A+ A A-

Legia - Śląsk 1-0: Krok w krok za liderem

W tabeli Ekstraklasy Legia traci tylko dwa punkty do Lechii Gdańsk. Mecz ze Śląskiem był trudny i wyrównany, ale Legia ostatecznie była górą. Autorem zwycięskiego gola był Carlitos.

 

W Legii nie mógł zagrać kontuzjowany Majecki, w miejsce którego w bramce pojawił się Cierzniak. Skład naszej drużyny wyglądał następująco: Cierzniak – Vešović, Wieteska, Jędrzejczyk, Rocha - Martins, Cafú - Medeiros, Szymański, Kucharczyk - Carlitos. Goście rozpoczęli w składzie: Słowik – Celleban, Golla, Tarasovs, Broż – Chrapek, Mączyński - Musonda, Radecki, Pich – Robak.

W pierwszej połowie na boisku działo się niewiele. Pierwszą dobrą okazję bramkową dla Legii miał Vešović i miało to miejsce dopiero w 30. minucie meczu. Słowik dobrze interweniował. W 33. minucie szczęścia próbowali kolejno Kucharczyk i  Cafú, ale Słowik nie miał problemu ze skuteczną interwencją. W tej akcji Kucharczyk zasygnalizował uraz i w 36. minucie meczu został zastąpiony przez Nagya. W drugiej minucie doliczonego czasu gry Legia było blisko szczęścia po rzucie rożnym, jednak Słowik był na posterunku. Goście wyprowadzili kontrę, którą w ostatniej chwili powstrzymali nasi obrońcy.

Do przerwy było 0:0. W pierwszej połowie oglądaliśmy bardzo słabe widowisko.

W 49. minucie blisko szczęścia był  Cafú, niestety nieznacznie się pomylił po tym jak doskonale przyjął piłkę po podaniu od Martinsa. W 53. minucie Tarasovs zagrał piłkę ręką po dośrodkowaniu Rochy i sędzia Stefański podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Carlitos i pewnym strzałem wyprowadził Legię na prowadzenie.

Nasza drużyna wyraźnie cofnęła się do obrony. W 60. minucie Tarasovs był blisko wyrównania po rzucie rożnym dla Śląska, ale trafił w Martinsa. W 68. minucie Kulenović zmienił Medeirosa. W 73. minucie Cierzniak dobrze interweniował po strzale Mączyńskiego z dystansu. Dwie minuty później nasz bramkarz okazał się lepszy od Chrapka. W 83. minucie szansę na podwyższenie prowadzenia Legii miał Nagy, ale jego lob minął bramkę Śląska. W 93. minucie zadrżeliśmy, bo po starciu Stolarskiego z Piechem sędzia Stefański podyktował rzut karny. Dopiero analiza VAR odwiodła arbitra od decyzji. Po tym zdarzeniu doszło do przepychanki, którą czerwoną kartką przypłacił Cafú.

Gra Legii w starciu z jedenastą drużyną Ekstraklasy wyglądała mizernie, ale zainkasowane trzy punkty oznaczają, że Legia nadal poważnie liczy się w wyścigu o mistrzostwo Polski. Teraz czas na przerwę reprezentacyjną, po której Legię czeka wyjazd do Krakowa na mecz Wisłą.

Dyskusja (23)
1sobota, 16, marca 2019 23:38
Moros
Kolejny udany ślizg. Brawo za trzy punkty. Poza tym nic się nie zmienia. Końcówka to zawał. Kopia meczu z Gdyni, gdzie nagle stajemy i jesteśmy bombardowani wrzutkami przez zdesperowanego rywala. Dzięki VAR udało się nie przeżyć kaca, bo pierwsze wrażenie to rzut karny. Na szczęście Stolarski i Piech mieli buty w różnych kolorach i łatwo było dojrzeć, że interwencja była czysta. Szczerze, to taki styl w końcu zaprowadzi nas w maliny. Mam jednak nadzieję, że będzie to później niż mi się wydaje.
2sobota, 16, marca 2019 23:49
corazstarszy
@Moros
Szczerze, to taki styl w końcu zaprowadzi nas w maliny.

Zgadzam się.
Super, że Legia wygrała, super, że Sebastian Szymański wrócił, a Radosław Cierzniak dwa razy obronił takie strzały, jakich wcześniej nie bronił. Na tym można by poprzestać. Ale temat zasługuje na rozwinięcie.
Nie chodzi o to, że na grę się patrzy z przykrością. Chodzi o to, że Legia słabo kontroluje mecze. To jest wszystko na granicy remisu. Tak bywało jesienią (Piast), i tak jest teraz. A z potentatami tej ligi ostatnio przecież nie gramy. Stąd jakieś takie kretyńskie sytuacje typu Cafu. Gramy tak, że sami się musimy denerwować. Nie że sędziowie źli, czy rywale źli – tylko sami sobie życie utrudniamy.
Legia demonstruje futbol niesamowicie skomplikowany, głównie dla samej siebie. Nie wiem, co trenują, ale rozgrywanie akcji, jeśli ktoś nie zrobi indywidualnego rajdu (np. Kulenović w końcówce), jest tak zawiłe, z tyloma niezrozumiałymi ruchami zawodników nie będących przy piłce, że to w ogóle niesamowite, że strzelamy jakiekolwiek gole. I niech koledzy zwrócą uwagę, że ostatnio to już nie po rzutach wolnych i rożnych (tam można było ocenić: ‘to element wyćwiczony na treningach’), tylko po indywidualnych błyskach. I to nie jest dziwne, bo założenia gry zespołowej Legii w fazie konstrukcji to może jeden Sá Pinto pojmuje. Bo piłkarze to nie. I nikt inny też raczej nie.
Mieliśmy w 2017 sekwencję dwóch czerwonych Michała Pazdana: w Kiszyniowie i w lidze z ZL. Teraz Cafu – z tym, że on obydwie za plucie, przepychanki. Ja wolałem wersję sent off twice per week w wykonaniu Michała. Jeśli jest regulamin kar w klubie, Cafu powinien beknąć. Dobry piłkarz, a Legia tak gra, że Cafu prostactwo swoje demonstruje, a nie kunszt zawodowy. Nie rozwijamy się sportowo. Zwijamy się.
Oprócz wygranej, najlepsza wieść jest taka, że jest przerwa i że Legia nie będzie grała w piłkę. Bo to się bebechy przewracają od oglądania. I powtórzę: nie chodzi o estetykę. Chodzi o to, że finalista pucharu Macedonii nas wyeliminuje w lipcu, jeśli będziemy tak grali.
Uprzedzając skamlenie, wolałem, gdy za Czerczesowa była 0-3 w Niecieczy niż grę obecnej Legii. Wówczas, nie było wątpliwości, że chodzi o wypadek przy pracy, a przed Legią sukcesy. Teraz, stan wypadkowy w grze Legii stał się codziennością, a przed nami więcej złego niż dobrego.
3sobota, 16, marca 2019 23:58
Zgred
Na to się nie daje patrzeć...gramy żenująco słabo, archaicznie a w obronie wyniku w panice...Kiedy Legia tak grała? Brawa należą się Cierzniakowi, który obronił dwa strzały bramkowe, oraz stoperom Jędzy, który jest w gazie ( wygrał wszystko z Robakiem) i Wietesce, który przy Jędzy gra bardzo poprawnie. Dobrze też Martins.
Dawno nie było takiej Legii, którą byle drużyna dominuje na jej terenie, dzisiaj 11 - ty w tabeli Śląsk...aż oczy krwawią.
4niedziela, 17, marca 2019 01:47
Senator
Chyba pierwszy raz nie zgodzę się z częścią opisu sir Gawina.
Chodzi mi o zdanie W pierwszej połowie oglądaliśmy bardzo słabe widowisko. Po tym co oglądaliśmy w ostatnich meczach to ja byłem z pierwszej połowy nawet zadowolony. Dwie czy trzy akcje prawym skrzydłem mogły się podobać. Gra obronna również w mojej ocenie była co najmniej poprawna. Śląsk nie oddał strzału na naszą bramkę. Wszystko jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki posypało się po zdobyciu bramki przez nasz zespół. To jest niewytłumaczalne jak można tak stracić kontrolę nad meczem. Przyznam się bez bicia, w ostatnich dziesięciu minutach częściej patrzyłem na własne buty niż na boisko. Moje nerwy musiałem jakość okiełznać i to był ten sposób.
Niby przed nami dwa tygodnie przerwy ale we mnie wiary brak, że coś się w naszej grze zmieni. Jeśli dwa obozy w przerwie zimowej nie pomogły to nie widzę szans aby pomogły dwa tygodnie.
5niedziela, 17, marca 2019 02:40
anonimowy_legionista
Z tego Rochy to będą ludzie. W przeciwieństwie do Hlouska umie fajnie podać Very Happy

Akcje prawą stroną były fajne. Vesović na prawej obronie się marnuje.
6niedziela, 17, marca 2019 08:52
moja opinia
nie ma co narzekać na styl bo zdrowi na umyśle kibice nie rozumieją futbolu kompaktowego który właśnie oglądamy
żeby go zrozumieć, docenić i delektować się nim trzeba być po prostu portugalskim Trenerem


tylko nieliczne wybitnie inteligentne osobniki dostrzegają duży progres tak w grze jak i u wszystkich graczokopaczy
7niedziela, 17, marca 2019 09:03
kibic60
W przeciwieństwie do panów zacząłem dostrzegać "schematy" w grze aktualnych jeszcze mistrzów Polski.
To już kolejny mecz, po którym mogę z czystym sumieniem napisać to samo, co po poprzednich.
Oczy krwawią od oglądania poczynań Legii.
Niestety nie znajduję słów aby opisać mizerię jaką oglądam w wykonaniu naszej drużyny. Nie znajduję niczego, co w tym zespole zaszczepił SaPinto poza chaosem, strachem i paniką. Od strzelenia gola przegrywamy chyba wszystkie bezpośrednie starcia.
Nie dostrzegam wizji SaPinto nawet po zimowym okresie przygotowawczym. Wczoraj za to, kolejny raz po strzeleniu gola dostrzegłem u naszych piłkarzy panikę i strach w oczach. Dostrzegłem również ogromną ulgę po końcowym gwizdku całego sztabu szkoleniowego. Graliśmy z 11 drużyną w tabeli a naszym najlepszym zawodnikiem wg wielu kibiców był... Cierzniak.
Kolejny sezon budujemy zespół na miarę LM, w najgorszym razie LE. Sprowadzamy piłkarzy z zachodu, którymi na boisku kręcą Chrapek, Musonda, Radecki czy Pich wywołując w nich ogromną frustrację. Po bezsensownym faulu i czerwonej kartce Remyego czerwień tym razem za... plucie otrzymał Cafu. Nasze dwa filary na boisku zachowują się jak dzieci. Teraz dla podniesienia jakości sprowadziliśmy portugalski zaciąg trenerski, który przeprowadził dwa zimowe zgrupowania jakich ten klub podobno nie widział. I co ?
Trener się chwali, że jego drużyna zdobyła więcej punktów niż w poprzednim sezonie, tylko Lechia grała słabo. Brakowało mi tylko aby powiedział, że jego zespół w PP też doszedł do ćwierćfinału, tylko rok temu nie było Rakowa.
Smuci mnie bardzo, że coraz większej liczbie kibiców "krwawią oczy". Obyśmy na koniec sezonu nie zalali ich łzami rozpaczy.

Ps
Słowa uznania dla włodarzy klubu, którzy na najdroższych miejscach trybuny wschodniej przed oczami kibiców wywiesili ogromny baner LEGIA SOCCER SCHOOL. Chodziło zapewne o to, aby oszczędzić im przykrego widoku.
8niedziela, 17, marca 2019 09:20
świrekwampirek
Niestety Kibic ale jeśli Ty widziałeś plucie Cafu to razem z sędzią wczorajszego meczu polecam lekarza od oczu, okulistą zwanym. Jeśli kopanie i demolowanie (bezkarne) przez Chrapka nazywasz kręceniem Legionistami to ja nie mam więcej pytań, nie mówiąc że powinien wylecieć jeszcze przed pierwszą połową. Pich chyba najgorszy na boisku, wszystkie piłki przegrane. Mnie to zastanawia, wszyscy nami kręcą, oczy krwawią a to Legia ma 2 punkty straty do lidera (tyle samo strzelonych bramek co ofensywna Lechia) i ponad 10 punktów przewagi nad Jagiellonią i Lechem.
9niedziela, 17, marca 2019 09:33
kibic60
@ świrekwampirek

Nie wchodząc w zbędną dyskusję pojadę klasykiem.
"Może Twoja Legia ma jakieś plusy. Chodzi o to, żeby te plusy nie przesłoniły Ci minusów"
O okuliście przez litość nie wspomnę. Pluć, to trzeba umieć Very Happy

https://www.fangol.pl/view/269921/cafu-splunal-w-kierunku
10niedziela, 17, marca 2019 09:57
świrekwampirek
Stań przed lustrem i powiedz mocno ekspresyjnie puta próbując kogoś celowo/kierunkowo opluć.
11niedziela, 17, marca 2019 09:59
dalkub
Zmusiłem się i obejrzałem to coś co zaserwowano na Ł3 - jeżeli ktoś nazywa to piłką nożną to ja się z tym nie zgadzam. To już nie chodzi o to by Legia grała ładnie w piłkę, Legia po strzeleniu bramki cofnęła się w totalnym nieładzie, bez należytego ustawienia, agresji. Nie potrafiła utrzymać piłki nawet na swojej połowie.
Jeżeli tak ma wyglądać gra Legii to ja wreszcie to powiem wprost - i tu pojadę klasykiem - pan Pinto powinien być "wypierdolony" dyscyplinarnie z roboty. Nie dość że jest zwyczajnym bucem co pokazuje praktycznie każdego dnia, to jego drużyna gra taką kupę że śmierdzi na 10 kilometrów.
12niedziela, 17, marca 2019 10:09
kibic60
@ świrekwampirek

Piłkarz Cafu swoją wyższość na boisku powinien udowadniać dobrą grą. Bez strachu, paniki w oczach i całą masą podań do tyłu lub najbliższego. Powinien potrafić dobrze trafiać w piłkę, aby z 16 metra trafić w bramkę.
Idiota Cafu swoją małostkowość udowadnia (jak to mówisz) krzycząc do przeciwnika "kurwa" zapluwając się przy tym niemiłosiernie.
"Jak cię widzą, tak cię piszą". Nic na to nie poradzę.
13niedziela, 17, marca 2019 10:20
świrekwampirek
Kibic piłka to raczej plebejska rozrywka a jej wykonawcy to nie członkowie messy. Oczywiście są to żałosne widoczki jak wiele w piłce takich jak złośliwości, symulowanie, bluzganie itd co nie zmienia faktu że ta czerwona kartka to gruba przesada.
I dodam że nie tacy piłkarze jak Cafu dali się wielokrotnie sprowokować. Niestety nie ma równości w traktowaniu zawodników Legii przez sędziów. Remmy wylatuje na 4 mecze a zawodnik jeszcze gorzej traktujący Szymańskiego zostaje bezkarny. Wczoraj zwykły faul na początku meczu Vesovica i żółta a Chrapek przez całe spotkanie demoluje piłkarzy Legii bezkarnie. Za faul na Nagym powinien z automatu wylecieć z boiska.
14niedziela, 17, marca 2019 10:31
kibic60
"Niestety nie ma równości w traktowaniu zawodników Legii przez sędziów"

Niestety nie potwierdza tego wczorajsza decyzja sędziego o odwołaniu rzutu karnego.
Siedząc na trybunach często odnoszę mylne wrażenie. Dopiero na spokojnie, kiedy ręce przestają dygotać z nerwów, a oczy krwawić z bezsilności, w powtórkach telewizyjnych dostrzegam, jak bardzo się myliłem.
15niedziela, 17, marca 2019 10:34
świrekwampirek
Kibic jedna jaskółka wiosny nie czyni szczególnie że na powtórkach dokładnie było widać że Stolarski trafia w piłkę a to Piech kopie naszego zawodnika.
16niedziela, 17, marca 2019 13:01
CTP
@Zgred
"gramy żenująco słabo, archaicznie a w obronie wyniku w panice...Kiedy Legia tak grała?"

O! Widzę, że pamięć już nie ta. Nawet początku obecnego sezonu już nie pamiętasz.

@dalkub
"Jeżeli tak ma wyglądać gra Legii to ja wreszcie to powiem wprost - i tu pojadę klasykiem - pan Pinto powinien być "wypierdolony" dyscyplinarnie z roboty"

Niedługo pewnie Nawałka będzie dostępny ze swoim bizantyjsko opłacanym sztabem. "Gdyby prezes zatrudnił trenera kadry Polski i by się nie udało, powiedziałbym tak - był jakiś pomysł, ale nie wypalił" - to, zdaje się, Twoje słowa. Otóż, ja za takie rozwiązanie serdecznie dziękuję ale wolałbym nie.
Ja widzę, Dalkubie, że ty w dalszym ciągu nie rozumiesz pewnych podstawowych praw gospodarki rynkowej: nie stać nas na trenera, który spełniłby Twoje wymagania. Owszem, możemy znaleźć kogoś mniej "bucowatego" od Sa Pinto ale pod względem wiedzy, kompetencji i doświadczenia to będzie dokładnie ta sama półka.

Ja aż tak krytyczny po wczorajszym meczu nie jestem. Jakiś czas temu twierdziłem tutaj, że Legia zacznie grać z polotem, jeśli w składzie będą grali Medeiros z Niezgodą. Wczoraj grał tylko ten pierwszy ale już widać było przebłyski naprawdę niezłych pomysłów na rozegranie akcji. To, co się działo po bramce Carlitosa absolutnie mnie nie dziwi. W lidze jest ogromne parcie na to, żeby Legia w tym sezonie nie zdobyła MP i większość ekip w takich sytuacjach stawia wszystko na jedną kartę ruszając gremialnie na naszą bramkę na zasadzie "po nas choćby potop" i "jedyna zasada, to brak zasad". Zaczyna się bezpardonowe kopanie po nogach, przepychanki, wyzwiska a sędziowie przestają panować nad meczem. Być może powinniśmy częściej starać się odzyskać piłkę i kontrować ale trudno wygrać piłkę bez kontaktu z przeciwnikiem a w takich sytuacjach sędziowie najczęściej gwiżdżą faule przeciwko nam (zazwyczaj tzw. "z dupy").

Mamy jeszcze 11 kolejek z, w miarę bezpieczną, 10 pkt przewagą na miejscu pucharowym. Polecam więcej optymizmu, bo jeśli Lechia wywozi tylko 1 bramkę z beznadziejnego Zagłębia, to znak, że oni też już zaczynają robić bokami.
17niedziela, 17, marca 2019 14:55
Zgred
@CTP

Z pamięcią jest OK, ale podpinając się pod wpis kibica50, można było się spodziewać po extra warunkach przygotowań zimowych w Portugalii ( 3/4 ligi siedziała w Turcji, głównie mając zajęcia z pływania..) będzie położony nacisk na styl grania drużyny, na efekty tegoż stylu. Dodatkowo dołączyło do drużyny trzech "znajomych" trenera, co powinno z założenia wzbogacić kadrę.
Może ten Mederios umie grać, ale już można zaobserwować podnoszenie rączek do góry w gestach dezaprobaty...
Żeby być gwiazdorem, trzeba by się najpierw przebić w składzie CFC Genoi ( moje zdanie), o Sportingu nie wspominając.

"Ja aż tak krytyczny po wczorajszym meczu nie jestem. Jakiś czas temu twierdziłem tutaj, że Legia zacznie grać z polotem, jeśli w składzie będą grali Medeiros z Niezgodą"

Obawiam się, że takiego zestawienia się nie doczekasz, gdyż RSP stosuje tylko jemu znane korekty w składzie. Aż razi trzymanie Vesovića z tyłu, kiedy ma na prawej obronie Stolarskiego, takie ustawienie wręcz osłabia nas w ofensywie...(?)

Ja jestem piłkarski laikiem, ale mam oczy i widzę jedynie taktykę biegania, biegania i biegania / walkę, walkę i walkę - i nawet OK, to jest ważne, tylko cały czar pryska kiedy już mamy piłkę. Wszystko co potem następuje jest jakąś kiepską wypadkową zdarzeń. Za mocno, za słabo, nie w tempo i strata. Nawet jak uda nam się dotrzeć pod pole karne przeciwnika, ba - nawet w pole karne przeciwnika, to ostatnie podanie jest kuźwa do nikogo, lub nie istnieje z powodu "samozakiwania" się naszych szpeców.

Miejsce pucharowe to 1-3, więc tak bezpieczeństwo jako takie jest...
Tylko czy o to aby chodzi?
18niedziela, 17, marca 2019 15:01
geo
Wiecie co?
a ja dalej wole byc kibicem Legii niz Jagielonii czy Lecha.
19niedziela, 17, marca 2019 15:48
dalkub
uwielbiam te opowieści - nie stać nas na trenera, no nie stać, dlatego bierzemy Jozaków, Hasich SaPintów i innych patałachów, a potem mamy na liście płac dwóch albo 3 trenerów - i nas nie stać.
60 MILINÓW WYDAJEMY NA KADRĘ TEGO DZIADOSTWA. Stać nas zatrudnić trenera za 1mln euro rocznie a za drugi milion zatrudnić mu sztab. Za 1 milion euro byłyby solidny fachowiec. Niejaki Sarri ten z Chelsea prowadząc Empoli zarabiał 300 tyś euro, kluby średniaki z Włoch płacą po kilkaset tysięcy Euro, podobnie w Niemczech czy Hiszpanii, o Holandii czy innych nie wspomnę.
Nas nie stać na SaPinto, Jozaka czy Klafurica bo nas nie stać na dziadostwo.
20niedziela, 17, marca 2019 16:36
CTP
@dalkub
Widzę, że bardzo łatwo wydajesz nie swoje pieniądze.
Ja nie wiem, czy nas stać. Po ostatniej posusze w pucharach sądzę, że nie za bardzo.
Poza tym, nie mam pojęcia, dlaczego zapominasz o jednym bardzo istotnym elemencie: sztab za 2 mln euro nie przyjdzie do Legii, jeśli nie zagwarantujemy im piłkarzy za 20 mln euro. Jeśli uważasz, że jest inaczej, to gratuluję dziecinnego podejścia do tematu.

A skoro już jesteśmy przy ligach zachodnich, to dzisiaj oglądałem mecz PSV z Venio. Mecz niemal identyczny jak nasze ostatnie potyczki. Do 86 minuty kopanina, potem bramka dla PSV po indywidualnym popisie Lozano i obrona Częstochowy w wykonaniu PSV do samego końca meczu. Naprawdę, gorąco polecam obejrzeć od czasu do czasu mecze inne niż te w play offach LM, żeby nabrać odpowiedniego poglądu na piłkę nożną.
21niedziela, 17, marca 2019 16:44
Zbyszek
Panowie wybaczcie, o meczu napiszę w terminie późniejszym, ponieważ posłuszeństwa odmówił mi komputer.

Pozwolę sobie za to na osobisty wątek. Kończę 70 lat życia dzisiaj i z tej okazji taki oto krótki wierszyk:

Śniło mi się, że przyszła matka z pomarszczoną twarzą
Popatrzyła na mnie niewesoło
Synku, mówi, jakżeś się postarzał
Byłeś sokół, teraz jesteś gołąb
22niedziela, 17, marca 2019 17:43
dalkub
Zbyszku - 100 lat a nawet 120

CTP - błagam myśl, prezes sam mówi - na pierwszą drużynę wydajemy 60 mln pln, w dwa lata Legia miała 4 trenerów, bo zamiast zatrudnić solidnego za solidną kasę zatrudnia wynalazki, które po kilku miesiącach zwalnia, bo najdroższa drużyna w lidze gra padaczkę i nie robi żadnych postępów. Jego właśnie nie stać na kolejny wynalazek, bo z wynalazkiem drużyna NIE AWANSUJE DO PUCHARÓW. Jeżeli tego nie rozumiesz, to nasza rozmowa sensu nie ma.
Proszę nie pieprz mi o PSV bo mnie wisi jak gra PSV inna sprawa że oni prowadzą w lidze w której gra Ajaks, więc nawet jak jeden mecz rozegrali słabo to coś w tym sezonie grali. Legia w tym sezonie była łaskawa przegrać z mistrzem Mołdawii Luksemburga oraz Słowacji a także z liderem pierwszej ligi.
23niedziela, 17, marca 2019 18:37
Geo
100 lat p.Zbyszku

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1