W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!
Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.
Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...
TRZYMAJMY POZIOM!

To są zupełnie inne dziedziny życia, o kompletnie różnym miejscu w hierarchii społecznej.
W tym sensie nie mówienie, ze w Polsce słaba frekwencja i niechęć do inwestowania w piłkę jest spowodowana tym, że Podbeskidzie kopie się po nogach z Legią, a w Anglii Bolton i QPR to 'walka, akcje i tempo' to niestety mylenie przyczyny i skutku.
Jak pisałem, bardziej niepokoi mnie fakt, że nie jesteśmy w stanie wykończyć kontr wyprowadzanych przy przewadze liczebnej, za mało w tym wszystkim tempa, za mało prostego ciągu na bramkę.
Co do braku zależności pomiędzy ilością DMC w składzie a wynikami osiąganymi przez Legię, pozostaniemy przy swoich stanowiskach
Zapewniam Cię Senatorze, że oglądałem wiele meczów Premier League (nie wspominając o takiej np. Bundeslidze, choćby dziś jeden
Raczej nie tędy droga jeżeli chodzi o wyciąganie ogólniejszych wniosków.
@ Andrzej
Myślę że mimo wszystko możemy się zgodzić Andrzeju, że - z logicznego punktu widzenia - skoro Legia jest w stanie zagrać przy 4-3-3 zarówno mecze słabe, jak i bardzo dobre, może to oznaczać, że przyczyną różnicy poziomów nie jest bynajmniej obrane wyjściowe ustawienie taktyczne.
Po drugie nie masz racji Andrzeju bo chocby w meczu z Górnikiem na Łazienkowskiej wyglądalismy bardzo dobrze i grał w nim Vrdolijak, Gol i Borysiuk. To tak na szybko
Po trzecie przkra wiadomość Andrzeju i dla Ciebie i dla mnie. Ponieważ nam obu nie podobało sie dzisiejsze widowisko po obejrzeniu Ligi + do szedłem do wniosku że nic a nic nie znamy się na piłce
Natomiast wszyscy podkreślają że takie mecze Legia kiedyś przegrywała, wszyscy przypominają Wodzisław. A Kaziu Węgrzyn podkreśla jak "naprawdę fajnie" Legia organizowała ataki po lewej stronie.
Więc dokonując zbitki znanych powiedzeń to można smiało powiedzieć:
Że ja takie mecze dobrze znam, że szalenie ważne jest zdobycie w takich meczach trzech punktów oraz że naprawdę fajnie że Legia jednak ten mecz wygrała
Natomiast Legia jest 3 punkty do przodu. Idź cicho popłakać w kąciku. Najbliższą szansę na sukces przeciwników dostaniesz w przyszły piątek - może wtedy ci się uda?
Z meritum nie dyskutujesz, czyli jak rozumiem się zgadzasz ;-P
Nie mam pojęcia skąd wziął ci się ten Wrocław. Tam graliśmy 2 defensywnymi pomocnikami, bo Ivica złapał kontuzję przed meczem.
@Walles
Specjalnie dla ciebie obejrzę jeszcze raz ten mecz i policzę ile akcji Podbeskidzia przerwał Gol lub Vrdoljak. Podejrzewam, że będzie można je policzyć na palcach jednej ręki, bo z tego co pamiętam najwięcej roboty miała nasza defensywa. Dużo akcji przerwał Astiz, bardzo dużo Jędza a najwięcej, to chyba Wawrzyniak do spółki z Rzeźniczakiem. Vrdoljak i Gol, to chyba byli w tym meczu na tzw. sztukę. Z przodu mieliśmy jakieś okazje głównie dzięki Wolskiemu. W ogóle uważam, że przynajmniej 3 piłkarzy nie powinno dostać żadnych pieniędzy za ten mecz a w zamian za to te pieniądze powinny trafić na konto Rafała.
2 zaliczone, zostało 9
Trzeba także zauważyć że oprócz strzału chyba Ziajki i kapitalnej interwencji Kuciaka to Podbeskidzie w przodzie za wiele nie zwojowało. Martwi gra do przodu ale przy takiej ilości strat naszych środkowych i ofensywnych graczy niestety nie mogło to wyglądac inaczej. Skorża dość szybko zareagował i zdjął Vrdolijaka. Z tego co zauważyłem to rezerwowi dostali jasny sygnał do rozgrzewki około 30 min.
taktyka Skorży sprawdziła się w tym meczu w 100%. Groźne u siebie Podbeskidzie nie było w stanie nic wykombinować. Niestety dyspozycja dnia takich piłkarzy jak Vrdoljak, Gol, Ljuboja nie pozwoliła na lepszą grę dzisiejszego wieczoru. Mimo to wygraliśmy. Niby tylko jedną bramką, ale mogliśmy znaczenie wyżej. Jednak forma strzelecka naszych mnie zatrważa. Mecz straszny, ważne jednak, że wygrany.