- Kategoria: Trybuna komentatorów
- Senator
-
Ten balon nigdy nie pęknie
Sezon 2011/12 zakończył się triumfem zespołu z Wrocławia. Formalnie tytuł mistrza Polski przypadł więc Śląskowi Wrocław. Piszę 'formalnie', bo już kilka chwil później nikt inny jak formalni mistrzowie jasno, dobitnie publicznie i głośno obwieścili rodakom kto tak naprawdę tym faktycznym mistrzem jest. Cóż włocławianom po tytule jeśli w głowach świadomość jedna - najlepsza jest Legia. Jak inaczej tłumaczyć ich zachowanie, niż faktem że hasło 'bij mistrza' obowiązuje zawsze i wszędzie.
Mamy dokładnie (OK, nie tak dokładnie
) połowę sezonu i hasło 'bij mistrza', tak jak wspomniałem, jest jak najbardziej aktualne. Tylko kogo dotyczy? Z ręką na sercu, kibice innych drużyn, Śląska? Panowie dziennikarze, formalnie i z obowiązku musicie wygłosić formułkę: 'gra aktualny mistrz kraju', ale którym meczem się bardziej ekscytujecie, tym z formalnym mistrzem, czy tym, w którym drużyna X może pokonać Legię.
Zeszły sezon, co komu po tytule, kiedy właściwie można wymienić wszystkie kluby które realizowały hasło 'bij mistrza' tylko wobec jednej drużyny - Legii. Przypominacie sobie np. Widzew? Z nami bajka, następny mecz padaka że zęby bolą z Cracovią, obecnie pierwsza liga. Drugi przykład Jagiellonia, dokładnie ten sam scenariusz, tu co gorsza istnieją teorie że Śląskowi się podłożyli, czyli jeśli nie można pokonać mistrza na boisku, to należy użyć innych środków. Wszystkie chwyty wobec Legii dozwolone. Tak na marginesie, pamiętacie kto był mistrzem przed Śląskiem i kogo powinno dotyczyć w ubiegłym sezonie wspomniane tu parę razy hasło, ja naprawdę, szczerze piszę, nie pamiętam. Obecny sezon to dokładnie ta sama historia. Zawodnicy Korony w amoku. Taki weźmy Korzym mówi że Legia nie interesuje go nic a nic, a po strzelonej bramce orgazm jakiego być może nie przeżył i nie przeżyje z żadną kobietą. Przegraliśmy ten mecz i trzeba zakładać, że jeszcze coś przegramy ponieważ cała liga wie jedno - trzeba bić mistrza, trzeba bić Legię. To nie moja czy innych kibiców naszego klubu wina, że świadomość pozostałych zespołów naszej ligi jest taka, a nie inna.
Można tu i ówdzie przeczytać, że 'balon pękł'. Spokojnie, ten balon nigdy nie pęknie, bo nie pozwoli na to Lech, Korona, Polonia, mógłbym tak wymieniać bez końca. To nie ja pompuję tę rzeczywistość, śmiem twierdzić, że i nie dziennikarze. Ten balon pompują kluby Ekstraklasy, corocznie realizując hasło 'bij mistrza' i rozgrywając swoje mecze sezonu właśnie z najlepszym klubem w kraju.
Tak więc Mistrzem Polski jest Legia, Legia najlepsza jest.
Krzysztof Kaliszewski "Senator"
PS
Znam jednego kibica innej drużyny, który otwarcie mówi, że jestem zbytnim optymistą, bo tak naprawdę Legia nikogo nie interesuje oprócz jej kibiców, a już na pewno nie Jego. Dziwnym trafem w naszym typerze z zabójczą konsekwencją realizuje hasło 'bij mistrza', stawiając najczęściej na drużynę, która gra z Legią. Rozumiem, to żadne 'bij mistrza', tylko zwykła ocena możliwości obu drużyn w danej kolejce
Albiceleste10, pozdrawiam i wracaj do żywych, pusto bez Ciebie w necie ![]()
Nawiasem mówiąc, wpadł mi w oko ostatnio na FB żart o kibicach Liverpoolu: Jak kibice Liverpoolu wymieniają przepaloną żarówkę? Otóż - wcale nie wymieniają. Siedzą w kółeczku i rozmawiają o tym, jaka ta poprzednia była znakomita
Co do nas samych. Oczywiście że tak, to nasza cecha "narodowa " i ja np. jestem z niej dumny
też tak to widzę, my jako ci szlachcice powinniśmy mieć dystans do innych, tak jak pisze sir Gawin jesteśmy wyjątkowi