Logo

Emocje zostaną zweryfikowane?

jan urbanNie podobał mi się ten przedmeczowy briefing Jan Urbana, którego zapis jest prezentowany tutaj. Wolałbym, żeby trener „poskromił” dziennikarzy „na zimno”, a nie dał się podpuszczać własnym emocjom.  W ten sposób „jątrzyciele” tylko zacierają ręce z radochy, bo maja dowody, że ich „pierdzenie” wywiera wrażenie, wywołuje skutek.

Krytykowany szkoleniowiec traci opanowanie, tym samym można to zinterpretować jako brak pewności siebie, brak zaufania do umiejętności i własnych i drużyny, szkoleniowiec się irytuje bo się boi porażki, grunt usuwa mu się spod stóp, ma tego świadomość i stąd nerwy, takie można wysnuć wrażenie, drużyna choć zanotowała pozytywny wynik, to zagrała słabo, zatem z ich poglądowej pozycji „w jątrzeniu” coś jest na rzeczy.  To ich „merytoryczny” wgląd w sytuację.

Niech tylko drużynie, trenerowi powinie się teraz noga dopiero jazda się zacznie, dopiero wówczas zaczną zgryźliwie „triumfować”.

Reakcja trenera moim zdaniem nie była pozytywna, ale po ludzku wytłumaczalna, nie jest cyborgiem, wyrachowanym zimnym analitykiem. We mnie w tej chwili jest ugruntowane silne przekonanie, że za Janem Urbanem i jego zespołem należy trzymać kciuki z całej maksymalnej mocy, nie tylko z kibicowskiej powinności, ale właśnie w obliczu sytuacji jaka się tworzy. Ile bym dał, jak cholernie się cieszył, gdyby „jątrzycielom”, wszelkiej maści „hejterom” tylko czekającym na porażkę jako sygnał do bezpardonowej, brutalnej, chamskiej i totalnej dyskredytacji, utarto nosa.

Dlatego w obliczu meczu z Podbeskidziem sądzę, jego wynik jest kwestią drugoplanową, liczy się środa. Nawet gdybyśmy zaznali z Podbeskidziem powtórki z rozrywki „ze Skorży” wzruszyłbym ramionami, tym bardziej w obliczu nowej formuły rozgrywek. Dziś jest etap przygotowań do pucharowej batalii z Molde z tego punktu widzenia spotkanie z góralami już mnie frapuje ogromnie.

Słowa, werbalne reakcje nieważne, istotne, co zrobi obecnie Urban wieczorem, jakich personalnych wyborów dokona, będzie weryfikował nowe rozwiązania, czy też uparcie zatrzyma się na forsowaniu własnej wizji, na przekór krytyce, malkontentom. Tego ostatniego się nieco obawiam, nie w dniu dzisiejszym, gdy może i da odpocząć niektórym, nie tyle fizycznie, co psychicznie, ale w środę.

Chciałbym, żeby nastąpiła weryfikacja przydatności.

Jak Łukasz Broź się prezentuje, niech wątpliwości przynajmniej w części zostaną rozwiane, czy dołujący Bartosz Bereszyński posiada alternatywę?  Bardzo nie lubię, gdy po jakimś kiepskim meczu, popełnionym błędzie, choć nawet najbardziej ewidentnym, przekreśla się absolutnie jakiegoś piłkarza, to jest wobec niego skrajna nieuczciwość, niestety w tej chwili czegoś takiego doświadczam wobec Tomasza Jodłowca. No po prostu, w centralnym miejscu defensywy patrzeć na niego nie mogę, podpadł mi okrutnie, zaklinam w myślach Urbana niech postawi na Cichockiego, ten zapewne błędów też nie uniknie (tak jak i Jędza je popełniał), ale przynajmniej będzie ambitnie walczył do upadłego, nie odpuszczał, tego jestem pewien.
Jeżeli rywalizacja pomiędzy Wawrzyniakiem a Brzyskim ma być na równych zasadach, to Rumiany powinien dostać okazję do wykazania się w jakiej jest formie. Henrik Ojamaa, zasługuje już przynajmniej na 60 minut na placu, zatem i na grę od pierwszej minuty. Niech potwierdza, że ma „depnięcie” Wink , zdecydowanie, dynamikę, fajnie, że zdaje się będzie przydatny w asekuracji w defensywie, niech i to udowadnia! Michał Kopczyński, Daniel Łukasik, jeżeli nie dwóch to przynajmniej jednego powinniśmy zobaczyć, interesujące w jakiej konfiguracji z Helio Pinto? Michał Żyro potrzebuje ogrywania, a Patryk Mikita kolejnej szansy na dowód, że jego młodzieńcza buta, to nie wyraz arogancji, zadufania, sodówki,  a jedynie pozytywna, niezbędna wiara we własne umiejętności.

Na ile z pożądanych przeze mnie weryfikacji zdobędzie się rozemocjonowany Jan Urban. Cokolwiek zrobi, życzę opanowania, siły spokoju i cholernie mocno zaciskam kciuki.

Dyskusja (3)
1sobota, 03, sierpień 2013 14:30
AdamJ
Zgoda! Jątrzycielom mówimy stanowcze NIE!

Ale dlaczego wyciąganie konsekwencji wobec piłkarzy popełniających błędy jest nieuczciwością? Zresztą bramka dla Molde to 90% "zasługa" Juniora, który stał jak kołek na polu karnym; w momencie strzału bliżej przeciwnika był objechany Jodłowiec, niż Junior.

------Kuciak------
Broź--Cichocki--Jodłowiec--Wawrzyniak
Ojamaa--Vrdoljak--Radović--Żyro
----Saganowski--Dwaliszwili----

Podbeskidzie wydaje się być dobrym przeciwnikiem, aby nasz duet napastników pokazał to, co w zeszłym sezonie. Nie dadzą rady - trudno, rewanż z Molde jeden zacznie na ławce.
2sobota, 03, sierpień 2013 15:26
Zbyszek
Są różne osobowości. Żadna jednak nie jest odarta z emocji. O tym wiedzieć powinien każdy w miarę dorosły człowiek. W stanie silnego wzburzenia człowiek może różne rzeczy popełnić. Nawet w prawie karnym są stany obrony koniecznej czy wyższej konieczności niwelujące odpowiedzialność prawną za czyny znacznie gorsze niż niegrzeczna wypowiedz. Dlatego nachalne nachodzenie trenerów czy piłkarzy w ich stanie rozemocjonowania uznaję za celową prowokację i daję w ten sposób napadniętemu prawo do przynajmniej ostrego, słownego odporu.

Co do meczu z Podbeskidziem to tuszę, że nasi chamskimi napaściami się nie przejmą. Ale też na ten bandytyzm potrzebna jest wyjątkowa odporność psychiczna. Tylko jak się czują ci co odsądzają Legionistów od czci i wiary po zremisowanym meczu z mistrzem silniejszego piłkarsko od nas kraju, twierdząc przy tym,że są kibicami naszego klubu?
3sobota, 03, sierpień 2013 16:45
Garm
AdamJ -> Teza o tym, że to Junior zawalił bramkę, była już zdaje się tu rozstrząsana. Dla mnie to kompletna bzdura.

Zbyszek -> Ci, o których piszesz w ostatnim zdaniu, uważają, że działają w stanie wyższej konieczności. To tak jak z Ljuboją - z klubu poszedł przekaz, że teraz należy z nim jechać, to zaczęli jechać. Teraz tak samo jest najwyraźniej z Urbanem, a w każdym razie są do tego czynione mniej lub bardziej skromne przymiarki.
yvComment v.2.01.1
Template Design © Joomla Templates | GavickPro. All rights reserved.