A+ A A-

Legia - Podbeskidzie 5-0: Efektowni i skuteczni

W drugiej kolejce Ekstraklasy Legia zmierzyła się w Warszawie z Podbeskidziem. Nasza drużyna rozgromiła gości 5:0. Bramkowym łupem podzieli się Nemanja Nikolić, Michał Kucharczyk, Michał Żyro, Ondrej Duda oraz pechowy autor samobójczej bramki, Bartosz Jaroch.

Legia zdobyła siedem bramek w poprzednich dwóch meczach. Spodziewaliśmy się podtrzymania tej passy w meczu z drużyną z Bielska-Białej i nie zawiedliśmy się.

W osiągnięciu zwycięstwa miała Legii pomóc współpraca dwójki napastników, Nemanji Nikolicia i Aleksandra Prijovicia. Mecz od ławki rezerwowych rozpoczął Ondrej Duda. Legia rozpoczęła mecz w następującym składzie: Kuciak – Bereszyński, Rzeźniczak, Pazdan, Brzyski – Guilherme, Furman, Jodłowiec, Kucharczyk – Nikolić, Prijović. Trener gości, doskonale nam znany Dariusz Kubicki, postawił na drużynę w składzie: Kaczmarek – Jaroch, Nowak, Kolcak, Mójta – Sokołowski, Kato, Możdżeń, Deja, Chmiel – Demjan. W składzie gości zabrakło kontuzjowanego Antona Slobody, w miejsce którego w środku pola drużyny gości zameldował się Adam Deja. Ciekawość budził Japończyk Kohei Kato, powszechnie chwalony za debiut w Podbeskidziu.

Już w 1. minucie Legia zaatakowała. Rzut rożny wykonał Brzyski, dośrodkowanie pofrunęło w stronę Rzeźniczaka, ale nasz środkowy obrońca nie zdołał czysto trafić piłki. W 4. minucie było jednak 1:0. Guilherme podał piłkę na prawym skrzydle do Nikolicia, ten dośrodkował, piłka zmierzała w stronę Kucharczyka. Naszego skrzydłowego uprzedził prawy obrońca gości Jaroch, który pechowo trafił do własnej bramki.

W 7. minucie mogło być 2:0, ale Prijović, który wyłożył piłkę Kucharczykowi, znajdował się na spalonym w momencie otrzymanego wcześniej podania od Guilherme. Goście odpowiedzieli strzałem głową Demjana, ale Legia za chwilę znów była w polu karnym gości po akcji zainicjowanej świetnym technicznym zagraniem Nikolicia.

W kolejnych minutach mecz się uspokoił. Legia ze swobodą rozgrywała piłka w strefie środkowej boiska, ale stwarzanie zagrożenia pod bramką Kaczmarka przychodziło naszej drużynie z większą trudnością. Podbeskidzie groźnie zaatakowało dopiero około 30. minuty meczu, kiedy w odstępie minuty po dośrodkowaniach Możdżenia i Mójty kotłowało się w naszym polu karnym. Legia szybko odpowiedziała, podwyższając prowadzenie w 33. minucie meczu. Pazdan wybił piłkę spod naszej bramki. Futbolówka trafiła do Guilherme, który długim podaniem obsłużył Nikolicia. Nasz snajper wyszedł sam na sam z Kaczmarkiem i ze stoickim spokojem uderzył obok bramkarza gości.

Kolejny cios wyszedł w 41. minucie. Prijović zgrał głową do Nikolicia, który zdążył opanować piłkę i trącić ją obok Kaczmarka. Akcję skuteczną dobitką zakończył nabiegający Kucharczyk.

Po pierwszej połowie Legia prowadziła 3:0, imponując skutecznością w ataku. Klasą dla siebie był Nikolić, nie do powstrzymania dla defensorów gości, oko cieszyła również gra Guilherme i Furmana.

Drugą połowę obie drużyny rozpoczęły z kilkoma zmianami w składach. W Legii boisko opuścili Guilherme i Nikolić, których zastąpili Duda i Żyro. W barwach Podbeskidzia pojawili się Janić i Kowalski. Goście szybko znaleźli drogę do bramki Legii, ale oddając efektowny strzał, Janić znajdował się na spalonym.

Goście po przerwie prezentowali się lepiej, dążąc do poprawienia wyniku. Legia, trudno powiedzieć czy za sprawą zmian, czy dekoncentracji całej drużyny, przez wiele minut nie niepokoiła Kaczmarka. W 59. minucie po koronkowej akcji Podbeskidzia do strzału w naszym polu karnym doszedł ustawiony tyłem do bramki Legii Demjan. Napastnik gości trafił w słupek. W 67. minucie Legia straciła piłkę w środku pola. Kontrę gości zakończył strzałem Kowalski, jednak interwencja Kuciaka i zdecydowane wybicie Rzeźniczaka uchroniły nas przed stratą bramki. Dwie minuty później znów wyśmienicie interweniował Kuciak, odbijając piłkę po strzale Chmiela.

W 72. minucie na boisku pojawił się Marek Saganowski, zastępując Prijovicia. Dwukrotnie właśnie Saganowskiego szukał dośrodkowaniami Żyro, jednak Kaczmarek nie musiał interweniować. W 75. bramkarz gości nie miał nic do powiedzenia. Po rzucie rożnym piłkę przed polem karnym otrzymał Żyro. Nasz skrzydłowy ustawił sobie piłkę i fantastycznie huknął z lewej nogi. Legia prowadziła 4:0.

W 79. minucie blisko pokonania Kaczmarka byli Kucharczyk i Duda. Dwie minuty później Legia mogła mieć stuprocentową sytuację, ale  Żyro tym razem nie popisał się, fatalnie przyjmując piłkę na połowie gości. W 88. minucie Legia zdobyła piątego gola. Po akcji Kucharczyka z Saganowskim piłkę w polu karnym gości wyłuskał Duda i mierzonym strzałem pokonał Kaczmarka. W końcówce meczu jeszcze dwukrotnie swoimi umiejętnościami wykazał się Kuciak i sędzia Frankowski zakończył mecz.

Legia uporała się z Podbeskidziem w świetnym stylu, doskonale prezentując się zwłaszcza w ofensywie. A przecież, patrząc na nierówne zagrania Żyry, Dudy lub Prijovicia, można wierzyć, że w tej drużynie drzemią jeszcze większe możliwości. Kolejny test w czwartek w Tiranie.

Dyskusja (36)
1niedziela, 26, lipca 2015 22:16
Oley
Ja tak pół żartem, pół serio:
Panowie!
wsadźcie sobie swojego typera w d...!
Wink
Proponuje nowego typera!!!
Kto pierwszy znajdzie defekt/brak/ułomność u piłkarza zwanego Nemania Nikolič, ten wygrywa!!
Wink
2niedziela, 26, lipca 2015 22:42
Zbyszek
Gra naszej drużyny wygląda obiecująco.Bez trudu można dostrzec postęp w grze, zwłaszcza w stosunku do tego co zespół prezentował wiosną.Ale też zaczynają rzucać się w oczy różnice pomiędzy tymi zawodnikami ,którzy nadal się rozwijają i tymi,którzy stanęli na dawnym poziomie. W obronie Brzyski raczej statystuje, Rzeżniczak przegrywa pojedynki główkowe i ma słaby start do piłki. Dobrze zagrał Bereszyński, aczkolwiek zagranie piłki z linii końcowej na środek pola karnego rywala na wchodzącego partnera przekracza jego możliwości, podobnie nieżle Pazdan,lecz nie może dać się ograć na stacyjnej piłce i potem narzekać,że się łokciem dostało w głowę.W ataku to ton nadawał Nikolicz. Jest to kawał grajka.Jak jego w drugiej połowie zabrakło to nasza gra siadła. I jest to gracz, który w sposób zdyscyplinowany wykonuje zadania taktyczne. Cały czas absorbuje uwagę co najmniej dwóch obrońców i dla partnerów jest cały czas pod grą.Przy nim to osławiony Sa wyglądał jak pomocnik piłkarza .Niestety też mama obawę dlaczego tej klasy zawodnik do tej pory nie grał w silniejszej lidze jakiś defekt musi mieć Oby nie za wielki..Defensywni pomocnicy prawie przez cały mecz grali co najmniej poprawnie. W końcówce zabrakło obu koncentracji i odpuścili rywalom. W pierwszej połowie Guilherme pokazał dobrą technikę, wychodził do piłek, ale poza dwoma zagraniami był bezproduktywny.Kucharczyk cały mecz grał tak jakoś ospale, jak by miał jakiś pozaboiskowy problem,który był ważniejszy od szybkiego biegania za piłką i z nią.Drugi napastnik Prijovicz dużo lepszy na rozgrzewce niż w meczu. Jeszcze jest chyba i fizycznie i taktycznie niegotowy na grę na wysokim poziomie jaki teraz poczyna prezentować Legia.Zmiennicy Nikolicza i Guilherme Żyro i Duda zagrali mocno średnio.Obaj zdobyli po bramce, lecz Żyro na 40 minut miał dwa dobre zagrania, a reszta to rozpacz.Najgorsze u niego było to,że był jak by obok meczu. Zupełnie nie złapał rytmu gry.Zszedł z boiska wskutek kontuzji bez szkody dla zespołu.Duda zaś wybiera same najtrudniejsze zagrania i one mu zupełnie nie wychodzą.Tak grają najlepsi na świecie. Wolałbym ,aby grał na tyle na ile umie, a nie na tyle na ile chciałby umieć.
Mecz wygrany wysoko, a ja krytykuję?. W takim meczu lepiej widoczne są braki w wyszkoleniu, przygotowaniu i taktyce. Ale to dobrze, bo nie tylko uwidacznia ile jeszcze jest do poprawy, ale jest i powodem do optymizmu. Zawodnicy mają rezerwy i jest nad czym pracować.
Natomiast jest i ogromny powód do optymizmu. Tkwi on w wyrażnej zmianie większości zawodników jeżeli idzie o tempo zagrań.Naturalne, wręcz odruchowe jest przed dobiegnięciem do piłki, jej kopnięciem , zwolnienie , rozejrzenie się .I ten naturalny odruch w sporcie musi być eliminowany treningiem na zachowanie nienaturalne, wyuczone, a mianowicie przyśpieszenie biegu przed akcją. Miło było patrzeć,że większość naszych zawodników to już potrafi i to odróżnia dobrze wyszkolonych zawodników od tych niewyszkolonych i to robi różnicę. Wraz z dynamiką gry pozwala udokumentować przewagę w każdym elemencie wyszkolenia nad przeciwnikami.
I na koniec. To co Prezes powiedział w ostatnim wywiadzie dla radia TOK FM jest słuszne. Koniecznie potrzeba zawodników na lewą obronę i na prawe skrzydło.Ja dodałbym jeszcze środek obrony, gdyż Kuba jest sympatyczny,ale piłkarsko już lepszy nie będzie.
3niedziela, 26, lipca 2015 23:21
1313
W sumie nic nowego ofensywnie lodzio-miodzio zas defensywa zero postępu. Rzeźnik to chyba poczuł się tak zajebisty po otrzymaniu opaski, że przestal grać. Gość popełnia tak proste błedy, że aż strach, a przecież to właśnie Rzeźnik był jednym z nielicznych do których wiosną nie było wątów. Sodówka u 30 latka cóż Polski piłkarz to zdolne stworzenie, ale kto wie może się myle i już za chwile wróci na optymalny poziom zobaczymy. O Brzyskim pisać nie mam zamiaru bo to, że powinien być opcją jedynie rezerwową to wiemy wszyscy i oby przyszedl ktoś lepszy.
Duda i Żyro czyli na ten moment akcjowstrzymywacze ich mobilnośc w porównaniu z Nikolociem,Prijoviciem czy Gui czy nawet Kuchym wyglądali jak w slow motion, ale tego można było się po Dudzie spodziewać bo podczas przygotowań był hmm niedysponowany,a Michał jak to Michal najpierw trochę pokaleczyl aby chwile później strzelić gola rundy i wprawić wszystkich w zachwyt, aby znów chwile później wywołać salwe hmm śmiechu,politowania? Sam nie wiem bo najpierw toco pomyślałem raczej tu nie przejdzie, a potem szybka refleksja czyli Michal Żyro jako boiskowy Dr.Jekyll and Mr. Hyde.
Inna sprawa to wprowadzenie Sagana po co? Nie wiem! Przecież mógł i powinien Berg wprowadzić Masłowskiego za Prijovicia i wtedy Duda na 9-tke a maslo na 10 czyli ponoć jego optymalną pozycje.
Na koniec martwi mnie brak zmienników na niemal każdą pozycje. W sumie oprócz bramki i prawej obrony to wszędzie deficyt no na upartego napastników też styknie.
Teraz ważny wyjazd do mentalnego dzikusowa i wierzę w dobry wynik bo to czego nie bylo wiosną to teraz jest czyli legendarny team spirit.
4niedziela, 26, lipca 2015 23:35
corazstarszy
Prognozy przed Kukesi są dobre. Nie dość, że Legia załapała formę, to jeszcze ich największy as, Chorwat Pejić już nie wystąpi (transfer).

@Gawin
.. patrząc na nierówne zagrania Żyry, Dudy lub Prijovicia, można wierzyć, że w tej drużynie drzemią jeszcze większe możliwości

Na stabilizację w grze Michała Żyry nie ma co liczyć. Był nierówny, jest i taki pozostanie. Tu nie ma potencjału na zmianę. Jak na niego, to udana zmiana z Botoshani w Warszawie i dzisiejsza bramka, to i tak nieźle. Przecież dopiero 4 mecze (SP nie liczę), a on już ma dokonania.
Zmartwienia? Bardziej niż Albańczycy, to Łęczna. Pamięć tej grudniowej porażki wciąż we mnie żyje, jak i przebieg tamtego meczu. Inne zmartwienie jest takie, że obawiam się, że jak wróci Vrdoljak, to zabierze miejsce Furmanowi. No i jeszcze jedno natury ogólnej: jak grają słabo, to wiadomo, że prędzej czy później zaczną grać dobrze. Ale jak grają dobrze, jak teraz (ba momentami czarująco), to ja już się martwię na zapas, że kiedyś zaczną grać źle. Wiadomo, nic nie trwa wiecznie.
4-1 i 5-0. Za Urbana, w 2013/14 w dwóch pierwszych kolejkach było 5-1 z Widzewem i 3-0 z Pogonią, potem jeszcze 4-0 z Podbeskidziem. Oby po Łęcznej było równie fajnie.
Strzały celne: Legia – 5, PBB – 5 Smile

@Zbyszek
Jak jego w drugiej połowie zabrakło to nasza gra siadła

Łatwo sobie wyobrazić, że siad naszej gry nie był pochodną li tylko nieobecności tego zawodnika. Za dużo szczęścia w 1 połowie i demobilizacja. Legia trochę zgłupiała i nie wiedziała, co robić: atakować to już się nie chciało i nie było potrzeby. Ale do jakiejś takiej konsekwentnej obrony się przenieść, to też nie planowali. I była kaszana, w której błyszczał Kuciak, bramkarz kolejki wg. NC+.
5niedziela, 26, lipca 2015 23:58
Baron
Taka ciekawostka odnośnie Prijovica, który bywa obecnie krytykowany (niesłusznie) przez ekspertów piłkarskich:

"Zespół wie, że kilka tygodni byłem poza grą i muszę wejść w odpowiedni rytm. Okazje, które dostaję od trenera, by zagrać bardzo pomagają mi w powrocie do optymalnej, fizycznej dyspozycji - zakończył Prijović."

Tego nie wiedziałem, więc może być tylko lepiej, oby Wink
6poniedziałek, 27, lipca 2015 00:29
Zgred
Ojo joj
Wynik ładny, ale - tu przychylam się do Pana ( 1313)
błędy w obronie, wystawienie Kuciaka na stop- focie...ok, ale
lepszy zespół to wykorzysta. "jeszcze nie jesteśmy" - Mistrzami Świata- troszku pokory w obronności.
Ale przódSmile ojoj - miodzio
7poniedziałek, 27, lipca 2015 08:00
kibic60
Jak widać taki już mój zakichany los. Zawsze w kontrze Smile
Jak można aż tak krytykować zespół, który demoluje przeciwnika 5:0, nie zrozumiem nigdy, a przecież mogło być jeszcze wyżej.
W obronie słabo ? Nie podobało się ? I bardzo dobrze. Mnie się nie podobało w ataku przez całą wiosnę, przez co straciliśmy MP.
Teraz, WRESZCIE ciężar gry przesunięty jest na grę ofensywną (dwie kolejki - 9 goli) to i luki w obronie większe. Taką Legię chcę oglądać. Szybko, ofensywnie i przede wszystkim skutecznie. Wczoraj podskoczyłem z radości więcej razy, niż w całej finałowej rundzie Very Happy
Piłka jest dla kibiców, nie odwrotnie.
Zbyszek skrytykował chyba wszystkich piłkarzy, by na końcu napisać: "Jeszcze jest chyba i fizycznie i taktycznie niegotowy na grę na wysokim poziomie jaki teraz poczyna prezentować Legia".
Przyłączam się do takiej krytyki. Niech nasi piłkarze grają "beznadziejnie" na wysokim poziomie, jaki prezentuje Legia Wink

@Nikolić
Nad jego "defektem" deliberowali przez lata chyba wszyscy, poza Żewłakowem i dlatego gra w Legii.

W podobnym okresie zeszłego sezonu demolowaliśmy Celtic, a wiemy jak się skończyło. Obserwując obecne poczynania Berga, można mieć nadzieję, że wnioski wyciągnął, a że i Serbów ma dwa razy więcej, to z dużym optymizmem patrzę w przyszłość Very Happy

@mort

Wydaliście wyrok na małolata. Bardzo nieładnie. Powinieneś się wstydzić Sad
8poniedziałek, 27, lipca 2015 09:52
Glen
Ja dorzucę 3 moje obserwacje:

1. zmiana składu i ustawienia w 2 połowie spowodowała wg mnie gorszą grę. Lepiej to wyglądało w 4-4-2, no ale inaczej się gra prowadząc 3:0, poza tym zaiste dobrze mieć różne warianty przećwiczone. Zastanawia mnie tylko czemu w 4-4-2 nie spróbować Dudy?

2. bramka Żyry - stadiony świata, ale jednocześnie niestety można z dużą dozą pewności stwierdzić, że on najładniejszą bramkę w swojej karierze właśnie strzelił.

3. imponuje mi Nikolic. Wyszedł na setkę i nie miałem nawet cienia wątpliwości, że strzeli. Kuchy czy Sagan - różnie to mogłoby być. Wreszcie mamy sensownego napastnika, i chyba Berg wyciąga wnioski, bo bałem się, że karze Nikolicowi graćrolę Sagana z wiosny, a wiadomo przecież było, że Nikolic to nie tego rodzaju piłkarz. W takiej roli to może nawet i Piech by się odnalazł.
9poniedziałek, 27, lipca 2015 09:58
Zamiana stylu na ofensywny staje się faktem. Gui i Nikolić zgrywają się coraz lepiej ich gra wygląda nieżle.( ach te piętki..)
W defensywie wczoraj jakieś zaćminie u obrońców.Kuciak na granicy ekspozjii Smile

Ps
Mam nadzieję że powtórki bramek na stałe zagoszczą na telebimach.
Super sprawa ! Smile
10poniedziałek, 27, lipca 2015 11:50
mort
@kibic50

a co na to Twoi lekarze, że nie wyobrażasz sobie swojego internetowego życia beze mnie? Very Happy
11poniedziałek, 27, lipca 2015 13:28
corazstarszy
@Glen
bramka Żyry - stadiony świata, ale jednocześnie niestety można z dużą dozą pewności stwierdzić, że on najładniejszą bramkę w swojej karierze właśnie strzelił.

A to akurat nie jest takie pewne. On ma takie huśtawki, że nigdy nie wiadomo, jakie akurat mu zagranie wyjdzie. Dla przypomnienia:
http://ekstraklasa.tv/bramki/gornik-z-legia-0-2-bramka-michala-zyry/hvdls

Gotów strzelić coś jeszcze ładniejszego niż wówczas i niż wczoraj, tylko co w międzyczasie?
12poniedziałek, 27, lipca 2015 13:34
Glen
(corazstarszy),

kłócił się nie będę, aczkolwiek wczoraj zdjął pajęczynę a wtedy raczej centralnie huknął. Tak czy siak oby jeszcze wiele takich bramek na Ł3 zobaczyć.
13poniedziałek, 27, lipca 2015 15:10
Monrooe
@ Oley

- "Kto pierwszy znajdzie defekt/brak/ułomność u piłkarza zwanego Nemania Nikolič, ten wygrywa!! "

Na trybunach panowało przekonanie, że "pójdzie w miasto", ostatecznie stanęło na miesiącu Wink

@ Baron

Prijović krytykowany? serio? - nie rozumiem tego świata, kompletnie....

@ mecz ( a w zasadzie kilka uwag o nim)

W zasadzie nie sposób nie zgodzić się z kibicem50, krytyka zespołu po wygranej 5 do zera wydaje się jakaś, taka nie na miejscu. Szczególnie, że nie wiemy ile złych momentów było pochodną oszczędzania się zawodników stołecznej jedenastki. Bo do tego, że piłkarze Henninga Berga się oszczędzali nie muszę chyba nikogo przekonywać. Niemniej jednak poza zasłużonymi pochwałami warto na kilka spraw zwrócić uwagę. Pal licho grę obronną, co do której wciąż są zastrzeżenia, jak napisałem wcześniej ciężko coś po takim meczu o tym powiedzieć. Teoretycznie najgroźniejsze sytuacje przeciwnika zaczął stwarzać gdy prowadziliśmy 3:0 i koncentracja zespołu nie była najwyższych lotów, a te bramkowe dopiero w sytuacji gdy graliśmy w dziesiątkę. Co i tak zaowocowało kontrą i podwyższeniem na 5 do zera. Dlatego zgodnie ze słowami kibica50 zostawmy to, zważywszy na końcowy rezultat, nie warto się tym zajmować.

Jest jednak rzecz, która wymaga naszej atencji i tu rację ma 1313. Zachowanie naszych środkowych obrońców nie ulega poprawie. W zasadzie można powiedzieć, że jako para stoperów w zasadzie nie funkcjonują. Pal licho sytuacje z gry, bo jak już napisałem ciężko po takim meczu coś wyrokować. Momentami rozprężenie było zbyt duże, a ilość błędów (tu królował Furman) była ogromna, ale zarówno wynik jak i chęć minimalizacji wysiłku jakoś usprawiedliwiają tą naszą defensywną niemoc. Mnie martwi co innego, mianowicie stałe fragmenty gry, podczas których zaczynają się ujawniać problemy z kontrolowaniem piłki będącej w powietrzu. Nie wiem, czy to problem ze wzrostem, czy z nie wystarczającymi umiejętnościami gry głową naszych środkowych obrońców (pamiętajmy, że żaden z nich nie zaczynał jako stoper), ale faktem jest, że po stałych fragmentach i wrzutkach w pole karne piłka spadała pod nogi zawodników. Na szóstym/dziewiątym metrze, a to już zakrawa na piłkarski kryminał. Rykoszet, zamieszanie, fuks napastnika, pech obrońcy, wszystko może się zdarzyć, zero kontroli nad piłką. Do takich sytuacji nie może dochodzić i nad tym szybko musimy popracować. Z tym, że mając dwóch zawodników, o tej samej charakterystyce może to nie być łatwe. Zobaczymy co wykombinuje Berg na pewno ma niełatwy orzech do zgryzienia.

@ Żyro

Myślę, że reakcja Michała po strzelonej bramce pokazuje co kłębi się w głowie tego chłopaka. Słabo to wygląda.
14poniedziałek, 27, lipca 2015 16:51
Baron
Za LN:
"Żyro doznał urazu prawego stawu skokowego. Piłkarz miał z nim kłopoty choćby w meczu z Lechem Poznań na początku rundy wiosennej poprzedniego sezonu. Potem kontuzja dawała o sobie znać między innymi w trakcie letniego zgrupowania Legii w austriackim Leogang.
Piłkarz urazu doznał jeszcze przed strzelenie gola,(...) "

Średnio się mi to podoba, podobnie było z Ivicą, który grał na zastrzykach. W klubie ktoś powinien bardzo poważnie to potraktować, nie powinny mieć miejsca takie sytuacje kiedy gra piłkarz z niezaleczoną kontuzją.
15poniedziałek, 27, lipca 2015 17:59
1313
No to jest jakaś kpina bo Żyro jaki jest wszyscy wiemy i oby w przyszłości zabrał sie za trening przyjęcia pilki, ale skoro chlopak gra od ponad 2 miesiecy z urazem to znaczy, że w klubie pracują idioci, którzy wolą zarżnąć piłkarza:Brzyski, Ivica niż ich wyleczyć. Ciekawe jak oni chcieli go sprzedać skoro nie przeszedlby badań ehh amatorki ciąg dalszy.
Sytuacja kadrowa wygląda co raz slabiej bo nie ma zmiennika na:
PP,LP bo Maslowski na te pozycje sie nie nadaje. Nie ma zmiennika dla Jodły i Furmana. Nie ma LO. Krótko mówiąc brakuje nam nie 2 a 4 graczy, a ruchów transferowych brak.
16poniedziałek, 27, lipca 2015 18:09
świrekwampirek
Monrooe mina Żyro wynikała jedynie z bólu kostki, przyjęcie i strzał przeciążyło nadwyrężoną nogę.

Baron, o grze zawodnika decyduje przede wszystkim on sam do tego sztab medyczny a na końcu trener, wiem że szukasz kolejnego kija na Berga a ostatnie wyniki łatwe dla Ciebie nie są ale daj spokójSmile
17poniedziałek, 27, lipca 2015 18:32
Monrooe
@ 1313

- "...skoro chlopak gra od ponad 2 miesiecy z urazem to znaczy, że w klubie pracują idioci, którzy wolą zarżnąć piłkarza:Brzyski, Ivica niż ich wyleczyć...ehh amatorki ciąg dalszy"

Podziwiam Twoją lekkość w podejmowaniu kategorycznych ocen przy braku jakiegokolwiek pojęcia o sytuacji wewnątrz.

@ świrekwampirek

Pozwól, że zostanę przy własnym osądzie sytuacji. Polecam jednak zastanowienie się nad tym jak zdeterminowany jest ten chłopak, że pomimo urazu, który nastąpił po faulu przy jednym z wyjść, nie dał znać sztabowi szkoleniowemu sygnału, że powinien zejść. Wolał zostać na boisku, zaciskając zęby z bólu i walczyć o pierwszy skład. Nie byłoby zmiany Sagana, nie byłoby pięknej bramki Michała, ale też nie byłoby pogłębienia urazu, który wykluczy chłopaka na kilka tygodni (oby tylko na tyle).
18poniedziałek, 27, lipca 2015 18:37
kibic60
" o grze zawodnika decyduje przede wszystkim on sam do tego sztab medyczny a na końcu trener"

"Michał Żyro ma złamany nos, ale woli grać bez maski. W meczu z Lechem wyrzucił ją za boisko"

"Niestety, jeśli Michał Żyro chce grać, nie może zrezygnować z maski. Wiązałoby się to ze zbyt dużym ryzykiem dla zdrowia piłkarza. Michał musi to zrobić, bo nie dostanie zgody na grę bez maski - zapewnia Jaroszewski."
19poniedziałek, 27, lipca 2015 18:40
Monrooe
Kibic50 - błagam własnymi słowami - potrafisz, naprawdę.
20poniedziałek, 27, lipca 2015 18:42
świrekwampirek
Monrooe ok nie każdy zostanie przy swoim. A co do determinacji i ewentualnej chęci opuszczenia Ł3 "podziękuj" swojemu koledze Szymczykowi który dla klikalności LN zrobi wszystko z dopuszczaniem gnojenia ludzi włącznie.

Jest i "mistrz cytatów"Smile No i?
21poniedziałek, 27, lipca 2015 18:46
Monrooe
@ świrekwampirek

LN i redaktora Szymczyka w to nie mieszajmy.
22poniedziałek, 27, lipca 2015 19:07
Zbyszek
@Kibic50.
Dokonując zupełnie egoistycznego podsumowania wiosny zapodałem,że nie będzie tylko o taktyce , sędziach, otoczce, refleksjach, często taniego optymizmu.Będzie o piłkarzach.Nie w kontekście,że wygrali to jest fajno,a jak przegrali to jest be.Przykro,ale taka postawa charakteryzuje kibica - konsumenta. Zapłaciłem za danie, to ma być dobrze podane , smaczne i zjadliwe. A jak trochę mi nie w smak to jest wszystko jest do d....Najpierw trener, potem Prezes.A tak naprawdę to atak na trenera jest atakiem na władze klubu.Spadajcie, bo jestem niezadowolony, a jestem niezadowolony, bo nie wygrali. Tak też można.
Mnie mało rajcuje wygrana z byle kim. Mnie znacznie bardziej interesuje poziom gry.I umiejętności zawodników.I prezentowana przez nich klasa, albo jej brak.
Na przykład nie skrytykowałem Kuciaka, bo się wymknął.Ocenie. Gdyby trener był pryncypialnym to po pierwszym wybryku powinien wylecieć z zespołu.Można być raptusem ,ale brać się do prawie do bicia kolegów?. Ale z drugiej strony to on ma rację.Poziom niektórych naszych kopaczy woła o pomstę do nieba. A ich gra to obraza dla piłki nożnej.To,że inni są jeszcze gorsi?. To ich problem. Wielu się przyzwyczaiło do tego udawania gry., do tego szpanu gdzie indziej, a nie na boisku.Niektórzy nasi piłkarze zachowują się jak modele na wybiegu. Zwracają na siebie uwagę wszystkim tylko nie grą w piłkę.Mnie wygląd nie podnieca, za stary na takie numery jestem. Mnie interesuje gra w piłkę.I nie mam sentymentów i nie odczuwam współczucia dla nieudacznych piłkarzy, którzy zamiast walczyć udają rozbitych, abym się nad nimi litował.Oni muszą wreszcie pojąć,że reprezentują klub i zarabiając duże pieniądze są do czegoś zobowiązani.
U mnie okres, zbyt długi pobłażania dla tych nic nieumiejących, niczego nie chcących się skończył.Tuszę,że i u osób odpowiedzialnych w Legii również. Bo po sezonie to na nich napadnięto, to ich znieważano,a paniska piłkarze pozostali nieruszeni. Koniec ze świętymi krowami.
23poniedziałek, 27, lipca 2015 19:19
świrekwampirek
Zbyszku ale masz wysokie wymaganiaSmile
Ja za to bardzo doceniam tą obecną generację piłkarzy Legii. Przez ostatnie 5 lat jeśli chodzi o ligę zawsze na podium 2 MP, 1 vice i 2 x 3 miejsce, 4 PP, 3 x LE w tym dwa razy wyszli z grupy. No wręcz ciemne wieki na Ł3Smile
24poniedziałek, 27, lipca 2015 23:03
Baron
@świrekwampirek

Masz ostatnio jakiś gigantyczny problem z moją osobą widzę, odbij ode mnie z łaski swojej. Ivica, Brzyski teraz Żyro grali z niezaleczonymi kontuzjami i takie są fakty, początkowe leczenie Guilherme po urazie z Pinto na treningu było też co najmniej dziwne (brak operacji kolana). Z Dossą też były jak dla mnie jakieś niejasności, nasi lekarze zalecali leczenie operacyjne zaś zagraniczni w klinice Villa Stuart już nie. Coś takiego nie powinno mieć miejsca w klubie.
Świrek o grze zawodnika decyduje trener po konsultacji z lekarzem a nie on sam, jest to bzdurą to co piszesz. Dla mnie jest to jeden z elementów do szybkiej poprawy w funkcjonowaniu całego sztabu szkoleniowego w Legii.
Jeszcze odnośnie samego Berga, to po blamażu w SPP z pyrami to chyba ktoś z nim w klubie porozmawiał sobie na poważnie w cztery oczy i Berg zaczął prowadzić Legię w sposób o jaki postulowało wcześniej wiele osób, z wielu stron bez dziwnych eksperymentów i przesadnego mieszania. Odbyło się wietrzenie szatni, mamy trzy naprawdę sensowne transfery i zaczyna to wszystko powoli nieźle wyglądać, potrzebne są dalsze wzmocnienia ale to już przy okazji innej dyskusji.
25poniedziałek, 27, lipca 2015 23:31
gawin76
@ corazstarszy

Ale jak grają dobrze, jak teraz (ba momentami czarująco), to ja już się martwię na zapas, że kiedyś zaczną grać źle.

No cóż, jest to niestety pewne niejako z samej natury rzeczy Smile Ale zasadnicze znaczenie ma tu jednak kwestia proporcji miedzy fazami formy dobrej i złej. W tym kontekście interesuje mnie czy Berg & co. znaleźli sposób na powielenie przygotowań sprzed roku, kiedy drużyna demonstrowała duże skoki formy, ale w optymalnej dyspozycji prezentowała się wręcz znakomicie. Wiosną coś ewidentnie nie wyszło, bo nasza forma wprawdzie była constans, ale (przynajmniej 'na oko') daleko od tego optymalnego poziomu.

@ Monrooe

Jeżeli chodzi o środkowych obrońców, może to kwestia podobnej charakterystyki (pisał też o tym bodaj iocosus jeszcze przed transferem Pazdana), a może zwykłego braku zgrania i zrozumienia, wypracowania w praktyce kto w danej sytuacji wychodzi, kto asekuruje itp. Wydaje mi się, że Pazdan lepiej nadaje się na tego wyprzedzającego, wydaje mi się również (obserwując tę no, mowę ciała Wink ), że póki co jest ze swojej gry mocno niezadowolony. Będzie lepiej.

Czy Furman 'królował w błędach', hm?... Pamiętam jedną jego ewidentną stratę na kontrę, ale bardziej skupiałem się na tym czy i jak chciał rozgrywać. Pokazywał się do gry, nie holował piłki, oby tak dalej.
26poniedziałek, 27, lipca 2015 23:34
Monrooe
@ Baron

No to całe szczęście, że ktoś wreszcie z tym Bergiem pogadał, wcześniej chłopina wyraźnie nie dawał rady... rany...

@ kontuzje

Nie chcę nikogo bronić, bo też nie o to tu chodzi. Zwracam jednak uwagę, że kontuzje w piłce to generalnie ciężka sprawa. Wiele z nich jest bardzo trudna do zdiagnozowania, a jeszcze mniej mieści się w standardach leczenia. Nie raz i nie dwa, medycy spierają się o metodykę leczenia konkretnego urazu i to nie ci z Ekstraklasy, ale ci z wielkich klinik, współpracujących z największymi klubami. Kiedyś kładło się pod nóż wszystko co tylko się dało, obecnie często zaleca się nieinwazyjne metody leczenia, a organizmy zawodników i tak najczęściej reagują po swojemu. Szczerze mówiąc jestem w szoku jak widzę ten wysyp domorosłych lekarzy, którzy wiedzą lepiej jak powinno się leczyć Guilherme, Dossę, czy obecnie Żyro z Vrdoljakiem.

@ Gawin

Być może będzie lepiej, ba, jestem pewien, że będzie. Czy jednak to lepiej będzie na poziomie bardzo dobrze, czy tylko nieźle? Obawiam się tej drugiej wersji wydarzeń. Szczególnie jak porównam wejście Tomasza Jodłowca pod koniec meczu z Podbeskidziem. Facet nie musi być zgrany, ale doświadczenie w grze na stoperze połączone z umiejętnym zachowaniem sprawiło, że gość czyścił wszystko co przelatywało w okolicy piątego metra. Zastanawiające i niepokojące zarazem.

Z wysokości trybun naliczyliśmy ze trzy straty, lub bardzo niebezpieczne zagrania Furmiego i to w sytuacji gdy za nim był jedynie Rzeźniczak, a reszta obrońców rozstawiona do wyprowadzania piłki. Nie wyglądało to dobrze jakby brał lekcje od Vrdoljaka.
27wtorek, 28, lipca 2015 07:56
świrekwampirek
Trochę dziwne co piszesz Baron biorąc pod uwagę niedawne przypadki Orlando Sa, jakoś ten zawodnik zgłaszał niedyspozycję i nikt go nie zmuszał do gry.
Co do rozmowy wychowawczej z Bergiem, ja raczej widzę analogię w grze do zeszłego sezonu a że Norweg potrafi wyciągać wnioski to plus dla niego i zadanie kolejnego ciosu w kłamliwą teorię że jest człowiekiem upartym jak osioł.
Dawniej wszystkiemu był winny doktor śmierć jak nazywano Machnowskiego teraz Berg, a może po prostu kontuzje to część sportu...
28wtorek, 28, lipca 2015 08:25
kibic60
@Zbyszek

"Przykro, ale taka postawa charakteryzuje kibica - konsumenta."

Możesz z łaski swojej napisać z jakiego to powodu tzw kibic "konsument" jest gorszy ?
Czy fakt, że płaci stawia go w drugim szeregu i zakazuje wyrażania krytyki wobec piłkarzy, którzy " muszą wreszcie pojąć, że reprezentują klub i zarabiając duże pieniądze są do czegoś zobowiązani." ?

"Mnie mało rajcuje wygrana z byle kim", a mnie nie, bo zaledwie kilka miesięcy temu z "byle kim" dostawaliśmy w dupę, co pozbawiło nas możliwości ubiegania się o występy w LM.

Krytykować każdy może, choć ja akurat aż tak drastycznych tez nie stawiam jakoby "Poziom niektórych naszych kopaczy woła o pomstę do nieba. A ich gra to obraza dla piłki nożnej". Ale jeśli nawet, czy nie stoi to w sprzeczności z inną Twoją tezą o "grze na wysokim poziomie jaki teraz poczyna prezentować Legia" ?

" Koniec ze świętymi krowami."

Tu jesteśmy zgodni, z tym że ja skończyłem jakieś pół roku temu, jednak dziwacznym jest dla mnie chwalenie po porażkach (choćby w pięknym stylu) i ganienie po zwycięstwach, tym bardziej takich okazałych..

Ps
Mam jakieś takie przekonanie graniczące z pewnością, że nasi włodarze marzą o 30 tysiącach "konsumentów" na każdym meczu, nawet kosztem ch..w i ku...w dochodzących z "białej trybuny" Smile

Edit
Jeszcze jedna rzecz nie daje mi spokoju.

"Najpierw trener, potem Prezes. A tak naprawdę to atak na trenera jest atakiem na władze klubu. Spadajcie, bo jestem niezadowolony, a jestem niezadowolony, bo nie wygrali. Tak też można"

Kto nie tak dawno obiecywał, że zrobi wszystko, aby prezesów z klubu pogonić ? Tak też można Wink
29wtorek, 28, lipca 2015 09:31
Baron
@Monrooe

Zupełnie niepotrzebny sarkazm. Tajemnicą ogółu było to, że w klubie trio naszych właścicieli po przegranym w sposób kompromitujący meczu o SPP dostało sraczki i były rozważne rożne warianty. Zapomniałeś już o tym jak wyglądała runda wiosenna w wykonaniu Legii? I takie rozmowy z Bergiem były przeprowadzane o czym mówił, może nie bezpośrednio, sam Leśnodorski w mediach. Ja widzę sporą różnice w prowadzeniu zespołu i rotowaniu składem, a sam Berg ma świadomość, że stąpa po cienkiej linie po tym co się działo na wiosnę w naszym klubie.

@Świrekwampirek

Nietrafiony przykład z OSA. Berg od początku miał tego piłkarza gdzieś i mu na nim nie zależało i go odstrzelił nie zamierzając na nim budować drużyny, zresztą Sa po jakimś czasie też miał wszystko gdzieś i można by o tym dużo opowiadać. Ja zwracam uwagę na bardzo konkretną rzecz, a taką mianowicie, że piłkarz z kontuzją nie ma prawa grać i tutaj nie ma nad czym dyskutować.
30wtorek, 28, lipca 2015 09:40
świrekwampirek
Ja raczej stawiam tezę że ten zawodnik od początku miał Legię gdzieś.
Co do kontuzji nawet najlepszy lekarz nie siedzi w organizmie zawodnika, jeśli badania ani sam zainteresowany nie zgłasza zastrzeżeń to całą odpowiedzialność na siebie bierze piłkarz.
31wtorek, 28, lipca 2015 10:45
Monrooe
@ Baron

- "Zupełnie niepotrzebny sarkazm"

Mam odmienne zdanie na ten temat.

- "Tajemnicą ogółu było to, że w klubie trio naszych właścicieli po przegranym w sposób kompromitujący meczu o SPP dostało sraczki "

Widocznie nie należę do ogółu, to raz, a dwa to zrozumiałe, że wobec braku zaufania do szkoleniowca rozważane są warianty alternatywne. Byłoby bardzo źle gdyby nie były.

- "Zapomniałeś już o tym jak wyglądała runda wiosenna w wykonaniu Legii?"

Oczywiście, że nie zapomniałem, ale nie zapomniałem też, zdaje się w przeciwieństwie do Ciebie o poprzedzającej wiosnę jesieni.

- " I takie rozmowy z Bergiem były przeprowadzane o czym mówił, może nie bezpośrednio, sam Leśnodorski w mediach"

Po raz kolejny powtórzę, zdziwiłbym się gdyby po tak źle skończonym sezonie rozmowy pomiędzy szefostwem a pracownikami się nie odbyły. Nie dziwi mnie to, że Norweg musiał wykazać swoim pryncypałom, że pomimo wpadki wciąż ma wizję i wie jak wrócić na oczekiwane tory. Doszukiwanie się w tych rozmowach remedium na słabą postawę zespołu jest dla mnie... powiedzmy, że "lekką" nadinterpretacją.

- "Ja widzę sporą różnice w prowadzeniu zespołu i rotowaniu składem..."

Ja w prowadzeniu zespołu nie dostrzegam żadnych różnic, kompletnie, ale rozumiem, że dostrzegasz "coś" więcej. Natomiast w rotowaniu składem i owszem różnica jest, pytanie, które warto sobie zadać to czy jest to efekt chęci podbudowania zespołu wynikami (wyobrażasz sobie nagonkę po ewentualnej wpadce w lidze po zastosowaniu rotacji?), czy może po prostu trener nie ma w tej chwili kim rotować, bo piłkarze znajdujący się w orbicie zainteresowań trenera najzwyczajniej w świecie są przemęczeni lub kontuzjowani (Ryczkowski, Makowski, Kopczyński). Pozostający w rezerwie Lewczuk ma o tyle pecha, że para Pazdan - Rzeźniczak musi się zgrywać a jedyna metoda to ilość rozegranych ze sobą meczów. Moim zdaniem to co widzimy obecnie to połączenie obu tych zmiennych. Choć być może jest też tak jak napisałeś "Berg ma świadomość, że stąpa po cienkiej linie po tym co się działo na wiosnę w naszym klubie" i stąd też wystawianie wszystkiego co mamy najlepsze. Z tym, że ta ostatnia ewentualność świadczyłaby bardzo źle zarówno o trenerze, jak i o naszych włodarzach.

@ Orlando Sa

- "Berg od początku miał tego piłkarza gdzieś i mu na nim nie zależało i go odstrzelił nie zamierzając na nim budować drużyny"

Bzdura.
32wtorek, 28, lipca 2015 13:54
corazstarszy
O, jeszcze a propos zbyszkowego wpisu, że właściwie wszyscy zagrali pod jakimś względem źle, i że są straszne niedoróbki w grze Legii, to tutaj taki kontrgłos:

http://www.legia.sport.pl/legia/1,139320,18438346,legia-warszawa-powrot-do-starych-dobrych-schematow-berga.html#indeks_news

Gawin zdiagnozował na przyszłość, że jest pole do poprawy, bo Prijović, Duda i Żyro mogą grać lepiej, ale u M. Zachodnego w ostatnim paragrafie uwypuklone zostały możliwości poprawy w dwójkowej współpracy np. Kucharczyka z Prijoviciem, tak aby doścignęli dwójkę Guilherme - Nikolić.
Takie ogólne uczucie po tym 5-0 jest bardzo przyjemne: nie mogę się doczekać następnych meczów Legii. A np. wiosną to o każdym nadchodzącym myślałem z przerażeniem.
Imponuje mi to, że Legia się tak szybko pozbierała. Obawiałem się, że potrwa to dłużej. Cóż, wiosną głównie psioczyłem na zawodników. To teraz ich chwalę. Oby im na jak najdłużej starczyło energii.
33środa, 29, lipca 2015 10:09
Baron
@Świrekwampirek

Poniekąd masz racje tyle, że kontuzje np. Brzyskiego, Ivicy czy teraz Żyry nie były dla nikogo żadną tajemnicą.

@Monrooe

No może nie należysz do ogółu, nie wiem, ale czytając doniesienia prasowe i wywiady z osobami z klubu nietrudno było wyczytać między wierszami, że było w klubie bardzo nerwowo. Sam dochodzisz do wniosku "Byłoby bardzo źle gdyby nie były. "
Jesień w wykonaniu Legii bardzo dobrze pamiętam wbrew Twoim oczekiwaniom, nie mniej pamiętam rundę wiosenna jedną z najgorszych w wykonaniu Legii w ostatnich latach wraz z tym nieszczęsnym SPP.
Co do osoby Sa to miłości w tym związku nigdy nie było, a Berg musiał w końcu sięgnąć po niego kiedy nie miał żadnej innej sensownej alternatywy.
34środa, 29, lipca 2015 11:07
Monrooe
@ Baron

Zapytam najdelikatniej jak potrafię, czy dostrzegasz rozdźwięk pomiędzy tym co napisałeś powyżej, a bardzo dosadnymi opiniami, którymi posłużyłeś się wcześniej? A może po prostu chcesz powiedzieć, że na podstawie doniesień prasowych domyśliłeś się o czym rozmawiano w gabinetach dyrektorów z Henningiem Bergiem, a później zauważyłeś korelacje tematu rozmów z wydarzeniami na boisku? Serio? No cóż, pozostaje pogratulować przenikliwości - wybacz sarkazm.

- "Jesień w wykonaniu Legii bardzo dobrze pamiętam wbrew Twoim oczekiwaniom, nie mniej pamiętam rundę wiosenna..."

Jak dla mnie zachowujesz się i piszesz tak, jakby istniała tylko wiosna, a jesień odeszła w siną dal. Berg jest zły bo spieprzył wiosnę, co prowadzi do jasnego wniosku, że to słaby trener, którego "uratowały" rozmowy z prezesami, a gra Legii jesienią to był fart lub jak wolisz powszechna fantasmagoria. Udowadniasz, że droga z nieba do piekła i z powrotem jest u nas szalenie krótka.

- "....jedną z najgorszych w wykonaniu Legii w ostatnich latach wraz z tym nieszczęsnym SPP"

Bzdura, sorry, ale zakrzywiasz rzeczywistość. Ja sam pamiętam co najmniej 20 gorszych wiosen w naszym wykonaniu, a co poniektórzy z tutejszych użytkowników czarnej-eLki dorzuciłoby kolejnych 20 ze swoich wspomnień.

- "Co do osoby Sa to miłości w tym związku nigdy nie było, a Berg musiał w końcu sięgnąć po niego kiedy nie miał żadnej innej sensownej alternatywy."

Po raz kolejny bzdura. To co piszesz o stosunkach na linii Orlando Sa - Henning Berg dobitnie pokazuje, że nie masz pojęcia jaka relacja była między trenerem a piłkarzem, a tym bardziej nie wiesz jakie były przyczyny takiego, a nie innego stanu rzeczy. To samo dotyczy wiedzy na temat okresu kiedy zaczęły się kłopoty, dlaczego, jakie kroki podjęto w celu przywrócenia "normalności". Nie przeszkadza ci to jednak w kierowaniu ostrza poskarżeń w stronę trenera.
35środa, 29, lipca 2015 20:46
Baron
@Monrooe

Jeśli wypowiedzi prezesa Legii dla Ciebie nic nie znaczą lub je pomijasz to o czym mamy tu rozmawiać? A takowe dla mediów były, w których Leśnodorski np. mówił o nowej roli Żewłakowa w sztabie szkoleniowym. Tak trudno się domyślić na podstawie min. takich wypowiedzi najważniejszej osoby w klubie, że jest coś nie tak? Więcej prezes w wywiadach mówił, że przed Bergiem zostały postawione określone cele do wykonania np. wyjście z grupy w LE, a z drugiej strony, że brak awansu do tych rozgrywek bardzo negatywnie odbije się na budżecie Legii.
Tak, ja widzę zmiany w zachowaniu Berga i tym co się dzieje z drużyną, skończyła się wymiana całej jedenastki, granie o 1,5 pkt itp. Jako wnikliwy obserwator Legii powinieneś tak proste fakty kojarzyć i nie jest to sarkazm z mojej strony.
Jeszcze raz - jesień była bardzo dobra, wg. niektórych nawet trochę na wyrost ale była. Wiosna to był totalny zjazd gry całego zespołu, którego nie można wytłumaczyć odejściem jednego zawodnika.
Berga puki co to jeszcze nic nie uratowało, no może to, że Leśnodorski wspaniałomyślnie podpisał z nim bardzo długi kontrakt zerwanie, którego wiązałoby się z wypłatą ogromnego odszkodowania przez Legię, a w Legii z finansami nie jest tak różowo jak się powszechnie sądzi.
Monrooe, załamujesz mnie, ja piszę w ostatnich latach, a nie w ostatnich dwudziestu latach, gdybym tak sadził to uwierz mi, że bym to zaznaczył.
Sorry ale chcesz mi powiedzieć, że Orlando Sa to był ulubieniec Berga od samego początku? Litości. Chyba, że chcesz mi powiedzieć, że ty wiesz? Ale w to nie uwierzę, o ile nie jesteś pracownikiem klubu i nie masz dostępu do szatni i klubowych tajemnic. Nie gloryfikuje i też przesadnie nie bronię OSA.
Wiesz od tego by "prostować" szatnie i piłkarzy jest trener wsparty całym sztabem szkoleniowym, dodatkowo wsparty prezesem. Zakładając, że był duży problem nie do przeskoczenia z nim, to powinien od razu polecieć z klubu lub być co najmniej zawieszony. Z Ljuboją na ostatniej prostej nie było żadnych sentymentów, a tu się naraz pojawiły? U "konkurencji"na LL było kiedyś fajne podsumowanie gry Sa w Legii. Wszystkie mecze, bramki, w którym momencie lądował na ławie lub poza kadrą. Ciekawa lektura.
Kończąc temat Berga to nie będę ściemniał, że jest moim ulubieńcem bo nie jest, ale nie dopier... się do nie dla zasady tylko wytykam błędy, które wg. mnie popełnia, a od tego chyba są fora kibicowskie np. to, by pisać co się nam podoba lub co leży nam na wątrobie?
36środa, 29, lipca 2015 21:30
Monrooe
@ Baron

Jak najbardziej czytuję prezesa, ale nie ukrywam, że nie przywiązuje jakiejś ogromnej wagi do słów naszego szefa - od samego początku powtarzam, że prezes Leśnodorski mówi to co mówi, albo jak wolisz mówi to, co ludzie chcą usłyszeć. Czasem coś tam się przemknie, czasem da się wyczuć nastrój naszych właścicieli, ale nie przesadzajmy... Weźmy na ten przykład wspomnianego Żewłakowa, ileż to się naczytaliśmy o "nowej" roli Pana Michała (choć wbrew temu co piszesz nie z ust naszego prezesa - przynajmniej tak mnie się wydaje) a konkretów jakby brak. Tak samo jak brak realnej zmiany... A zmiany u Henninga Berga? No cóż, zdziwiłbym się gdyby trener nie wyciągnął żadnych wniosków z przegranego sezonu, szczególnie taki strateg jakim jest Norweg. Rzekłbym, że w przeciwnym razie należałoby faceta wywalić za bramę nie patrząc na żadne umowy, czy odszkodowania. Berg to jednak łebski gość i pomimo tego co mówił na "słynnych" konferencjach prasowych doskonale zdawał sobie sprawę z błędów jakie ostały popełnione. Dlatego też wspomniane przez Ciebie rozmowy wcale nie przebiegały w jakieś wrogiej, czy nerwowej atmosferze, choć faktem jest, że zaufanie wobec naszego sztabu szkoleniowego zostało mocno nadszarpnięte. Stąd też rozważania nad alternatywami, co jak napisałem jest w pełni zrozumiałe.

Co do Orlando to wybacz, zakończmy dyskusję bo nie ma ona sensu. O poczynaniach Portugalczyka napisano tutaj wszystko wystarczająco aby każdy wyrobił sobie pogląd. Powtórzę tylko tyle, gdyby nie możliwość odzyskania zainwestowanej w niego kasy, co ostatecznie się udało, Portugalczyk wyleciałby szybciej niż wspomniany przez Ciebie Ljuboja. Po prostu sytuacja Danijela była o tyle inna, że za niego nic byśmy już nie otrzymali, więc i decyzja była łatwiejsza, choć i przewiny mniejsze.

A co do pisania to pisz w najlepsze, absolutnie nic do Twojego pisania nie mam. Czasem się jednak z pewnymi wnioskami nie zgodzę - po to są fora kibicowskie Wink

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1