Logo
Tylko że Iocosusie związku między stylem gry a modą na kadrę nie ma. Klimat tworzą wyniki, tworzy progres. Może gdybyśmy zagrali na dużej imprezie po 28 latach przerwy, przeszli jak burza grupę eliminacyjną, roznosząc w pył Włochów, sam mundial zaczęlibyśmy od dwóch zwycięstw, to wtedy budzilibyśmy życzliwą ciekawość na całym świecie, a i u nas w kraju byłoby zupełnie inaczej niż zwykle jest. Sądzisz że bardziej dumni ze swojej reprezentacji po tegorocznym mundialu są kibice w Turcji czy w Paragwaju? Oczywiście praktycznie codziennie w trakcie trwania mistrzostw zadawałem sobie pytanie "co byłoby gdybyśmy tam grali?". Niestety szczerze mówiąc popadam w coraz większy pesymizm jeżeli chodzi najbliższą przyszłość naszej kadry. I tu zupełnie nie chodzi o to, czy my jesteśmy w stanie grać atrakcyjny futbol, pewnie tak, tylko że nigdzie nas to nie doprowadzi (od razu zaznaczam, że Michniewiczowy pragmatyzm też nie), my stajemy się planktonem w morzu światowego futbolu, zresztą dotyczy to nie tylko nas, ale chyba w ogóle całej tej części Europy. Zastanawiam się, która Argentyna była bardziej nużąca, odstręczająca swoją grą, ta z Maradoną z 1990 roku, czy ta z Messim z 2026 roku? Według mnie zdecydowanie tamta, choć może to dlatego, że wtedy w ogóle inaczej grało się w piłkę nożną, mniej było efektywnego czasu gry i więcej brutalności na boisku. Mecze Argentyny z Republiką Zielonego Przylądka i Egiptem były na tych MŚ znakomitymi widowiskami. Anglii wydaje mi się Argentyńczycy nie dadzą już rady, i tu nie pomoże ani Messi, ani Infantino.
This is a comment on "Mundial - czas rozstrzygnięć"
Template Design © Joomla Templates | GavickPro. All rights reserved.