Logo

Dwóch z pięciu

taktykamcJak czytelnicy czarnej-eLki zapewne zauważyli, w najnowszej ankiecie pytamy o optymalne zestawienie pary środkowych pomocników w taktyce Jana Urbana. W formacji 4-2-3-1, którą najczęściej stosuje Legia, kwestia doboru dwójki operującej między obroną a atakiem ma kluczowe znaczenie dla płynności w grze drużyny. Jan Urban może wybierać między Furmanem, Jodłowcem, Łukasikiem, Pinto i Vrdoljakiem.

   

Rzecz jasna pytamy raczej o własną wizję każdego czytelnika, niż o próbę odgadnięcia zamysłu Jana Urbana. To drugie byłoby zresztą trudne, póki co karuzela rotacji na interesującej nas pozycji trwa w najlepsze. Nasz szkoleniowiec przyznał jednak w jednym z wywiadów, że im dłużej będzie trwał sezon, tym wyraźniej będzie krystalizowała się pierwsza jedenastka, rotacja będzie się zmniejszać, wydaje się zatem, że także w środku pomocy prędzej czy później powinna wykształcić się przejrzysta hierarchia, być może uwarunkowana odmiennymi potrzebami taktycznymi w meczach w europejskich pucharach i Ekstraklasie.

Jak można przypuszczać, właśnie aspekt taktyczny będzie miał decydujące znaczenie przy dokonywanej selekcji. W przypadku wchodzącej w grę piątki zawodników, trudno mówić o wyraźnych różnicach w czysto piłkarskich umiejętnościach, kluczowe są niuanse w zakresie boiskowych predyspozycji. Pomijając kwestię kartek, kontuzji czy spadku formy, praktycznie każda możliwa wyjściowa konfiguracja personalna wskazuje na inny taktyczny zamysł za nią stojący. Przyjrzyjmy się pokrótce kandydatom do gry:

Dominik Furman (21 lat): Powszechnie uważany za jeden z największych talentów w gronie młodzieńców szturmujących pierwszy skład Legii, reprezentant Polski U-21, jego rola w Legii systematycznie rośnie, przez minione dwanaście miesięcy wszedł na zdecydowanie wyższy szczebel piłkarskiego wtajemniczenia. Dysponuje potencjałem klasowego pomocnika w typie box-to-box, łączącego defensywną solidność z inteligencją rozgrywającego i aktywnością w grze ofensywnej. Pierwsze mecze w bieżących rozgrywkach wskazywały, że już teraz może stać się główną postacią w pomocy Legii, niestety, pojedynki z Molde i z Ruchem Chorzów poddały tę tezę w wątpliwość. Musi kontynuować pracę nad bardziej umiejętnym pożytkowaniem rozpierającej go na boisku energii oraz szukać stabilizacji poziomu.

Tomasz Jodłowiec (28 lat): Ściągany ze Śląska jako środkowy obrońca, szybko przypomniał wszelkie dylematy dotyczące najlepszej dla niego pozycji na boisku. Dobrze przygotowany fizycznie, silny, zdecydowany, umiejący zainicjować atak, wydawać by się mogło, środkowy obrońca dla naszych potrzeb idealny. Niestety na środku obrony zbyt często przejawia problemy z koncentracją, przegrywa pojedynki indywidualne, prowokując tym samym zagrożenie pod własną bramką. W środku pomocy, jakby uwolniony od brzemienia odpowiedzialności ciążącego mu w obronie, potrafi sprawnie zaryglować swój fragment boiska, podejść wysoko do przeciwnika, postraszyć uderzeniem z dystansu.

Daniel Łukasik (22 lata): Odkrycie poprzedniego sezonu, z zawodnika głębokiej rezerwy przeistoczył się w podstawowego pomocnika Legii i reprezentanta Polski, wszystko to mimo zmagań z problemami wydolnościowymi. Niestety, wejście w sezon 2013/14 utrudniła mu odniesiona na treningu kontuzja. Duży talent w zakresie antycypacji boiskowych wydarzeń, sprawny regulator tempa gry zespołu, do dalszego rozwoju potrzebne jest mu ustabilizowanie parametrów fizycznych oraz większa pewność siebie, którą, jak się wydaje, zyskać może tylko grą.

Helio Pinto (29 lat): Podstawowy zawodnik APOEL Nikozja, z którym dwa lata temu doszedł do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Nienagannie wyszkolony technicznie, dysponujący nieszablonowym podaniem, szukający szybkiej gry piłką, teoretycznie pewniak w rywalizacji o pierwszy skład. Teoria nie zgadza się jednak z rzeczywistością, Pinto jest w tym momencie w Legii zawodnikiem nieco bez przydziału, trener Urban nie może zdecydować się, czy większy pożytek będzie z Portugalczyka ustawionego bliżej obrony, odpowiedzialnego za rozprowadzanie akcji, czy z ustawionego za napastnikiem, nie obciążonego zbyt mocno zadaniami defensywnymi.

Ivica Vrdoljak (30 lat): Kapitan Legii, który pokazał stalowe nerwy w decydującym momencie poprzedniego sezonu (karny podczas meczu z Lechem). Kiedy znajduje się w dobrej formie fizycznej, kapitalnie sprawdza się jako pomocnik o zadaniach defensywnych, znakomicie odnajduje się w zwarciu z przeciwnikiem, jest trudny nie tylko do przejścia, ale wręcz do ominięcia w środkowej strefie boiska. Na jego niekorzyść przemawia najwyraźniejsza spośród całej piątki jednowymiarowość w grze,  Ivica nie wnosi wiele do rozegrania, a jego znak firmowy w postaci szarży z piłką przy nodze niesie ze sobą więcej zagrożeń niż potencjalnych korzyści.

Kiedy spojrzymy na naszych pomocników, widzimy, że do dyspozycji trenera są warianty od mocno defensywnych (np. Vrdoljak - Jodłowiec), w których ciężar prowadzenia ataku jest wyraźnie przeniesiony na skrzydła, a środkowi pomocnicy muszą skupić się na asekuracji, po zdecydowanie ofensywne (chociażby Pinto - Furman), w których można spodziewać się aktywnego uczestniczenia obu zawodników w prowadzeniu ataku pozycyjnego, ale i należy liczyć z kontrami wyprowadzanymi przez przeciwnika. Możliwy jest wariant ze średnią wieku 21,5 roku, ale i wariant z piłkarzami w wieku około trzydziestu lat.

Pięciu chętnych, dwa miejsca do gry. Kłopot bogactwa, ale i ból głowy. Para zawodników na tej pozycji nadaje styl gry drużynie, to jej serce i płuca. Decyzja nie może być łatwa.

Dyskusja (17)
1poniedziałek, 19, sierpień 2013 13:00
Dzynek
Wybór dwóch środkowych pomocników wydaje się oczywisty. Vrdoljak i Jodłowiec prawdopodobnie wyjdą w pierwszym składzie. Taki właśnie wybór determinuje kilka czynników:

- mecz na wyjeździe nie może skończyć się pogromem, żeby były szanse na awans. Legia nie może sobie pozwolić na ofensywne ustawienie i nonszalancję w środku boiska. Już wyjściowy wynik jest dla Legii dobry i podejrzewam, że będzie walka o co najmniej jego utrzymanie. Kluczem do tego minimum jest ograniczenie Steauy w środku boiska. Zatrzymanie jej siły napędowej, czyli Bourceanu. Jodłowiec i Vrdoljak są nieustępliwi, agresywni i dość dobrze przygotowani kondycyjnie, żeby sprostać temu zadaniu.

- Pinto i Łukasik nie prezentują lepszej formy od ww. konkurentów. Pierwszy jeszcze nie potrafi dobrze współpracować z kolegami, jeszcze notuje przestoje, a do tego jeszcze nie radzi sobie z ostrym pressingiem, który regularnie będzie zakładała Steaua. Drugi natomiast ledwo się wyleczył i widać, że nie czuje się swobodnie na boisku. Trudno nawet określić jak by sobie poradził w destrukcji z silnym przeciwnikiem, bo dawno z takim nie grał. Prędzej by nim kręcili jak kiedyś Irlandczycy. natomiast pewne jest, że nie będzie z niego pożytku w rozegraniu. Nawet z Rozwojem grał bardzo asekurancko. A będzie potrzebne szybkie granie do skrzydeł zanim Rumuni założą pressing.

- Wybór Vrdoljaka i Jodłowca także determinuje obsadę kilku innych pozycji. Obaj nie mają wiele do zaoferowania w konstruowaniu akcji. Do nich trzeba dopasować ludzi, którzy będą napędzali akcje. NIstety żaden z nich nie ma inklinacji do rozgrywania. Przed nimi najchętniej widziałbym Furmana. Dosyć, że pracuje w defensywie to jeszcze potrafi szybko i pomysłowo operować piłką. Jego cechy będą bardziej przydatne niż wożenie się z piłką Radovica i związane z tym straty oraz brak odpowiedniej pracy po stracie piłki, co najczęściej widać, kiedy przeciwna drużyna nie ma problemu z wyprowadzeniem piłki.
Przy tak skonstruowanym środku należy odpowiednio dopasować skrzydła. Na dziś Żyro i Ojamaa dają lepszą gwarancję dłuższego utrzymania się przy piłce, więcej opcji rozegrania akcji w ataku, odciążenie Furmana od ciężaru gry oraz lepiej reagują po stracie piłki. Kosecki i Kucharczyk mają zbyt mało atutów. Nieudane dryblingi obu Panów są zbyt dużym zagrożeniem...dla naszej defensywy. Często z takiej straty rodzą się kontry, których nie są w stanie zatrzymać ani DP ani obrońcy. Szczególnie kiedy ci ostatni biegną na obieg.

Reasumując:

Zyro-Furman-Ojamaa
Jodłowiec-Vrdoljak
2poniedziałek, 19, sierpień 2013 14:17
Monrooe
- „Gdzie mnie z tym kijem, gdzie”! Że też Pan musisz w każdym mrowisku pogrzebać. Co też Panu te Boskie żyjątka zawiniły, że Pan ciągle z tym kijaszkiem latasz. Tak to właśnie zareagowałem na powyższe gawinowe rozmyślania.

No bo jak tu wybrać dwóch z pięciu, w dodatku w oderwaniu od zestawienia reszty środkowej formacji zespołu. Bo przecież równie istotne jak to kto zagra na tych dwóch rozpatrywanych przez nas pozycjach, jest to kto wybiegnie przed wspomnianą dwójką. Bardzo słabego w destrukcji Radovicia, najlepiej byłoby wesprzeć parą Jodłowiec – Vrdoljak,
ale już Dominka Furmana mogłaby wspierać para Pinto – Jodłowiec.

Sprawa jak widać, nie jest wcale prosta. A to dlatego, że w zależności od konkretnego przeciwnika, parę środkowych pomocników powinni stanowić piłkarze, najlepiej pasujący do naszej koncepcji gry. Oczywiście racje mają Ci, którzy wskazują na fakt, iż klasowe zespoły nie muszą dostosowywać się do swoich rywali, grają własną piłkę. Tyle, że my niestety nie mamy takiego komfortu posiadania zawodników kompletnych. Jeden umie wybitnie bronić (Vrdoljak) inny świetnie niszczy akcje przeciwników w zarodku (Łukasik), kolejny dysponuje świetnym przerzutem (Furman) i lekkością w wyprowadzaniu piłki, z kolei ostatni (Jodłowiec) to wielki wojownik środka pola. A jest jeszcze niespełniony na razie(?)Helio Pinto, przyszły kreator gry legionistów. Gdyby z tej plejady zawodników udałoby się nam „ulepić” jednego, to… już by go tutaj (w Legii Warszawa) nie było i znów trzeba by było "lepić" od nowa.

Dlatego dobierając zawodników na tak ważną pozycję, trzeba kierować się nie tylko klasą poszczególnych piłkarzy, ale ich predyspozycjami. Oczywistą, oczywistością jest, że obaj muszą potrafić bronić, odcinać od podań, gasić w zarodku akcje przeciwników. Jednakże, równie ważnym jest, abyśmy potrafili z tej strefy wyprowadzić futbolówkę, a w razie zagęszczenia strefy środkowej, przerzutem uruchomić, szybkie, legijne skrzydła. Wisienką na torcie, byłaby umiejętność oddawania strzałów spoza pola karnego i wchodzenia w strefę defensywną rywali „w drugie tempo”. Dlatego też, moim zdaniem (abstrahując od obecnej formy), środkową parę pomocników powinni tworzyć Tomasz Jodłowiec (siła, waleczność, strzał z daleka, świetna głowa i wejścia w tempo) i Domink Furman (dobra defensywa, świetne przerzuty i strzał z daleka). Niestety, pomimo tego, że to właśnie ta para wydaje mi się najlepszym rozwiązaniem, dostrzegam jej wady. Pierwsza to brak doświadczenia, które w rywalizacji pucharowej może być szalenie ważne, druga to mobilność obu zawodników, niestety, żaden z nich nie jest sprinterem. A to może przysporzyć nam problemów. Jak już jednak wspomniałem, idealnych kandydatów nie mamy i pewne „braki” musimy zakceptować.

W niedalekiej przyszłości za „Jodłę” powinien wchodzić Michał Kopczyński, tworząc z "Furmim" duet bliski ideałom.
3poniedziałek, 19, sierpień 2013 14:46
Walles
Rozmawiając o meczu w Bukareszcie nie mam póki co wątpliwości że powinien grać Vrdolijak z Jodłowcem. Przed nimi to już dyskusyjna sprawa. Gdyby brać pod uwagę najlepsze mecze tej rundy to Żyro Furman Kucharski Saganowski. Z Radovicem mam ten problem że on czasami jednym niekonwencjonalnym zagraniem może stworzyć coś z niczego. Dwaliszwili jakoś mnie nie przekonuje. Nie można mu jednak odebrać tego że mimo słabego występu w Molde to jednak on strzelił bramkę i to dzięki niemu gramy dzisiaj ze Steaua.
4poniedziałek, 19, sierpień 2013 14:56
Monrooe
@ Dzynek & Walles

Jak rozumiem Gawin'owi nie chodziło jedynie o mecz w Bukareszcie.
5poniedziałek, 19, sierpień 2013 15:45
Walles
@Monrooe
To jest kwestia czasu a nie niezrozumienia Wink Łatwiej i szybciej jest sklecić kilka słów odnosząc się do najbliższego, ważnego meczu. Rozpatrując to w perspektywie długoterminowej to powinien pojawić się niezły elaborat. Dodatkowo w przypadku Pinto i obecnie Łukasika jest na to jeszcze za wcześnie. Jeden niegotowy a drugi też szuka swojej wcześniejszej dyspozycji. Furman błysnął jak supernowa w meczu z Widzewem i tyle go widzielismy. No może jeszcze raz było nieźle. Przyjmuję zatem postawę wyczekującą Wink
6poniedziałek, 19, sierpień 2013 16:30
gawin76
@ Dzynek

Bardzo ciekawa (i trafna) analiza.

W kontekście meczu ze Steauą pozycja pary Jodłowiec - Vrdoljak faktycznie wydaje się niepodważalna, obaj zdali egzamin w meczu z Molde u siebie, na tę chwilę za poważną konkurencję dla nich na tej pozycji trudno uważać Łukasika czy, niestety, Pinto.

Natomiast mam wątpliwości odnośnie skrzydeł, zwłaszcza lewego. Akurat w Bukareszcie chyba wolałbym widzieć tam Koseckiego niż Żyrę, chodzi mi po głowie mecz w Poznaniu i Kosa wybiegający obrońcom za plecy Wink
Zastanawiam się też o co chodziło w zmuszeniu Rado do człapania przez 90 minut w sobotę, czy chodziło o wprowadzenie go w ten mityczny już w jego przypadku 'rytm meczowy', czy... o odpoczynek dla Furmana, który może wydawać się lepszym uzupełnieniem środka pola na ten mecz. Ale stawiam jednak na pierwszy wariant, tzn. na grę bez Furmana.

@ Monrooe

Oczywiście, analiza dwóch zawodników w oderwaniu od pozostałych pozycji to mała prowokacja, uwagi co do zmian w zależności od tego, kto uzupełnia cały trójkąt środka pola - ze wszech miar trafne.

Zagłosowałem na parę Pinto - Vrdoljak, chociaż nie bez wątpliwości, widać, że Pinto 'ściąga' na lewą stronę, jeżeli Vrdoljak jest bardziej z prawej, skutkuje to pewnym zachwianiem równowagi i w ataku i w obronie. Natomiast gdyby ci dwaj nauczyli się grać blisko siebie, gdyby Vrdoljak skutecznie asekurował Pinto, ten drugi poprawił mobilność, wydaje mi się, że byłaby to konfiguracja zdolna zapewnić Legii najwyższą obecnie jakość.

Z drugiej strony, 'modelowo', wydaje mi się, że Legii najbardziej potrzebny jest środkowy pomocnik o predyspozycjach Łukasika, ten jego talent do porządkowania gry zespołu, umiejętność znalezienia się w odpowiednim miejscu na boisku, to jest rewelacja - czasem ręce wręcz same składają się do oklasków. Tyle że w przypadku Miłka jest jeszcze kwestia zdrowia do biegania przez 90 minut, za często mu tego brakuje.

Jodłowca traktuję raczej jako doraźne rozwiązanie, podyktowane problemami Pinto i Łukasika.
7poniedziałek, 19, sierpień 2013 17:09
Dzynek
@Monrooe
Od razu sobie pomyślałem o najbliższym meczu. Ani przez myśl mi nie przeszło zestawiać optymalną dwójkę na całą rundę. Nie miało by to wymiaru praktycznego, a jedynie czysto teoretyczny.

Całe założenie autora psuje terminarz. Zawodnicy Legii będą grali co 3 dni i jedna para środkowych pomocników szybko wyczerpałaby akumulatory.
Do tego trzeba zaznaczyć, że co tydzień Legia będzie mierzyła się ze skrajnie różnymi przeciwnikami. W środę z silnym, w sobotę z przeciętniakiem. Można więc śmiało zmieniać zawodników ze stricte defensywnych na ultra ofensywnych bez negatywnego wpływu na kondycję piłkarzy. Aż się samo prosi zmieniać co tydzień skład i taktykę.

Trudno dalej sięgać wzrokiem. Trudno gdybać, gdy zawodnicy są na różnym etapie przygotowania do sezonu. Jodłowiec dzisiaj wyraźnie przewyższa Łukasika pod względem wydolności. Ale za miesiąc, dwa może być na odwrót. Trzeba być elastycznym i co tydzień na nowo oceniać dyspozycję poszczególnych graczy. Do tego trener sam jeszcze nie wie w jakiej konfiguracji najlepiej wyglądają. Jest zmuszony do ciągłego testowania. Ma pięciu ludzi i praktycznie każdy o innej charakterystyce. Każdego chciałby w kilku meczach zobaczyć to z jednym to z drugim partnerem. Sam jeszcze nie zdaje sobie sprawy jakie ma możliwości i jakie ograniczenia. Sam nie wie, czy warto pod nich ustawić taktykę, czy nadal oni muszą dopasować się do taktyki. Szczególnie mam tu na myśli Pinto, który potrzebuje więcej ruchu partnerów, otwierania wolnych przestrzeni, więcej miejsca wokół siebie.
Za dużo zmiennych, za dużo rzeczy do sprawdzenia.

Nawet teoretyzując można się wyłożyć na najbliższym okienku transferowym. Zabiorą Łukasika, Furmana i moją analizą można sobie co najwyżej... Gdyby jednak zapomnieć o tych okienkach to największy potencjał widzę w parze Łukasik - Furman w środku boiska. Koniecznie z inną organizacją i tempem gry. Najlepszym wzorem jest Borussia i duet środkowych Bender - Sahin/Gundogan.
8poniedziałek, 19, sierpień 2013 17:49
Dzynek
@gawin76
Widzisz. I tak dyskusja sprowadza iśe do najbliższego meczuSmile

Zanim postawisz na Koseckiego musisz wiedzieć na kogo będzie grał, kogo będzie miał za plecami i jakie będą założenia taktyczne.

Będzie grał na Georgiewskiego. To bardzo niewygodny dla Kuby obrońca, bo ma podobne atuty co on. Szybki, ruchliwy, dobrze czyta grę. Kuba nie będzie miał łatwo go przedryblować, czy zgubić na zwód. Lubi pójść do przodu, więc i Kuba będzie musiał pracować w obronie, czego nie lubi i nie potrafi (często fauluje), a często zapomina. Dodać jeszcze lekkomyślnego Wawrzyniaka i otwiera nam się autostrada dla Georgiewskiego i Popy. Duże ryzyko z tym Kubą.

A na Radovica mam uczulenie. Najbardizej przereklanowany piłkarz Legii. On jest mało użyteczny i do tego bez formy. Jego gra nie przekałda się na akcje bramkowe, asysty i bramki. Irytuje mnie ciągłym holowaniem piłki (de facto zwalnianiem gry), kiedy lepszym rozwiązaniem jest podanie, pchaniem się z piłką w najwięszy tłok, podawaniem dopiero kiedy nie ma innego wyjścia, brakiem pokazywania się na wolnym polu przodem do bramki, brakiem strzałów za pola karnego, brakiem właściwego poruszania się bez piłki, brakiem pressingu i właśiwej pracy w defensywie i niezrozumiałą paniką, kiedy pozostaje mu tylko przyłożyć nogę i wpakować piłkę do bramki.
Tylko Furman.
9poniedziałek, 19, sierpień 2013 19:35
Monrooe
@ Dzynek

- ”Nie miało by to wymiaru praktycznego, a jedynie czysto teoretyczny.”

Stąd też moja przypowieść o kiju w mrowisku. Tak to czasami sobie tutaj teoretyzujemy, ot typowe dla czarnej-eLki pitolnikowe, pitolenie. Lepszy byłby ten, czy może jednak tamten, wszak jego zalety przewyższają możliwości tamtego... i tak sobie czasem dywagujemy. A warto zauważyć, że przy pięciu kandydatach na dwa miejsca, podyskutować jest o czym. Wszelkie dywagacje, więc mile widziane.

- ” Można więc śmiało zmieniać zawodników ze stricte defensywnych na ultra ofensywnych bez negatywnego wpływu na kondycję piłkarzy.”

Jasne, że rozgrywane przez nas mecze, kontuzje, czy bieżące potrzeby, zupełnie zmieniają wszelkie zestawienia. Nikt jednak nie mówi/pisze, że nie możemy poteoretyzować. Kto stanowiłby taką „żelazną”, podstawową dwójkę, oferując Legii Urbana najwięcej korzyści.

- ”Aż się samo prosi zmieniać co tydzień skład i taktykę.”

A widzisz, tu się nie do końca z Tobą zgodzę. Oczywiście czasem wymóg zmian jest aż nad wyraz widoczny, ale generalnie wolałbym abyśmy dążyli do stabilizacji środka pola. Jak już napisałem wcześniej para środkowych pomocników powinna pewne uniwersalne cechy posiadać. Choćby takie jak umiejętność wyprowadzenia piłki, czy odpowiednie czytanie gry. W moim świecie to właśnie tu powinny zawiązywać się akcje naszego zespołu. A tego ciągle mieszając i zmieniając, nie osiągniemy.

- ” Za dużo zmiennych, za dużo rzeczy do sprawdzenia.”

Znów racja, ale jak już wspomniałem, wyobraź sobie świat idealny, Wszyscy w niezłej formie, gotowi zaprezentować swoje możliwości. Jak rozumiem, tak to widział gawin rozpoczynając powyższą dyskusję.

- ” Nawet teoretyzując można się wyłożyć na najbliższym okienku transferowym.”

Po raz kolejny niewątpliwie masz rację, tyle, że w takim razie moglibyśmy rozmawiać tylko na najbliższym meczu. Czasem warto popuścić wodze fantazji, szczególnie gdy dotyczy ona składu/ sposobu gry/ przyszłości Legii Warszawa.
10poniedziałek, 19, sierpień 2013 21:41
Dzynek
-"Czasem warto popuścić wodze fantazji..."

Przyjąłem do wiadomościSmile To teraz trener musi każdemu dać pograć, żeby każdy osiągnął optymalną formę, a wtedy będziemy mieli podstawy do roztaczania wizji optymalnego zestawienia środka pola. Wtedy niestety musisz zapomnieć o stabilizacji. Coś za coś.
11poniedziałek, 19, sierpień 2013 22:29
CTP
Ostatnio Urban "dawał pograć każdemu, żeby osiągnął optymalną formę" i dobrze na tym nie wyszedł (1:2 w Chorzowie). Mam nadzieję, że nasz treneiro jednak nie będzie w dalszym ciągu odkrywał piłki nożnej na nowo i pójdzie drogą mądrzejszych od niego i sławniejszych szkoleniowców. Znaczy, przede wszystkim da szansę pograć tym najlepszym. Smile
12wtorek, 20, sierpień 2013 08:56
iocosus
Skorża ustabilizowanym składem zaliczył wtopę z Podbeskidziem bardziej irytującą niż obecna przegrana z Ruchem. Zieliński w Lechu stracił posadę w imię dewizy, że polskie drużyny łączyć rozgrywek pucharowych z ligowymi nie potrafią.

Wolę żeby Urban rotował z założenia składem, szukał optymalnych doraźnych rozwiązań, które można wykorzystywać następnie w kluczowych, pucharowych meczach, aniżeli jakiś „żelazny skład” po jakiejś jednej lub drugiej wpadce miałby się rozpaść, zebrać odium krytyki w proporcjach 70% totalnej, 30% odsadzającej od czci i wiary i następnie by nastąpiło, szukanie winnych i nerwowe „łatanie dziur”.

Trudna sztuka jak szukać zgrywania formacji, w tym na przykład pary środkowych obrońców, tu z CTP zgoda, z potrzebą rywalizacji, stwarzania warunków do niej i na tej podstawie desygnowania na plac w najważniejszych bataliach adekwatnego w najwyższej formie składu.

Odnośnie DM, dwa założenia pierwsze na zasadzie "co w Urbana głowie siedzi" i tu moim zdaniem odpowiedź brzmi IV z Jodłą, a jedenastkę na środę prorokowałbym:

Kuciak – Broź, Rzeźniczak, Dossa Junior, Wawrzyniak – Vrdoljak, Jodłowiec – Kucharczyk, Radovic, Kosecki – Dwaliszwili

Druga to licentia poetica, wizja subiektywnego składu Legii Wink

Kuciak – Bereszyński (Rzeźniczak), Rzeźniczak(?) (Vrdoljak), Dossa Junior, Żyro – Łukasik, Pinto, Furman – Kucharczyk, Radovic, Ojamaa

Czyli gramy 4-3-3 po „hiszpańsku”, lub jak kto woli "po skorżowemu" bez napastnika Wink, „na środę” za kontuzjowanego Beresia wstawiłbym Rzeźnika, a do środka defensywy desygnował Vrdoljaka, choć Rzeźnik w centrum linii obrony bardzo mnie frapuje, ale o tym już gdzie indziej.

Ot, tyle zabawy w domorosłego klubowego selekcjonera, pozbawionego krztyny odpowiedzialności jakiejkolwiek. Smile
13wtorek, 20, sierpień 2013 09:21
Garm
Ostatnio Urban "dawał pograć każdemu, żeby osiągnął optymalną formę" i dobrze na tym nie wyszedł (1:2 w Chorzowie).

Dyskusyjna teza. Legia była w Chorzowie zespołem lepszym, który stworzył sobie wystarczającą liczbę sytuacji do spokojnego wygrania tego meczu. Ruch oddał dwa strzały i zdobył dwa gole, Legia nie wykorzystała chociażby bodaj dwóch sytuacji sam na sam Koseckiego, był też słupek Saganowskiego... Jeśli Kosecki dzięki koszmarnemu występowi z Chorzowa zagra na poziomie bardziej zbliżonym do wiosennego w dwumeczu ze Steauą, to będzie to eksperyment jak najbardziej uzasadniony. Podobnie ma się rzecz z Kucharczykiem, Łukasik musi wracać do rytmu meczowego, przy golach udział miał Cichocki, ale on kiedyś popełniać błędy musi itd. itp. Szkoda trzech punktów, ale wszystkiego wygrać się nie da*.

*Sprawdzić czy nie Bayern.
14wtorek, 20, sierpień 2013 09:57
MeM
A ja bym obok IV postawił Furmana, przed nimi Pinto lub Radovica. Wydaje mi się, że Ivica najlepiej gra, jak wogóle nie ma obowiązków związanych z rozegraniem. Jak ma czyścić i oddać do najbliższego nie holuje piłki co powoduje częste straty i może się skupić wyłącznie na destrukcji.
15wtorek, 20, sierpień 2013 11:13
Monrooe
@ Dzynek

- "To teraz trener musi każdemu dać pograć, żeby każdy osiągnął optymalną formę, a wtedy będziemy mieli podstawy do roztaczania wizji optymalnego zestawienia środka pola."

A od czego jest wyobraźnia Wink Tam możemy bez liku zestawiać środek naszej formacji, rozgrywać nieskończoną liczbę meczów i porównywać możliwości poszczególnych graczy. Wszystko po to, aby w efekcie końcowym, zestawić tan nasz "upragniony" środek legijnego pola. Niemniej jednak masz rację, Jan Urban stoi przed dylematem, wybrać i zgrywać, czy wybierać najlepszych z bieżąco dostępnych. Postawić na podniesienie jakości jednostki, czy wciąż obserwować całe "stado", selekcji dokonując w ostatniej chwili. Rozwój wolniejszy, ale za to dotknie zdecydowanie szersze spektrum zawodników. Decyzja niełatwa, z jednej strony ryzyko kontuzji, a co za tym idzie zniweczenie planów, z drugiej wpadki podobne do tej w Chorzowie (choć akurat tutaj bliżej mi do zdania Garma).

@ CTP

- "Mam nadzieję, że nasz treneiro jednak nie będzie w dalszym ciągu odkrywał piłki nożnej na nowo i pójdzie drogą mądrzejszych od niego i sławniejszych szkoleniowców."

Wybacz, wydaje mi się, że przed napisaniem tak ważkich słów warto się zorientować jak działają Ci mądrzejsi i sławniejsi trenerzy. Oczywiście skupiłbym się na tych posiadających równie szeroką i wyrównaną (nie mylić z doskonałą) kadrę. Mogłoby się pokazać, że Jan Urban, rotując składem, właśnie tą drogą podąża. A wypadki typu Chorzów znane są jak stąd do.... (wybierz co chcesz, oby... daleko było)

@ iocosus

- "...za kontuzjowanego Beresia wstawiłbym Rzeźnika, a do środka defensywy desygnował Vrdoljaka"

Taak, Vrdoljak na środku defensywy, jakże bym chciał aby Janek przekonał się do tego pomysłu. Co prawda, grając na stoperze, bardzo podobne cechy posiada Rzeźniczak. Jednak dla naszego Kuby, umiejętność gry głową Chorwata jest niedościgniona.

@ MeM

- "A ja bym obok IV postawił Furmana, przed nimi Pinto lub Radovica."

Strasznie mnie frapuje ten nasz Furmi, doskonały mecz z Widzewem, kompletna klapa w Molde, fajna zmiana z PBB, słabiutko w spotkaniu z Ruchem. Bardzo podoba mi się to co Dominik zaczyna nam pokazywać, ale na środę postawiłbym jednak na zaproponowaną przez Dzynka parę Tomasz Jodłowiec - Ivica Vrdoliak. Dominka Furmana natomiast postawiłbym przed nimi, ale na to Jan Urban nie pójdzie. Zostaje nam nieprzewidywalny Miroslav Radović.
16wtorek, 20, sierpień 2013 15:29
gawin76
@ iocosus

Jedenastka 'co w Urbana głowie siedzi' w pełni zbieżna z moimi wyobrażeniami, ale... donośny dzwonek alarmowy wywołuje fakt, że nie ma w niej praktycznie nikogo, kto mógłby bić stałe fragmenty gry, a te podobno mają być naszą siłą. Ani Brzyskiego, ani Żyry, ani Furmana, ani Łukasika. Być może Dzynek i MeM mają jednak rację i za napastnikiem zagra Furman?

@ Dzynek

Myślę, że z 'lekkomyślnym' Wawrzyniakiem to jednak nazbyt stereotypowe myślenie, w meczach takich jak z Lechem czy z Molde Kuba pokazał, że jeżeli dostaje zadania stricte defensywne, to potrafi się z nich wywiązywać bardzo solidnie.

A czy Kosa czy Żyrko z nim do pary, hm, dziwnie się czuję, Żyro zawsze miał we mnie lojalnego zwolennika, ale tym razem wydaje mi się, że jeżeli będziemy grać głęboko, z nastawieniem na kontry, na długą piłkę, wtedy Kosecki byłby lepszym rozwiązaniem. Co innego jeżeli Urban planuje zagrać piłkę ofensywną, podchodzić wysoko, pilnować odstępów między formacjami, wtedy szanse Żyry zdecydowanie rosną, istotnie jest od Koseckiego bardziej zdyscyplinowany, solidniejszy w grze defensywnej, lepiej predysponowany do gry kombinacyjnej i przetrzymywania piłki w ataku pozycyjnym.

Doceniam Georgievskiego, bardzo podobał mi się z Dinamem, ale wobec prawdopodobnej gry Brozia i niepewności czy to Ojamaa czy Kucharczyk (czy może jednak Rado?) będzie uzupełniał prawe skrzydło, chyba bardziej martwię się o ataki pary Latovlevici - Tanase.

Co do Rado pełna zgoda, holuje, zwalnia, traci piłkę, nie wspominając o tym, że przez pierwsze pół godziny drzemie na boisku. Problem polega na tym, że to jeden z nielicznych zawodników tej Legii, który potrafią wziąć grę na siebie, wygrać drybling, jak pisze Walles, zrobić coś z niczego. Jeżeli Urban zrezygnuje z tego atutu, to na pewno z ciężkim sercem. No ale zobaczymy jak będzie.
17wtorek, 20, sierpień 2013 16:58
Zbyszek
Ja już żyję meczem i nic mądrego nie wymyślę. Gawin z dużą intuicją zwrócił uwagę na problem poważny. Ja jestem perfekcjonistą. Dokładam najwyższej staranności, aby osiągnąć efekt zamierzony. Nie zawsze się udaje, ale mam czyste sumienie, ze zrobiłem wszystko co mogłem. Patrzę na naszego rywala. I co? Skład znany od długiego czasu. Zgrany i ukształtowany. System ustalony i stosowany. Organizacja gry utrwalona. Okres przygotowawczy bez sensacji, żadnych kontuzji, urazów. Forma fizyczna metodycznie kształtowana na IV rundę kwalifikacji. Jak by Jacek Gmoch rzekł: optymalizacja. A u nas? Dokładnie odwrotnie. Króluje znane Polskie "Jeszce nigdy tak nie było, żeby jakoś tam nie było" czyli chałtura i prowizorka. O przepraszam. Jedno jest pewne: to Kuciak w bramce. Tak dumam i szlag mnie trafia.
yvComment v.2.01.1
Template Design © Joomla Templates | GavickPro. All rights reserved.