Logo

Śląsk - Legia 1-1: Zając i żółwie?

W 25. kolejce Ekstraklasy Legii przyszło zmierzyć się we Wrocławiu ze Śląskiem. Do 83. minuty meczu przegrywaliśmy 0:1, wtedy jednak pięknym trafieniem popisał się Miroslav Radović. Wynik nie zmienił się już do końca meczu. W Legii zadebiutował nowy nabytek, Ondrej Duda.  

Obserwując, co dzieje się wokół Legii w bieżącym sezonie, można niekiedy odnieść wrażenie, jakby medale za mistrzostwo Polski w sezonie 2013/14 praktycznie wisiały już na piersiach naszych piłkarzy, a dogranie bieżących rozgrywek do końca miało wymiar wyłącznie formalny.

Przegrywamy jesienią sześć ligowych meczów? Luzik, na koniec rundy i tak pewnie prowadzimy w tabeli. Zmieniamy w połowie sezonu trenera, który wywalczył dla Legii pierwsze mistrzostwo kraju od siedmiu lat? Spoko, jego następca na dzień dobry wygrywa dwa ligowe mecze. Kibice rozrabiają na trybunach, a Legia traci przy zielonym stoliku komplet punktów w pojedynku z ligowym średniakiem? Nie ma problemu, najgroźniejszy rywal usłużnie równa kroku. 

Obyśmy tylko na samym finiszu rozgrywek nie zmienili się w zająca z bajki, którego na linii mety wyprzedził wyśmiewany żółw.

Mecz ze Śląskiem doskonale wpisał się w klimat licznych absurdów obecnych w sezonie 2013/14. Zremisowaliśmy mecz, w którym zmarnowaliśmy przynajmniej sześć czystych, stuprocentowych sytuacji. Dwa razy w sytuacji sam na sam z Kelemenem stawał Miro Radović, i dwukrotnie nie trafił do bramki. Rado na szczęście odkupił swoje winy, zdobywając pięknego gola na 1:1. Dwa razy o włos od zdobycia gola był Michał Kucharczyk, niestety forma strzelecka Michała przypominała raczej festiwal pomyłek ze sparingu z Bytovią Bytów niż kanonadę z jesiennego meczu z Cracovią. Wreszcie dwie 'patelnie' miał na nodze Ondrej Duda, i obie katastrofalnie spartaczył niczym junior, którym... w istocie nadal jest.

Punkty stracone w takich okolicznościach bolą, boli również co najmniej kontrowersyjna decyzja sędziego Pawła Gila, który podyktował rzut karny dla Śląska za zagranie ręką Dossy Juniora, w sytuacji, gdy nie mogło być mowy o intencjonalności tego zagrania.

To jednak jest futbol, tu nie da się niczego odrysować od linijki.

Legia efektownie weszła w mecz. Imponowała lekkość, z jaką akcje ofensywne konstruowali Michał Żyro, Miro Radović i Ondrej Duda. W środku pola rządzili Ivica Vrdoljak z Tomaszem Jodłowcem. Wydawało się, że możemy wykorzystać rozkojarzenie gospodarzy, którzy łatwo gubili się w kryciu na przedpolu własnej bramki i rozstrzygnąć mecz w jego początkowej fazie, niczym podczas pamiętnego 4:0 we Wrocławiu sprzed dwóch lat.

Tak się jednak nie stało, a z czasem mecz stał się coraz bardziej szarpany i chaotyczny. Najgorszy okres w grze zaliczyliśmy na początku drugiej połowy, kiedy Śląsk wyraźnie zmniejszył odstępy między formacjami, podszedł do nas odważniej, wyżej, a my, jakby zaskoczeni, nie mogliśmy skonstruować akcji. Taki obrót spraw pośrednio doprowadził do kontrowersyjnego rzutu karnego i gola dla gospodarzy.

Po stracie gola zmusiliśmy Śląsk do rozpaczliwej chwilami obrony (piłki wykopywane na oślep sprzed własnej bramki piętnaście minut przed końcem meczu?!), ale brakowało precyzji, zdecydowania, zimnej krwi. W efekcie niewiele zabrakło, byśmy ten mecz przegrali. 

Henning Berg meczem ze Śląskiem nieco odszedł od wizerunku trenera uporządkowanego, kierującego się przewidywalnymi wyborami personalnymi i uparcie forsującego jeden schemat taktyczny. Zestawienie drużyny bez nominalnego napastnika, z bocznymi pomocnikami skazanymi na schodzenie do środka pola bądź z powodu niedostatków motorycznych (Raphael Augusto), bądź operowania lewą nogą zamiast prawej (Michał Żyro) to zaskakująca nowość - ale czy z przyszłością? Wątpliwe.

O ile Wladimer Dwaliszwili nie potwierdził niedzielnym występem, że bezwzględnie należy mu się miejsce w wyjściowej jedenastce Legii, o tyle trudno przypuszczać, by zdrowy Orlando Sa zajął miejsce na ławce rezerwowych. Najprawdopodobniej wkrótce wrócimy zatem do gry z klasycznym napastnikiem. Raphael Augusto nieźle wygląda z piłką przy nodze, ale jego gra bez piłki pozostawia wiele do życzenia - to nie 'żywe srebro' Guilherme, to również nie przebojowy Henrik Ojamaa, nie wspominając o Kubie Koseckim. Roszady na flankach są więc także kwestią czasu.

Kończąc wątek meczu we Wrocławiu, z pewnością cieszy niezła forma Radovicia, cieszy również pewność, z jaką do pierwszej jedenastki wkroczył Kuba Rzeźniczak, zastępując Inakiego Astiza. Zastanawia wyraźnie słabsza forma Tomasza Brzyskiego, zasygnalizowana także w meczu reprezentacji Polski ze Szkocją.

Ciąg dalszy wyścigu już za tydzień. Przed nami niezwykle ważny dla układu tabeli mecz z Wisłą Kraków.

Dyskusja (73)
1niedziela, 09, marzec 2014 12:05
Zbyszek
Dla nas to kolejny trudny mecz. Zmieniamy organizację gry na bardziej agresywną z przeniesieniem jej ciężaru na połowę rywala. I w meczu z Wrocławianami powinno być pod tym względem łatwiej niż z Jagą, gdyż nie pokazali oni dotychczas, że pod względem fizycznym są do sezonu dobrze przygotowani. Ważna będzie ruchliwość graczy atakujących i wychodzenie na wolne pole z czym mieliśmy dotąd problemy. Do tego Śląsk był zdezintegrowany mentalnie. Jak trener Pawłowski spowoduje wspólnotę celu chociażby na poziomie podjęcia walki, nie będzie łatwo, bo kilku nich zawodników potrafi grać w piłkę. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to taki, że Pawłowski przegrzeje nastawienie i rzucą się do boju bez asekuracji. Ogramy ich bez problemu, niestety niewysoko, bo nikt u nas nie ma nawet dobrej techniki strzału, a taki Henio nie wie co to jest.
2niedziela, 09, marzec 2014 13:06
Dzynek
---"Dla nas to kolejny trudny mecz."---

Chciałbym widzieć inaczej, ale nie ma ku temu podstaw. Nawet jakbyśmy grali dokładnie to, co Berg oczekuje to i tak będzie ciężko. Nasza gra ma wiele słabych punktów. Nie ma co się spodziewać większej ruchliwości i wolnych przestrzeni, kiedy w ofensywie Berg wystawi graczy preferujących statyczną grę do nogi. (Dwaliszwili, Radovic, Augusto). Z tego też względu nie ma co liczyć na aktywną grę na linii spalonego i prostopadłe piłki. Dwaliszwili spełnia rolę ściany (za o Berg go chwali mówiąc, że robi dokładnie to, co się od niego oczekuje) i przy swoich problemach szybkościowych nawet się nie pokaże, choć w Polonii potrafił. Zaś Radovic z uporem maniaka na siłę gra do skrzydeł nawet gdy ma możliwość (i umiejętności) zagrania między obrońcami, minięcia obrońcy lub uderzenia z za pola karnego. Wychodzi na to, że obydwaj zrzucają odpowiedzialność za robienie okazji bramkowych na skrzydłowych. Pierwszy nie szuka kończenia akcji strzałem, lecz automatycznie odgrywa. Najczęściej do skrzydła. Drugi robi podobnie choć ma większe możliwości kończenia akcji czy stworzenia okazji napastnikowi. Grając tak jednostajnie i jednowymiarowo trudno spodziewać się demolki. Nawet względem Piasta Gliwice.

A Śląsk to teraz jedna wielka zagadka. Rozwijał tematu nie będę, bo wiecie o co chodzi. Jeden banał wystarczy, o innych przeczytacie gdzie indziej. Wspomnę tylko o możliwym występie drugiego Pajszą. Tego jeszcze nikt nie widział poza Wrocławiem, a tam mówią, że może być dobrze. Dla nich. Zagramy przeciw drużynie szybkobiegaczy. Hamulcowi na trybunach lub na ławie. Będą nas łapać na kontry. Pomysł optymalny ze względu na naszą wizję dominacji i ich możliwości taktyczne i osobowe. Pamiętać trzeba, że do tej pory każdy przeciwnik miał choć jedną okazję zdobycia bramki w ten sposób. Zbyszku nie rzucą się na nas. Sposób gry sam się narzuca, nawet jak wymyślą sobie coś innego.
3niedziela, 09, marzec 2014 16:14
gawin76
Prezes wrzucił skład na TT.

Zaczynają Duda i Żyro, na ławie Ojamaa i Dwaliszwili.
4niedziela, 09, marzec 2014 16:33
"Zaczynają Duda i Żyro, na ławie Ojamaa i Dwaliszwili."

Jeśli to prawda, to nie najlepiej świadczy o "naszym" trenerze.
To już nie koncepcja, a szamotanina.
Dla mnie nie pojęte..
Mam nadzieję, że obroni się wynikiem.
5niedziela, 09, marzec 2014 20:04
Dzynek
Kilka uwag zaraz po meczu.

Nie miałem racji.
Śląsk nie nastawił się na kontrataki. Zagrał odpowiedzialnie. Szanując piłkę spokojnie konstruował akcje. Głównie zadbał, żeby własną lekkomyślnością nie tworzyć sytuacji dla Legii. I w sumie się opłaciło.

Zaskoczył mnie także Radovic. Zagrał lepiej niż się po nim spodziewałem. Kilka świetnych podań zrobił, a nie ma asyst z winy kolegów.

Wrócił człapak w pełni formy. Sprawy szybkiego odbioru czy kontroli środka pola należy traktować jako założenia czysto teoretyczne.

Graliśmy bez skrzydeł. Praktycznie wszystkie groźne akcje zaczynały się w środku pola. Broź i Brzyski mieli symboliczny udział w tworzeniu zagrożenia. O tyle to dziwne, że Żyro i Augusto schodzili do środka zawężając pole gry i otwierając boki. Wygląda jak błąd w realizacji taktyki.
6niedziela, 09, marzec 2014 20:06
corazstarszy
To, co się działo w tym Wrocławiu, to w ogóle nie była piłka nożna. Szkoda nawet czasu na oglądanie czegoś takiego. Legia Berga to bezhołowie, chaos, gra zrywami i brak zainteresowania meczem przez większość jego trwania ze strony większości grajków. Od celnego strzału Rado w 1. połowie do starty bramki nie było jakiejkolwiek gry ze strony Legii. Tyle, że przebywali na boisku. Tak czasem było jesienią, ale wtedy było 35 meczów w 5 miesięcy. A teraz – tyle, że muszą 90 minut na tydzień rozegrać.
Vrdoljak – zaprezentował to, co potrafi najlepiej – totalnie nieefektywną grę w środku. Nie niszczył akcji rywala, o konstruowaniu nie ma co mówić. Tzn. owszem, konstruował, Śląskowi. Kucharczyk – ile razy to już widzieliśmy. Żyro zademonstrował ochotę do gry przez pierwsze 15 minut. Powinien mieć zakaz kopania z dystansu. Dobrzy jesienią Jodła i Brzytwa dramatycznie obniżyli loty.
Żewłakow to niezły bezczel - rekomendować tego Słowaka jako ichniego Rafała Wolskiego. Przecież ten Duda nie potrafi grać w piłkę. Na pewno Pich ze Śląska był lepszy. Ani Duda zaawansowany technicznie, ani myślący. Drugi Michal Gottwald, a nie drugi Rafał Wolski. Normalnie, wziąć kije i pogonić Żewłakowa. Niczym się nie różni od Trzeciaka i Jóźwiaka. Aleksander Jagiełło poradziłby sobie gorzej niż ten Duda? Dla mnie przebił jesienne wyczyny Dwaliszwiliego i Żyry.
O ile rozumiem, że potrzebna była zmiana Urbana, o tyle uważam, że prezes Leśnodorski postanowił zdemontować wszystko, co było w jesiennej Legii dobre, zatrudniając faceta na podstawie prezentacji z PowerPointa.
Żenujące.
7niedziela, 09, marzec 2014 20:15
@kibic50

"Mam nadzieję, że obroni się wynikiem."

Nie obronił. Dla mnie żenada. Resztę napisał corazstarszy.

Ps.
Mam nadzieję, że Duda jednak będzie grał, jeśli go trener nie zmarnuje..
8niedziela, 09, marzec 2014 20:20
Senator
@corazstarszy
Zawsze jesteś nieufny i sceptyczny ale tak ostrego komentarza w Twoim wykonaniu nie przypominam sobie.
Oczywiście jasnym jest, że nie podzielam, aż tak skrajnego pesymizmu.
9niedziela, 09, marzec 2014 20:35
JJ
Ja też przeczytałem i zdziwiłem się, że corazstarszy aż tak ostro podszedł do tematu Wink

Mecz był taki sobie, przywoływanie tych 2 sytuacji Dudy moim zdaniem trochę zaciemnia obraz. Słabo wyglądało to taktycznie, Legia oddająca piłkę? Legia atakująca kilkoma zawodnikami? Śląsk mający mnóstwo przestrzeni pod polem karnym? Nieistniejący pressing? Fajnie, ze Rado jest gigantem i potrafi wypracować sytuację sam przeciwko kilku, ale jednak dobrze byłoby mieć jakiś inny pomysł i zespół.

Wystawianie Augusto wygląda na jakiś sabotaż, chęć zadowolenia włodarzy? Dobrą ma technikę na pewno, ale nic poza tym. Jedno/dwa fajne podania na cały mecz i totalna bezproduktywność przez 90 minut.

Słabo wygląda Brzyski, słabo jak na poprzednią rundę. Wystawiany na obronie traci dużo ze swoich atutów.

Tyle wniosków na szybko Smile
10niedziela, 09, marzec 2014 21:17
Walles
Ja nie będę się wpisywał w ten totalny pesymizm. Nie będę zachwalał gry w całym spotkaniu, klepał po łysinie Berga, nie będę pisał że widac postęp etc etc. Natomiast w tej kompletniej rozpaczy chciałbym zwrócić uwagę na to że w 20 czy 25 min powinniśmy prowadzić 3:0. I to nie przeciwnik stworzył nam te okazje tylko my je wypracowaliśmy. Czyste klarowne sytuacje bramkowe. Co będzie dalej? Nie mam pojęcia ...
11niedziela, 09, marzec 2014 21:23
Walles
He, he. Właśnie oglądam Ligę + Ekstra. Skrót z meczu. Komentarz - europejski poziom meczu we Wrocławiu. Emocje, emocje cały czas narastały. Bardzo, naprawdę bardzo dobry mecz we Wrocławiu Very Happy

edit: Kaziu Wegrzyn - mecz był naprawdę znakomity Very Happy
12niedziela, 09, marzec 2014 21:25
JJ
@Walles

Przesadzają z tym europejskim poziomem. Emocjonujący był na pewno, ale dlatego, ze obie drużyny pozwalały na stwarzanie sytuacji. Trochę taki podwórkowy mecz, akcja za akcje.

Natomiast w tej kompletniej rozpaczy chciałbym zwrócić uwagę na to że w 20 czy 25 min powinniśmy prowadzić 3:0.

Tez nie uważam, że należy przesadzać w krytyce, ale jeśli już tak liczyć to moim zdaniem w 25 minucie powinno być 3:2 Smile

Śląsk miał świetne sytuacje Paixao (głową) i jego brata (nogą) Very Happy
13niedziela, 09, marzec 2014 21:35
Walles
@JJ
Ja nie podzielam zachwytów ale jak pisałem nie będę wpisywał się w to co czytam. Wink
P.S. Główka Paixao nie była nawet zbliżona do naszych szans a druga sytuacja po naszym ewidentnym błędzie było trochę później Wink
14niedziela, 09, marzec 2014 23:47
anonimowy_legionista
Augusto ustawiony tak jak dzisiaj to raczej do oldboyów Legii się nadaje.

Pomimo kilku okazji w pierwszej połowie, miałem wrażenie że Legia jest jakaś zamulona.

Na mój gust Kucharczyk potrzebuje gry i zaufania trenera. Może jednak zatrybi mu (nawet przez przypadek) celownik.
15poniedziałek, 10, marzec 2014 09:42
gawin76
@ anonimowy_legionista

Uwaga na temat Augusto trafna, chociaż nie wiem, czy zmiana pozycji jest w stanie wpłynąć na tę charakterystykę Wink

Być może JJ ma rację w swoich spekulacjach co do przyczyn wystawiania Augusto (oczywiście taki serwilizm trenera byłby fatalną wiadomością), ale szukając przyczyn piłkarskich wystawienia Brazylijczyka, hm, może słuszność miał bodaj Monrooe, który jakiś czas temu przekonywał, że Legia może w niektórych meczach grać w ogóle bez typowych skrzydłowych, ich rolę będą spełniać boczni obrońcy, natomiast boczni pomocnicy będą mieli za zadanie schodzić do środka. Tylko w takim układzie nasuwa się pytanie dlaczego Augusto, a nie np. Pinto?

@ JJ

Odnośnie Brzyskiego to trzeba zauważyć, że jednak trochę lepiej wyglądał w parze z Ojamą, jakby wprowadzenie bardziej ruchliwego Estończyka zwolniło dla Brzyskiego przestrzeń blokowaną wcześniej przez Augusto.

Natomiast fenomen różnicy jakości dośrodkowań w wykonaniu Brzyskiego z piłki stojącej i z akcji jest dla mnie zupełnie niezrozumiały.

W Twoim sporze (OK, namiastce sporu Very Happy ) z Wallesem muszę stanąć po Wallesowej stronie, moim zdaniem te sytuacje Śląska nie umywały się do naszych, nie wspominając już o tym, że mogliśmy ustawić sobie mecz przy stanie 0:0.

@ Dzynek

Co do pozytywnej oceny Śląska to się trochę nie zgadzam, my zagraliśmy mecz powiedzmy mocno przeciętny, ale oni długimi fragmentami meczu wyglądali na naszym tle jak drużyna... z niższej klasy rozgrywkowej. Szkoda, że końcowy wynik trochę zaciemnia ten obraz Sad
16poniedziałek, 10, marzec 2014 09:43
Monrooe
Dzięki chłopaki, można na Was polegać, jak na... Zawiszy. Tym samym co przegrywa lub wygrywa bez żadnego wyraźnego powodu, lub jak wolicie na moim przyjacielu, dla którego tydzień spóźnienia to najzwyklejsza "betka".

Meczu nie oglądałem, mogłem, ale mi się nie chciało, nie maiłem siły. Kompletnie nie umiem przeżywać "popisów piłkarskich" w ostatnim czasie. Sorry, taki widać mamy klimat. Obejrzę w tygodniu, bez emocji, na spokojnie, na zimno.

Liczyłem natomiast, że dowiem się czegoś z Waszych relacji... lipa, corazstarszy, nasz "nadworny" pesymista pojechał po bandzie, ale to w sumie standard. Kibic50 z właściwą sobie gracją kopnął Berga ot tak przy okazji, też norma. Ale reszta? że niby co? To jak myśmy wreszcie wczoraj zagrali? Jak ma się to do poprzednich spotkań?

"Obrona Częstochowy" zaprezentowana w meczu z Jagiellonią - źle, radosny futbol, niczym u Janka i stworzenie sobie sześciu sytuacji (za Gawinem) bramkowych (ileż my takich spotkań przegraliśmy w poprzednim półroczu) - też niedobrze. To wreszcie jak ta Legia ma grać aby kibic (nie mylić z kibicem50) był zadowolony? Tylko nie piszczcie mi, że strzelić dużo goli, na nic nie pozwalając rywalom. Z tego co pamiętam tak było w Zabrzu w meczu z tamtejszym Górnikiem i... też było źle. Więc jak zapytam?

I bądź tu panie mądry...
17poniedziałek, 10, marzec 2014 09:50
Moros
Po meczu się wielkich fajerwerków nie spodziewałem. Raczej nastawiałem się na męczenie buły, które mieliśmy do tej pory. Nie wiem więc czy to co widziałem wczoraj to w większości nasza zasługa czy zasługa kabaretowego poziomu obrony Śląska Wrocław. Jak widziałem obronę Jagielloni czy Korony to widziałem solidne zasieki, przez które piekielnie trudno było się przedostać. A wczoraj 5-6 "setek".... Oczywiście na wyjazdach zespoły się trochę przed nami bardziej otwierają ale i tak liczba sytuacji, w porównaniu do tego co mieliśmy dotychczas robi wrażenie. Czekam więc na niedzielę, zobaczymy jak to wyjdzie w meczu u siebie.
18poniedziałek, 10, marzec 2014 10:28
Monrooe
Jeszcze jedno, usłużność Berga, o której ma świadczyć wystawianie Augusto zupełnie mi nie pasuje. Gdyby Norweg był tak uległy jak mu się przypisuje, to po boisku biegałyby właśnie hordy wychowanków akademii Legii (a na pewno włączono by ich do "jedynki"). Te same, które jak na razie zostały zesłane tam skąd wyszły, czyli do rezerw. Coś mi mówi, że szefostwo w kwestii młodzieży ma zdecydowanie silniej ugruntowany światopogląd niż w sprawie Brazylijczyka.
19poniedziałek, 10, marzec 2014 10:39
Bolek
Monrooe, myślę że nawet jakbyśmy walnęli Real trójką, to cześć kibiców znalazłaby powody do narzekań Wink Aczkolwiek nie twierdzę, że wczoraj było super, bo nie było, ale to był najlepszy mecz Legii tej wiosny - co daje nadzieję, bo zawsze to lepiej, gdy zespół robi postępy.

Takich patelnie jak mieli nasi to ja już dawno nie pamiętam, ale tak jak Kucharczykowi przyfarciło np. w meczu z Cracovią, to tym razem już nie (proponuję porównać jego bramkę z Craxą z narożnika pola karnego, z jego dwiema sytuacjami we wczorajszym meczu).

Aha, nie wiem jak Wam, ale mi się podoba Żyro - podobał mi się przez ten krótki czas, gdy grał z Jagą, podobał mi się wczoraj.

I jeszcze jedna uwaga - ta liga jest naprawdę sympatyczna, w ostatnich dwóch kolejkach zdobyliśmy 1 (słownie: jeden) punkt, a przewaga nad drugim zespołem w tabeli stoi w miejscu Wink
20poniedziałek, 10, marzec 2014 10:43
CTP
Legia zaczęła mecz bardzo dobrze taktycznie. Nie dopuszczaliśmy przeciwnika do naszego pola karnego i praktycznie kontrolowaliśmy środek boiska. Natomiast, im dalej w las, tym było gorzej. To, co odwalił Duda stawia pod dużym znakiem zapytania kompetencje działu skautingu a przede wszystkim umiejętność selekcji Norwega. Takiemu Saganowskiemu, to on może buty wiązać. Ba! Kuba Arak pewnie z zamkniętymi oczami by to wykończył. Gość ma zerowe pojęcie o tym, co powinno się robić z piłką, gdy ma się przed sobą bramkarza. A jeśli jest to efekt tremy, to tym gorzej dla niego - to jest przecież Legia, tu nie ma miejsca na piłkarzy, którym trzeba zakładać pampersy przed meczem.
Potem, niestety, zaczęły się schody. Te niewykorzystane "dwusetki" dość mocno podkopały morale zespołu. Zaczął się chaos, jedni robili pressing, drudzy pilnowali pola karnego przez co co chwilę szły prostopadłe piłki do Paixao, który bez problemu mógł je sobie przyjąć i nawet przez chwilę podumać, co z futbolówką zrobić. Żyro po pół godzinie gry zaczął oddychać rękawami i zdarzało mu się nie wracać pod własne pole karne. Po drugiej stronie Augusto rozgrywał jakiś swój własny mecz. Na całe szczęście świetnie grała nasza defensywa (Dossa - czapki z głów!) a Broź, to już w ogóle bardzo pozytywnie mnie zadziwił.
Ofensywa praktycznie w całości opierała się na Radovicu i to właśnie dzięki niemu głównie udało się zdobyć punkty. Byłyby pewnie 3 ale pan sędzia Gil postanowił pójść z ogólnopolskim nurtem pt. "j***ć Legię" i sprezentował Śląskowi klasycznego karnego z kapelusza.
@Bolek
Te "patelnie", to przede wszystkim zasługa defensywy Śląska. Oni naprawdę nie przypadkiem są na tym miejscu, gdzie są.
21poniedziałek, 10, marzec 2014 11:06
anonimowy_legionista
Ja najbardziej się martwię tym, że cały czas po podziale mamy 3 pkt przewagi nad Wisłą.
Jeżeli nie zapewnimy sobie minimum tych 5-6 pkt to faza mistrzowska może zacząć przypominać koszmar sprzed sezonu mistrzowskiego.

Dla mnie minimum przyzwoitości to 32 pkt po podziale. Jak to zrobić? Nie wiem, nie mam pojęcia i w ogóle wygląda to na mission impossible.
22poniedziałek, 10, marzec 2014 11:13
Monrooe
@ Bolek

- "...myślę że nawet jakbyśmy walnęli Real trójką, to cześć kibiców znalazłaby powody do narzekań"

Wiesz, mi nie o narzekania chodzi. Poważnie. Raczej o to, że jedyny mocny opis meczu powstał za sprawą corazstarszego. Jasny, czytelny przekaz. Wiem czego mu brakowało, wiem, co chciałby widzieć. Cała reszta to zupełnie rozmyte wrażenia, w stylu "chciałbym, a boję się". Niby zagrali nieźle do przodu, ale nie strzelili, ofensywnie, ale Śląsk też mógł przez to strzelić. Prawdę mówiąc wyczytać co i komu się podobało lub nie nie sposób.

Poraża mnie brak poczucia konsekwencji pewnych działań zespołu. Krytyka słabszej defensywy (zostawianie miejsca rywalowi itd.), w momencie gdy gramy tak oczekiwany ofensywny futbol, w sytuacji gdy jak rozumiem z opisów, tylko nasza, własna nieskuteczność nie pozwala tej naszej gry "skonsumować". To wreszcie jak mamy grać? Szczególnie w sytuacji gdy to za zamknięcie wszelkich "kanałów przerzutowych" pod nasze pole karne, jak to miało miejsce w meczu z Jagiellonią drużyna zebrała joby od całego kibicowskiego świata. Bo ofensywa ucierpiała! A nibmy jakim cudem miała nie ucierpieć? Nie znam zespołu, który umie w tej samej chwili bronić i atakować jednocześnie (równie efektywnie).

I tak w sumie można by w koło panie Macieju (nie mylić ze Skorżą). Zaraz przeczytam, że ten groźnie i odważnie nas atakujący Śląsk (co jak czytałem mogło być przyczyną naszej porażki) zostawiał nam tyle miejsca w defensywie. A co za tym idzie, naszej zasługi w stworzonych sytuacjach nie ma żadnej. Ot, w sumie wychodzi na to, że to Wrocławianie wczoraj rozdawali karty. Mogli "se" przegrać, mogli "se" wygrać. My im do niczego potrzebni nie byliśmy. A ja głupi zawsze myślałem, że w piłkę nożną grają dwie drużyny, zaś o wyniku decyduje wypadkowa ich postaw na murawie.
23poniedziałek, 10, marzec 2014 11:30
corazstarszy
@Bolek
I jeszcze jedna uwaga - ta liga jest naprawdę sympatyczna, w ostatnich dwóch kolejkach zdobyliśmy 1 (słownie: jeden) punkt, a przewaga nad drugim zespołem w tabeli stoi w miejscu Wink

W 2011/12 też tak było... do czasu. Legia sobie remisowała z Bełchatowem i w tzw. derbach, a konkurencja - taka grzeczna, też remisowała, albo przegrywała. Do czasu. Anonimowy Legionista ma rację. Jeśli w ogóle po 30 kolejkach Legia będzie jeszcze na 1. miejscu w tabeli, to zanosi się na to, że po dzieleniu punktów jej przewagę nad konkurencją da się zniwelować w jednym meczu. Ale, jak mawiał klasyk, 'sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało'.
24poniedziałek, 10, marzec 2014 11:41
CTP
@Monrooe
Fajnie połączyłeś w kupę wrażenia z tego meczu kilku osób, tylko co chciałeś przez to uzyskać? Możliwość wykpienia wszystkich? Przecież nasze wrażenia wynikają z oczekiwań, a te są diametralnie różne. Śląsk zagrał tak jak Śląsk, czyli dziury w defensywie i ofensywny chaos. Z tych dziur wynikły okazje dla nas a chaos jak to chaos, czasami wyklaruje jakąś sytuację. Moje wrażenia są takie, że wrocławianie w tym meczu w życiu nie strzeliliby nam bramki, gdyby nie pomoc tego pierdoły z gwizdkiem. Natomiast nasza ofensywa po dwóch miesiącach pracy nowego trenera cały czas przypomina kupę piłkarzy biegających bez ładu i składu a sytuacje biorą się z błędów przeciwnika i pojedynczych błyskotliwych zagrań poszczególnych piłkarzy (Radovia, Brozia). No ale chyba nie tego oczekiwaliśmy po nowym trenerze, prawda?
Naprawdę, wcale a wcale się nie zdziwię, gdy na ostatnie 7 meczów naszą ofensywę będą tworzyć Radovic, Żyro, Kosecki i Saganowski a nowi piłkarze będą wyciągać drzazgi z tyłka.
25poniedziałek, 10, marzec 2014 11:42
anonimowy_legionista
@Duda

Chłopak ma dopiero 19 lat, dajmy mu czas. Ilu z was w takim wieku wyjechało za chlebem z kraju? Tam na miejscu miał rodzinę, przyjaciół i czuł się pewnie.
Myślę, że jak się oswoi z drużyną, pozna miasto, zacznie rozumieć język to nabierze pewności i zacznie grać.

@Radović

Skandal, że on jeszcze nie ma opaski kapitana.
26poniedziałek, 10, marzec 2014 11:46
Bolek
@corazstarszy

Wiem, pisałem z pewną dozą ironii. Ale po prostu nie ma sensu się zamartwiać na zapas - ja wierzę,że taki sezon jak za Skorży już nam się nie powtórzy, aczkolwiek nie oznacza to, że uważam że Legia na 101% zdobędzie Mistrza.
27poniedziałek, 10, marzec 2014 11:48
Raster
Co do Dudy, to moim zdaniem zagrał przyzwoicie, gdyby strzelił, ochy i achy, drugi Hamsik, nie miałyby końca. Nie trafił, to do głosu doszły osobniki, których celem jest dokopanie Legii, aby się przypodobać prowincji. Chyba lepiej troszkę gorzej zacząć i zanotować progres niż strzelić trójkę w debiucie, a potem się obsrać, Duda daje nadzieję że będziemy się jeszcze cieszyli, a smutek ogarnie nas w momencie kiedy zaczną się zgłaszać poważne kluby i trzeba będzie sprzedawać.
28poniedziałek, 10, marzec 2014 12:01
CTP
@a_i
"Chłopak ma dopiero 19 lat, dajmy mu czas"
No patrz! A ja myślałem, że te transfery, to miały być wzmocnienia pierwszego zespołu i to na już. A teraz czytam: dajcie czas! Sądziłem, że czasy transferów a'la Trzeciak już się skończyły. Zdecydowanie wolałbym, żebyśmy tak mówili o Kubie Araku, Grześku Tomasiewczu czy Kamilu Kurowskim. No ale ich nie kupiliśmy za kilkaset tys. euro, prawda?
29poniedziałek, 10, marzec 2014 12:12
anonimowy_legionista
@CTP

Zagrał dopiero jeden mecz, miał tydzień na poznanie drużyny i kolegów. W życiu różnie się układa. Jak w 3-4 kolejnych meczach pokaże, że jest takim gamoniem to przyznam ci rację hau hau Very Happy

Na twoim miejscu bardziej martwił bym się o Pinto.
30poniedziałek, 10, marzec 2014 12:13
Lasica
Uwielbiam tą naszą narodową skłonność do dramatyzowania. Słowiański pesymizm.

Duda zagrał jeden nie cały mecz, zmarnował 2 sytuacje i już jest kompletnie do dupy! Przy tej okazji można ponarzekać na skautów, na trenera! Jest fajnie.

Wiecie ile takich sytuacji namarnował Saganowski do którego Duda został porównany? Zdarza się. Nie ma co rozpaczać. Chłopak zagrał i tak o poziom lepiej niż Dwaliszfitilili. Doszedł do sytuacji w ogóle. Gruzin nie potrafi.

Ocenianie nowego piłkarza po jednym niecałym meczu jest ciut niepoważne.

Nie rozumiem krytyki Vdorljaka, moim zdaniem zagrał całkiem przyzwoicie, i to nie tylko w odbiorze, bo mógł zaliczyć piękną asystę gdyby Rado trafił w bramkę. Był dużo lepszy niż Jodła.

Mecz nie był taki zły w naszym wykonaniu. Śląsk momentami wyglądał jak drużyna o kilka klas słabszych. Zabrakło skuteczności.

Jeszcze co do poziomu. Fajnie się mecz oglądało, a na tle meczu Piast - PBB(tak, obejrzałem to!) to była naprawdę klasa europejska.
31poniedziałek, 10, marzec 2014 12:14
JJ
@gawin76

W Twoim sporze (OK, namiastce sporu Very Happy) z Wallesem muszę stanąć po Wallesowej stronie, moim zdaniem te sytuacje Śląska nie umywały się do naszych, nie wspominając już o tym, że mogliśmy ustawić sobie mecz przy stanie 0:0.

Nie ma między mną, a Wallesem sporu, bo ja się zgadzam, ze nasze sytuacje były dużo lepsze (w ogóle ciężko o naszych mówić jako o sytuacjach - to były patelnie). Chodzi o to, że te Śląska również były dobre/bramkowe, więc liczenie domniemanych bramek tylko jednej stronie, a po drugiej wstawianie 0 to niedobry pomysł akurat w tym meczu. Tyle Wink
32poniedziałek, 10, marzec 2014 12:19
Monrooe
@ CTP

- "...co chciałeś przez to uzyskać? Możliwość wykpienia wszystkich?"

Nie, absolutnie nie. Chodziło mi o dwie sprawy. Pierwsza to ta, na którą zwróciłeś uwagę. Czyli kwestia oczekiwań i to jak różne one są. Zwracając jednocześnie uwagę na fakt, zmiany tychże oczekiwań z meczu na mecz. Na to, że Legia tak po prawdzie nie ma szans zaspokoić większości z nich, bo stety lub nie, większość z nich jest (bardziej lub mniej) oderwana od rzeczywistości. Przynajmniej tej naszej, ligowej.

Druga to problem z przekazem obrazu tego meczu. Jest on tak zatarty, że nie sposób aby gość, który tego meczu nie oglądał, czyli ja, wytworzył sobie ww głowie jego obraz. Niemożliwym jest odpowiedzieć sobie na pytanie jak zagrała Legia. Sprzeczność informacji jest przeogromna. W zasadzie poza relacją corazstarszego, ale z nią w zasadzie nie zgadza się nikt. Jaki więc ten mecz był? Ja czytając "dzieło zebrane" w postaci komentarzy nie mam pojęcia.

Podobnie jak w przypadku debiutu Dudy? Wiem, że schrzanił dwie setki, ale jak grał, co prezentował poza tymi dwoma strzałami? Nie mam pojęcia, o tym nie napisał nikt. A biedaka Dudę już powiesili. Przynajmniej niektórzy. Dokładnie tak samo jak w przypadku przepowiedni rychłego upadku legijnych szans na prymat w lidze. Te same zespoły, które obecnie grają w kratkę i nie są w stanie wykorzystać naszych wpadek mają w decydującym momencie odebrać nam jakiekolwiek nadzieje. Może i tak, tylko wciąż nie wiem jak, na jakich podstawach oparte jest to przeświadczenie. Co się takiego dzieje, żeby w tej chwili wieszczyć armageddon? Gramy aż tak tragicznie, a Oni wszyscy aż tak dobrze.
33poniedziałek, 10, marzec 2014 12:20
Senator
@Duda

Lasica ujął to najlepiej ja jeszcze dodam, że równie dobre sytuacje mieli Rado i Kucharczyk i tu nikt nie pisze, że dramat, tragedia do natychmiastowego wyp... Czy i kto by wykorzystał, to tylko teoria, bo musiałby być dokładnie w tym miejscu co Duda. Pytam skromnie, pewni jesteście, że by był?
34poniedziałek, 10, marzec 2014 12:49
CTP
@Senator
Ja cię bardzo proszę, nie żartuj porównując sytuacje Dudy oraz Kucharczyka i Radovica. Kucharz w pierwszej sytuacji musiał strzelać z bardzo ostrego kąta, w drugiej musiał przyjąć bardzo trudną piłkę. A Duda miał po prostu dwie klasyczne "patelnie" i zrobił dokładnie to, co jego imiennik (a właściwie chyba "nazwisnik") z Lechii. Klasycznie spartolił.
@Monrooe
Ale pamiętasz jeszcze, co pisałeś mniej więcej o tej samej porze w roku 2012? Stawiam dolary przeciw orzechom, że dokładnie to samo. Widzisz, prawda jest taka, że w sezonie mistrzowskim na naszych skrzydłach grali Kosecki z Kucharczykiem (obydwaj rozegrali w sumie ok. 34 meczów) i m.in. dzięki nim strzeliliśmy wtedy 59 bramek. Od tamtej pory próbujemy na naszych skrzydłach wielu piłkarzy i oni wszyscy okazują się dużo gorsi od tamtego duetu. Ojamaa, Guilherme, Augusto - piłkarze sprowadzeni już pod okiem nowego dyrektora sportowego nawet nie umywają się efektywnością do wymienionej wyżej dwójki.
35poniedziałek, 10, marzec 2014 13:26
corazstarszy
@Lasica
Nie rozumiem krytyki Vdorljaka, moim zdaniem zagrał całkiem przyzwoicie, i to nie tylko w odbiorze, bo mógł zaliczyć piękną asystę gdyby Rado trafił w bramkę. Był dużo lepszy niż Jodła.

Pamiętasz pierwszą sytuację Śląska w meczu? Chyba 28 minuta, z zagraniem piętką przed naszym polem karnym. To dzięki przegłupiemu zagraniu Vrdoljaka Śląsk w ogóle znalazł się w możliwości jakiegokolwiek rozegrania piłki przed naszym polem karnym. Miał jedną dobrą interwencję destrukcyjną - gdy pod koniec meczu złapał kartkę. Faul był potrzebny.
Duda? Sytuacja nr 2. pokazuje, że braki techniczne u niego występują duże. W tej sytuacji reklamowanie go jako słowackiego Rafała Wolskiego to bezczelność. Tak im nie pasował ten Jagiełło? Jeszcze bardziej by te setki zaprzepaścił niż Słowak?
Rozumiem, że opinii dyżurnego pesymisty / histeryka dorobiłem się w zeszłym sezonie. Ale w tym spokojnie komentowałem wszystkie mecze, nawet porażki z Apollonem, Podbeskidziem, itd. Wczoraj, byłem zdegustowany, bo: 1. spadł mi wskaźnik optymizmu po zeszłotygodniowej niedzieli - widzę Legię jako klub bez perspektyw, skazany na ciągłe powtórki tego typu przeżyć; 2. wcześniej obejrzałem Juventus - Fiorentina, żaden wielki mecz, ale niewątpliwie zajmowali się graniem w piłkę; 3. po niesprawiedliwej i niezgodnej z przepisami decyzji komisji ligi o jednostronnym walkowerze, oczekiwałem bardzo po naszych zawodnikach, że będą chcieli pokazać, że nic nie dadzą próby zabierania punktów Legii przy zielonym stoliku. Ujrzałem zainteresowanie grą od 9 do 30 minuty i później od straty bramki; 4. jeśli prezes Leśnodorski miał wizję, że Berg podniesienie jakość, to na ziszczenie się jego wizji, o ile ono w ogóle nastąpi, przyjdzie długo poczekać, a po drodze przeżyć dużo porażek; 5. mam skojarzenia z wiosną 2012.
Teraz mecz z Wisłą. Uważam, że Legia zagrała tak nędznie we Wrocławiu, że nędzniej się już nie da i że Wisła zajmuje miejsce nieproporcjonalnie wysokie do jakości swej gry. Na tym buduję swe nadzieje na brak porażki.
36poniedziałek, 10, marzec 2014 13:34
CTP
@Senator
"Czy i kto by wykorzystał, to tylko teoria, bo musiałby być dokładnie w tym miejscu co Duda. Pytam skromnie, pewni jesteście, że by był?"
Jakoś przeoczyłem powyższe zdanie a Twoje pytanie jest niezmiernie ważne. Swego czasu na forum LN pisywał kibic o nicku "maciek90". Nie wiem, czy czyta też C-L ale podejrzewam, że gdybyśmy go poprosili, to wrzuciłby co najmniej kilka nazwisk piłkarzy w wieku, powiedzmy, przedemerytalnym, którzy byli do wzięcia w ostatnim oknie transferowym a którzy z zamkniętymi oczami wykorzystaliby te sytuacje. Nie mam pojęcia, dlaczego zarzuciliśmy pomysł sprowadzania piłkarzy takich jak Ljuboja.
37poniedziałek, 10, marzec 2014 13:39
Bolek
@CTP

"maciek90" wrzuca teraz nazwiska młodych, starych i w sile wieku na twitterze. Nie wiem czym ten osobnik zajmuje się w życiu, ale wiedzę na temat piłkarzy ma olbrzymią.
38poniedziałek, 10, marzec 2014 13:44
Lasica
@corazstarszy

Następnym razem polecam obejrzeć wpierw hit typu Piast-PBB (posiadanie piwa mocno wskazane!) odbiór Legii będzie znacznie przyjemniejszy Very Happy
39poniedziałek, 10, marzec 2014 13:44
Senator
@CTP

Bodaj w piątek lub sobotę na SportKlub pokazywali mecz drużyny Wadlka Soboty z inną. W doliczonym czasie gry obie miały po dwie patelnie, obie drużyny ich nie wykorzystały. Na boiskach dużo lepszych lig takie sytuacje się zdarzają i to żadna nowość. To jest piłka nożna, więc wieszania psów na Dudzie, Żewłakowie i wszystkich innych jest bez sensu.
Myślę, że spokojnie znajdziemy podobne i wykonaniu Ljuboji, Saganowskiego a może nawet i Ronaldo. Czym tu się podniecać?
40poniedziałek, 10, marzec 2014 13:44
Monrooe
@ CTP

- "Ale pamiętasz jeszcze, co pisałeś mniej więcej o tej samej porze w roku 2012?"

Wybacz, może obecna sytuacja jest nieco podobna do tej z 2012, ale stwierdzenie, że taka sama jest znacznym nadużyciem. O ile nasi rywale faktycznie wyglądają na zainteresowanych człapaniem, o tyle Legia wygląda zupełnie inaczej. Poza dramatyczną przegraną z Jagiellonią (w końcu 0:3) i dość nieszczęśliwym jak udało mi się doczytać remisie ze Śląskiem nie widzę platformy do porównań. Nie twierdzę, że nie możemy powtórzyć tamtego wyczynu, możemy, czemu nie. Niemniej jednak nie widzę, żarnych przesłanek pozwalających stwierdzić, że na pewno tak będzie.

- "Nie mam pojęcia, dlaczego zarzuciliśmy pomysł sprowadzania piłkarzy takich jak Ljuboja."

A to nie jest tak, że dyskutowaliśmy o tym namiętnie? Po co wracać do tematu po raz kolejny? roztrząsanie dlaczego nie ma sensu, pozostańmy przy stwierdzeniu prezesa Leśnodorskiego, że nie będziemy (i bardzo dobrze zresztą)

@ corazstarszy

- "Rozumiem, że opinii dyżurnego pesymisty / histeryka dorobiłem się w zeszłym sezonie."

Łatek tak szybko się nie odkleja Wink A tak poważniej to ja tylko zauważam, że reszta komentatorów niekoniecznie zgadza się z tak "drastycznym" opisem meczu. Stąd też, być może niesłusznie założyłem, że odezwały się "stare" demony.
41poniedziałek, 10, marzec 2014 13:48
@Szanowny panie Monrooe

Jeśli zechcesz przez chwilę skupić się na tym, co nt meczu ma do powiedzenia kibic50, który za punkt honoru postawił sobie "kopanie Berga", to proszę bardzo.
Mecz nie był ani taki dobry jak go próbują przedstawić optymiści, ani tak zły jak przedstawił go corazstarzy.
Gdyby do tego traktować naszego przeciwnika, jak drużynę, która dopiero co, wyeliminowała mocnego rywala z Europejskich pucharów i jeszcze dwa sezony temu zdobyła MP, to wynik ten można by uznać za sukces. Niestety, ale my graliśmy ze Śląskiem, którego leją wszyscy. Do tego z zespołem osłabionym brakiem najlepszego piłkarza, Sebastiana Mili. Aż strach pomyśleć jakby wyglądała w niedzielę gra Legii bez Miro Radovića Sad
Ale nie to mnie niepokoi.
Mnie najbardziej martwi szamotanina trenera.
On wczoraj zrobił ogromną krzywdę naszemu nowemu nabytkowi. To, że facet nie trafił 2 setek, jest tylko konsekwencją braku konsekwencji Berga.
Dopiero co mogliśmy przeczytać, że Orlando Sa potrzebuje czasu. Napastnik w pełni najlepszego swojego sezonu, który ominął 5 treningów potrzebuje czasu. (?)
Natomiast wprowadzany jest Duda po... 5 treningach. Piłkarz, który przez ostatnie dwa miesiące myślał o wszystkim, tylko nie o piłce. Skutki tej złej w moich oczach decyzji mogliśmy zobaczyć wczoraj.
Mam nadzieję, że młodziutki Duda się nie zablokuje, bo że ma papiery na grę, nie mam wątpliwości.
Niezrozumiała jest dla mnie decyzja o rezygnacji z Wawrzyna w momencie kiedy Brzyski notuje regres formy. podobnie zresztą jak Jodła.
Pozbycie się Mikity, odesłanie do rezerw Efira, posadzenie na ławie Gruzina (niestety Sokołowski nie wpłynął póki co na podniesienie umiejętności naszego snajpera)to kolejne nie zrozumiałe dla mnie decyzje. Kolejny znak zapytania to wystawianie w pierwszym składzie Augusto. Facet zapisał się w mojej pamięci jednym fajny dryblingiem ok 75 min. Poza tym bezproduktywny.
Co jeszcze ?
Nie ma zapowiadanego pressingu, gry skrzydłami, ot kopanina, która na tle beznadziejnego w tej rundzie Śląska mogła się momentami podobać.
Z niecierpliwością i zaniepokojeniem czekam na rozwój wypadków.
Pozdrawiam
42poniedziałek, 10, marzec 2014 13:48
Senator
@corazstarszy
Tak myślałem ,że nastąpiła u Ciebie kumulacja i to wszystko jeszcze w Tobie siedzi. Ja nauczony doświadczeniem niczego nie oczekuję. Z dwa tygodnie temu kolega z Poznania napisał mi ,że mistrza mamy na 99% odpisałem mu aby nie był taki pewny i zapoznał się z naszą historią. W przegrywaniu tytułów tak jesteśmy mistrzami w każdym innym aspekcie nie.
Mamy najlepszy klub na świecie i z tego trzeba się cieszyć, a że nie zawsze to udowadniamy no cóż panowie szlachta nic to Smile
43poniedziałek, 10, marzec 2014 14:00
CTP
@Senator
W pierwszej sytuacji Duda strzelił po prostu za słabo, w drugiej podszedł zbyt głęboko - obydwie te sytuacje świadczą o tym, że gość snajperem, to zdecydowanie nie jest. Ja też nie chciałbym, abyś mnie źle zrozumiał. Ja nie mam problemu z Dudą, ja chciałbym tylko wiedzieć, po co tak właściwie my go kupiliśmy? Dlaczego nie zaczekaliśmy do lata, skoro już widać, że na napastnika to on się średnio nadaje i na jakąś szczególną pomoc z jego strony w walce o MP, to raczej nie powinniśmy liczyć? Owszem, potem jak go Berg wycofał do środka, to obejrzeliśmy parę fajnych zwodów ale na "dziesiątce", to my mamy Radovica, którego zmiennikiem miał być Helio Pinto, jak mniemam.
A tak poza tym, to jakieś nie za bardzo szczęśliwe te transfery: ściągnęliśmy Guilherme - bach! kontuzja, Orlando Sa - kontuzja. Tylko patrzeć jak nam się Ondrzej skontuzjuje.
44poniedziałek, 10, marzec 2014 14:04
Walles
Ja króciutko w sprawie bardzo widocznych braków technicznych Dudy po tym jak nie strzelił bramki w jakże klarownej sytuacji. Posłużę się przykładem jednego takiego o wyrażnie widocznych brakach technicznych. Smile Nie jestem fanem tego zawodnika ale nawet ja nigdy bym go nie okreslił że ma widoczne braki techniczne na podstawie tego co możemy zobaczyć Very Happy I nie ma to być żadne porównanie, bo od razu wybuchnie jeszcze dyskusja, tylko troche wody na rozpalone głowy.
45poniedziałek, 10, marzec 2014 14:09
Monrooe
@ kibic50

- Szanowny panie Monrooe

Rozumiem przytyk, obelgę czy co tam sobie założyłeś.

- "Jeśli zechcesz przez chwilę skupić się na tym, co nt meczu ma do powiedzenia kibic50, który za punkt honoru postawił sobie "kopanie Berga", to proszę bardzo. "

Jak na razie to nic nie miałeś do powodzenia na temat meczu, a przynajmniej nic konstruktywnego.

- " Aż strach pomyśleć jakby wyglądała w niedzielę gra Legii bez Miro Radovića "

A to ciekawe, to samo myślałem o Barcelonie bez Messiego, Liverpoolu bez Suareza, Manchesterze United bez VanPersiego itd. itd... Generalnie wygląda na to, że baz Radovicia spadniemy z ligi i to jeszcze w tym sezonie.

- "On wczoraj zrobił ogromną krzywdę naszemu nowemu nabytkowi. To, że facet nie trafił 2 setek..."

Ciekawe co byś pisał gdyby ów "poszkodowany" te dwie setki strzelił. No tak, ale Henning Berg na pewno wiedział, że młody nie strzeli a i tak go wystawił. Ewidentna krecia robota "łysego", dobrze, że zauważyłeś.

- "Natomiast wprowadzany jest Duda po... 5 treningach."

A może zamiast pisać bez sensu, warto by się zainteresować co się w tej Legii dzieje? Dvaliszvili kompletnie bez formy, Orlando Sa z urazem, został Efir i nadspodziewanie dobrze prezentujący się na treningu Duda. Może ten wybór wcale nie był taki głupi?... ale co tam, gówniarz nie strzelił, a więc... hajda za kibicem, hajda na Bergowice...

- "Niezrozumiała jest dla mnie decyzja o rezygnacji z Wawrzyna w momencie kiedy Brzyski notuje regres formy."

Wystarczyło obejrzeć dzisiejszy mecz Amkara z Wołgą, sprawa mogłaby się wyjaśnić.

- "Pozbycie się Mikity, odesłanie do rezerw Efira, posadzenie na ławie Gruzina to kolejne nie zrozumiałe dla mnie decyzje"

No pewnie, że niezrozumiałe, przynajmniej dla każdego kto widział Efira w meczu rezerw i Mikity w Widzewie. Ale w sumie po co tam się interesować swoimi zawodnikami, lepiej kierować się wyłącznie wyobrażeniami o nich.

- " Kolejny znak zapytania to wystawianie w pierwszym składzie Augusto."

No tak, ewidentny dowód na dyletanctwo Norwega. Po Zabrzu pomnik Brazylijczykowi budowali, dziś mają burzyć.
Czy tak rzeczywiście będzie? Nie wiem, ale tak słyszałem. "Stay Open Minded"

- "Nie ma zapowiadanego pressingu, gry skrzydłami, ot kopanina, która na tle beznadziejnego w tej rundzie Śląska mogła się momentami podobać."

I wszystko jasne, jeśli coś się mogło podobać to jedynie dzięki Śląskowi, Górnikowi czy innym pierdołom.

. . . . . .
Kop dalej, mną się nie przejmuj.
46poniedziałek, 10, marzec 2014 14:11
Bolek
Jestem dość zaskoczony krytyką Berga za wystawienie Dudy. Ja uważam, że to bardzo fajnie, że trener który stwierdza, że dostępni mu napastnicy nie nadają się do grania (Gruzin to pokazał, Kucharczyk również, a Efir zdaje się, że nie pokazał nic wielkiego w 4 lidze w sobotę), próbuje czegoś innego. Ale może się mylę, może praca trenera powinna polegać na ciągłym wystawianiu w ataku bezużytecznego nominalnego napastnika i wiecznym narzekaniu, że się nie ma innych napastników.

Co więcej, zmiana nie dała wymiernych efektów bo Duda bramki nie strzelił, ale miał o dwie sytuacje więcej niż pozostali napastnicy Legii w tej rundzie razem wzięci. Wydaje się więc, że ocena umiejętności Dudy Bergowi wyszła - tym bardziej, że podejrzewam, że na treningach Duda strzela z takich pozycji z zamkniętymi oczami. Wydaje mi się więc, że ten pomysł wcale nie powinien być na minus dla Berga.
47poniedziałek, 10, marzec 2014 14:20
Senator
@Bolek
Ale o czym my rozmawiamy Smile TV robi nam wszystkim wielką krzywdę, transmitują takie mecze, że kiedy patrzymy n naszą ligę to oczywiście żal bierze.

Panowie szlachta o takiej a nie innej ocenie meczu zadecydowały dwa fakty. Remis i to raczej dzięki sędziemu, a nie grze Śląska i słaby początek drugiej połowy. Tak z ręką na sercu ile to my meczów rozegraliśmy w lidze dobrze, od pierwszej, do ostatniej minuty? W większości gramy zrywami i to, kto siedzi w danym momencie na ławce trenerskiej, znaczenia nie ma żadnego.
48poniedziałek, 10, marzec 2014 14:23
Monrooe
@ Walles

- "Posłużę się przykładem jednego takiego o wyraźnie widocznych brakach technicznych"

Ten z siódemką na tym filmiku to właśnie Duda? No tak, teraz już rozumiem te jazdy po chłopaku, trenerze i skautach. Sprowadzanie takich "odpadków" to skandal, a wystawianie do składu to granda na maxa. No niestety, amatorka Panie.
49poniedziałek, 10, marzec 2014 14:29
Senator
@Bolek

I jeszcze jedno. Teoria ale przecież możliwa. Gramy bez Dudy i mecz również kończy się remisem. Sytuacji podbramkowych jak na lekarstwo, całe dwie, jedną wykorzystujemy. Czy komentarzy typu dlaczego Berg nie wystawił ofensywnego Dudy byłoby mało, w ogóle, czy może sporo? Tak już większość kibiców ma, zawsze wiedzą lepiej i są mądrzejsi od całego sztabu szkoleniowego, a i oczywiście od piłkarzy, bo przecież to dziecko by strzeliło.
50poniedziałek, 10, marzec 2014 14:32
Bolek
@Senator

Ale to przecież oczywista oczywistość, że trener nie wystawiający w zremisowanym meczu nowego Wolskiego jest sabotażystą. Miał tydzień, żeby przygotować Dudę do gry - skoro nie potrafi, dupa z niego nie trener. Nie to co powszechnie znany ze stawiania na młodzież inny szkoleniowiec.
51poniedziałek, 10, marzec 2014 14:36
Monrooe
@ Bolek

- "Miał tydzień, żeby przygotować Dudę do gry - skoro nie potrafi, dupa z niego nie trener"

No to już wiemy z całą pewnością po pierwszym występie Orlando Sa. A raczej po lekturze komentarzy po tym występie. Znaczy się generalnie już wiemy, że z Henninga Berga to dupa nie trener, więc nie wiem o czym my tu deliberujemy.
52poniedziałek, 10, marzec 2014 14:45
Bolek
@Monrooe

Uwaga słuszna, tym bardziej że o fakcie dupowatości wiedzieliśmy już kilkanaście minut po zwolnieniu Urbana. Niezależni od tego, że jeszcze nie wiedzieliśmy kto jest dupowaty.

Bawi mnie to. Ale też już trochę męczy.
53poniedziałek, 10, marzec 2014 14:47
CTP
Ten z siódemką na tym filmiku miał tylko jedną sytuację, gdzie zachował się jak Duda. W pozostałych albo przegrał pojedynek z bramkarzem sam na sam (ot, choćby tak jak ostatnio Kucharczyk) albo obrońcy wydatnie przyczynili się do tych pudeł. Dudzie przy tych uderzeniach nikt nie przeszkadzał. Dostał dwie patelnie i obydwie spartolił.
Ja naprawdę nie rozumiem tego roztaczania parasola ochronnego nad tym piłkarzem. Przyszedł gość do Legii za kilkaset tys. euro, będący w tym samym wieku, co większość polskich piłkarzy grających w rezerwach i na dzień dobry partoli dwie okazje a przy trzeciej zachowuje się jak pierdoła. Dlaczego ja mam mieć wobec niego jakieś mniejsze oczekiwania? Dlaczego mam nie krytykować klubu za ten transfer? Co to, kolejny transfer na ławkę? Wydawało mi się, że z tym skończyliśmy po pogonieniu Trzeciaka.
54poniedziałek, 10, marzec 2014 14:59
Lasica
@CTP

Dlatego, że to ZA WCZEŚNIE!
55poniedziałek, 10, marzec 2014 15:26
CTP
Za wcześnie na co? Jakie braki w przygotowaniu czy też rozumieniu taktyki zespołu posiada Duda, że nie wykorzystał tych sytuacji?
Jak Furman poszedł do Tuluzy, to wystarczył jeden mecz i przywitał się z ławką. Pawłowski tak samo, zagrał z Valencią i ława. Dlaczego my kibice Legii mamy certolić się z Dudą? No chyba, że mamy budżet na poziomie Tuluzy czy Malagi i możemy sobie pozwolić na takie zbytki.
56poniedziałek, 10, marzec 2014 15:28
Bolek
@CTP

Za wcześnie na ocenę piłkarza Dudy. Jeśli bowiem w do końca sezonu zdobędzie 15 bramek i dorzuci 15 asyst to, żeby to delikatnie ująć, Twoje obecne utyskiwania będą wyglądać mało rozsądnie.
57poniedziałek, 10, marzec 2014 15:37
Lasica
Nikt Ci się nie każe certolić, ale oceniać całokształt transferu, i jakość zawodnika po 60 min gry i dwóch zmarnowanych sytuacjach to jest po prostu słabe.

Hubnik. Pamiętasz takiego piłkarza? Pamiętasz jak wypalił w pierwszym meczu! Co było dalej? Jeden mecz to nie jest żaden wyznacznik.

My to lubimy. Twoje podejście żywcem przypomina mi polskich dziennikarzy. Z Robaka po jednym meczu robimy bohatera bo strzelił 5 bramek(do kadry go, do kadry, zamiast Lewego!), a Duda jest do dupy bo zmarnował 2 sytuacje. Za chwilę Duda strzeli 5 bramek i będzie super, a Robak się zablokuje i będzie do dupy. I tak ocena się będzie zmieniała co mecz.

Filmy też oceniasz po pierwszych 20 minutach?
58poniedziałek, 10, marzec 2014 15:50
Walles
Dlaczego nie powinniśmy wysyłać Dudy w kosmos po jednym meczu? Choćby dlatego żeby odróżniać się od fahooffców. Very Happy
59poniedziałek, 10, marzec 2014 15:56
Może to całe pitolenie nt personaliów miałoby sens, gdyby Berg objął rozbitą, plasująca się w środku tabeli drużynę.
Pracuje z aktualnym MP już dość długo, odbył z zawodnikami dwa zagraniczne zgrupowania i w ważnym ligowym meczu stawia na 19 latka, który przyjechał do W-wy tydzień temu. Chłopaka, który od 2 miesięcy nie zajmował się piłką. Gdyby strzelił .. Problem w tym, ze nie strzelił i w dodatku dwóch setek. Mimo wszystko, po tym co zobaczyłem, w odróżnieniu od niektórych wierzę w talent Dudy.
Pomyślcie tylko, jak się muszą czuć piłkarze, którzy są w drużynie od dawna ?
Nie graliście więc nie wiecie jak zaufanie, a raczej jego brak może wpływać na psychikę piłkarza. Kto wie czy indolencja strzelecka Kucharczyka nie wynika z tego o czym piszę, bo łatwość z jaką dochodzi do sytuacji bramkowych jest imponująca.
Nie zamierzam póki co zachwycać się efektami pracy Berga. Wg mnie nie ma jeszcze czym.
60poniedziałek, 10, marzec 2014 16:18
Senator
@kibic50
i słusznie problem w tym że ja i u innych zachwytów nad pracą Berga nie widzę a Ty widzisz. Smile
61poniedziałek, 10, marzec 2014 16:37
@Senator

"nie widzę a Ty widzisz.

???
62poniedziałek, 10, marzec 2014 17:08
Zbyszek
Kompletnie nie zgadzam się z sugestią na temat naszej rzekomej maestrii taktycznej.Było dokładnie odwrotnie.Brak w sztabie analityka Polaka niweczy pomysł realizacji założeń taktycznych poprzez ustawienie i właściwy dobór zawodników.Wiadomo było,że Śląsk potrzebujący punktów musi nas próbować zdominować,więc będziemy mieli trochę miejsca.Trener zamiast na skrzydłach wystawić tych co do grania tego miejsca potrzebują czyli Kucharczyka i Ojameę postawił na zachowawczych techników.Zmienił ich jak Śląsk się cofnął i miejsca było mniej.Wiara,że każdy u nas zagra w każdych warunkach wobec taktyki rywala jest złudna.
I na koniec to co traktuję jak mantrę: doskonalić technikę strzału.
To nie jest takie trudne,tylko pracochłonne.Przyjmijmy zasadę; kto tego nie chce to wynocha.
63poniedziałek, 10, marzec 2014 20:29
Senator
Z innej beki ale związane z meczem dlatego tu.
Pan Przesmycki źle pojmuje solidarność środowiskową. Gra obronna to termin prawidłowy przy ocenie sytuacji Dossy tyle tylko że ręce przy takiej grze zawodnik rozkłada na zewnątrz . Strzał z metra dwóch może spowodować rzut karny ale właśnie tylko w przypadku gry obronnej zawodnika która polega na ruchu rąk na zewnątrz nie do wewnątrz. W tym przypadku nie zrozumiałe jest bronienie decyzji sędziego. Pan Przesmycki szkodzi środowisku, a młodym sędziom nie pomaga.
64poniedziałek, 10, marzec 2014 22:06
Małps
Moje kilka zdań, przemyśleń na temat meczu. Jako zespół niezła gra w 1 połowie i po stracie bramki w 2 (jasne ataki były zbyt chaotyczne, nie przeczę), piłkarze pokazali kilka fajnych akcji, prób klepania piłki na raz, prostopadłych podań,gry na jeden kontakt. Ciekawie wyglądała współpraca Rado z Dudą. Co do Ondreja, to mimo fatalnej skuteczności, trzeba spojrzeć wyrozumiałym okiem na Jego grę. Wiadomo debiut, nowe realia, ale dało się zauważyć potencjał piłkarski i umiejętności do gry szybkiej na jeden kontakt, technicznej. Jednocześnie nie unika walki. Pozytywne były wejścia ofensywne Brozia (częste i z głową, ale do poprawy dośrodkowania, chociaż czy prawie 30letni piłkarz da radę ten mankament poprawić sensownie?), oraz Ivicę( rzadko niestety, ale kilka ważnych odbiorów zanotował), indywidualnie wyróżnię Michała Żyro, póki miał siły grał nieźle, zwłaszcza bez piłki. Teraz in minus, jako zespół zbyt rzadki pressing i przesuwanie formacji, stąd duże dziury w środku pola i zbytnia swoboda graczy Śląska (zwłaszcza początkowe 20 minut 2 połowy). Indywidualnie, słabo Brzyski, Jodłowiec również potrafi grać lepsze mecze (chociaż wejścia ofensywne na plus, dotyczy to np. decyzji o strzale, niestety nad poprzeczką w 1 połowie) oraz co ostatnio staje się smutną normą Dvali. Ogólnie szkoda straconych dwóch punktów, bo sytuacje 100% były, ale cieszy swoboda ich stwarzania (jasne Śląsk swoim nastawieniem i błędami pomógł nam bardziej niż Jaga czy Korona wcześniej, ale staram się widzieć pozytywy w naszej grze). Na koniec jako, że staram się być optymistą, to ja tam lekki progresikWink widzę i czekam na Wisłę spokojnySmile Pozdrawiam
65wtorek, 11, marzec 2014 08:09
Moros
Pan Przesmycki broni tej kuriozalnej decyzji najprawdopodobniej dlatego, że w telewizji Sławomir Stempniewski stwierdził, że karnego nie było. Obaj panowie mieli/mają konflikt i myślę, że szef sędziów gada takie bzdury z przekory. Nie da się tej decyzji racjonalnie obronić, chociaż przepis o zagraniu ręką w polu karnym daje tak szerokie prawo do interpretacji, że tutaj jeszcze pewnie nie raz, sędziowie będą na świeczniku.
66wtorek, 11, marzec 2014 08:36
CTP
A ja się będę pastwił nad Dudą i już! Wink Powód jest prosty: Duda jest dla mnie efektem pewnej polityki transferowej, z którą ja się kompletnie nie zgadzam.
A u Berga bardzo mi się podoba to, co zrobił z naszą defensywą. W 3,5 meczach nie straciliśmy ani jednej bramki (pozwolicie, że prezentów od sędziowskiej mafii nie będę liczył) i to naprawdę nie jest żaden przypadek. Postawa Astiza i Juniora czy też ostatnio Rzeźniczaka i Juniora podczas meczu coraz częściej zaczyna przypominać mi zachowanie Dantego i Boatenga z wiadomej drużyny.
67wtorek, 11, marzec 2014 20:42
corazstarszy
@CTP
całość wypowiedzi z 11 marca, 08:36

Staram się czytać uważnie wszystkie wątki piłkarskie, ale to mi umknęło, co to 'za pewna polityka transferowa'. Mi ten Duda pachnie rozdźwiękiem między wygłaszanymi przez dyrektora Żewłakowa panegirykami na jego temat, a tym, ile teraz rzeczywiście może Legii dać. Pierwowzór - Rafał Wolski - dawał więcej niż dał Duda we Wrocławiu. Widzę więc koloryzowanie Żewłakowa, czyli coś typowego dla niego. Ale elementu większej polityki bym z tego nie robił.
Co do gry obrony. Ręka, rozmyślna, Juniora z Jagiellonią była w polu karnym czy przed? Było też starcie Brozia z Quintaną - dla mnie na dwoje babka wróżyła. Stępniewski i Wieszczu mówili, że raczej nie karny. Ale, gdyby powiedzieli 'raczej tak', nie byłbym zgorszony. Jeszcze uważam, że trener Berg niczego z obroną Legii nie zrobił, ani na plus ani na minus. Kapitalny Astiz w 2,5 meczu to jednak ewolucja indywidualna. Podobnie, lecz w przeciwną stronę, wspomniany tu, a nie jedyny, grzeszek Juniora też interpretuję jako ujawnienie cech indywidualnych - nonszalancji, braku pełnej koncentracji. To, co demonstrował w sierpniu.
I mafii sędziowskiej bym tu nie przywoływał. Jeśli coś mafijnego, to ze strony komisji ligi tej wiosny. Z tym, że oni żadna mafia - ot, populistyczna klika, zazdroszcząca Legii i chcąca choćby przy zielonym stoliku, z pogardą przepisów, jej zaszkodzić.
68środa, 12, marzec 2014 08:57
aylarad1916
Ja już nie mogę z tym Dudą... Przypomnę szanownym panom, zwłaszcza temu nade mną, że i wielbionemu Wolskiemu zdarzało się szpetnie pudłować w idealnych sytuacjach. Przykłady:

Z Wisłą w październiku 2011, od 4.45

Jak widać, Wolski dostał idealne podanie piętą od nomen omen Radovicia, sytuacja sam na sam z Pareiką i... 4 metry obok bramki. Jak na niego, jest to prawie jak strzały Chinyamy w aut. A Wolski w tamtym momencie już miał jakieś doświadczenie w zespole, ba, tydzień wcześniej w Bełchatowie wyszedł w podstawowym składzie. Na jego szczęście Legia wtedy z Wisłą dość gładko wygrała, więc o jego sytuacji nie pamięta nikt.

Niestety nie ma w sieci już skrótu Legia - ŁKS z 3 marca 2012, ale pamiętam doskonale, że przy stanie 1:0 Wolski biegł sam od połowy boiska, by w kluczowym momencie strzelić prosto w Wyparłę. W debiucie w Reprezentacji z Łotwą zresztą też setkę zmarnował.

Ja jestem absolutnie spokojny, że Młodszy Duda odpali i będzie, jeśli nie teraz to w nowym sezonie, jednym z ważniejszych zawodników Legii.
69środa, 12, marzec 2014 10:16
corazstarszy
No tak, ale Wolskiego nikt za kilkaset tysięcy euro nie sprowadzał, nie robił wokół sprawy wielkiego halo jak Żewłakow teraz, nikt nie organizował mu gremialnego przyjęcia na stadionie i nikt nie usiłował zapewniać, że to np. młodsza wersja Rogera.
Zresztą, ten fragment dyskusji dotyczy bardziej wykonawców transferów niż zawodników sprowadzonych. Jaka będzie przyszłość piłkarza, nie wiemy. Debiut był denny.
70środa, 12, marzec 2014 10:25
Monrooe
@ CTP

- "A ja się będę pastwił nad Dudą i już! Wink Powód jest prosty: Duda jest dla mnie efektem pewnej polityki transferowej, z którą ja się kompletnie nie zgadzam. "

A no tak, teraz już wszystko jasne. Zajedźmy Dudę bo polityka transferowa mi się nie podoba. Ok, rozumiem, dziękuję za wyjaśnienie. Przynajmniej wszystko jest już jasne. Na powyższym stwierdzeniu zakończę też dyskusję.
71środa, 12, marzec 2014 11:58
Garm
Może to, co mi z trybun wydawało się oznakami dobrej techniki Dudy, dobrymi przyjęciami i udanymi podaniami było w obrazie telewizyjnym pokazem nędzy i rozpaczy. Natomiast raczej nie jest zakłamany obraz jego dobrego pokazywania się do zagrań i ruchliwości we właściwych strefach - takie rzeczy akurat lepiej widać na żywo niż w telewizji. Ile razy narzekaliśmy, że za akcją ofensywną idzie za mało zawodników, że w pole karne wchodzi raptem jeden i potem nie ma do kogo dogrywać? No to we Wrocławiu wchodziło więcej i były efekty w postaci świetnych sytuacji. A że na drodze stanął nam świetnie dysponowany Kelemen... Bywa.

Teraz jeszcze zluzować naszego brazylijskiego futsalowca, choć o to podobno może być trudno.

Co do otoczki wokół transferu Dudy, to raczej nie jest wina samego piłkarza.
72środa, 12, marzec 2014 14:50
gawin76
@ Garm

Teraz jeszcze zluzować naszego brazylijskiego futsalowca, choć o to podobno może być trudno.

Dlaczego trudno? Brak zdrowej konkurencji, na treningach jest skubany aż tak dobry, że nie zostawia trenerowi wyboru, czy masz na myśli jakąś trzecią opcję? Wink

@ Duda

Panowie, przecież to był w gruncie rzeczy debiut wręcz idealny. Po pierwsze, z miejsca dał się zapamiętać, po drugie, gdyby strzelił te dwie bramy, mogłoby być już tylko gorzej, a tak - wiadomo.

Oczywiście podczas meczu pomyślałem, że a) ja bym to strzelił z zamkniętymi oczami, b) to jakaś matematyczna złośliwość, że jeden i ten sam zawodnik spartaczył w kilka minut dwie takie setki. Niestety a) moje chwile futbolowej chwały już dawno przeminęły Very Happy b) Martin Palermo kiedyś zmarnował trzy karne w jednym meczu.

Jeszcze kiedyś będziemy wspominać ze śmiechem ten jego debiut. IMO ogórkowi by nie podawali.
73środa, 12, marzec 2014 15:59
Garm
Podobno trener się w nim zakochał.

Zresztą, ja jestem pewnie uprzedzony. Po prostu jeszcze nie widziałem na żywo jego choćby poprawnego występu, a parę spotkań już widziałem. Akurat jak dał niezłą zmianę w Zabrzu, to mnie tam nie było Wink
yvComment v.2.01.1
Template Design © Joomla Templates | GavickPro. All rights reserved.