W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!
Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.
Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...
TRZYMAJMY POZIOM!

A tak na poważnie, moje przeczucia brały się stąd, że wierzyłem, że Novo odmieni naszą grę i się nie pomyliłem. Zagrał na swoim dawnym poziomie czym, moim zdaniem, chyba rozwiał wątpliwości niektórych odnośnie tego, czy mu się będzie chciało. Moim zdaniem, dał w tym meczu Legii bardzo dużo. Bałem się, że wobec nieobecności Blanco możemy mieć problemy ze strzelaniem bramek ale, jak to już nieraz pisałem, Bóg jest legionistą i dzisiaj szczęście uśmiechało się do nas od ucha do ucha.
Co do Śląska, to oglądałem urywki ich meczu sprzed tygodnia i muszę powiedzieć, że oni jednak naprawdę potrafią grać w piłkę. Ale muszę wam też powiedzieć szczerze, że jakoś nie mam złych przeczuć przed jutrzejszym meczem. Będzie dobrze...
Pisał mniej więcej tak - drużyny z czołówki solidarnie straciły punkty, tylko Polonia się wyłamała . Mam nadzieję że zostaną szybko ukarani . No i proszę prosba sir Gawina spełniona.
Czyś Ty się z choinki urwał ? Chciałbyś aby wreszcie u nas było..normalnie ? Aby trener czuł wsparcie zarządu ? A ten z kolei był przekonany o doskonałej robocie jaką wykonuje sztab szkoleniowy ? O kurcze, też bym tak chciał.
Niestety w bajki nie wierzę, sytuacja Skorży w Legii nadal jest trudna. W samym KP są co najmniej dwa obozy, w jednym pan Maciej ma bardzo silną pozycję ale za to w drugim wręcz odwrotnie. Walka trwa, raz jedni, raz drudzy na dole. Raz Skorża jedną nogą w... gdziekolwiek, innym razem PAN na włościach.
Tak na prawdę nikt nie zagwarantuje, iż w przypadku kolejnej porażki na Śląsku ten drugi obóz dojdzie do władzy i... spekulacje ciałem się staną. Jak w takich warunkach widzisz możliwość wydania takiego oświadczenia ? Ja niestety nie widzę szans na taką deklarację poparcia.
A to, że tak powinno być, no cóż...
Mylisz się kolego, Matsui jak najbardziej miał umowę. Zresztą na jej mocy nadal pozostaje zawodnikiem francuskiego klubu. U nas przebywał na testach, po nich wrócił do macierzystego klubu. Ismael Blanco klubu w tej chwili nie ma żadnego.
Co prawda zdarza się, że na testy przyjeżdża zawodnik bez kontraktu (vide Traore na Cyprze) ale to dotyczy się graczy o zupełnie innej renomie niż ta jaką ma Argentyńczyk.
No! I to jest to, co chciałem usłyszeć po tym meczu.
Faktycznie pierwszy trening już za Blanco. Nie jest praktykowane aby zawodnik odbywał treningi bez umowy, a tu... No właśnie a może umowa już jest ale czekają na... no właśnie na co? Nie wierzę, że dał się namówić na jakikolwiek wysiłek bez podpisu na kontrakcie. jakikolwiek uraz i... co najmniej pół roku bez kasy, na to nikt nie pójdzie. dziwniej i dziwniej w tym naszym ukochanym klubie.
A ja nie wiem tak do końca czy bym nie chciał. Powiem tak, gdyby nie to, że ten Blanco w formie bardzo by się nam przydał to nawet bym był skłonny przeboleć zawodnika. Może taka wpadka czegoś by ich wreszcie nauczyła. Z Koke było raz i jakoś dało się z tego wybrnąć ale teraz nie pozostawili by na nich suchej nitki. Może to jedyna metoda nauki. Ja z dzieckiem, jak się nie przewróci to się nie nauczy. Nasi działacze podobnie, aż dziw, że jeszcze nie sprzedają biletów na mistrzowską fetę.
Spokojny to ja jestem tylko wolałbym alby drugi raz z rzędu jednak się nie zbłaźnili . Toć to przecież mój klub !!
Negocjacje na pewno będą ale chyba wstępne ustalenia już są, zostały pewnie jakieś szczegóły. Podejrzewam, że wstępna umowa była potrzebna do rozwiązania kontraktu z zespołem Meksykańskim.
No nie funkcjonowało dobrze, skoro straciliśmy 2 bramki. W dodatku obydwie po dość poważnych błędach całego bloku obronnego. Ja rozumiem, że jest pewien parasol ochronny nad zespołem ale czasami naprawdę lepiej zamilczeć niż próbować dyskutować z faktami. Moje propozycje dla pana Macieja są wyłącznie w kategorii "być może" (być może trzeba posadzić Żewłaka na ławce), bo nie jestem trenerem i nie mam zamiaru się wymądrzać ale coś pan Maciej musi zrobić, bo wygląda to mniej więcej tak jak 1,5 roku temu - co przeciwnik kopnie, to wpada do naszej bramki.
spokojnie, testy , negocjacje, podpisywanie kontraktu, to trochę trwa. Cierpliwości.
Otóż, zarówno Novo jak i Blanco mają kontrakty na pół roku z opcją przedłużenia o rok. Czy ta opcja przedłużenia oznacza, że to klub decyduje o tym a piłkarz nie ma nic do gadania?
Ale czym miał zaskoczyć? Można mieszać w ustawieniu jak ma się klocki do tego - a u nas ewentualnie (ale tylko ewentualnie, bo do tej pory pokazywał, że lepiej czuje się z ławki niż w pierwszym składzie) można byłoby pomyśleć o wystawieniu Wolskiego. Bo przecież nie Kucharczyka (bez formy), Hubnika (bez formy) czy Żurka (czy w formie to nie wiem, ale to że kiedyś Kowalczyk strzelał Sampdorii nie oznacza automatycznie, że każdy młodziutki debiutant będzie sobie radził).
A zresztą, za przeproszeniem, co ten Juskowiak pieprzy? Dlaczego Skorża miał zmieniać coś co bardzo dobrze funkcjonowało w pierwszym meczu (bo przecież wszyscy się zgadzają, że Legia była w nim lepsza, zresztą wczoraj w sumie chyba też). Zabrakło skuteczności, ale przede wszystkim jakości piłkarskiej (objawiającej się a to niecelnym podaniem, a to złym przyjęciem, a to zbyt długim wypuszczeniem sobie piłki). A tego Skorża nie zmieni.
Przy okazji, nie wiem czy się ze mną zgadzacie, ale IMO gdyby grał Rado a Rybus był w pełni zdrowy to dziś wielu z nas budziłoby się na bardzo radosnym kacu i sprawdzało połączenia lotnicze do Manchesteru.
P.S. A tego wolnego z linii pola karnego trzeba było dać strzelać Wawrzyniakowi - niby strzał na prawą nogę ale może dałby radę (jak pokazał z Widzewem). Że Vrdoljak nie da byłem pewien od początku.