W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!
Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.
Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...
TRZYMAJMY POZIOM!

...ciężko było wyczuć cynizm w mojej wypowiedzi
nie uważam, żeby Patryk był wzmocnieniem naszej kadry... patrząc na formę, jaką ostatnio prezentuje
...nie będzie lepszego momentu, żeby Go pozyskać
pytanie, czy da się Go utemperować, i czy Jego obecność nie będzie szkodą dla drużyny...
Wbrew pozorom Blanco traktuję jako wersję oszczędnościową, inwestycją by było sprowadzenie kogoś takiego jak Toto Tamuz, tylko że inwestycje są wstrzymane.
Co do renomy, i rozpoznawalności nazwisk, jak na polskie warunki to być może ŁKS byłby w czubie tabeli pod tym względem. Diego Forlan był dwa lata temu debeściakiem na Mundialu w RPA, teraz kontuzjogenny zawodzi w Interze. O renomowanym Smolarku szkoda pisać. Mieliśmy już w naszej lidze oprócz miłosciwie panującego prezesa PZPN innego króla Mundalu, Oleg Salenko się nazywał. To, że nam się udało z Ljuboją i Żewłakiem nie musi być regułą.
Gdybyśmy na wiosnę mieli i Nacho Novo i Blanco cieszyłbym się gdyby zasadność ich sprowadzenia potwierdziła sie przynajmniej w 50%.
..............................................................
11 lutego łączności na Narodowym nie było, 17 lutego już zaistniała, Kapler podał się do dymisji i od razu są tego efekty. Przed Superpucharem kwestia była nie do osiągnięcia, chociaż stadion z wszystkimi warunkami bezpieczeństwa powinien być gotowy juz we wrześniu, wiedza o meczu Legii z Wisłą na Narodowym była wiadoma od lipca, to czego nie udało się osiągnąć przez kilka miesięcy, po Superpucharze zrealizowano w tydzień.
...............................................................
Potwierdzę stereotyp faceta, kibica, jako męskiego szowinisty, wybaczcie, ale co ma człek począć gdy w tematyce sportowej głos zabierają takie matrony jak Elzbieta Jakubiak, Joanna Mucha, a ostatnio Hanna Gronkiewicz-Waltz, która olśniła złotą myślą : "To jest obiekt ( Narodowy przyp. wł )zaplanowany na zawody międzynarodowe". No Józia W. to musiała zastrzelić takim stwierdzeniem, facet wywinąl pewnie orła jak to usłyszał, ma kolejny dowód szykan ze strony Ratusza wobec Klubu, w który inwestuje.
Składam hołd, przed autorką kultowego "Z pamietnika młodej lekarki", słuchając pewnych wypowiedzi, czuję się jak Jan Kaczmarek w gabinecie.
................................................................
Nasz Ptak rozpowszechnił zwyczaj latania do swojego gniazda, Prezydent z Rybą są skoszarowani od stadionu w Groznym w odległości 400 km, rybka!
................................................................
Skorża sprowadzi Patryka, kiedyś chciał?
Zupełnie inną kwestią (choć też niepokojącą) jest jego "zapaść" formy strzeleckiej w ostatnim czasie. To też jest fakt który mnie zastanawia. Biorąc pod uwagę nasz brak skautingu spodziewam się, iż nie mamy pojęcia w jakiej ten chłopak tak na prawdę jest formie. Nie przeszkadza to jednak oferować mu ogromnych pieniędzy jak na nasze warunki.
Wielu uważa, że egzekutor, sęp na bramki, lis pola karnego, właśnie Legii by się przydał i to właśnie przez pryzmat Ljuboji, który szuka gry, schodzi często na boki, pozostawiając wolną przestrzeń przed bramką, zatem opinia byłego gracza Atromitosu Ateny mogłaby dziwić, ale szukając wyjasnień dla tak postawionej opinii, zakładam, że Baszczu powątpiewał w możliwość koegzystencji w zespole Skorży dwóch piłkarzy nie za bardzo angażujących się w pressing. Jednemu Ljuboji, można taką przypadłość odpuścić, bo gdy nastapi odbiór piłki to Serb kreuje sytuacje, stwarza je, absorbuje obrońców, ściagając ich na siebie, lub robi przewagę ogrywając ich bezpośrednio jeden na jeden, z Argentyńczyka jeżeli nie dogra mu się piłki pożytek może być mały, a jeżeli i on w pressing by się nie angażował, tylko go markował, dla Skorży taka ewentualnosć może być mało frapująca. Być może tym torem biegły myśli obecnego Polonisty.
To zachwostka, ale chyba przeleciała opinia, że i Skorża pierwotnie Blanco nie był zainteresowany, jedyny jego atut to instynkt strzelecki potwierdzony w Helladzie, ale w kraju Azteków juz zagubiony.
Nie wymagam sprowadzenia Oliviera Girouda na Ł3, chciałbym w koszulce z czarną eLką zobaczyć piłkarzy pokroju Toto Tamuza, lub Prezesa Nakoulmy z naszej piaskownicy, co dziwne Legię nie stać na takich zawodników, a negocjuje z podwójnym królem strzelców ligi greckiej, z pewnością z głośniejszym nazwiskiem, ale czy aby na pewno obecnie znajdujacym się w lepszej formie i będącym bardziej przydatnym dla sposobu gry Legii?
Gdyby kontrakt został dopięty, a opinia Marcina Baszczyńskiego się potwierdziła, tylko svitlicowa skuteczność Ismaela Blanco stałaby w obronie sprowadzenia Argentyńczyka.
to wszystko zależy od tego ile na tej konsekwencji mogą stracić.
Niestety u nas wszystko rozbija się o pieniądze, konsekwencja nie jest wyjątkiem.
Dziwnie się na mnie patrzą w szpitalu jak się za głośno śmieję.
Tak właściwie, jako ripostę chciałem zacytować dzisiejszą wypowiedź Miklasa ale... wolę się jednak wstrzymać.
A może tylko chciał zobaczyć Novo na boisku, bo w sobotę był zajęty?
O ile oczywiście transfer tego drugiego dojdzie do skutku, bo na razie wiemy tyle, że nic nie wiemy.
Rotacja mówisz Szymonie (przepraszam Simonie)… tak ja też o niej mówiłem/pisałem z tym, że to było przed „przestawianiem jezior”, tudzież jak wolisz sprzedaży (zdecydowanie niekontrolowanej) jakiej dokonało nasze kochane szefostwo klubowe. Z kadry wyglądającej na wystarczająco szeroką (jak na naszą ligę) zostały zgliszcza. Do tego kilka kontuzji i…. powrót do starych demonów z poprzedniego sezonu. Ja chętnie rozliczę Skorże za brak rotacji, za brak zdecydowania przy zmianach ale… dajmy mu najpierw takie możliwości. Jak na razie idzie to raczej w drugim kierunku.
No proszę, jak to w pomeczowej frustracji, w poszukiwaniu winnych, nawet "rasistą" można się objawić.
Ja nie wierzę w prostotę tego świata, zależności nim kierujących, z uwzględnieniem tych futbolowych, niestety tak szybkie pojmowanie nie jest mi dane, ale udziały w korporacji właścicela Legiii mogę podać Aldona Wejchert - 46,2%, Mariusz Walter - 29,9%, Bruno Valsangiacomo - 22,8%, Wojciech Kostrzewa 1,1%. Co z tego wynika i z jeszcze z innych uwarunkowań, tak jak Senator wspomniał w innym miejscu, innym razem, ale na Czarnej eLce.
Myślisz, że ITI bardziej obawia się 'zniszczenia' przez kibiców czy utraty kapitału ulokowanego w Legii? Niechby - dla uproszczenia - było to nawet 'tylko' 100 milionów złotych.
PS. Wybaczcie mój ostry ton ale pracowałem kilka lat w korporacji i korporacyjnych menadżerów takich jak Wyszomierski czy Zygo uważam za ludzi niższej rasy.
Wiem jedno - ITI właśnie zawiązało sobie na szyi sznur. Kibice im tego nie podarują, zbyt dużo przeszli w poprzednim sezonie. Jedyne wyjście dla ITI, to jak najszybciej poszukać kupca na Legię i sprzedać nawet za 10 mln, bo inaczej kibice ich zniszczą. Nikt już nie będzie obwiniał ani piłkarzy ani tym bardziej Skorży, całe odium frustracji pójdzie na konto ITI.