- Kategoria: Wokół boiska
- Monrooe
-
Wszystkie „żółwie” na start
Dziwna ta nasza rodzima liga piłkarska. Gdy tak przyglądam się wydarzeniom, jakie dzieją się na i wokół stadionów naszej Ekstraklasy zaczynam odnosić wrażenie, że większą determinację wykazują zespoły próbujące za wszelką cenę spaść niż te, które utrzymują, iż próbują wygrać tą ligę. Praktycznie co tydzień mamy do czynienia z koniecznością przeszeregowania naszych oczekiwań co do poszczególnych drużyn, co kolejkę musimy w jakimś tam stopniu weryfikować nasze opinii na temat siły bądź słabości poszczególnych ekip. Czy tak będzie też tym razem? Szczerze? Myślę, że tak. Dlaczego? – zapraszam na zwiastun 24 kolejki ligowej.
W tej rundzie rozgrywek po raz kolejny zespoły tak zwanej „czołówki” będą miały trudny orzech do zgryzienia. Znów los zestawił pary w taki sposób, że przewidzenie (wraz z uzasadnieniem) wyników, jakie padną w 24 kolejce graniczyć będzie z cudem. Oczywiście są dwa mecze, w których jak się wydaje wyniki można obstawiać w ciemno, ale czy na pewno... czy możemy mieć całkowitą pewność, iż Cracovia i ŁKS już zupełnie odpuściły? Zobaczymy.
Ta seria spotkań rozpoczyna się jednak od meczu największych wygranych poprzedniej kolejki. Opromienieni remisem na Łazienkowskiej 3 piłkarze GKS Bełchatów podejmować będą na swoim kameralnym obiekcie podłamaną ostatnią wpadką Lechię Gdańsk. Jeśli zespół Pawła Janasa ma nadzieję wywieźć jakąkolwiek zdobycz punktową to proponuję wyznaczyć trasę klubowego autokaru przez Częstochowę, tam na Jasnej Górze dać duży datek i zostać na mszy. Wydaje się, że tylko przychylność "sił wyższych" jest w stanie pomóc w odniesieniu remisu, o zwycięstwie nawet nie wspomnę. Drużyna z Gdańska gra bardzo źle. Tak źle, że ciężko jest nawet wskazać wyraźny powód takiej a nie innej postawy „Zielono-Białych”. W Lechii po prostu nic nie działa tak jak należy. Najjaśniejszym jej punktem jest młody Kuba Kosecki, który jeśli mam być szczery też nie „powala” swoją grą na kolana. Więcej w tym „ułańskiej fantazji” (lub jak ktoś woli młodzieńczej) niż dorosłego poważnego piłkarstwa. Jeśli Paweł Buazała nie zakiwa się na śmierć to goście wrócą nad morze z pokaźnym bagażem bramek i coraz gorszymi nastrojami. Innymi słowy stawiam na zdecydowane zwycięstwo „Brunatnych”. Swoją drogą ciekawe jak to wpłynie (i czy w ogóle) na coraz bliższą ponoć decyzję o przenosinach zespołu z Bełchatowa na... piękną „Baltic Arenę”
O ile poprzednia kolejka rozpoczynała się dość sennie, proponując nam w piątek dwa mecze o dość łatwym do rozszyfrowania przebiegu o tyle ta zaczyna się od mocnego uderzenia. Mecz Bełchatowa z Lechią to tylko "przekąska" mająca zaostrzyć apetyt. Daniem głównym jawi się potyczka krakowskiej Wisły, mistrza Polski z Legią Warszawa, czyli najpoważniejszego pretendenta do tytułu w tym sezonie. W przypadku drużyny Macieja Skorży mecze „łatwiejsze” (sic!) już się skończyły, przyszedł czas na „poważne” sprawdziany. Mecz z Wisłą w Krakowie jest pierwszym z nich, a biorąc pod uwagę fakt, iż Legia nie wygrywa pod Wawelem zbyt często to zadanie, jakie stoi przed piłkarzami z Łazienkowskiej wydaje się bardzo trudne. Jeśli dodamy do tego wyniki, jakie Legioniści osiągnęli w ostatnich meczach (i spotkaniu z Gryfem), gdy jeszcze dodamy do tego styl czy raczej jego brak to wydaje się, że zadanie stojące przed zespołem z Warszawy wydaje się niemożliwe. Czy to oznacza niewątpliwą porażkę? Zapewne kibice „Białej Gwiazdy” jednym chórem krzyknęli oczywiście!!! To jednak nie takie proste. Michała Probierz jest bardzo ambitnym szkoleniowcem i jako takiemu tylko jeden wynik może być atrakcyjny, w dodatku sytuacja w jakiej znalazła się jego drużyna zmusza ekipę spod Wawelu do osiągnięcia solidnego zwycięstwa nad rywalem z Warszawy. Tylko takie poprawi nastroje w zespole i ma szansę załagodzić rosnącą frustrację kibiców. Przychylność tych ostatnich jest bardzo potrzebna mając na uwadze mecze w Pucharze Polski, które mogą być ostatnią szansą na „uratowanie” tego sezonu. Niestety złą wiadomością i to zarówno dla kibiców jak i krakowskich piłkarzy jest fakt, iż otwarta gra to woda na młyn zawodników Skorży. O ile nie potrafią poradzić sobie z grą atakiem pozycyjnym o tyle kontry nadal mogą być zabójczą bronią w talii graczy z czarną-eLką na piersi. Wygląda, więc na to, że będziemy świadkami otwartego meczu z szansami dla obu drużyn. Może zadecydować jednak akcja, może zadecydować jeden strzał, czy będzie to zespół z Warszawy? Przyznaję się bez bicie, iż nie mam bladego pojęcia, chciałbym wierzyć, że tak ale... tak naprawdę stawiam na remis. Szczególnie, że ten tak na prawdę może zadowolić obie ekipy.
Podczas gdy piątek zapowiada się bardzo emocjonująco, sobota wcale nie będzie bardziej spokojna. Zaczyna się od mocnego uderzenia, na ciężki łódzki teren, do miejscowego Widzewa przyjeżdża Ruch Chorzów. Drużyna Fornalika chce po raz kolejny zagrać w europejskich pucharach, a może nawet... a co tam, w końcu nawet trener „Niebieskich” powiedział, że w tym sezonie idą na mistrza to i ja mogę to napisać. Tym razem na drodze zawodników z charakterystyczną eRką na piersi stanie „nic nie muszący” Widzew Łódź, wynik więc zdaje się być przesądzony. Nic bardziej mylnego, podopieczni trenera Mroczkowskiego nie zwykli rozdawać u siebie punktów. By wywieźć z ulicy Piłsudzkiego komplet "oczek" trzeba wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności. W tym sezonie udało się to tylko dwóm ekipom (ŁKS i Podbeskidzie), czy Ruch będzie trzeci? Na pewno na to liczą fani „Niebieskich” ale na boisku nie będzie już tak łatwo. Mimo wszystko wydaje mi się, że chorzowianie wrócą do domów przynajmniej z remisem. Przyciśnięty do muru powiedziałbym, że nawet z trzema. Ciężko, bo ciężko, ale jednak komplet punktów pojedzie na Cichą.
Kolejny mecz to już bułka z masłem. ŁKS Łódź chyba już zrozumiał, że czas postawić na... kolejny sezon. Czas zbierać siły i zrobić przegląd kadry. Nie widzę większych szans na zdobycz punktową na stadionie Podbeskidzia Bielsko-Biała. „Górale” na własnym obiekcie nie odpuszczają nikomu, „Gangowi Świra” też nie popuszczą. Szczególnie, że niektórzy zawodnicy z łódzkiej drużyny wyglądają tak jakby nadszedł najwyższy czas na emeryturę. Niestety dla nich te sygnały zdaje się zauważać manager łodzian i w odpowiedzi na nie zaczął powoli stawiać na młodych. A tych jak się okazuje ŁKS ma całkiem niezłych. Zarówno bracia Papikyan jak i napastnik Mateusz Staporski mają papiery na granie. Czy i tym razem „Świerszczu” postawi na swych młodych gniewnych? Oby, bo to może być przyszłość Łódzkiego klubu sportowego, wielu z tych obecnie wybiegających w pierwszym składzie zniknie jak... "Franka buty z przedpokoju" w przypadku spadku do niższej ligi. Jeśli chodzi o wynik, to stawiam na zdecydowane zwycięstwo piłkarzy trenera Roberta Kasperczyka, a Podbeskidzie po tej kolejce wzbogaci swoje konto o trzy punkty.
Ostatni sobotni mecz nie przyniesie więcej emocji niż ten na południu polski. Z tym, że tym razem pojedynek odbędzie się na poznańskiej Arenie, gracze gospodarzy, piłkarze Lecha Poznań nie powinni mieć żadnych problemów z dobiciem największych „ściemniaczy” w Ekstraklasie. Niby gracze i trenerzy Cracovii Kraków mówią, iż walczą o utrzymanie, ale to co pokazują na murawach absolutnie tego nie potwierdza. Nie oszukujmy się, jakikolwiek dorobek punktowy na poznańskim obiekcie rozpatrywany byłby w kategoriach cudu. Zupełnie bez znaczenia jhst tu fakt, iż co by nie mówić lechici nadal prezentują się bardzo mizernie (nawet we wczorajszym kolejnym wygranym spotkanu z Górnikiem Zabrze). Kiepska dyspozycja jednych i drugich będzie za to miała niebagatelny wpływ na widowisko, jakie obejrzą kibice. No dobra z tym „widowiskiem” to przesadziłem. Przyznam się szczerze, że jeśli będę miał coś ciekawszego do roboty to raczej nie zasiądę przed telewizorem (w grę wchodzi zmywanie „garów”, trzepanie dywanów czy zamiatanie chodnika).
Niedostatki sportowej soboty będzie starała nam się zrekompensować piłkarska niedziela. Muszę przyznać, że ma wszelkie predyspozycje do tego by faktycznie dostarczyć nam brakujących piłkarskich emocji. Jest też spora szansa na obejrzenie kilku fajnych akcji, kilku niezłych ligowych „kąsków”.
Niedzielny poranek zaczyna się na Roosvelta, na będącym w przebudowie stadionie Górnika Zabrze gospodarze podejmować będą wojowników z Korony Kielce. Jako, że „Górnicy” pod wodzą trenera Nawałki nie zwykli odstawić nogi to wygląda na to, iż będziemy świadkami bitwy w samo południe. Finezja Sobolewskiego czy niekonwencjonalność Nakoulmy, nieustępliwość Korzyma czy technika Kwieka? A wszystko to zabarwione nieustępliwą walką o każdy metr boiska. Oj będzie się działo w ten niedzielny poranek. Korona walczy o... coś mi się zdaje, że pomimo „gadek” o pucharach to nadzieje w Kielcach są rozbudzone na nieco wyższym poziomie, choć nikt tego oficjalnie nie podaje. Górnik natomiast walczy o... każde kolejne (wyższe) miejsce w lidze. Dla zespołu z Zabrze te różnice między wypłatami za zajętą pozycję na koniec ligi to mnóstwo kasy dla klubu, być może grają o swoje jutro. Nie ukrywam, że nie umiem rozstrzygnąć, która motywacja jest większa, dlatego po zaciętym meczu padnie sprawiedliwy remis. Prawdopodobnie bramkowy, ale jednak remis. Sam mecz będzie jednak bardzo miłym dla kibicowskiego oka piłkarskim spektaklem (chociaż spektakl niekoniecznie pasujące określenie, lepszą nazwą byłaby konfrontacja lub starcie).
Jeszcze nie do końca zdążą opaść emocje po meczu „Górników” z „Krwisto-Czerwonymi” a w Warszawie stołeczna Polonia pod batutą nowego szkoleniowca postara się wybić z głowy walkę o mistrzostwo wrocławskiemu Śląskowi. Oba zespoły przystąpią do tego meczu bardzo osłabione, ale biorąc pod uwagę apetyty w gabinetach prezesów obu drużyn o jakiejkolwiek taryfy ulgowej nie może być mowy. Jedni i drudzy dadzą z siebie wszystko, muszą, nie mają wyjścia inaczej „żółwie” z napisem czołówka na trykotach odjadą w siną dal. Może na pierwszy rzut oka nie aż tak daleką, ale za to strasznie trudną do dogonienia. Dlatego spodziewam się zażartego pojedynku dwóch rannych drapieżników. Czy po meczy nadal będą ranni? Czy będzie jeden zabity? Wydaje mi się, że Edgar Cani przesądzi o zwycięstwie „Czarnych Koszul”.
Na zakończenie 24 kolejki spotkań piłkarskiej Ekstraklasy pozostaje nam pojedynek odrodzonych „Pszczółek” z będącymi ostatnio na fali „Miedzowymi”. Można powiedzieć, że Zagłębie Lubin to zwycięzcy ostatnich serii spotkań. Zdaje się, że wyniki, jakie odnieśli pozwoliły uciec zawodnikom trenera Hapala uciekli spod topora. Wypadałoby, więc postawić jedynkę gdyby nie fakt, że podsobnie można napisać o Jagielloni Białystok. Zespół trenera Hajto ewidentnie nabrał wiatru w żagle, kilku graczy osiągnęło na prawdę wysoką formę. Czy zawodnikom gospodarzy uda się powstrzymać świetne Białostockie skrzydła w postaci Kupisza i Makuszewskiego? Na pewno będzie bardzo ciężko, a biorąc pod uwagę „przebudzonego” Franka wcale nie musi się to „Miedziowym” udać. Po raz kolejny muszę przyznać, że mecz poniedziałkowy może być bardzo interesujący i zapewne godny pokazania w Europie. Będziemy świadkami szybkich i składnych akcji, obejrzymy zapewne też kilka ładnych bramek. Ciekawi mnie też ilu młodych graczy wystawi tym razem Tomasz Hajto, dotychczas to Legia uchodzi za kolebkę talentów, ale „Czerwono- Żółci” wcale nie muszą się czuć gorsi. Oglądanie takich graczy jak Grzegorz Sandomierski (22 lata), Łukasz Tyminski (21 lat), Maciej Makuszewski (22 lata), Tomasz Kupisz(22 lata), Jan Pawłowski (19 lat) to coraz większa przyjemność. Choćby dlatego warto obejrzeć to spotkanie. Coś mi mówi, że gospodarze nie powstrzymają rozpędzonych gości. (No i trzeba pamiętać, że Ci ostatni wciąż mają ... Grzegorza Rasiaka ![]()
Jak widać czeka nas kolejna interesująca kolejka ligowa. Kilka spotkań może być na niezłym poziomie, będzie też kilka zaciętych pojedynków a to gwarantuje... emocje. Tych ostatnich nigdy nie za wiele. Co najważniejsze, z naszego punku widzenia kalendarz znów ułożył się tak, że nawet w przypadku braku zwycięstwa w Krakowie możemy odskoczyć rywalom. Jeśli nie odskoczyć to przynajmniej zachować status quo. Wygląda więc na to, że oczy kibiców Legii poza stadionem Wisły powinny być również zwrócone na boiska Widzewa Łódź i zabrzańskiego Górnika. Wynik, jakie na nich osiągną odpowiednio Ruch Chorzów i Korona Kielce mogą być równie ważne jak ten osiągnięty pod Wawelem.
Tym razem więc podaję "gołe" wyniki:
GKS Bełchatów : Lechia Gdańsk 1
Wisła Kraków : Legia Warszawa x
Widzew Łódź : Ruch Chorzów 2
Podbeskidzie Bielsko-Biała : ŁKS Łódź 1
Lech Poznań : Cracovia 1
Górnik Zabrze : Korona Kielce x
Polonia Warszawa : Śląsk Wrocław 1
Zagłębie Lubin : Jagiellonia Białystok 2
Lechia jest zła. Bardzo zła. Niedobra nawet. Tak po piłkarsku. A Kosecki na następny mecz z dwoma golami poczeka przynajmniej parę miesięcy.
Wisła Kraków - Legia Warszawa 2
15 lat i wystarczy. Zwłaszcza, że tym razem nie jadę do Krakowa, a prawie zawsze przynosiłem tam pecha
Widzew Łódź - Ruch Chorzów 2
Widzew ma zbyt wąską kadrę, żeby poradzić sobie z będącym w gazie Ruchem bez kilku absolutnie kluczowych zawodników.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Łódzki KS 1
Myślałem o remisie, ale ŁKS-u chyba jednak na niego nie stać. Bielsko-Biała to bardzo trudny teren dla drużyn przyjezdnych.
Lech Poznań - Cracovia X
Lech cały czas gra źle. Cracovia cały czas gra źle. To będzie zły remis.
Górnik Zabrze - Korona Kielce 2
Większość atutów Górnika wynika z ich dobrego przygotowania fizycznego, które na tle Korony niekoniecznie będzie atutem, zwłaszcza po środowym meczu w Poznaniu.
Polonia Warszawa - Śląsk Wrocław X
Piłkarze gospodarzy już zwolnili trenera, więc powinno zacząć im się chcieć, ale nie są dość dobrzy, żeby to starczyło na coś więcej niż remis.
Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok 2
Z tym meczem mam największy problem, nie mam pojęcia, jak go obstawić. Ostatecznie zdecydowało przeświadczenie, że Zagłębie osiąga tej wiosny wyniki ponad stan, a Jagiellonia gra na wyjazdach poniżej swoich możliwości. Istnieje czasem coś takiego jak futbolowa sprawiedliwość.
Widziałem już tyle 'zaskakujących' załamań formy w wykonaniu drużyn, które rozegrały dobry mecz na Łazienkowskiej, że nie zdziwi mnie nawet zwycięstwo Lechii.
Wisła Kraków - Legia Warszawa 2
Nie możemy dać się gospodarzom 'rozbujać', pozwolić im uwierzyć, że są w stanie zepchnąć nas do obrony i zdominować. Wierzę, że na zimno 'wypunktujemy' Wisłę.
Widzew Łódź - Ruch 2
Ambicja Widzewa kontra zabójcze kontry Ruchu. Myślę, że górę weźmie piłkarska jakość chorzowian.
Podbeskidzie - ŁKS X
ŁKS gra jak gra (słabo), ale akurat z Podbeskidziem może śmiało powalczyć.
Lech - Cracovia 1
Trzecie kolejne zwycięstwo Lecha w lidze? Nie widzę innego wyjścia.
Górnik - Korona X
To może być ciekawy mecz. Remis mimo wszystko ze wskazaniem na gospodarzy, chociaż Korona nawet nie tylko imponuje czy zaskakuje - ale wręcz szokuje.
Polonia - Śląsk 1
Jeżeli my jesteśmy w dołku czy kryzysie, to co powiedzieć o Śląsku... Jeżeli Czesław natchnie Polonię do bardziej ofensywnej gry i jednocześnie nie przekombinuje, gospodarze powinni pewnie zwyciężyć.
Zagłębie - Jagiellonia 1
Mecz na granicy remisu, może Zagłębie wciśnie coś w ostatnich minutach, jak to miało miejsce z Widzewem czy ŁKS-em.
Sprawa prosta bardziej zależy Lechii
Wisła Kraków : Legia Warszawa 2
Nie mogę inaczej z wiadomych względów.
Widzew Łódź : Ruch Chorzów X
Widzew u siebie nie przegra
Podbeskidzie Bielsko-Biała : ŁKS Łódź x
ŁKS jeśli ma jeszcze coś zdobyć to właśnie z Podbeskidziem
Lech Poznań : Cracovia 1
Niestety Lech łapie wiatr w żagle co dla nas jest akurat nie jest dobre
Górnik Zabrze : Korona Kielce x
Remis zadowoli obie strony
Polonia Warszawa : Śląsk Wrocław 2
Śląsk wygra bo w Polonii dzieją się rzeczy dziwne
Zagłębie Lubin : Jagiellonia Białystok 1
Lubin potrzebuje tych punktów.
Wisła Kraków – Legia Warszawa, 1 - Wisła jest faworytem, ale obstawię strzelca bramek choć samobóji nie przewiduję - Michał Kucharczyk!
Widzew Łódź – Ruch Chorzów, 1 - Widzew bez sprawdzonego bramkarza, więc szanse Ruchu powinny wzrastać, ale mam nadzieje że niebieskich dopadnie presja wyniku, element rozdający karty w ekstraklasowych partiach
Podbeskidzie Bielsko-Biała – ŁKS, 2 - "Gang Świra" sprawi niespodziankę, ani PBB nie jest tak mocne, ani ŁKS tak słaby.
Lech Poznań - Cracovia, 1 - ze względu na jednego kibica, żeby podtrzymać jego kibicowską wiarę chciałbym obstawić odwrotnie, ale ... to chyba musiałyby być "cuda".
Górnik Zabrze – Korona Kielce, x - jakiś remis w kolejce trzeba założyć
Polonia Warszawa – Śląsk Wrocław, 2 - Śląsk przegrał w Poznaniu, ale nie zaslużył na przegraną, a fortuna kołem się toczy.
Zagłębie Lubin – Jagiellonia Białystok, 1 - tylko ze względu na miejsce rozgrywanego meczu, w Białymstoku typowałbym pewną wygraną Jagi.
Bełchatów - Lechia 1
Gawinowe złamania formy, załamaniami formy, ale Lechia to Lecia. Koseckiemu życzę dobrze, ale nie wierzę by udało mus się w pojedynkę odmienić losy spotkania, a więcej potencjalnych atutów gości nie widzę. Słaby mecz i jedna bramka decydująca o wszystkim.
Wisła Kraków - Legia Warszawa 2X
Na logikę po brzydkim meczu powinna wygrać Wisła. Nawet osobiście uważam, że mogłoby to wręcz pomóc naszym milusińskim, bo by dostali trochę "żaru do d..." i lepiej rozegrali ważniejszy następny mecz z Ruchem. Jednak za dużo przemawia za krakusami, więc jest spora szansa na mecz podobny do tego z Wrocławia.
Widzew Łódź - Ruch X
Kluczowa tutaj będzie ambicja, ale nie Widzewa, a Ruchu. O ile Korona nadal milczy, obóz Ruchu zaczął głośno mówić o mistrzowskich aspiracjach i tu przeczuwam ich zgubę. Ruch jest rewelacją, ale narzucenie im presji zagotuje ten zespół. Remis z dobrze walczącym Widzewem będzie pierwszą tego oznaką.
Podbeskidzie - ŁKS 1
ŁKSowi życzę dobrze i mam nadzieję, że zdoła się utrzymać. Dopadnięcie Lechitów jest stosunkowo proste, jednak jeszcze nie teraz. Górale trzymają swój wysoki poziom i nie odpuszczają nikomu. Nie sądzę by łodzianie zdołali się im postawić.
Lech - Cracovia 1
Jedyne co może powstrzymać Lecha od zwycięstwa, to niemoc strzelecka. Ta jednak ostatnio (trochę na siłę i sztucznie) została przełamana, więc wynik staje się dość oczywisty.
Górnik - Korona 2
Zmęczony po Lechu Górnik kontra druga po Ruchu rewelacja kolejki... 3 punkty trafią do Kielc.
Polonia - Śląsk 1X
Hmm.. Starcie dwóch niewiadomych. Jest tyle rzeczy które mogą odmienić wynik spotkania, że obstawianie do to istne wróżenie z fusów. Śląsk w dołku, ale w każdej chwili może się zacząć podnosić. Polonia z nowym szkoleniowcem, który w tak krótkim okresie czasu może liczyć jedynie na "efekt nowej miotły". Przypuszczam, że nie tyle Polonia wygra, co Śląsk przegra.
Zagłębie - Jagiellonia X2
Jeśli chodzi o grę, bardziej przekonuje mnie Jaga, więc jeśli nie będzie dodatkowych "wpływów zewnętrznych" czy innych "boskich interwencji" remisowy mecz z lekkim wskazaniem na białostoczan (możliwe, że udokumentowanym jedną bramką)
Wisła Kraków : Legia Warszawa - 2 (bo tak typuję od paru dni)
Widzew Łódź : Ruch Chorzów - 2 (jeden z nielicznych zespołów, na którym można polegać)
Podbeskidzie Bielsko-Biała : ŁKS - 1 (bo to górale)
Lech Poznań : Cracovia - 1 (bo to żadna sztuka)
Górnik Zabrze : Korona Kielce - X (bo zbyt dużo piłkarzy będzie musiało pilnować Prezesa i zabraknie ich z przodu)
Polonia Warszawa : Śląsk Wrocław - 1 (nowa miotła)
Zagłębie Lubin : Jagiellonia Białystok - X (jest poniedziałek, 18.00, pogoda też nie dopisuje)
Bełchatów - Lechia 1
Wytypowanie wyniku tego meczu przerasta moje możliwości. Poturlałem kostką i wyszło mi zwycięstwo gospodarzy. Przypuszczalnie mecz będzie koszmarnie brzydki i nie sądzę, abym się skusił na obejrzenie go.
Wisła - Legia X
I jedni, i drudzy bardzo muszą, choć z nieco odmiennych powodów. A jak się bardzo musi...
Widzew - Ruch 2
Nie wierzę, aby Widzew chciał, by przez niego Ruch stracił szanse na tytuł.
Podbeskidzie - ŁKS 1
Trochę bardziej na serce, niż na rozum, ale wydaje mi się, że Ślązako-Górale jednak dadzą radę.
Lech - Cracovia 2
Bida musi pofolgować
Górnik - Korona 1
Wiosenne wyniki Korony to dla mnie - przy całym szacunku dla Scyzorów - jednak cokolwiek anomalia. I ta anomalia w niedzielę się skończy.
Polonia - Śląsk 2
Śląsk już się z dołka chyba wygrzebał. W Poznaniu przegrał mocno pechowo. Z kolei entuzjastą szkoleniowych talentów Czesława M. jakoś nigdy nie byłem.
Zagłębie - Jagiellonia 2
Tu znowu bardziej emocjonalnie, bo Miedziaków zwyczajnie nie cierpię, najchętniej odesłałbym ich do B-klasy, niech sobie gniją. Kibicuję za to trenerowi Hajcie i jakoś tak - wbrew międzyklubowej hierarchii kos i zgód - lubię Pszczółki.
Bełchatów - Lechia 1
Wisła Kraków - Legia Warszawa 2
Widzew Łódź - Ruch X
Podbeskidzie - ŁKS 1
Lech - Cracovia 1
Górnik - Korona 2
Polonia - Śląsk X
Zagłębie - Jagiellonia 2
Bardziej niż współzawodnictwem nazwałbym to...zabawą
Niemniej jednak dodaje to nieco smaczku kolejce ligowej. Absolutnie nie zauważyłem natomiast jakiejś zawziętej rywalizacji między typującymi. Zawsze jednak po... można się trochę pośmiać, lub docenić trafność niektórych przepowiedni.
1.GKS Bełchatów - Lechia 1.
Oba zespoły potrzebują punktów. Więcej atutów ma GKS.
2.Wisła - Legia 2.
Oba zespoły są w podobnej sytuacji. Zaczęły rundę ze zbyt wysokiego diapazonu z uwagi na LE. Teraz się męczą. Kiedyś odzyskają dynamikę i radość z gry.Pytanie kiedy. Przeciw Legii nie gram nawet na remis.
3.Widzew-Ruch 2.
Widzew zaczął kalkulować i odpuszczać. Trudno będzie mu się zebrać w garść.
4.Podbeskidzie - ŁKS 1.
ŁKS-owi brak wytrzymałości. Na razie.Dziwię się trenerowi Pyrdołowi,że do tej pory tego nie poprawił. Może nie chce.
5.Lech-Cracovia 1.
Oba zespoły mają składy lepsze niż miejsca w tabeli,ale Lech gra bez polotu,a Pasy bez zaangażowania.
6.Górnik - Korona 2.
Korona jest na fali. Kiedyś pęknie,ale jeszcze nie teraz.
7.Polonia - Śląsk 1.
Mimo wszystko Polonia sobie poradzi z nadmiernie nadmuchanym balonem.
8.Zagłębie-Jagiellonia 1.
Z wyliczeń wychodzi remis,ale gospodarze będą niegościnni.
Bez żadnego remisu? Statystycznie rzecz ujmując nie masz szans. W tym sezonie jeszcze nie zdarzyła się taka bezkompromisowa kolejka.
Wiem, ale nie miałem x gdzie wstawić. Nikt w tej kolejce na remis nie zagra. Jeszcze nic nie jest rozstrzygnięte. Ale masz rację remisy będą. Najwyżej znowu dam ciała. Nie pierwszyzna mi.
Jeśli nie było to kiedyś właśnie musi być
tak więc moim zdaniem choć matematyki nie jestem działa to na korzyść JE pana Zbyszka.
@Zbyszek
Ja widzę że forma rośnie
jak mówiłem Bełchatów ma zostać oddelegowany do innych rozgrywek
Wisła - Legia 2
tylko dlatego że to zabawa
Widzew-Ruch X
Podbeskidzie - ŁKS 1
Lech-Cracovia 1
Górnik - Korona 1
Polonia - Śląsk X
Zagłębie-Jagiellonia 2
i nie ma, że boli
ps. obiecuję nie krzyczeć "hańba" gdyby cos nie poszło
Wisła Kraków - Legia Warszawa 2
Widzew Łódź - Ruch 2
Podbeskidzie - ŁKS x
Lech - Cracovia 1
Górnik - Korona x
Polonia - Śląsk 1
Zagłębie - Jagiellonia 1
Wisła Kraków - Legia Warszawa 2 - no nie ma wyjścia
Widzew Łódź - Ruch X - wydaje mi się, że Ruch mocno się zdziwi jak mu przyjdzie grać w roli pewnego faworyta
Podbeskidzie - ŁKS 1 - nie widzę w ŁKSie nic.
Lech - Cracovia 1 - Lech chyba lekko odsapnął, a w Cracovii widzę jeszcze mniej niż w ŁKSie
Górnik - Korona X - uzasadnienie podobne jak w przypadku Ruchu
Polonia - Śląsk X - w sumie nie mam pojęcia jak to się skończy więc postawiłem najlepiej dla nas
Zagłębie - Jagiellonia 1 - Bo Jaga nie ma o co, a Zagłębie jest chyba jednak najlepsze z czwórki drużyn zagrożonych spadkiem. No i gra u siebie.
Wisła - Legia 2
Widzew - Ruch 2
Podbeskidzie - ŁKS 1
Lech - Cracovia 1
Górnik - Korona 2
Polonia - Śląsk 1
Zagłębie - Jagiellonia 2
Uzasadnienie: mniej remisów, bo piłkarze jednak wiosnę poczuli i zaczęli strzelać w światło bramki - choć w weekend jakieś ochłodzenie się szykuje, śnieg itp...
GKS Bełchatów - Lechia 1 (bo skoro mogli wywieść punkty od lidera ;()
Wisła - Legia 2 (niezłomna jest wiara ma i serce ważniejsze od rozumu)
Widzew-Ruch 2 (bo zaczynają udowadniać, że presja nic nie zmienia, a Widzew mecz życia zagra dopiero z Legią)
Podbeskidzie - ŁKS 1 (tak jak mówiłem w zeszłym tygodniu jaka płaca taka praca)
Lech-Cracovia 1 (jednak LEch to Lech a Cracovia to Cracovia)
Górnik - Korona 2 (O ile zagrają tak jak z Polonią to Górnik polegnie)
Polonia - Śląsk 1 ( Efekt nowej miotły połączony z kłopotami finansowymi śląska)
Zagłębie-Jagiellonia X (bo szczerze mówiąc nie mam pojęcia więc X z lekkim wskazaniem na Zagłębie)
Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia w typach zwłaszcza w jednym
P.S.
A może by tak po zakończonym sezonie zrobić jakieś spotkanie Live gdzie przy złocistym trunku podyskutujemy o naszej Legijnej rzeczywistości. Zwycięzca typów mógłby zostać przez wieczór sponsorowany przez pozostałych uczestników "loterii"
muszę przyznać, że to dość ciekawa inicjatywa, choć może być nieco ciężka do zorganizowania. Wielu czytelników jest spoza Warszawy i dzięki czarnej-eLce mogą być bliżej swojej drużyny. Niemniej jednak mamy jeszcze nieco czasu i może coś tam wykombinujemy w tej materii
Jestem za
Mam nadzieję, że to typowanie Wallesa potwierdzi się dziś w 100%
Muszę przyznać, że o ile prawie trafiłem skład Legii to skład Wisły zaskoczył mnie kompletnie. No nic zobaczymy jak będzie.
To był też jeden z najsłabszych sędziów jakich kiedykolwiek widziałem, niestety to była też bardzo słaba Legia Warszawa. Oczywiście biorąc pod uwagę okoliczności nie jestem w tej chwili powiedzieć o nich złego słowa. Jedyne na co mogę się zdobyć to ciche - dziękuję chłopaki.
A mając takie dwie sytuacje jak te z pierwszej połowy to jedną mają obowiązek wykorzystać. Brakuje nam armat i znikąd nie widac pomocy.
Ale co ja tutaj będę po raz kolejny wałkować ten sam temat. Szkoda zdrowia...
@Monrooe Tym bardziej ciekawie będzie za tydzień, gdzie od początku będzie brakowało prawego obrońcy i drugiego defensywnego pomocnika. Liczę na jakąś fajną niespodziankę w ustawieniu.
Spartak. Rewanż z Rapidem. W pierwszym meczu z Hapoelem też było trochę farta. A już nie wspomnę o meczu ze Śląskiem w tym roku. Natomiast mecze z PBB, Śląskiem czy derbowy przegraliśmy nie przez brak farta ale skandaliczną grę w defensywie. Podobnie było z Koroną, gdzie bramkę kielczanom sprezentował Vrdoljak a Vukovic z Korzymem po prostu zrobili to, co doskonale potrafią.
My tak naprawdę nawet w 10% nie przypominamy zespołów, które grają na zachodnioeuropejskich boiskach. Nasz styl gry niewiele się różni od tej ligowej młócki jaką oglądamy przez weekendy na pozostałych naszych boiskach, gdzie po przejściu linii środkowej boiska zaczyna rządzić Jego Wysokość Przypadek. Nie potrafimy przeciwstawić się pressingowi przeciwnika przez co gra przypomina ping-ponga. Piłkarze w ogóle nie mają pojęcia jak poruszać się po boisku, żeby rozrzucić defensywę przeciwnika i wypracować sytuację strzelecką. Nasz jedyny napastnik pełni na boisku chyba ze 3 role, co jest swoistym kuriozum w piłkarskim świecie i ja się wcale nie dziwię, że Novo i Blanco nie mogą się w tym wszystkim odnaleźć.
pozwól, że przytoczę zestawienie obrony z Ruchem z innej dyskusji (autor Iocosus).
Wawrzyniak, Żewłakow, Choto, Kiełbowicz
Czy ja wiem? Aż takie zaskoczenie to nie jest. Były próby Rzeźniczak na lewej to i Wawrzyn zagra na prawej. Bardziej ciekawi mnie zestawienie środka pola. Tu może być ciężki orzech do zgryzienia. Może przyciśnięty do muru trener Skorża znów nas mile zaskoczy. Generalnie Skorża najlepiej działa w ekstremalnych warunkach. Do tego wniosku doszedłem jeszcze na BzK.
Największym przegranym tego spotkania wydaje mi się natomiast Nacho Novo. Koszmarne zawody w jego wykonaniu, nawet walki w jego wykonaniu nie było. Mam nadzieję, że dyrektor Miklas już wie czemu nie korzysta z tego gracza Maciej Skorża. Lepszych przykładów chyba miał nie będzie. Wystawianie Hiszpana w kolejnych meczach wydaje się zdecydowanie niewskazane.
Poza tym jesteśmy drużyną z polskiej ligi. Czego my wymagamy?
Pressing? To przypomnij sobie jak graliśmy w Bukareszcie. Nas po prostu nie stać na to żeby grać cały sezon równo. W tym połączyliśmy puchary i ligę i ja mam sporo radości z tego sezonu. To że będziemy odstawać od Europy to jest dla mnie oczywiste. Choćby dlatego ża taki Kaiserslautern, ostatnia drużyna Bundesligi może bez problemu wykupic od nas Borysiuka a średniak ligii rosyjskiej bierze jak chce reprezentanta kraju. Tak będzie i u nas i tak jest jeszcze bardzo dobrze. Wystarczy poczytać co sie dzieje obecnie w Śląsku czy Lechii. O ŁKS-ach czy Widzewach nie wspomnę.
Novo na boisku nie wie co ma grać? Bo jest bez formy. Dzisiaj dobitnie pokazała to kontra w której wychodziliśmy 3 na 3 i właśnie Novo ją spierniczył.
No gdyby wszyscy byli do dyspozycji, to takie zestawienie byłoby zaskoczeniem, ale teraz faktycznie jest dość logiczne. Mówiąc o niespodziance, też miałem na myśli raczej drugą linię. Może jakiegoś młodzika wypuścić? Albo ofensywnie skład ustawić (np z drugim napastnikiem).
Co do Novo to mam wrażenie, że to miała być zagrywka a'la Kuciak w Moskwie, ale tym razem nie wyszła.
- "Inna sprawa, że Wisła słabo ich przetestowała "
Dokładnie tak, obawiam się, że to nie był dobry test mecz. Szybka para Ruchu Chorzów to zupełnie inne bajka niż bardzo słaba ofensywa "Białej Gwiazdy". Niestety boję się, że po tym meczu wiemy tyle co i przed nim.
Uważam, że punkty za balet na wodzie się nie należą. Obstawialiśmy tu mecze piłkarskie a to "widowisko" jakim uraczyli nas w Bielsko-Białej w niczym takowego nie przypominało. Jak bym interesował się sportem który mieliśmy okazję podziwiać w wykonaniu drużyn Podbeskidzia i ŁKS-u to zarejestrowałbym się na stronie watersport.pl a nie na czarnej-eLce.
Dwa - zastanawiam się czy nie poddać pod głosowanie przyznania punktu ujemnego składającemu protest dotyczący meczu PBB - ŁKS za brak wiary w drużynę której kibicuje.
Gdyby jeszcze Widzew się postarał o jedną bramkę więcej to bym uznał tą kolejkę jako w pełni udaną. Nie oznacza to, że była nie udana. Wręcz przeciwnie, pomimo kolejnego remisu finał jest całkiem, całkiem. Z tym, że za tydzień musimy wygrać. Choć tak po prawdzie to i remis byłby niezły ale... mam już dość remisów.
Czas podnieść się z kolan i zacząć zachowywać się jak na mistrza (przyszłego) przystało
wynik Najgorszy
Przedstawię teraz listę po wszystkich kolejkach w których zaczęliśmy się bawić
a-c10 7 pkt
Andrzej 9 pkt
ave 11 pkt
Bolek 5 pkt
didas 7 pkt
Garm 6 pkt
Gawin 11 pkt
Iocosus 9 pkt
Monrooe 11 pkt
Senator 5 pkt
Wit 3 pkt
Walles 6 pkt
YonX 6 pkt
Zbyszek 10 pkt.
QD 1 pkt
Tak czy siak więcej nie obstawiam
bardzo proszę nie rób mi tego. Przestaniesz uczestniczyć w zabawie już na Święta będę zamykał stawkę, a tak mam szansę być ostatni za dwie trzy kolejki