35
Garm
Podobno decyzja zapadła po rozmowach z zawodnikami. Że też ci pożal się Boże właściciele klubów nie uczą się na błędach...
479wtorek, 27, marzec 2012 19:32
Senator
O godz 19 minut 5 na własne uszy słyszałem w programie trzecim Polskiego radia informację o zwolnieniu Zielińskiego..Można śmiało więc napisać jednego rywala do tytułu mniej.
478wtorek, 27, marzec 2012 16:17
Garm
Z tego co słyszałem dziś rano, zwolnienie Zielińskiego wcale nie było jeszcze przesądzone. A motyw z zatrudnieniem asystenta Wojciechowski już przerabiał - tak swój debiut trenerski w Ekstraklasie zaliczył Stokowiec.
477wtorek, 27, marzec 2012 14:25
Andrzej
No i Wojciechowski wkroczył w końcu do akcji w swoim stylu. Smile Ale zaintrygowała mnie opcja zatrudnienia asystenta Zielińskiego jako tymczasowego trenera. Czyżby kasa się kończyła? A może po sezonie Lech i Polonia będą się bić o... wiadomo kogo... Wink
yvComment v.2.01.1
Template Design © Joomla Templates | GavickPro. All rights reserved.