Logo

W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!

Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.

Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...

TRZYMAJMY POZIOM!

Dyskusja (37016)
36596środa, 15, październik 2025 00:38
iocosus
Wow, po raz pierwszy od czasów repry u-17 Marcina Włodarskiego mam banana na twarzy po grze naszej kolejnej kadry tym razem u-21.

Wynik nieistotny, to znaczy fajny, ale dużo bardziej cieszy mnie „styl” gry. Odważny, bez kompleksów, bez zaprogramowanego cofania się do niskiej obrony. A to wszystko przy trenerze, który do tej pory jawił mi się jako symbol pragmatycznej, zachowawczej Polskiej Myśli Szkoleniowej, czyli „niekochanym” Jerzym Brzęczku.
Można powiedzieć, że pan Jerzy otrzymał dary od losu w postaci objawienia się talentu Oskara Pietuszewskiego, plus możliwość reaktywacji Kacpra Urbańskiego jak i potwierdzanie się potencjału Tomasza Pieńki. Przy takich trzech „magikach”, plus z fałszywą dziewiątką w postaci dynamicznego Marcela Reguły oraz dysponując Kozubalem z Kowalczykiem na ósemkach to i przysłowiowa „babcia klozetowa” drużynę z takimi grajkami by poprowadziła, ale to tylko pozór, bo jest mi sobie łatwo wyobrazić, że i tym piłkarzom można by założyć „taktyczny kaganiec”. Szczerze mówiąc, to bardzo się obawiałem że, tak właśnie uczyni Jerzy Brzęczek. Traktowałem go jako „mniejsze zło” niż Adam Majweski, ale to było nadal dla mnie zło z rodowodem PMS-u. Spodziewałem się szybciej nawiązania do tego co prezentowała u-21 pod wodzą Michniewicza niż u-17 Włodarskiego.

No i jestem miło zaskoczony. O Pietuszewskim piszą i mówią ostatnio wszyscy, o Kaprze Urbańskim rok temu też było głośno, a Pieńko zyskiwał miano tyleż ogromnego potencjału co i niewykorzystywanego. Nie nimi jestem jednak zaskoczony. Brzęczek udowadnia, że drużyna nie musi grać na klasyczną dziewiątkę, żeby być skuteczną. Wręcz bez takiego typowego egzekutora dostawiającego głowę i nogę w polu karnym okazuje się, że gra może być mniej schematyczna, bardziej urozmaicona i nieprzewidywalna a przy tym obfitująca w gole.

U-21 Brzęczka gra z „fałszywą dziewiątką” niczym Hiszpanie, ale i bez „klasycznej szóstki”. I Kozubal i Kowalczyk to raczej „ósemki” zabezpieczające linię środkową, ale i bardzo dobrze sobie radzące z piłką przy nodze. Nie wiem, czy to właśnie gra tej dwójki nie jest podstawą „ofensywnego” stylu młodzieżówki. Asekurują wyżej ustawionych kolegów, tyrają w odbiorze i przy przechwytach piłki, a przy tym są i przydatni w akcjach ofensywnych. Jestem bardzo ciekaw jak to wypadnie w konfrontacji z Włochami lub z innymi silnymi w ofensywie zespołami.

Brzęczek redivivus. Nie założył taktycznego kagańca, może wytrwa z odważnym ustawianiem zespołu i przy mocniejszych przeciwnikach. Ma do dyspozycji magików. Oprócz wymienionych być może to Jan Faberski okaże się największym, Kuziemka też ma predyspozycje, żeby wkręcać rywali w murawę.
U-21
Szwecja 0-6 Polska
Tomasz Pieńko 6, 31 (k), 90, Kacper Urbański 45, Antoni Kozubal 82, Marcel Krajewski 89
Szwecja: 1. André Picornell - 2. Genesis Antwi (82, 13. Theo Bergvall), 3. Bleon Kurtulus, 4. Nils Zätterström, 6. Olle Samuelsson, 5. Matteo Pérez Vinlöf - 7. Momodou Sonko (61, 20. Jardell Kanga), 8. Markus Karlsson (61, 16. Lukas Björklund), 11. Amin Boudri, 10. Williot Swedberg (22, 19. Alieu Njie) - 9. Jonah Kusi-Asare (81, 18. Richie Omorowa).
Polska: 22. Marcel Łubik - 19. Marcel Krajewski, 4. Miłosz Matysik (46, 20. Mariusz Kutwa), 2. Igor Drapiński, 3. Michał Gurgul - 7. Oskar Pietuszewski (66, 11. Jan Faberski), 8. Mateusz Kowalczyk (54, 15. Filip Kocaba), 6. Antoni Kozubal, 16. Kacper Urbański (66, 18. Kacper Duda), 10. Tomasz Pieńko - 21. Marcel Reguła (74, 13. Filip Luberecki).
żółte kartki: Boudri, Kurtulus, Björklund, Kanga, Pérez Vinlöf - Krajewski.
sędziował: Oğuzhan Çakır (Turcja).
widzów: 1618.
14 października 2025 - Jönköping (Stadsparksvallen)
36595poniedziałek, 13, październik 2025 09:19
iocosus
Jestem chory, walczę z wirusem, Gawin poza granicami, bez zasięgu na c-L i gwoli wytłumaczenia stąd brak wątku reprezentacyjnego. Dobrze, że sportowo wszystko zgodne z planem.
***
Krzysztof Jastrzębski: Jakiś komentarz wacpanow?
Fredi Bobić: "Nie można po dwóch czy trzech porażkach od razu wpadać w panikę, zwalniać trenera czy menedżera."
W teorii i w praktyce Bobić ma rację, pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł, przy tym zwolnienie Iordanescu to porażka nie tylko trenera, ale i tych którzy pod jego sprowadzeniem się podpisali, tyle tylko że nie zmienia sytuacji, że Iordanescu jest "na wylocie" i bez wyników w najbliższej turze "międzyreprezentacyjnej" odleci do Rumunii. Rok temu Feio był w podobnym położeniu i dzięki Jackowi Zielińskiemu i poprawie wyników się wybronił, dlatego taką sposobność winien otrzymać i EI.
To nie jest najgorszy trener sprowadzony do Legii, ba w zestawie z teoretykiem Jozakiem, z nołnejmem trenującym kobiety Klafurićem, z toksycznym furiatem Sa Pinto, to zupełnie inna trenerska półka. Zakładam, że w innym środowisku i w innej konfiguracji Iordanescu może odnosić szkoleniowe sukcesy. W Legii subiektywnie w to wątpię, ale obym nie miał racji, a EI ma prawo i szansę mi to udowodnić. 
36594niedziela, 12, październik 2025 20:52
corazstarszy
Tak, ja się odniosę. Duet F. Bobić - M. Żewłakow podjął decyzję, aby pana Iordanescu zatrudnić. Muszą więc go teraz bronić, choćby wbrew faktom. Samo postawienie sprawy jest niezbyt uczciwe w tej wypowiedzi. Nie ‘dwóch, trzech porażkach’, tylko 3 w 10 meczach ligowych (puchary litościwie pominę), co już na tym etapie oznacza odczuwalną stratę do czołówki. Jest to scenariusz, który Legia przerabia regularnie od kilku sezonów. Na początku października: ‘to tylko 6-7 punktów straty’, później listopad - ‘to tylko 10 punktów straty, trzy mecze i zrównujemy się’, grudzień - ‘to 13 punktów straty, sporo, ale przed nami cała wiosna, a liga jest tak wyrównana, że każdy może wygrać z każdym, każdego dopadają kryzysy i wahania formy’, itd. I do kwietnia wciąż obowiązuje narracja „celem jest 1 miejsce na koniec sezonu, nie wyobrażamy sobie inaczej, mamy skład, potencjał, możliwości i mecz z wcześniejszej kolejki w zanadrzu, a faworyci też gubią punkty”. Najgorsze dla mnie, że jak byliśmy bezradni (i to tak megabezradni) w rewanżu z Hibernianem w 2. połowie, tak dalej potrafimy podobny futbol demonstrować. Nie ma zmian na lepsze. Nie oceniam całokształtu działalności F. Bobicia w Legii. Za wcześnie, nie mam dostatecznych informacji. Ale wątek z trenerem w tej wypowiedzi to propaganda sukcesu / zamiatanie problemów pod dywan / ucieczka przed spojrzeniem prawdzie w oczy.
36593czwartek, 09, październik 2025 23:09
Krzysztof Jastrzębski
https://legia.net/news/fredi-bobic-po-2-3-porazkach-nie-mozna-zwalniac-trenera/101729

Jakiś komentarz wacpanow?
36592niedziela, 05, październik 2025 21:39
Baron
No to dziś Legia po wyczerpującym i pasjonującym meczu z Samsunsporem gra meczycho, czapki z głów. Nieźle to sobie Iordanescu wymyślił. Coś czuje, że jego przygoda z Legią będzie bardzo burzliwa i być może... krótsza niż nam się wydaje.
36591sobota, 04, październik 2025 10:05
anonimowy_legionista
Ja napiszę, coś innego, dziennikarze sprzedają różne smaczki zakulisowe o Legii, tłumaczą, że się nie znamy.

Może życie jest proste, w Legii chodzi o coś innego dostarczenie kasy właścicielom, ale tym prawdziwym. Trochę się wygadał prezes tureckiego klubu.

Czemu w Legii sprowadza się jakiś przeciętnych piłkarzy, a w innych klubach ich się buduje (piłkarzy z niższych lig), to są właśnie zakulisowe biznesy ludzi ze Szwajcarii. Fundacje, wehikuły inwestycyjne, Luksemburg, Liechtenstein i tak dalej, żeby ukryć prawdziwy akcjonariat i generować obrót np. podatkiem VAT do odpisu.

Prywatnie każdy pewnie każdy lubi braci Żewłakow, ale ja wyżej cenię tego, co zrobił mniejszą karierę, jest mniej przypałowy.

W Legii rozwalono dział skautingu, ale pojawiły się nowe osoby, budżet płacowy jest podobny, zamiast zasłużonych piłkarzy, są koledzy typu prezes poratuje, z kasą jest słabo ostatnio "troszku". Na płace tych co zwolnili weszli nowi, nie lepsi, tylko rozumiejący nowomowę korporacyjną.

Do czego zmierzam, a do tego, że nikomu nie chodzi o cel sportowy, a zapłacenie oczekiwanej kwoty, nazwijmy ją dywidendą prawdziwym właścicielom klubu. To jest główny cel włodarzy.

Grupa LKE gwarantowała marzenia o 15-18 punktach, a jest ich 0 i nie będzie więcej niż 10.

Październik zdecyduje, ale jak po przerwie na reprezentację nie wejdą na właściwe tory, to pierwszy powinien polecieć Żewłakow a razem z nim ten, co niby w Niemczech jest znany, tak nam wmawiają.
36590poniedziałek, 22, wrzesień 2025 12:51
Zbyszek
@gawin76.
W sposób zawoalowany identyczne stanowisko zajął w ostatnim wywiadzie Dariusz Mioduski ,więc Żewłakow tylko powtórzył stanowisko władz klubu.
Mioduskiemu nadal śni się wielka Legia jako potentat sportowy i finansowy. Pan Dariusz prognozuje przyszłość w dość różowych barwach wskazując,że wraz z rozwojem gospodarczym Polski i bogaceniem się podmiotów gospodarczych i usługowych,tak jak w bogatych krajach Zachodu rosnąc będzie skala wspomagania piłki nożnej,a także skala wpływów z praw telewizyjnych. Jego zdaniem Legia jako najbardziej rozpoznawalny klub polski będzie z tego korzystać w stopniu większym niż inni, pod warunkiem ,że jej osiągnięcia sportowe będą bezdyskusyjne. Mioduski uważa,że tym celem jest gra w Europejskich Pucharach ,w tym w ciągu 5 lat stała obecność polskiego klubu w LM.
W tym kontekście uznał ,że Legia awansując w tym sezonie do LKE osiągnęła cel międzynarodowy jaki przez zespołem został postawiony , natomiast w rozgrywkach krajowych tym celem jest Mistrzostwo.
Podejrzewam,że brak Tytułu na koniec sezonu 2025/26 to koniec pracy Żewłakowa, Bobicza, Herry i Iordanescu . Bowiem Mioduski jasno stwierdził,że nie przyjmie żadnych usprawiedliwień , gdyż , i tu ma rację , wszystkie czołowe drużyny graja w LKE i maja takie same warunki.
Więc z punku widzenia biznesplanu nieosiągnięcie celu sportowego to klęska.
Natomiast czy ten cel ma związek ze stanem finansów klubu to tego nie wiemy, bowiem stan prawny jest taki ,że bilans składny jest do US i KRS z rocznym opóźnieniem.
Z odprysków możemy się domyślać,że stan finansów nie jest ustabilizowany , bowiem wpisano na ten rok do przychodów kwotę 28 mln zł z tytułu udziału w Pucharach co ma stanowić pokrycie nieustalonych wydatków, a także Beksitas ujawnił,że Legia dokonała cesji całej kwoty 10 mln Euro płatnej w ratach na rzecz nieujawnionego funduszu . Czyli Legia ma wymagalne zobowiązania na rzecz różnych podmiotów i bez dopływu "gotówki" może zacząć tonąć.
W każdym razie słowo "katastrofa " musi być niepokój.
36589poniedziałek, 22, wrzesień 2025 11:50
gawin76
Wczoraj w Lidze Plus Extra był Michał Żewłakow. Mówił ciekawie, jak to on, chociaż krwistego 'mięsa' aż tak wiele nie było.

Jedna tylko rzecz mnie nieco zastanowiła, na pytanie czy brak mistrzostwa w tym sezonie będzie katastrofą, Żewłak odpowiedział, że tak. Mam nadzieję, że miał na myśli tylko katastrofę sportową, a nie żadną inną (budżet, przyszłość).
36588sobota, 20, wrzesień 2025 22:47
Krzysztof Jastrzębski
Kto zezwala tej zapijaczonej mordzie jeszcze istnieć w tym cyrku, kto pozwała na takie stronnicze sędziowanie? Czy faktycznie nic nie można z taką sprzedajną Karwią zrobić? Czy też może kolegium sędziów dba, aby liga była ciekawsza? Nigdy nie będzie dobrze z naszą ligą, kiedy uprzedzenia, lub dyletanctwo będą miały miejsce wśród sędziów. Precz z tym, jak i z pijanym betonem w PZPN.
36587poniedziałek, 15, wrzesień 2025 12:42
iocosus
Z "X":
@BorekMati
Na razie Kuziemka sporo lepszy niż Krasniqi.
36586czwartek, 04, wrzesień 2025 17:48
Krzysztof Jastrzębski
Po ostatnim wywiadzie Edka dla rumuńskiej tv, można już przyjmować zakłady, kiedy będziemy mieli nowego trenera. Który to już będzie w przeciągu ostatnich 10 lat? Normalnie Atletico Madryd i Jesus Gil. Ciekawe zatem, czy się nam pofarci i trafimy na swojego Diego Simeone? Jedna rzecz wg mnie naganna to narzekanie na pracodawcę poprzez media. Natomiast druga naganna, to nie dotrzymywanie ustaleń przez tegoż pracodawcę.
36585środa, 03, wrzesień 2025 11:08
Zbyszek
@Senator@gawin76.
Nie znamy szczegółów budżetu Legii na sezon 2025/26 z zapisem wydatków na poszczególne pozycje , gdyż wiemy tylko co podczas konferencji prasowej w lipcu 2025 przedstawił wiceprezes Herra. Rada Nadzorcza zatwierdziła budżet w kwocie 218 mln zł.
Wiemy ,że przychody z dnia meczowego pozostały na dotychczasowym poziomie czyli 40 mln zł. Wiemy też ,że do budżetu po stronie przychodów wpisano wpływy z udziałów w Europejskich Pucharach. Dziennikarze nie zwrócili na ten aspekt uwagi ,ale to on jest szalenie istotny.
Ponieważ oprócz studiów, także podyplomowych ukończyłem kurs biegłego księgowego , mogę uświadomić wszystkim,że tak naprawdę budżety firm muszą zapewniać pokrycie wydatków , w tym kosztów przychodami.
Z analizy dotychczasowych budżetów po stronie wydatkowej wynika,że wydatki tzw. płacowe piłkarzy ( wynagrodzenia i pochodne) były w Legii najwyższe w ESie i wynosiły ok.35 % budżetu kosztowego , zaś wydatki osobowe nie przekraczały od lat 60%. Wielu myli wydatki na piłkarzy z wydatkami płacowymi ogółem , bowiem UEFA ustaliła ich nieprzekraczalny limit na 70% ( wydatki na wynagrodzenia piłkarzy , pozostałych pracowników klubu ,w tym sztabu oraz gaże agentów) .
Rzecz jest w tym ,że to wydatki , głównie tzw, stałe stanowią bazę kształtowania budżetu. Jeżeli bowiem przewidywane przychody nie są w stanie pokryć wydatków to firma musi zaciągnąć kredyt. Niestety Legia bankowej zdolności kredytowej nie posiada ( zbyt wysokie tzw. skumulowane zadłużenie) więc musiałby brać "pożyczki" z tzw. instytucji finansowych na bardzo wysoki procent. W tym stanie rzeczy zasadne jest pytanie : co Legia wpisała w wydatki , tak, aby je na papierze pokryć hipotetycznymi wpływami z udziału w Europejskich Pucharach. Gdyby więc tych wpływów nie było to dla finansów klubu byłaby to katastrofa, bo groziłaby niewypłacalność. Pewnikiem właściciel klubu wraz z finansistami doszedł wreszcie do wniosku ,że w klubie sportowym celem jest wynik , sukces sportowy i to on generuje duże przychody i zrozumiał,że bez wysokiej klasy zawodników taki sukces jest niemożliwy.
Z tego co obiło mi się o uszy jest to ostatnia próba Mioduskiego wyjścia na prostą czyli zarabiania przez Legię na swoje utrzymanie i rozpoczęcie oddłużania i jeżeli to nie wypali to będzie gotów sprzedać klub,bez części komercyjnej LTC.
Dla porządku przypomnijmy tylko,że Legia otrzymała licencję na grę w ESie na sezon 2025/26 , ale pod nadzorem finansowym.
36584wtorek, 02, wrzesień 2025 21:59
Senator
Z tego co czytałem to mamy największy budżet w lidze , jak się nie mylę to ponad 200 milionów . No ale jak słuchałem Hery który mówił o tej fabryce o nazwie Legia to na pierwszą drużynę pewnie z 60% tego . No nic moje obawy zostały uspokojone . Dzięki sir Gawinie
36583wtorek, 02, wrzesień 2025 21:34
gawin76
Senatorze, nie sądzę, żeby pieniądze na te transfery były pożyczone i nie sądzę, żeby brak szybkiego sukcesu znokautował Legię finansowo. Legia ma ustalony budżet na sezon, w tym budżecie musiał zostać założony określony poziom środków na pensje zawodników i transfery, a ruchy dokonane w okienku nie powinny przekraczać tego poziomu, tzn. powinny mieścić się w ramach określonych przez budżet.

Rzecz tylko cała w tym, żeby klub uzyskał taki przychód, żeby na realizację tego budżetu zarobić. Gdyby nie zarobił to wtedy faktycznie trzeba by szukać innych źródeł finansowania (pożyczka? wyprzedaż?) lub w locie dokonać korekty budżetu, rezygnując z pewnych wydatków (np. właśnie transferów). Na szczęście awansowaliśmy do europejskich pucharów, to jest gwarantowane kilka milionów euro. Zobacz ile wydarzyło się od piątku, nagle czterech nowych zawodników, i to nie jakichś anonimowych. W Legii ewidentnie czekano na wynik meczu z Hibernianem.

W międzyczasie też sprzedawaliśmy zawodników za konkretne pieniądze (Oyedele, Morishita, Ziółkowski), a ci, którzy odeszli za frytki, przynajmniej zluzowali środki na liście płac (Gual) więc można zaryzykować twierdzenie, że na tu i teraz ruchy przychodzące do Legii są oczywiście śmiałe, ale nie awanturnicze. Presja wyniku co prawda jest, ale to taka bomba z opóźnionym zapłonem, bo gdybyśmy np. na koniec sezonu 2025/26 nie zajęli miejsca dającego prawo gry w pucharach to zostaniemy z kosztowną kadrą, a w kolejnym sezonie odpadnie nam jedno z ważnych źródeł przychodu, wtedy budżet na sezon 2026/27 musiałby zostać odpowiednio zmniejszony, kadra prawdopodobnie odchudzona itp. itd. Ale to nie zaraz bankructwo.

EDIT: Już po fakcie zobaczyłem Twój drugi komentarz, tak, na samych transferach możemy być do przodu, przy czym wciąż decydujący jest budżet jako całość i to, żeby zabezpieczyć założone w nim wydatki.
36582wtorek, 02, wrzesień 2025 21:31
Senator
Człowiek tyra po 15 godzin , widzi tylko drogę , magazyny porty to nic nie wie i głupie pytania zadaje, a wygląda na to, że my jeszcze do przodu jesteśmy po tych transferach . Takie zestawienie znalazłem :
Rajovic - 3mln €
Piatkowski - 2mln €
Urbanski ~ 2mln €
Szymanski - 1,2 mln €
Noah, Kranisiq (wyp. z opcja)
Reca, Stojanovic, Colak, Arreiol - bez
kontraktu
d Oskar Mochnik @Oskar_MO4•3dni Rekordowe okienko OUT stalo sie faktem. Legia zarobila juz latem 13,9 miliona euro, ale pewnie przekroczy jeszcze 14 milionów.
Ziólkowski - 6,6 mln €
Oyedele - 3,6 mln €
Morishita - 2,1 mln €
Zielinski - 900k €
Kikolski - 300k €
Gual - 250k €
Majchrzak - 150k €
AAsAllA
36581wtorek, 02, wrzesień 2025 18:47
Senator
Trzeba rzeczywiście postawić pytanie czy przy tych transferach trener nie jest najsłabszym punktem? Ja nie wiem bo o trenerach mam blade pojęcie zresztą jak i o wszystkim innym . Dla mnie podstawową cechą dobrego trenera jest umiejętność panowania nad grupą i umiejętności motywacyjne charyzma etc . Ma zrobić tak żeby za niego chcieli umierać . Obserwacje sir Gawina niestety optymistycznie nie nastrajają .
Ogólnie ktoś wie ile my kasy wydaliśmy ? Ile z tego pożyczone ( wszystko?) i co będzie jak to nie wypali !!!! Bankrut ??? Nie wiem, pytam na finansach też się nie znam.
36580wtorek, 02, wrzesień 2025 11:35
Zbyszek
@Krzysztof Jastrzębski @ Iococus.
Pewno znacie filozofię Michała Żewłakowa, której nie zaakceptował przed 7 laty Dariusz Mioduski, uważając,że to co robili z Leśnodorskim to nie było balansowanie na granicy ryzyka,ale nieodpowiedzialne ryzykanctwo. Powrót Michała oznacza więc, nie że on się zmienił ,ale że, swe nastawienie zmienił Mioduski.
Michał Żewłakow wbrew pozorom jakie wywiera w grzecznej rozmowie jest takim samym facetem jakim był na boisku, agresywnym i pazernym na sukcesy,a przy tym bezwzględnym.
I chyba ta ostania cecha jakoś go zbliża do Iordanescu Smile.
Ja uporczywie i pewno już upierdliwie powtarzam do znudzenia słowa Jana Pietrzaka sprzed 50 lat, który na hasło Gierka o budowie "Drugiej Polski" stwierdził,że on nie będzie budował drugiej polski z pierwszą żoną i się rozwiódł. Głęboki sens sprowadza się do konstatacji,że z ludźmi którzy nawykli do przegrywania nie da się wygrywać.
Przekładając tę cyniczną, przyznajmy, myśl na Legijną rzeczywistość niedługo będziemy pewnikiem grali całkiem odnowionym składem , który może wyglądać tak : Donnarumma ( Plach) - Stojanovicz ( Wszołek ) , Piątkowski, Reca ( Vinagre) - Szymański,Arreoil - Kacper Urbański - Krasniqui, Rajowicz , Colak ( Nsame) ,Noah .
Tylko czy Iordanescu ten nadmiar bogactwa ogarnie ? Smile.,
36579sobota, 30, sierpień 2025 16:34
Krzysztof Jastrzębski
Imho pod 3 warunkami: dojdzie 2 SO jakości jak wymienieni niżej (Kapuadi mocno obniżył loty), dojdzie techniczna 10, i to wszystko wypali Very Happy Nadzieję opieram również na tym, że teoretyczne topowa czwórka Eklasy, będzie grała jesienią w LK.
36578sobota, 30, sierpień 2025 12:14
iocosus
Kacper Urbański!?
Antonis Papadopoulos???
Kamil Piątkowski?
Hipotetycznie w ustawieniu 4-3-2-1:
Wszołek/Stojanovic – K.Piatkowski?/Pankov – Papadopulos?/Kapuadi/Jędza – Reca/Kun
......Kapustka/Arreiol ............D.Szymański/Augustyniak .................Elitim/Goncalves........
.....................K.Urbański?/Krasniqi ....... ..........Vinagre/Biczachczjan/W.Urbański ............
................................................Nsame/Rajovic/Szkurin ......................................................
Gdzieś czytałem, że albo Piątkowski albo Papadapoulos, jeżeli tak to zostawiamy Kapuadiego, ale jeżeli bierzemy Greka to nawet puściłbym Kapuadiego. Jędzy w pierwszym składzie nie widzę, ale jako „żelazny rezerwowy” jest według mnie pełnoprawny.
Kacper Urbański – właśnie słyszę w „meczykach”, że za niski i za szczupły dla Iordanescu i przyznaję, że też się tego obawiam. Poza tym, straciłem wiarę, że Vinagre będzie wypróbowany gdzieś wyżej w taktyce.
Na papierze „z awizowanymi” nie wygląda to źle, pytanie, co się stanie gdyby opuścił nas jednak Tobiasz? Jedyna pozycja według mnie gdzie brakuje alternatywy, no i lewa obrona, jeżeli Reca nie udowodni, że nauczył się grać w defensywie, to w starciach z drużynami, które zepchną nas do obrony będziemy mieli na tej flance mega problemy.

Mamy kadrę na mistrza?
36577niedziela, 24, sierpień 2025 19:26
Baron
@Krzysztof Jastrzębski

Skoro wszyscy wokół to widzą, to coraz bardziej dziwne jest to, że w klubie nikt tego nie widzi.
Arka i Wisła w lidze to nie był żaden przypadek i myślę, że jeszcze kilka takich niemiłych zaskoczeń nas czeka.
Na samych dryblasach i to raczej mało kreatywnych, mocnej drużyny się nie zrobi. Dla mnie te proporcje w Legii są zaburzone.
Media podają, że ma przyjść Ermal Krasniqi (188 cm)

" Nowy trener Sparty, Duńczyk Brian Priske, nie widzi w nim ważnej postaci drużyny. Nie powołał go nawet na mecz play-off Ligi Konferencji. "

No zobaczymy jak się u nas sprawdzi o ile tutaj faktycznie trafi. Będzie jeszcze kwestia aklimatyzacji, zgrania się z drużyną itp. co może zająć sporo czasu.
36576niedziela, 24, sierpień 2025 17:35
Krzysztof Jastrzębski
Obawy o toporny styl mają już chyba wszyscy, zdający sobie sprawę jacy zawodnicy w kadrze pozostali. Zaczyna to słabo wyglądać.
36575niedziela, 24, sierpień 2025 17:02
Baron
@Krzysztof Jastrzębski

Może i nie pasował. W obecnym składzie jest coraz mniej kreatywności, jeszcze niech tylko sprzedadzą Elitima to będzie combo. Będziemy grali toporną piłkę i jestem o tym przekonany patrząc na naszą kadrę.
Pytanie kto za niego i kiedy będzie gotowy do gry? Bo znając życie, to zanim kogoś ściągną i ten się w Legii zaaklimatyzuje to minie pół sezonu.
36574niedziela, 24, sierpień 2025 15:21
Krzysztof Jastrzębski
@Baron a czy przypadkiem to nie było tak, że Mori Edkowi do koncepcji składu nie pasował, stąd zielone światełko na transfer?
36573niedziela, 24, sierpień 2025 12:27
Baron
"Ryoya Morishita odchodzi z Legii Warszawa do angielskiego Blackburn Rovers"

Powiem tak, współczuje Iordanescu bo zastał tu plac budowy, a wymagania są takie jakby miał w pełni skompletowaną i zgraną drużynę.
Ciekawe czy mają już kogoś na miejsce Japończyka, piłkarza, który z marszu wejdzie do pierwszej drużyny? Szczerze to wątpię.
Edward Iordanescu jest ponoć kuszony przez Al Jazirę i oby się nie skusił.

Tercet: Gual - Morishita - Luquinhas strzelił w zeszłym sezonie łącznie kilkadziesiąt bramek, żadnego już z nami dziś nie ma, do tego odszedł Oyedele i zaraz pewnie Ziółkowski. Czy mamy obecnie piłkarzy, którzy są w stanie powtórzyć te statystyki? Obawiam się, że nie.
Zaraz mecz ze Szkotami i pozbycie sie w tym momencie Japończyka odbieram jako osłabienie zespołu przed tym arcyważnym dla Legii meczem.
36572niedziela, 24, sierpień 2025 09:16
gawin76
Jeżeli chodzi o Kapustkę to sam mam dylemat. To jest zawodnik doświadczony, ale jeszcze w dobrym piłkarsko wieku, ma świetną technikę, wyborny przegląd pola, ma podanie, strzał, niezłą dynamikę, niby wszystko co trzeba, nawet więcej. Przypuszczam, że kolejni trenerzy, patrząc na Kapustkę w treningu, myślą sobie, w środku pola to ja mam spokój i właściwie dlaczego ten człowiek nie gra gdzieś w Top 5? Sądzę, że np. właśnie Iordanescu widział potrzeby na zupełnie innych pozycjach niż kreator gry, bo na dzień dobry zobaczył takich pomocników jak Kapustka i Elitim.

Tylko że teraz będzie już szósty sezon Bartka w Legii i my wiemy, że jednak nie można na nim trwale opierać ciężaru gry. Po pierwsze podatność na kontuzje, po drugie nawet zdrowy Bartek nie jest w stanie utrzymać wysokiej intensywności w każdym meczu. Wiara w Kapustkę wiąże się z wyparciem doświadczeń ostatnich sezonów. Kluczowa kwestia jest zatem taka, czy można Kapustkę zdegradować z pozycji naturalnego boiskowego lidera? Dołożyć jednego czy dwóch zawodników, którzy go odciążą, przejmą jego rolę? Otóż moim zdaniem dopóki Bartek tu będzie, będzie to niezwykle trudne. Tylko że z kolei jeżeli poślemy Kapustkę w świat, szukając szansy na nowe rozdanie w szatni, to powinniśmy mieć lepsze zastępstwo, tymczasem jakość polityki transferowej Legii nieszczególnie usprawiedliwia wiarę w taki rozwój wydarzeń. Jest więc dylemat.

Z Elitimem zresztą też są podobne znaki zapytania, z jednej strony na pewno duża piłkarska jakość, z drugiej strony sporo urazów i jednak dość przeciętne liczby. Poza tym ciekaw jestem czy on sam będzie zainteresowany tym, żeby zostać w Warszawie.

W pozostałych przypadkach chodzi raczej nie o nazwiska tylko o ciągłość kadry, przede wszystkim w linii obrony. Nie płakałbym ani po Kapuadim ani po Pankovie, ale martwi mnie scenariusz, w którym nie ma transferów zimą, negocjujemy z tymi zawodnikami wiosną, oni ostatecznie mówią nie, Legia zdobywa prawo gry w eliminacjach europejskich pucharów, nagle okazuje się, że w czerwcu trzeba robić pospieszny casting na nowych środkowych obrońców, a cały nasz pion sportowy jest tym wszystkim zaskoczony niczym drogowcy zimą.
36571sobota, 23, sierpień 2025 16:18
Krzysztof Jastrzębski
Na szybko tylko odnośnie Kapustki, jest chimeryczny, nie trzyma formy, czesto chowa się na boisku i gra na alibi. Zdecydowanie nie. Potrzebujemy kogoś lepszego na jego pozycji, a po historii z Josue wiemy, że Kapustka na ławce kopie dołki pod tym, kto wygryzł go ze składu.
36570sobota, 23, sierpień 2025 11:46
iocosus
Zakładam, że do rewanżu z Szkotami, czyli do czwartku, nie będzie żadnych ruchów kontraktowych, później będzie wiadomo, na czym stoimy, a przynajmniej ile meczów do rozegrania będzie jesienią.
Ziółkowski na wylocie do Romy, na Alfarelę są ponoć oferty, ale ... lista piłkarzy, którym kontrakty kończą się w przyszłym roku jest długa:
Kapuadi
Elitim
Kapustka
Tobiasz
Pankov
Nsame
Burch
Augustyniak
Kun
Jędrzejczyk
+ młodzi = Mozie, Leszczyński, Banasik
Wiadomo, że ci ostatni, ewidentnie do przedłużenia kontraktu, a gdyby grymasili to przykład Filipa Rejczyka powinien być przestrogą, ale i sama Legia musi przedstawić im plan, czyli potencjalne wypożyczenia, gdzie i na jaki okres, czy też próby wdrożenia do jedynki.

Natomiast, co z pozostałymi? Jako kibice lubimy grymasić, narzekać, możemy teraz się zabawić, z kim się żegnamy, a na kogo warto postawić w kolejnych sezonach?

Kapuadi, chce odejść, warto próbować go powstrzymać przedłużonym wysokim kontraktem? Elitim, dla mnie bezspornie do pozostawienia, ale czy za każde pieniądze? Kapustka, początek sezonu kiepski, ale subiektywnie żałowałbym jego odejścia. Tobiasz – ”jest łączony z tureckimi klubami, w tym z Göztepe i Samsunspor, które wyraziły zainteresowanie jego transferem” – jeżeli zostanie złożona konkretna oferta to z Kacprem się pożegnamy, mnie jednak bardzo interesuje kto wówczas zostanie legijną jedynką w bramce? Pankov, po potencjalnym odejściu Ziółkowskiego zawodnik pierwszej jedenastki, a w takim razie, co z jego kontraktem? Nsame – „oszust” Wink , na nim oszukał się Feio, ale też i chyba my wszyscy! Wyrzut sumienia dla nas mądrali! Co z nim? W przyszłym roku skończy 33 lata, będzie chciał długi kontrakt, a klubowi zapewne będzie zależało na krótkim, jednorocznym z możliwością przedłużenia? Co z nim?
Burch udowodnił swoją uniwersalność, warto kogoś takiego trzymać w rezerwie, na nowym kontrakcie? Augustyniak, początek sezonu fatalny, ale nadrabia, osobiście chyba bardziej go cenię niż Damiana Szymańskiego? Jeżeli Damian wygryzie ze składu Rafała, to chyba czas na rozstanie, ale jeżeli Szymański nie spełni oczekiwań tych, którzy go sprowadzali? Kun – trzeci w kolejce do składu, chyba pożegnamy bez żalu. Jędza – jedyny, któremu ewentualną propozycję nowego kontraktu możemy złożyć spokojnie w przyszłym roku?

Wychodzi mi, że „na dziś” prolongatę kontraktu składałbym: bezwzględnie Elitimowi, względnie Kapustce i Nsame. Reszta byłaby zależna i warunkowa.
36569środa, 13, sierpień 2025 11:36
anonimowy_legionista
Jak kogoś interesuje kto z grubsza produkuje sportowe ubrania, to lista poniżej. Niektóre linki trzeba z wyszukiwarką poprawić. Można posortować po państwach gdzie główną siedzibę ma dana firma

https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_sporting_goods_manufacturers

Buty piłkarzy to i tak indywidualna sprawa.
36568środa, 13, sierpień 2025 09:13
gawin76
Oglądałem wczoraj Lecha, smętne widowisko. Crvena Zvezda chciała tylko bezpiecznie dograć dwumecz, Lech niby coś tam próbował na początku, ale szybko zrezygnował. Raziło jak ciężko było Lechowi wygrywać pojedynki, jak niepewnie oni się czuli pod presją, jak wiele było strat, dziwnych autów itp. Pół godziny z przewagą zawodnika i praktycznie zero zagrożenia dla bramki Zvezdy, aż do doliczonego czasu gry. Mimo wszystkich obiektywnych okoliczności jest to zdumiewające, że drużyna może się tak rozlecieć na przestrzeni kilku tygodni, a jeszcze bardziej zdumiewające, że to regularna przypadłość polskich klubów w walce o Ligę Mistrzów.

Trudno spodziewać się, żeby tak zdziesiątkowany Lech zdołał ograć Genk więc pewnie skończą w Lidze Konferencji. Ciekawe czy pójdą za przykładem Jagiellonii z zeszłego sezonu i po słabiutkim sierpniu przyjdzie odbicie w kolejnych miesiącach.
36567wtorek, 12, sierpień 2025 20:57
anonimowy_legionista
Jak ktoś potrafi grać w piłkę to widać od razu. Tylko w młodym wieku lepiej nie ryzykować, bo skończy się jak z Karbownikiem.

Przy okazji, ja swoje zdanie mam, że Legia, nie należy do Mioduskiego, ale ludzi związanych z poprzednim oficjalnym właścicielem.

Poza tym sponsor techniczny mnie męczy jest tyle fajnych firm Joma, Macron, Diadora, Ellesse, Erreà, Kappa, Legea, Lotto, Jako, Select, Mitre, Umbro i etc. że zamiast butów ze sklepu Adidasa po 100€ można kupić normalne produkty po 40€ i mieć inny wolumen sprzedaży i marżę.
Nawet koszulki meczowe można by różnicować jesień i wiosna, a nie trzeci sort drużyn z katalogu Adidasa.
Patrzę zawsze to w czym gra przeciwnik, a to zawsze to samo, przetworzone butelki PET i jakiś inny ścieg.
Skoro w sklepie Legii może ktoś sprzedawać co ma firmę w domku jednorodzinnym na południu polski, to może ktoś ruszy tyłek i sprawdzi co jest modne i zrobi jakiś kosztorys czy to się opłaca dla klubu. Włoskie firmy mają lepszą elastyczność cenową.
yvComment v.2.01.1
Template Design © Joomla Templates | GavickPro. All rights reserved.