Logo

Legia - Piast 2-2: Tradycyjnie niewygodni

W jedenastej kolejce sezonu do Warszawy przyjechał Piast Gliwice. Goście znajdują się w dolnej części tabeli, jednak po ostatnich meczach było widać, że największy kryzys jest już za nimi. Potwierdziło się to w niedzielny wieczór. Legia miała przewagę, ale ostatecznie musiała zadowolić się tylko remisem i spadła na drugie miejsce w tabeli. Bramki dla naszej drużyny zdobyli Kapustka i Pekhart.

 

Legia rozpoczęła w następującym składzie: Boruc - Juranović, Lewczuk, Jędrzejczyk, Mladenović – Wszołek, Kapustka, Martins, Karbownik, Luquinhas – Pekhart. Trener Fornalik postawił na drużynę w składzie: Plach – Konczkowski, Malarczyk, Czerwiński, Holúbek – Badía, Chrapek, Sokołowski, Milewski – Steczyk, Świerczok.

Mecz rozpoczął się od szturmu Legii. W 4. minucie z woleja z linii pola karnego uderzył Karbownik. Plach odbił piłkę. Kilka minut później mocny lecz niecelny strzał z dystansu oddał Mladenović. W 13. minucie Legia objęła prowadzenie. Lewą stroną przedarł się Mladenović, dośrodkował na nogę Kapustki, ten uderzył z powietrza i za chwilę uprzedził Czerwińskiego, który zawahał się po dobrej interwencji Placha. Bramkarz gości był bezradny wobec dobitki i było 1:0. W 16. minucie Plach odbił mocny strzał Juranovicia. Minutę później żółtą kartką ukarany został Martins. W 19. minucie akcję Legii zamknął Wszołek, uderzył z pierwszej piłki, ale wyraźnie przestrzelił. Goście zaatakowali w 28. minucie. Po mocnym uderzeniu Świerczoka piłka trafiła na rzut rożny. Po nim Malarczyk przeskoczył Jędrzejczyka, uderzył nie do obrony i było 1:1. W 36. minucie Mladenović dośrodkował z rzutu wolnego. Do strzału głową doszedł Pekhart, jednak Plach popisał się znakomitą interwencją.

Do przerwy było 1:1. Przez zdecydowaną większość pierwszej połowy Legia miała wyraźną przewagę, ale nie wykorzystała jej w pełni. Wynik meczu pozostawał kwestią otwartą.

W 54. ładną akcją popisał się Karbownik, uderzył z prawej nogi, ale Plach był na posterunku. Minutę później Mladenović trafił Czerwińskiego w rękę w polu karnym Piasta. Po kilkunastu sekundach sędzia Frankowski przerwał grę i po analizie VAR przyznał rzut karny Legii. Do piłki podszedł Pekhart i mocnym uderzeniem zdobył gola. Legia odzyskała prowadzenie. W 71. minucie Slisz zastąpił Karbownika. Minutę później żółtą kartką za ostry faul na Sokołowskim ukarany został Kapustka. W 75. minucie Steczyk oddał strzał na bramkę Legii. Boruc pewnie interweniował. W tej fazie meczu Piast przeważał i w 79. minucie znów był remis. Mladenović przeciął prostopadłe podanie w taki sposób, że piłka spadła pod nogi Świarczoka. Potężny strzał napastnika gości zatrzymał się dopiero w bramce. Było 2:2. W 81. minucie Antolić zmienił Martinsa. Minutę później Juranović usiłował skopiować wyczyn Świerczoka, ale uderzył nad bramką. W doliczonym czasie gry Plach odbił strzał Luquinhasa. Do piłki dopadł Mladenović, przełożył sobie piłkę na prawą nogę, niestety strzelił wysoko nad bramką. Minutę później Czerwiński zablokował strzał Jędrzejczyka. Mecz zakończył się remisem 2:2.

Legia nie zdołała wygrać piątego ligowego starcia z rzędu z Piastem Gliwice. W niedzielny wieczór nasza drużyna długimi fragmentami grała nieźle, dominując nad Piastem i zmuszając Placha do licznych interwencji. Nie udało się jednak uniknąć błędów w obronie. Przy stanie 2:1, Legia pozwoliła zepchnąć się do defensywy. Bramka Świerczoka była konsekwencją właśnie tego najsłabszego okresu gry Legii w meczu. Kolejny ligowy mecz w przyszła sobotę – do Warszawy przyjedzie Lechia Gdańsk.

Dyskusja (53)
1niedziela, 29, listopad 2020 19:48
corazstarszy
Pisałem w 'na aucie', że kopiowanie sposobu gry z Cracovią od 0-1 i z PP skończy się porażką Legii. No i jest porażka, bo w tym wypadku remis jest porażką. W Krakowie udało się dowieźć, ale tutaj, gdy rywal grał bardziej w piłkę niż Pasy, nie było szans. Po 2-1 Legia zaczęła grać jak w Legia – Qarabach. Czy naprawdę tacy głupi, że myśleli, że dowiozą? Poważnej chęci skontrowania ja nie widziałem. Mladenović jakieś swoje indywidualne sprawy usiłował załatwiać, ignorując kolegów, gdy już byliśmy pod ich polem karnym. Zresztą zepsuł też piłkę meczową – po tym obronionym strzale Luquinhasa (rzadkość w jego wykonaniu). Trochę było tych deja vus. Gdy przegraliśmy w marcu, gol na 1-1 też padł po pierwszym celnym strzale przyjezdnych, po pierwszym dla nich rzucie rożnym. Legia bardzo głupio zagrała, a że w sposób oglądany już w dwóch poprzednich meczach, za winnego uznaję Michniewicza. Wkurza tym bardziej takie nieumiejętne oddawanie inicjatywy, że gramy tylko w kraju i nie można zwalać na zmęczenie graniem w Europa League. Ale widocznie towarzystwo nawet przy tak małym zagęszczeniu meczów uznało, że 90 minut bez przestojów to nie dla nich.
Pozytyw – jak było 0-0 i 1-1, to było dużo pomysłowych momentami akcji.
Nie rozumiem ostatnich zachwytów nad Mladenoviciem. W bronieniu jest taki sobie (bramka na 0-1 dla Omonii), a w atakowaniu, i jako strzelec i jako dośrodkowujący, ma niski wskaźnik sukcesu.
2niedziela, 29, listopad 2020 19:59
Szkoda punktów po jednym z wg mnie najlepszych meczów Legii pod wodzą Michniewicza.
W zasadzie do wejścia Slisza pełna dominacja, co pokazują wszystkie statystyki.
Dzień konia bramkarza Piastów i niewykorzystane sytuacje się zemściły.

Nie mam pojęcia, czy oddanie inicjatywy, to pomysł trenera, ale po ostatnich dwóch meczach zaczyna być to normą. Oby nie
3niedziela, 29, listopad 2020 20:25
CTP
Za te bramki dla nas, to tak uczciwie mówiąc, powinniśmy podziękować Czerwińskiemu, który chyba z sentymentu nam je sprezentował. Smile
Tabela nie kłamie i jasno jak na dłoni pokazuje, że nasza wartość ofensywna jest na poziomie ligowej średniej: raptem 17 strzelonych bramek. Tutaj, niestety, nie ma przypadku. Możemy się zżymać, że po strzelonych bramkach cofamy się na własną połowę ale ja się trochę temu nie dziwię. Mamy bardzo niską skuteczność, co oznacza, że musimy stworzyć stosunkowo dużo akcji bramkowych, żeby chociaż raz pokonać bramkarza. A to kosztuje mnóstwo sił i naturalnym jest, że drużyna chce trochę odsapnąć, zwłaszcza, że w akcjach bramkowych uczestniczy praktycznie cały zespół.
Faktem też jest, że od kilku meczów Legia trochę gra tak, jakby jechała na rezerwie. Perkhart po tej kołomyi z testami gdzieś kompletnie się zagubił i w tej drużynie zaczyna wyglądać jak kwiatek u kożucha.
No cóż, zdaje się, że jesteśmy świadkami przemijania tzw. efektu nowej miotły.
4niedziela, 29, listopad 2020 21:03
xxx
Podobnie jak kibic60 uważam, że to najlepszy mecz za czasów Michniewicza, ale prawdę mówiąc nie widzę jakiegoś progresu w porównaniu do meczów z jesieni za czasów Vuko.
Dużo gramy skrzydłami, bo znowu mamy tam dobre pary, Mladenović/ Luqi ewentualnie Karbo na lewym i Wszołek z Juranovićem na prawym. Mam wrażenie, że mamy mniej prostopadłych w pole karne, ale może się mylę. Na plus w dzisiejszym meczu Kapustka i Karbownik. Chociaż wolę grę Antoli, to jednak Kapustka nie ustępuje aż tak bardzo żeby niwelował plusy jego wieku i wynikającej z niego możliwości zarobienia.
Chyba najrówniej grającym zawodnikiem w perspektywie dwóch sezonów jest Wszołek i martwi mnie trochę, że ma kontrakt tylko do lata. Jeśli załapie się do kadry a to jest możliwe, to może być trudno go utrzymać.
Myślę, że jest mi trudno spojrzeć całkiem obiektywnie na Legię Michniewicza, bo zwolnienie Vuko bardzo mnie rozczarowało i jeszcze mi nie odpuściło, ale może Michniewicz coś wyczaruje?
No właśnie, było mnóstwo głosów, że powinno się zwolnić Kucharskiego a jednak zbudowana przez niego Legia w dalszym ciągu, mimo wielu kontuzji i przypadków Covidu wygląda kadrowo dobrze.
5niedziela, 29, listopad 2020 22:09
Baron
@CTP

Tak serio, to odpowiedz mi na co liczyłeś po objęciu drużyny przez Michniewicza?

@Mecz

Wcale nie był taki zły. Piast praktycznie nie istniał, strzelił dwie bramki po obcince Jędzy i niezdecydowaniu naszych obrońców w polu karnym i to było wszystko w tym meczu co Piast pokazał. Tu nie było żadnego geniuszu Fornalika, to był mocno fartowny mecz dla nich. Naszym problemem jest skuteczność i to nie od dziś. Sytuacje mamy ale kaszanimy je na potęgę i tu widzę największy problem tej drużyny. Jeden Pekhart to za mało. Kante jest non stop kontuzjowany, nie wiem na co stać Lopesa, Sanogo nawet nie rozpatruje pod kątem pierwszej drużyny, Rosołek mnie kompletnie nie przekonuje.

Edit.
Co miał do powiedzenia Fornalik po meczu?

- Na pewno nie był to najlepszy mecz w naszym wykonaniu(...)
- Legia miała więcej sytuacji do zdobycia bramki, a my byliśmy bardzo skuteczni. Rzut rożny i gol, a potem akcja w ataku pozycyjnym i bardzo ładna bramka Jakuba Świerczoka. Wyciągnęliśmy z meczu maksimum.
- Czy to zwycięski remis – po końcowym gwizdku widać było ulgę na twarzach zawodników? Jeżeli jest takie określenie, to tak to można nazwać. Na pewno ważny punkt zdobyty na terenie mistrza Polski i drużyny, która liderowała przed meczem. W niedzielę, prawdopodobnie, zwycięstwo nie było w naszym zasięgu.
- Spodziewałem się trudnego spotkania z zespołem o dużym potencjale piłkarskim. We wcześniejszych meczach, które przegrywaliśmy, to my mieliśmy większe posiadanie piłki. W niedzielę odwróciliśmy proporcje. Wcześniej wygraliśmy dwa mecze, a teraz zremisowaliśmy.
6niedziela, 29, listopad 2020 23:43
CTP
@Baron
Dla mnie ta roszada na trenerskim stołku była dużym zaskoczeniem, bo ja nie widziałem wielkich różnic pomiędzy Michniewiczem a Vukovicem. Vuko rok temu też próbował grać kombinacyjnie, z wysokim pressingiem i dopiero na początku tego sezonu przyjął taktykę pt. "laga na Perkharta". Zresztą, patrząc jak bardzo czeski napastnik jest pogubiony w takiej kombinacyjnej grze, to ja mu się specjalnie nie dziwiłem. I nie zdziwię się też, gdy trener Czesław w przyszłorocznej edycji pucharów również zdecyduje się na taką taktykę. Nie zdziwię się, gdy za rok Kante znowu będzie kontuzjowany, Lopes będzie się aklimatyzował a Rosołek w dalszym ciągu będzie śnił o bramce na Lechu.

Problem nie jest w trenerze ale w dramatycznie słabej polityce transferowej, o której już naprawdę nie chce mi się pisać.
7poniedziałek, 30, listopad 2020 08:02
BPS
Ja tam się specjalnie nie znam, ale mi często brakowało podłączania się do gry zawodników środka pola i obrońcy musieli grać do siebie w poprzek albo nawet przez Boruca. Cały czas organizacja gry, moim zdaniem, wymaga dużo poprawy. Mecz niby dobry, ale Piast nie zawiesił wysoko poprzeczki i sam w zasadzie strzelał sobie gole. Mi się wydaję, że do przerwy między rundami będziemy grać takie coś na przeżycie i trzeba poczekać z ocenami trenera i drużyny.
8poniedziałek, 30, listopad 2020 09:01
BPS
@CTP
problem jest w prezesie Smile
A co za tym idzie wszędzie poniżej...
9poniedziałek, 30, listopad 2020 10:51
Baron
@CTP

A dla mnie ta roszada nie była żadnym zaskoczeniem. Zaskoczeniem było, że DM zdecydował się na to tak późno. Zawsze uważałem, że stołek trenera Legii dla Vuko to były za wysokie progi.
Od CM nie wymagam cudów. Przyszedł do drużyny w trakcie sezonu, którą przygotował ktoś inny i musi rzeźbić w tym na co nie miał żadnego wpływu.
Oczywiście polityka transferowa ma tu kluczowe znaczenie i myślę, że w zimie będzie się sporo działo, oby. Osobiście uważam CM za dużo większego fachowca od Vukovica.
10poniedziałek, 30, listopad 2020 11:36
Zbyszek
Motywem przewodnim refleksji po meczu Legii z Piastem będzie tworzenie zespołu czyli grupy ludzi dążących do wyznaczonego celu, w taki sposób, aby to był ich wspólny cel. To budowanie zespołowości sprowadza się do podporzadkowania jednostki i jej indywidualności do nakazów wspólnotowych czyli do konformizacji postaw i działań.
Podstawowymi reakcjami na wpływanie na nakazy określonego zachowania są : uleganie, identyfikacja i internalizacja.
Uleganie to takie zachowanie, które motywowane jest pragnieniem uzyskania nagrody lub uniknięcia kary. Jest to stara jak świat wychowawcza metoda pedagogiczna . Przełożony ( rodzic, nauczyciel, trener itd.) stosuje ją ,aby wywołać pożądany efekt. Ma ona ten mankament, że działa tak długo jak sama kara czy nagroda, a ponadto jej skuteczność ulega z czasem deprecjonalizacji. Nieodłącznym komponentem uległości jest poddanie się władzy, która ma prawo dysponować karami i nagrodami ( rola społeczna).
Identyfikacja to taka postawa , która wyraża się chęcią stania się podobnym do innych lub też prezentowania identycznych postaw wraz z innymi członkami grupy. Ważnym czynnikiem przy identyfikacji jest obecność w grupie swego rodzaju wzorca zachowania i postawy. Głównym komponentem identyfikacji jest atrakcyjność. Mówiąc inaczej jest to niejako naśladownictwo innej osoby lub jej postawy , która się podoba i chęć podobanie się samemu przez innych.
Internalizacja odnosi się do sfery wartości , a więc do akceptowania jako własne przekonania, że to co robimy jest potrzebne i słuszne. Tym komponentem który identyfikuje internalizację jest wiarygodność. Wierzymy ludziom, których uznajemy za znawców, fachowców, specjalistów, osoby, które uznajemy za autorytety.
Oczywiście wszystkie zdefiniowane pojęcia należy rozpatrywać łącznie, bo tylko one razem są w stanie zapewnić spójność działania grupy ludzi. Funkcjonują one w obiegu społecznym ponieważ praktyka ich stosowania potwierdziła ich użyteczność. Trwałość reakcji na podane powyżej czynniki , jak wykazały badania, zależy od konsekwencji czyli ich efektów ( skutku) . To zjawisko często obserwujemy w piłce nożnej , a więc kiedy drużyna wygrywa wszystko niejako wewnątrz grupy ( zespołu) układa się korzystnie, a kiedy przegrywa następuje dezintegracja , gdyż spoiwo , tak jak klej, zostało zużyte. Dlatego tak ważne jest to co nazywamy uczeniem się społecznym, a co w omawianym aspekcie oznacza modyfikację zachowania . W tej modyfikacji dąży się zazwyczaj do wyeliminowania niepożądanego lub nieprzystosowanego zachowania czyli niekorzystnego z punktu widzenia interesu grupy , niezapewniającego realizację celu. Służy do tego zmiana systemu kar i nagród, wymiana lidera lub członków zespołu albo postawienie na czele lepszego fachowca z większym autorytetem.
Może ta klasyfikacja pomoże w zrozumieniu dlaczego wielu trenerów wymienia zawodników, a władze zmieniają trenerów. Po prostu mechanizmy funkcjonowania i spójności zespołu uległy erozji i trzeba dokonać zmian personalnych , bo piłka nożna działa poprzez ludzi, a nie technikę, technologię czy inne mechanizmy.

W podanym powyżej ujęciu mieści się osoba obecnego trenera Piasta Waldemara Fornalika. Nie wiem czy on zna teorię ról społecznych czy zna psychologiczne realia budowy zespołu, ale postępuje tak jak by je znał. Właściwie jedyne niepowodzenia jakie zanotował to była praca w charakterze trenera reprezentacji , gdyż pewnikiem zawiodła internalizacja czyli nie był on dostatecznym autorytetem dla kadrowiczów. Co przy zachowywaniu przez niego dystansu pomiędzy zwierzchnikiem a podwładnymi ( rola społeczna) utrudniało identyfikację grupy z nim. Fornalik jest dobrze przygotowany zawodowo i w swym postępowaniu pragmatyczny. On jako zawodnik grał w tzw. klasycznej wersji systemu 4-4-2 z dwoma defensywnymi pomocnikami . Właściwie on to w swej pracy ustawienie nieustannie modyfikuje i doskonali jego funkcjonalność. Nie szuka tak jak wielu kwadratowych jaj. Oczywiście w Piaście stosował i ustawienie 4-2-3-1 ,ale tylko wówczas kiedy miał w doskonałej formie Valencię , a potem Felixa i nie miał dwóch dobrych napastników o odmiennej charakterystyce. Wczoraj przeciwko Legii zagrał ustawieniem 4-4-2, aby utrudnić nam wyprowadzanie akcji spod naszej bramki.
Jednocześnie Fornalik jest chyba przekonany, że jego metody treningowe i sposób postępowania z zawodnikami spowodują podporządkowanie się interesowi zespołu, przez nawet najbardziej niepokorne indywidualności. Nie boi się takich wyzwań i trzeba przyznać, że osiąga pożądane efekty. Wymieńmy zawodników, którzy piłkarsko uchodzili za przegranych ( z różnych powodów i w różnej postaci), których on przywrócił do piłkarskiego życia w Piaście na przestrzeni niecałych 3 lat. Jorge Felix - przyszedł ze słabiutkiego III ligowego hiszpańskiego klubu Leida Esportil, został czołowym graczem ESy i trafił do dobrego kluby tureckiego Sivassport. Jakub Czerwiński - w Legi wręcz sekowany, jako słaby i nieprzydatny ,a Piaście odżył i jest jednym z lepszych stoperów w kraju. Piotr Malarczyk , niechciany w Koronie , jest podstawowym graczem lepszego Piasta. Bartosz Rymaniak - to samo co z Malarczykiem. Tomasz Jodłowiec - odsuwany w Legii na bok, w Piaście walnie przyczynił się do zdobycia Tytułu w 2019 roku( rzadko obecnie wystawiany, bo ma swoje lata). Piotr Parzyszek - uznany za nieprzydatnego w Zwolle i wyrzucony na trybuny , został odbudowany i trafił do niezłego klubu z II ligi włoskiej ( Frosin) . Patryk Lipski - jedno z odkryć Fornalika w Ruchu, przeszedł do Lechii, gdzie został zapuszczony i teraz jest w trakcie wracanie do grania na wysokim poziomie. Michał Żyro - po nieudanej przygodzie z Wolverhempton wrócił do kraju i do Korony , gdzie nie widziano dla niego miejsca. Obecnie w Piaście wraca do wysokiej formy i gra połówki meczów i w nich jest znaczącą postacią zespołu ( obecnie chory). Joel Valencia - spuszczony z III ligi hiszpańskiej do słoweńskiego Kopera w Piaście został najlepszym graczem ESy i trafił do mocnego klubu II ligi angielskiej BRE. Obecnie wypożyczony do Legii ,ale nadal bez formy. Konstanty Vassiljew - niechciany w Jadze ,w Piaście zagrał kilka dobrych meczów, ale poważna kontuzja wyeliminowała go z poważnego grania. Jakub Świerczok - od wielu lat uznawany za wielki talent, ale anarchistyczny charakter nie pozwala mu zaistnieć w wielkiej piłce. Sam jestem ciekaw jak Fornalik z tym aspołecznym osobnikiem sobie poradzi. Pamiętamy jak przed 8 laty trafił do 1 FcK " lautern, skąd został usunięty , bowiem 3 razy zachował się zdaniem trenera karygodnie. Pierwszy raz trener zauważył, że na kolację smaruje sobie pieczywo zakazaną Nutellą, a na zadane pytanie dlaczego ? odparł "bo lubię" . Po miesięcznym odstawieniu , został wpuszczony na boisko jako zmiennik i nie podał ręki temu kogo zmienił i nie wyraził zadowolenia , a na pytanie dlaczego rzekł" bo to jak jestem lepszy' . Odstawiony na 3 miesiące zagrał w zwycięskim meczu i trener pozwolił ,aby gracze do kolacji spożyli jedno piwo. Świerczok wziął sobie Colę, a na pytanie dlaczego odpowiedział , " bo nie lubię piwa".
W poprzednim komentarzu napisałem zdań kilka o Probierzu i każdy musi dostrzec, że Fornalik jest alter ego tamtego "fenomena". Po pierwsze robi to co do niego należy, a nie pieprzy byle wydawać odgłosy z otworu gębowego, jest skromny i nie ma parcia na szkło, jego wypowiedzi są wyważone i świadczą o dużej wiedzy ,z której wynika pokora . W pracy Fornalika nie ma niczego sensacyjnego , skandalicznego. Ba, on nawet potrafi jak człowiek rozstać się z zawodnikami, nikogo nie molestuje, nie obraża , nie poniża, nie ubliża. Zawodnicy , którym kończą się umowy grają jak gdyby nigdy nic. Zresztą podobne nastawienie mamy i w Legii od kiedy trenerem został Michniewicz. Nazywa się to przyzwoitość.
I teraz pozwolę sobie wrócić do początku tekstu, aby stwierdzić, że Fornalik nonkonformistów potrafi wdrożyć do konformizmu.

Trener Michniewicz ustawił naszą drużynę 4-1-4-1, ale w sposób nietypowy, gdyż w środkowej strefie dwaj nasi zawodnicy o nastawieniu ofensywnym ( Kapustka i Karbownik) wraz z nominalnym defensywnym pomocnikiem Martinsem tworzyli trójkąt prawie równoboczny. W ataku zaś trójkąt ostrokątny tworzyć mieli Kapusta z Karbownikiem i będącym na szpicy Pekhardtem. Najsłabszym ogniwem tej figury był Czech, który jak by zatracił zdolność uwalniania się spod opieki obrońców. W defensywie Martins z kolei miał tworzyć trójkąt z Lewczukiem i Jędrzejczykiem na podobieństwo ostrokoła. Tu słabym ogniwem jest Jędrzęjczyk, który chyba powinien dać sobie na wstrzymanie i wykurować kontuzjowane i bolące plecy. Taki sposób organizacji gry jest dość skomplikowany, gdyż wymaga płynności w przemieszczaniu się w przydzielonych, ale i wynikających z sytuacji strefach boiska. Generalnie plan zakładał opanowanie środkowych rejonów pola gry i odebranie możliwości konstruowania akcji ofensywnych przez Piasta. Inną zaletą takiej organizacji gry było osłabienie efektywności przeciwnika w bocznych rejonach boiska, bo musiał podejmować walkę na warunkach i w miejscu wskazanym przez naszych graczy.. Tak ustalona organizacja naszej drużyny pozwalała na uwypuklenie zalet naszych piłkarzy i przede wszystkim ukazanie ich wyższości w indywidualnym wyszkoleniu .
Niestety sama słuszna strategia nie zagrała jak należy, bowiem nasi zawodnicy po zdobywaniu prowadzenia cofali się i zamiast je podwyższyć zaczynali jego bronić. To ten minimalizm nie dał nam pełnej puli.

Zawodnicy Piasta , albo z założenia, albo wskutek zaistniałej sytuacji boiskowej nie podejmowali walki indywidualnej na zasadzie : kto lepszy w pojedynkach ?.Starali się przeciwstawić naszej drużynie grą zespołową , asekurując się wzajemnie i licząc na to, że Legia atakując pozostawi dużo wolnej przestrzeni na własnej połowie. A ponieważ potrafili utrzymać się przy piłce to każdy ich kontratak był groźny. Nic by to nie pomogło , gdyby nie ich bramkarz Plach. To on był niekwestionowanym numerem 1 spotkania. Z drugiej strony na plus dla Piasta trzeba zapisać, że potrafili wykorzystać przestoje w grze naszego zespołu po strzelonych bramkach.

Chyba ze starości, ale coraz bardziej irytują mnie niektórzy komentatorzy, tacy jak wczoraj Mielcarski. Dochodzę do wniosku, że jednak chyba Canal + powinien pozbyć się wszystkich "wychowanków" Smokowskiego. On sam wyżebrał powrót ,ale do komentowania ligi francuskiej i niech tak pozostanie. Kiedy był szefem sportu w stacji to poziom komentowania sięgnął bruku ,żeby ostrzej nie napisać, że szamba. Tylko jeden przykład podejścia Smokowskiego do zawodu dziennikarza. Kiedy np. pan Stempniewski zdegustowany brakiem wiedzy o przepisach sędziowania chciał przeszkolić komentujących to Smokowski nie pozwolił, bo uznał ,że jak będą kwestionowane decyzje sędziów to będzie to swego rodzaju fake news. Taka postawa w tej sprawie była w sposób oczywisty szkodliwa dla odbioru piłki ligowej w Polsce. Ja wczoraj słuchałem dość nieuważnie Mielcarskiego dotąd dopóki chamskim zwyczajem nie zakwestionował decyzji o ukaraniu żółtą kartką Badii. Faul był ewidentny ,a ponieważ został popełniany w warunkach jakie przepisy nazywają nieostrożnością to pokazanie kartki jest obowiązkiem sędziego. Natomiast on bredził coś o tym, że Badia nie gra ostro i nie mógł sfaulować, bo jest do tego niezdolny. Znowu musiałem obyć się bez "popisów wokalnych" , czego specjalnie nie żałuję.

Sędzia wczorajszego meczu pokazał na czym polega profesjonalizm tego zawodu. Przyjemnie jest skonstatować ,że nie wszyscy rozjemcy są Lasykami.
11poniedziałek, 30, listopad 2020 12:02
xxx
@Baron
"Osobiście uważam CM za dużo większego fachowca od Vukovica."

Być może tak jest, ale jestem ciekawy jakie kryteria oceny stosujesz?
12poniedziałek, 30, listopad 2020 12:20
Baron
@xxx

Pierwsze i najważniejsze - doświadczenie zawodowe w prowadzeniu wielu drużyn i reprezentacji na przestrzeni wielu lat. Kursy i szkolenia za granicą. Metody treningowe i samo podejście do treningów, które dość mocno różnią się od tego co było za jego poprzednika. Inny etos pracy. Legii Vukovica od dłuższego czasu nie dało się oglądać, wynikało to min. z tego, że został rzucony na głęboką wodę i powoli zaczął się w niej topić. Na pracę CM biorę też poprawkę, przyszedł do drużyny w trakcie sezonu, której nie przygotowywał i nie miał wpływu na personalia. Ja widzę już poprawę w grze, rozegraniu, choć mam też w pamięci, że jest ona zapuszczona po poprzedniku i jeszcze bardzo dużo brakuje do ideału. Największy obecny mankament to skuteczność i tu trzeba mnóstwo pracy i ... transferów takich piłkarzy jakich chce trener.
13poniedziałek, 30, listopad 2020 12:36
xxx
Uwielbiam rozważania Zbyszka. Natchnął mnie do tego, żeby rozwinąć jego geometryczną wizję. Co prawda jeden z pomysłów nie jest świeży, bo pochodzi ze starożytnej Grecji, ale być może znajdzie zastosowanie również w taktyce piłkarskiej. Chodzi o Euklidesa.

Oryginalny system aksjomatyczny Euklidesa dopuszcza model przeliczalny w układzie kartezjańskim, gdy obie współrzędne {\displaystyle (x,y)}(x,y) każdego punktu należą do ciała pitagorejskiego, tj. najmniejszego zbioru liczb rzeczywistych zawierającego liczby wymierne, zamkniętego ze względu na cztery działania arytmetyczne i takiego, że jest w nim rozwiązalne każde równanie postaci {\displaystyle x^{2}=a^{2}+b^{2}}{\displaystyle x^{2}=a^{2}+b^{2}} przy {\displaystyle a,b\in P;}{\displaystyle a,b\in P;} jest to zbiór przeliczalny i da się rozwiązać każde równanie kwadratowe o współczynnikach z tego ciała, a więc w modelu tym wykonalne są wszystkie konstrukcje Euklidesa .

Być może zastosowanie znajdą również fraktale.
Fraktal to zbiór o skomplikowanej budowie. Niezależnie od tego jak mały jego fragment będziemy oglądać - będzie on równie skomplikowany jak całość.
Wiele fraktali kryje w sobie zadziwiającą tajemnicę jaką jest ich 'nieskończone samopodobieństwo'. Oznacza to, że dowolnie mały jego kawałek, odpowiednio powiększony, przypomina do złudzenia cały zbiór lub jego znaczną część.
Jednocześnie fraktale mają prosty opis i często są otrzymywane przez powtarzanie nieskończenie wiele razy tej samej operacji. Jeśli przeczytacie opisy konstrukcji fraktali, które widać na ekranie, to zrozumiecie na czym polega schemat powstawania fraktali.

Zwracam uwagę na zawartość ostatniego akapitu, czyli że mają prosty opis i powstają przez powtarzanie nieskończenie wile razy tej samej operacji, czyli schematów.
Kurcze chyba odkryłem piłkarski kamień filozoficzny.
14poniedziałek, 30, listopad 2020 12:52
xxx
@Baron
"doświadczenie zawodowe w prowadzeniu wielu drużyn i reprezentacji na przestrzeni wielu lat." Nie chcę dyskutować o sukcesach reprezentacji, bo to bardziej skomplikowane, ale jeśli sobie przypomnieć dokonania ligowe, to raczej nie budzą dreszczu emocji.

"Kursy i szkolenia za granicą." Może nie studiuję życiorysu Michniewicza, ale z tego co pamiętam, to był na tygodniowych, lub trochę dłużej w klubach włoskich, gdzie pozwolono mu obejrzeć treningi. Ale chyba wszystkiego nie zrozumiał, bo teraz potrzebny jest korepetytor z Włoch, który ma ustawić grę obronną.

"Metody treningowe i samo podejście do treningów, które dość mocno różnią się od tego co było za jego poprzednika." Masz na myśli dron? Ile treningów widziałeś za Vuko i za Michniewicza?

"Inny etos pracy. Legii Vukovica od dłuższego czasu nie dało się oglądać," Legię Vuko oglądało się słabo, ale już po zagwarantowaniu sobie MP i w sytuacji wielu kontuzji i przypadków zakażenia Covidem. A etos pracy Vuko ustawił na wysokim poziomie, jednym zdaniem, "w Legii trzeba zapierdalać" i w tych krótkich żołnierskich słowach wyraził cały etos pracy.

Może nie wyłapuję niuansów taktycznych Michniewicza, ale we wczorajszym meczu graliśmy prawie tak samo jak za Vuko. Tymi samymi zawodnikami (z wyjątkiem Kapustki) i tymi samymi metodami, czyli dużo skrzydłami z wrzutkami na Pekharta a wydaje mi się, że rzadziej niż w dobrych meczach Vuko, było zagrań prostopadłych w pole karne.
15poniedziałek, 30, listopad 2020 13:17
xxx
Odrobinę się zastanawiałem nad pojęciami "konformizacji" i "internalizacji"
Są z pewnością słuszne, ale zawierają w sobie ogromne ryzyko.
Zacznijmy od "konformizacji", czyli " sprowadza się do podporzadkowania jednostki i jej indywidualności do nakazów wspólnotowych czyli do konformizacji postaw i działań."

Niebezpieczeństwo polega na tym, że kolega Zbyszek rozpatruje to zjawisko w zawężonym do zespołu obszarze. Czyli trener oddziaływuje na zawodników, ale trener Michniewicz jest również członkiem innej wspólnoty a mianowicie polskiego środowiska piłkarskiego, polskiej myśli szkoleniowej a w szczególności do wspólnoty polskich trenerów, która w większości ma dobrze znane nam poglądy. A więc "konformizując" się, trener wprowadzi te wszystkie pojęcia do zespołu i może się spotkać z brakiem zrozumienia u zawodników wychowanych w innej ideologii piłkarskiej. Wtedy będzie musiał się pozbyć takich zawodników, albo ich złamać.
Zrobi to wszystko w imię "internalizacji" czyli uznania przez zawodników jego autorytetu i naśladowania go. Osiągnie wtedy dostateczną spójność w zespole i upodobni nas do Cracovii gdzie trener Probierz skutecznie wdraża te pojęcia, ale sprawdzają się tylko do pierwszej rundy pucharów . Ligę pewnie wygramy, ale potem niestety przyjdą puchary w których zderzymy się z innym rodzajem "konformizacji" i "internalizacji" i skończy się to jak zwykle.
16poniedziałek, 30, listopad 2020 16:48
Baron
@xxx

"Nie chcę dyskutować o sukcesach reprezentacji, bo to bardziej skomplikowane, ale jeśli sobie przypomnieć dokonania ligowe, to raczej nie budzą dreszczu emocji."

Ukończył AWF w Gdańsku.
Po zakończeniu kariery zawodniczej prowadził jako trener rezerwy Amiki (był również trenerem bramkarzy), jako asystent pierwszego trenera pracował w Olimpii Elbląg i jako konsultant w Arce Gdynia.

Staże trenerskie:

2000 – FC Schalke 04 (Huub Stevens)
2001 – Bayer 04 Leverkusen (Klaus Toppmöller)
2002 – Hannover 96
2006 – Tottenham Hotspur F.C.

Sukcesy jako trener:

Puchar Polski: 2003/2004
Superpuchar Polski: 2004, 2007
Mistrzostwo Polski: 2006/2007

Nagrody i wyróżnienia:

1992–1995 – stypendium naukowe prof. Z. Mroczyńskiego (AWF Gdańsk)
2004 i 2005 – tytuł najlepszego trenera Wielkopolski (Gazeta Poznańska)
2005 – nominacja tygodnika Piłka Nożna na najlepszego trenera polskiej ligi
2018 – Trener Roku w Plebiscycie Piłki Nożnej

Inne:
W 2010 został wykładowcą w Wyższej Szkole Zarządzania i Coachingu we Wrocławiu.

Przed Legią trenował:

Amica, Lech, Zagłębie Lubin, Arka, Widzew, Jagiellonia, Polonia, Podbeskidzie, Pogoń, Termalica, U21.

Może to i za przeproszeniem dupy nie urywa ale sprawdź sobie dokonania jego poprzednika i porównaj. Uprzedzam, nie ma czego porównywać. Powiem tak, to są dwa różne światy.

" Ale chyba wszystkiego nie zrozumiał, bo teraz potrzebny jest korepetytor z Włoch, który ma ustawić grę obronną. "

Wiesz, uczymy się przez całe życie i CM nie boi sie o tym mówić, a jeśli do Legii miałby trafić kolejny fachowiec to można tylko temu pomysłowi przyklasnąć, a nie typowo po polsku narzekać i wszystko negować.

"Masz na myśli dron? Ile treningów widziałeś za Vuko i za Michniewicza? "

Argument drona podnoszą tylko ludzie, którzy... nie mają argumentów. Co do wiedzy na temat treningów i tego co się dzieje w klubie to wbrew pozorom jest tego dużo w necie. Pisze o tym nie mało Legia.Net, oficjalna strona. Sporo wynika z wywiadów z trenerem, jego asystentami czy samymi piłkarzami. Są filmy z treningów, wystarczy to bacznie śledzić. Wszyscy twierdzą, ze CM odmienił treningi Legii in plus, a to że używa nowoczesnej technologii to świadczy, o tym że facet dawno temu wyszedł z butów typowego ligowego Smudy, który oceniał piłkarza po tym jak wchodził po schodach. Jak tego nie rozumiesz to się nie dogadamy.

" A etos pracy Vuko ustawił na wysokim poziomie, jednym zdaniem, "w Legii trzeba zapierdalać" i w tych krótkich żołnierskich słowach wyraził cały etos pracy."

No teraz to mnie ubawiłeś setnie Very Happy To jest etos pracy żula spod budki z piwem, a nie poważnego trenera, który trenuje największy polski klub Very Happy

"Może nie wyłapuję niuansów taktycznych Michniewicza, ale we wczorajszym meczu graliśmy prawie tak samo jak za Vuko."

Masz pamięć dobrą ale krótką Very Happy Wróć do meczów Vuko i przypomnij sobie lagę na Pekharta i beznadziejną grę wszystkich piłkarzy.
Aha, weź sobie przytomniej jeszcze jak wyglądała gra w grupie mistrzowskiej sezonie kiedy Piast zdobył MP, oraz w ostatnim sezonie w tym samym okresie. Powiem tylko tyle, tam nie było żadnego przypadku. Więcej okazało się, że sztab szkoleniowy z Vuko na czele nie potrafili odpowiednio interpretować wyników, których dostarczała im nowa technologia, z którą CM nie ma problemu, no to tak odnośnie geniuszu AV na stołku trenerskim.
17poniedziałek, 30, listopad 2020 17:25
@ Baron

Zabawny z ciebie facet Very Happy

Mam nadzieję, że nie będę musiał się przekonać, co będziesz wypisywał, jeśli Legia w tym sezonie nie zdobędzie MP Very Happy
18poniedziałek, 30, listopad 2020 17:54
Baron
@kibic60

Porównałem tylko Michniewicza i Vukovica bo xxx miał jakieś wątpliwości odnośnie przygotowania do zawodu tego pierwszego, a wychwala drugiego.
A wiesz co jest najlepsze? Ja zakładam, że możemy tego MP z CM nie zdobyć i co teraz? Very Happy
Stary, to jest polska liga tutaj trener kobiet może zdobyć MP i PP więc wiesz Very Happy
19poniedziałek, 30, listopad 2020 18:10
@ Staże Michniewicza Very Happy

"Skontaktowałem się więc z Tomkiem Wałdochem, kapitanem Schalke. Poprosiłem, żeby porozmawiał z trenerem Schalke Huubem Stevensem o umożliwieniu mi podglądania jego drużyny. Wówczas wcale nie myślałem o licencji UEFA Pro. Nie była wymagana do prowadzenia klubu ekstraklasy. Miałem skończone studia, byłem magistrem z dyplomem trenera II klasy i to wystarczyło do pracy w lidze. Nie przypuszczałem, że staż mi się do czegokolwiek przyda. Od Tomka Wałdocha miałem zapewnienie, że Stevens pozwoli mi oglądać treningi i wpuści do szatni"

"Trener Polaków, którego byłem studentem, podpowiedział mi, że jeden z trenerów Wydziału Szkolenia PZPN Piotr Maranda doskonale zna niemiecki. Zadzwoniłem i grzecznie poprosiłem, żeby napisał mi pismo na firmowym, PZPN-owskim papierze. Że jestem trenerem, pracuję w polskim klubie, chcę się uczyć i proszę o umożliwienie mi oglądania treningów. Prosiłem, żeby potem nie było, że wpadłem do Gelsenkirchen między zakupami świątecznymi albo byłem przejazdem u rodziny i wpadłem na jeden trening. Maranda miał dużo pracy, ale pismo napisał"

Kozak Very Happy

"Engel mówił również, że polscy trenerzy jeżdżą na staże do Realu Madryt, Chelsea, Barcelony czy Manchesteru United. Potem z każdego stażu, który trwa dwa tygodnie, muszą napisać pracę, dzięki której uzyskują licencję UEFA Pro"
20poniedziałek, 30, listopad 2020 18:15
Baron
@kibic

"Od Tomka Wałdocha miałem zapewnienie, że Stevens pozwoli mi oglądać treningi i wpuści do szatni"

A ile czasu minęło od tego momentu? A może też uważasz, że Vukovic był lepiej przygotowany do zawodu trenera niż Michniewicz? Very Happy
21poniedziałek, 30, listopad 2020 18:20
@ Baron

"A ile czasu minęło od tego momentu? A może też uważasz, że Vukovic był lepiej przygotowany do zawodu trenera niż Michniewicz?"

Po owocach ich poznacie.

36-letni Ulatowski ma za sobą staże w znanych klubach, takie jak: Chelsea Londyn, Glasgow Rangers czy Tottenham Hotspur.

I co z tego wynika ?
22poniedziałek, 30, listopad 2020 19:18
xxx
"Przed Legią trenował:

Amica, Lech, Zagłębie Lubin, Arka, Widzew, Jagiellonia, Polonia, Podbeskidzie, Pogoń, Termalica, U21."

Zdaje się, że praca w wielu z tych klubów jest, delikatnie mówiąc, lekko zamącona jego bilingami a poza tym, nie pamiętam żeby w tych klubach osiągał jakieś sukcesy, poza tym że "rozstaliśmy się w dobrej atmosferze".
Nie pamietam jak grał Lubin za jego kadencji, ale pamiętam że żaden z klubów nie osiagał wyników, ani nie grał na takim pozimie, który by rozwijał zawodników. Częsciej był rozczarowaniem niż dawał satysfakcję.
O Vuko mozna powiedzieć, że w swoim pierwszym w pełni samodzielnym sezonie, zdobył MP i to w stylu, który rozbudził nadzieje nawet na LM.
No i tytuł trenera roku i to nie Mazowsza, ale ekstraklasy.
Ale dla mnie najważniejsze jest to, że zespół Vuko grał w sposób za którym tęskniłem od dawna i był bezdyskusyjnem MP nie tylko w tabeli, ale w ocenie większości pismaków. Co nie jest łatwe w naszym grajdołku umysłowym.
23poniedziałek, 30, listopad 2020 19:23
sektor212
Na tle jednego z autsajderów naszej ekstraklasy Legia w pierwszej połowie wyglądała prawie że perfekcyjnie. Mimo remisu byłem pod dużym wrażeniem w kwestii organizacji gry na boisku. Druga odsłona spotkania to z minuty na minutę powstawał coraz większy boiskowy chaosik. Siadało tempo akcji, zaangażowanie (pazerność na kolejne bramki). Zmiany w środku pola przyniosły jeszcze gorszy efekt. Odniosłem wrażenie, że Antolić czy Slisz grali za wolno, do tyłu lub w poprzek, na dwa/trzy kontakty. Nie napędzali naszej ofensywnej gry. Końcowy rezultat w moim odczuciu to jednak spore rozczarowanie.

Wyżej trwa dyskusja o trenerach, zupełnie jak by to oni biegali po boisku. Wyobrażam sobie, jak dla każdego trenera irytujące jest ciągłe pokrzykiwanie na zawodników „doskocz, bliżej, atakuj piłkę” Litości, jak długo szkoleniowcy zmuszeni będą udzielać tych juniorski porad? W Legii trenerzy zmieniają się średnio co 6 miesięcy, a zaangażowanie zawodników jest od lat takie same, na jakieś 60 minut. Wpierw zacznijmy trochę więcej wymagać od naszych piłkarzy, a następnie szukajmy przyczyn złej gry u trenerów.
24poniedziałek, 30, listopad 2020 19:24
Baron
@kibic60

Mówisz o tym byłym asystencie Michniewicza? Very Happy A co mnie on obchodzi w kontekście Legii?
Rozmawiamy tu i teraz o Vuko i Cześku i do tego tematu się odnoszę. Pokazałem CV Michniewicza, z którego wynika jedno, że co jak co ale doświadczenie to on posiada, a Legia nie jest jego pierwszym miejscem pracy, w przeciwieństwie do Vukovica, który przed objęciem posady trenera Legii nigdy nie prowadził żadnego klubu, o jego szkoleniach jakie by nie były, w jego przypadku nic nie słyszałem. To był absolutny żółtodziób, którego wywindowano na miejsce, na którym nie miał prawa się znaleźć, a znalazł się dlatego, że inny decyzyjny żółtodziób go zatrudnił.
Aha tak na marginesie, to Ulatowski nie ma 36 lat, urodził się 26 stycznia 1973 roku.
25poniedziałek, 30, listopad 2020 19:36
Baron
@xxx

"Zdaje się, że praca w wielu z tych klubów jest, delikatnie mówiąc, lekko zamącona jego bilingami(...)"

Rozwiń temat, został oskarżony przez prokuraturę, dostał wyrok sądowy? Coś przegapiłem?

"O Vuko mozna powiedzieć, że w swoim pierwszym w pełni samodzielnym sezonie, zdobył MP i to w stylu, który rozbudził nadzieje nawet na LM. "

Popatrz,a przed nim trener kobiet, niejaki Klafuric to nie tylko zdobył Mistrzostwo Polski ale nawet Puchar Polski, o którym Vuko mógł tylko pomarzyć.

"Ale dla mnie najważniejsze jest to, że zespół Vuko grał w sposób za którym tęskniłem od dawna i był bezdyskusyjnem MP nie tylko w tabeli, ale w ocenie większości pismaków."

Też tęsknie za sezonem, w którym Piast mając 11 czy tam 12 punktów straty do Legii zdobył MP. Marzę o powrocie Kulenovica, o coraz bardziej zapomnianej ladze na Pekharta. O tym progresie jaki zaliczyła Legia za jego kadencji na wielu poziomach. Złoto nie trener po prostu. Trener na jakiego Legia nie zasługiwała.

Edit.

@sektor212

Nie będę reklamował tej strony tutaj, ale można w necie obejrzeć transmisje C+ bez komentatorów, może na samym C+ też, nie wiem. Ma to kilka plusów, np. że nie muszę słuchać tych idiotów z C+ no i doskonale słychać co się dzieje na boisku (zwłaszcza na słuchawkach) , to co krzyczą trenerzy, piłkarze itp. No i muszę ci powiedzieć, że przez 90 minut ani razu nie usłyszałem aby CM kazał piłkarzom cofać się po strzelonej bramce, więcej kazał poprawić ustawienie, nie tracić piłek i grać do przodu. Ciekawi mnie skąd wielu osób komentujących ten mecz miało wnioski takie, że trener kazał im grać defensywnie.
26poniedziałek, 30, listopad 2020 20:01
sektor212
Baron

Widzę, że w pamięci utkwiły ci wyłącznie negatywne odczucia względem Vuko. Tych pozytywnych już nie pamiętasz? Deprecjonujesz zdobyte MP przez Vukovica. Dlaczego? Widzę, że dużą przyjemność sprawia Ci deptanie Vuko.

Moim zdaniem Vuko solidnie zapracował na MP i zrobiła to drużyna jego autorstwa. Do posiadanego warsztatu trenerskiego zrobił i tak bardzo dobry wynik. To, że poległ w kwalifikacjach do LM to zupełnie inna para kaloszy za którą ponosi odpowiedzialność.
Do LE nie dane mu było powalczyć jak i kilku czołowym zawodnikom dziwnym trafem posadzonych na ławce przez Czesia. Tak więc za brak pucharów Vuković nie ponosi odpowiedzialności, gdyż to nie on prowadził drużynę w decydującym starciu. Tak wogóle to dziwi mnie twój brak szacunku do Vukovica. Czy to on sam zrobił się trenerem Legii?

Michniewicz to trener z dużo większym warsztatem i doświadczeniem, lecz pamiętaj, również oczekiwania od Czesia będą sporo większe niż od początkującego młokosa .
27poniedziałek, 30, listopad 2020 20:08
sektor212
Baron

Ja nigdzie nie pisałem czy nie sugerowałem, że Czesio kazał się cofnąć i grać defensywnie. Ja zdecydowanie większą odpowiedzialność oddania pole gry Piastowi przypisuje samym piłkarzom. Trener reagował na boiskowe wydarzenia wprowadzając Antolica i Slisza. Jednak obaj zawiedli Michniewicza, gdyż na pewno mieli przenieść grę wyżej a tak się nie stało.
28poniedziałek, 30, listopad 2020 20:33
Baron
@sektor212

"Deprecjonujesz zdobyte MP przez Vukovica. Dlaczego?"

Nie deprecjonuję żadnego MP jakie zdobyła Legia, w swojej historii. Tutaj stary mocno popłynąłeś, oj mocno Very Happy Deprecjonuję natomiast coś innego czyli wynoszenie na piedestał Vukovica, którego po prostu uważam za słabego trenera, tak samo jak Klafurica, który z Legią zdobył trochę więcej niż on.
29poniedziałek, 30, listopad 2020 21:49
sektor212
Baron

O wynoszeniu na piedestał pełna zgoda, lecz oddajmy Vuko co mu należne.
Również, jeżeli chodzi o doświadczenie, to nie ma co porównywać obu trenerów.
Uważasz Vuko za słabego trenera. Ja na tle naszej Ekstraklasy Vukovica określiłbym dobrze zapowiadający się młody trener, który potrafi zapanować na szatnią. Pozostałe cechy rozwinie lub nie prowadząc kolejne zespoły.

A tak między nami. Rozumie, kiedy ty byłeś na początku swojej zawodowej kariery podejrzewam, że jak każdy również byłeś słaby i robiłeś błędy. Czy miło Ci by było non stop słuchać, jaki to jesteś słaby? Wrzuć na luz względem Vuko. Niech idzie swoją drogą i wróci na Łazienkowską jak dojrzały trener. Mamy nowego szkoleniowca, do którego ja nie mam jakiegoś wielkiego przekonania, że odmieni Legie, wprowadzając fizycznie-taktycznie na wyższy level. Czesio to nie moja bajka, lecz kibicuje mu i życzę jak najdłuższej z sukcesami pracy w Legii.
30poniedziałek, 30, listopad 2020 23:03
xxx
@Baron
"Rozwiń temat, został oskarżony przez prokuraturę, dostał wyrok sądowy? Coś przegapiłem?"

Owszem, przegapiłeś że jak Michniewicz dowiedział się o możliwych konsekwencjach tych jego 711 połączeń z Fryzjerem, to w te pędy poleciał do wrocławskiej prokuratury składać zeznania, jako świadek. Być może dlatego uniknął konsekwencji.
Mam wewnętrzne przeświadczenie, że Vuko po pierwsze by nie dzwonił a jakby znalazł się w podobnej sytuacji co Michniewicz, to by nie poleciał się wybielać, tylko by odpękał za wszystko, bo Vuko nie jest gnidą i między innymi dlatego ma kompetencje żeby być trenerem, bo to jakim się jest człowiekiem jest równie ważne jak wiedza trenerska.
Ja Michniewiczowi nie ufam jako człowiekowi i żaden warsztat nie zastąpi charakteru, bo piłkarze wyczują gnidę i go rozgryzą. Według mnie Michniewicz jest konformistą, który najpierw przyłoży ucho do wszystkich ścian żeby wiedzieć co ma myśleć.
To jest moja subiektywna ocena wynikający ze znajomości ludzi a poznałem ich bardzo wielu i czasem w ekstremalnych sytuacjach.

@sektor212
Chodzi własnie o to o czym napisałeś, że trzeba mieć szacunek za to co zostało zrobione. Vuko nie musi się wstydzić tego zrobił z Legią i chyba nikt go nie gloryfikuje a przynajmniej ja nie mam takich intencji, ale wciskanie jego trenerskiej twarzy w błoto jest moim zdaniem zajęciem dla ....... (powstrzymam się)
W zeszłym sezonie, pod wodzą Vuko widziałem Legię grającą tak, jak długo na to czekałem. Odważnie, ofensywnie, z zębem, nie biorącą jeńców, z charakterem. Nie wszystkie mecze wyszły? Nikomu nie wychodzą, ale na każdy kolejny mecz czekałem z niecierpliwością. Teraz tak nie czekam, między innymi z powodu, który podałem wyżej. Nie ufam Czesiowi jako człowiekowi a jako trener nigdzie nie pokazał, że ma jaja a ja chcę Legii z jajami.
31poniedziałek, 30, listopad 2020 23:42
dalkub
Baron

mam wrażenie że stajesz się powoli masochistą i nie mówię o twojej dyskusji z Sektorem. Rozmowa o doświadczeniu zawsze kończy się tak samo - czyli argumentem z dupy, a tobie sie nadal chce. Zaatakowali cię Ulatowskim ( nie wiem dlaczego nie np. Kaczmarkiem, albo choćby Rumakiem), zaatakowali 711 telefonami jakby nikt inny do fryzjera nie dzwonił i sami nie oglądali sprzedanych i kupionych przez Legię MP. Zaraz znajdą coś innego co im podpasuje pod tezę. Czekaj cierpliwie.
32wtorek, 01, grudzień 2020 08:24
W lutym tego roku przeczytałem artykuł o "całkowitym zakazie występów zwierząt w cyrkach"

Wśród znajomych rozpoczęliśmy dyskusje, czy cyrk bez zwierząt jest w ogóle możliwy. Ponad dwie godziny sporów, choć niejednogłośnie zakończyliśmy konkluzją, że jest. Za to wszyscy byliśmy zgodni, że bez klauna nie przetrwa.

O przyszłość CL możemy też być spokojni Very Happy
33wtorek, 01, grudzień 2020 10:33
Baron
@sektor212

"A tak między nami. Rozumie, kiedy ty byłeś na początku swojej zawodowej kariery podejrzewam, że jak każdy również byłeś słaby i robiłeś błędy. Czy miło Ci by było non stop słuchać, jaki to jesteś słaby?(...)"

To nie tak. Nikt by się Vuko nie czepiał gdyby zaczął trenować rezerwy, odbywał kursy i staże, trenował może jakiś klub w 2 lidze i przeskakiwał z czasem w hierarchii zawodowej coraz wyżej, mając sukcesy na swoim koncie. To się nazywa rozwój, to jest doświadczenie. Nie spotkałem się z sytuacją, wyłączając z tego świat polityki i np. powiązań z różnymi spółkami skarbu państwa itp., aby najbardziej prestiżowe i odpowiedzialne stanowisko w kraju, w danej branży dostał czeladnik uczący się zawodu, stanowisko, od którego zależy rozwój firmy, przyszłość, jej postrzeganie i finanse. Tak się po prostu nie robi. To jest maksymalizowanie ryzyka i proszenie się o kłopoty.

"określiłbym dobrze zapowiadający się młody trener"

Sam sobie odpowiedziałeś - zapowiadający się. Może kiedyś takim będzie, a może nie. Legia to nie jest miejsce dla trenera, który dopiero uczy się zawodu. Na to mógł sobie pozwolić prezes Rakowa w 2 lidze. Zobaczymy jak dalej rozwinie się jego kariera zawodowa, która dla mnie nie jest taka oczywista, choć niczego nie wykluczam.
Dodam jeszcze, że obejmując stanowisko trenera Legii trzeba mieć świadomość, że dobrze to już było i każde potknięcie, lapsus itp. będzie rozbijane przez wszystkich na części pierwsze i komentowane przez wszystkich. To jest Legia Wink
Co do CM to nie wiem co on osiągnie w Legii i za co z niej wyleci Wink Nie mniej daje poczucie, że ustabilizuje kadrę i wyniki, a Legia to nie jest klub, w którym dopiero zaczął naukę zawodu. Tylko tyle i aż tyle.

@xxx

"Owszem, przegapiłeś że jak Michniewicz dowiedział się o możliwych konsekwencjach tych jego 711 połączeń z Fryzjerem, to w te pędy poleciał do wrocławskiej prokuratury składać zeznania, jako świadek. Być może dlatego uniknął konsekwencji."

Nie interesuje mnie co się Tobie wydaje, interesują mnie natomiast fakty, więc nadal na nie czekam, aż tutaj nam wszystkim je przedstawisz.

@dalkub

Ten masochizm powoli się wyczerpuje, a i tak był na bardzo niskim poziomie Wink Nie piszę o CL teraz, ale w innych miejscach w sieci kibice (?) Legii piszą już takie bzdety i głupoty, że to przekracza już wszelkie normy. Nie wiem może przez pandemię tak się dzieje, że ludziom tak odwala? W zasadzie to pozostaje już tylko oglądać mecze i odpuścić sobie kompletnie sekcje komentarzy bo to jest rak instant. Jak pisałem wyżej, ostatnio w necie oglądam mecze Legii, o ile jest taka możliwość, z wyłączonym komentarzem. Kibiców nie ma, więc dość dobrze słychać tzw. "kuchnie piłkarską" w trakcie meczu, polecam Wink
34wtorek, 01, grudzień 2020 12:46
dalkub
Baron a jednak nadal próbujesz Smile to taka grupa 2+1 - pierwszy czym starszy tym głupszy choć nigdy nie był przesadnie roztropny tzw. internetowy napinacz, drugi nadaktywny sam zadaje pytanie i sam sobie odpowiada no chyba że lizaczek nr. 1 delikatnie i bez wazelinki dokona wejścia, trzeci jest z doskoku, ale jak już wejdzie to strzeli z grubej rury. Grupa lizak działa.
35wtorek, 01, grudzień 2020 13:29
xxx
Podobno doświadczenie jest bardzo ważne. Zgadzam się z tym, ale ono może być plusem, albo minusem. Bo doświadczenie zdobywane w robieniu byle czego stwarza nawyki robienia byle czego. Michniewicz ma duże doświadczenie w grze defensywnej chociaż jak się okazuje nie jest ono wystarczająco dobrej jakości, bo po pierwsze potrzebuje nauczyciela z Włoch a po drugie jego obecne doświadczenie podpowiada tak rozwiązania.

"Po zdobyciu drugiej bramki z Piastem zawodnicy dostali od trenera sygnał: „Odpadamy, odpadamy”. To był znak do odwrotu, cofnięcia się, oddania inicjatywy gościom. Od drużyn, jak Legia czy Lech, które mają dominować w lidze oczekuję że nawet prowadząc, będą dociskać i dążyć do zdobywania kolejnych bramek, zamiast się cofać i czekać."

Ale co robić jeśli całe dotychczasowe "doświadczenie" powoduje że instynkt trenerski nakazuje mu takie rozwiązania.
36wtorek, 01, grudzień 2020 13:41
xxx
@Baron
"Nie interesuje mnie co się Tobie wydaje, interesują mnie natomiast fakty,"

No to proszę bardzo, to są fakty.

"W lutym 2009 roku Michniewicz dobrowolnie zgłosił się do wrocławskiego oddziału prokuratury krajowej prowadzącego śledztwo w sprawie korupcji w polskim futbolu. Złożył zeznania z wydarzeń z okresu jego pracy w Lechu. Opowiedział, jak to w AUTOKARZE dzielił pieniądze, tajemniczą premię za wygrany mecz z podtekstami – niestety, nie pamiętał, jaka to była kwota (drużyna ze sztabem piła w autokarze alkohol). Miały to być dolary amerykańskie. Miały to być pieniądze od innych klubów, które dzięki zwycięstwu Lecha mogły utrzymać się w lidze (zeznania Michniewicza w wywiadzie z twórcą bloga Piłkarska mafia Dominikiem Pankiem)."
37wtorek, 01, grudzień 2020 13:58
xxx
@Baron
Jeszcze fakty vs Twoje interpretacje i "czytanie gry".

"Trener reagował na boiskowe wydarzenia wprowadzając Antolica i Slisza. Jednak obaj zawiedli Michniewicza, gdyż na pewno mieli przenieść grę wyżej a tak się nie stało."

To Twoja analiza.

"Odpadamy, odpadamy"
To są fakty.

Nie bądź masochistą i trzymaj się bliżej faktów.
38wtorek, 01, grudzień 2020 14:37
sektor212
Baron

"Legia to nie jest miejsce dla trenera, który dopiero uczy się zawodu"
Zgadzam się z tobą, tylko prezes miał inne zdanie. Nominacja Vuko - prezes chyba wyłącznie liczył na tzw. DNA oraz zaoszczędzone pieniądze (Vuko drogi w utrzymaniu nie był). W sumie to nie mam bladego pojęcia, jakie kryteria przyświecały Panu Darkowi przy kolejnych nominacjach. Jozak, Klafuric też doświadczenia nie mieli, a Legię trenowali, choć nie powinni.

Powtórzę się, Vuko sam w Legii się nie zatrudnił na stołku pierwszego. Jeżeli wszedłbyś w buty Vuko, to czy ty odmówiłbyś prezesowi? Jak Vuko miał zareagować? Nie Panie Mioduski proszę wysłać mnie na starze, poczekać 5-7 lat i dopiero złożyć mi propozycję. Oczywiście dziś nam łatwo formułować niecenzuralne epitety w stronę Serba. Tylko czy na wszystkie zasłużył?



xxx

Ilu działaczy, trenerów, zawodników z czasów działalności fryzjera miało czyste ręce? Prognozuje, że od 10% do 15% środowiska może bez wyrzutów spojrzeć w lustro. Ja z tego okresu młodych zawsze rozgrzeszyłem, gdyż nie mieli za wiele do powiedzenia. Decyzje zapadały wyżej, a młodzi (trenerzy, zawodnicy) wyłącznie musieli zrealizować założenia. Oczywiście, Michniewicz mógł powiedzieć NIE!!! Jednak sonduje, że jak by się tak zachował, to do dziś pracował by z młodzieżą w niszowych klubach. Ekstraklasy by raczej nie powąchał.
Ja tak jednoznacznie nie potępiam Czesia, gdyż sam znalazłem się w podobnej sytuacji (3 liga). Nas kilku młodych nawet nie uwzględniono przy wypłacaniu tzw. premii. Byliśmy wyłącznie niezorientowani w temacie aktorami.
39wtorek, 01, grudzień 2020 16:20
xxx
@sektor212
Ja nie jestem takim rygorystą, żeby oceniać ludzi na podstawie jednego faktu z życia. Nikt nie jest święty a tym bardziej jeśli żyje w chorym otoczeniu, ale......
Ja patrzę na Michnika całościowo i nie chodzi tylko o fakt korupcji, ale również o to jak zachował się po tym fakcie. Niby nie ma nic nagannego w tym, że pojechał zeznawać, ale fakt że sam się zgłosił powoduje podejrzenie, że chciał szybciej powiedzieć coś na innych, żeby zdobyć uprzywilejowaną pozycję w śledztwie. To go w mojej ocenie (podkreślam to) charakteryzuje jako człowieka śliskiego, konformistę bez charakteru.
Czy trener powinien mieć charakter? To chyba nie podlega dyskusji.
Jak słucham wypowiedzi Michniewicza to one są zawsze zgodne z "linią partii", czyli po dowiedzeniu się, co trzeba mówić on to mówi i robi. Tacy ludzie to według mnie karierowicze a nie liderzy.
Doświadczenie trenerskie.
Czy jeśli przez wile lat nabierasz doświadczenia "wywalania piłki po autach", to jest to doświadczenie przydatne w takim klubie jak Legia? Myślę że nie i nie wiem czy Michniewicz będzie chciał pójść w taktyczne "nieznane", bo mentalnie może nie być gotowy, żeby podjąć takie ryzyko, bo jest konformistą i będzie się chciał ukryć za ciułaniem punktów. (podkreślam, że to są moje przypuszczenia)
Tak więc powstaje pewna suma cech ludzkich i doświadczeń trenerskich, która jest w pewien sposób spójna, bo w obydwu przypadkach cechą dominującą jest strachliwość i konformizm.
Jeśli mam rację, to mnie jest szkoda kolejnego czasu ogladania Legii grającej z mentalnością drobnego złodziejaszka, coś podpierdolić i się schować.
Wracając do pojęcia internalizacji (upodobniania się, czerpania wzorców) , wprowadzonego przez uczonego Zbyszka, nie chcę żeby Legia stała się projekcją osobowości Michmiewicza, wolę osobowość Vuko.
Co do doświadczenia, to chyba najwieksza wiedza ksiązkowa potrzebna jest w przygotowaniu fizycznym a od tego mamy Bortnika (mam nadzieję że go nie wygryzą) a taktyka to nie jest czarna magia i chyba najtrudniejsza jej część, to właściwie przydzielić zadania do możliwości poszczególnych zawodników, no i zarządzanie zespołem, żeby potrafić utrzymać zawodników w stanie wysokiej motywacji, bo od tego bardzo wiele, albo najwięcej, zależy na boisku.
Czy Vuko gorzej wie jak grać skrzydłami albo środkiem? Jak trzeba bronić? Według mnie nie. Chodzi o to żeby zawodnicy to robili a to zależy od ich umiejętności indywidualnych i od motywacji a ta jest większa kiedy trener jest liderem i zespół jest jednością. Jeśli tego nie ma, to żadna metrówka i kątomierz do wyznaczania figur geometrycznych nie pomoże.
40wtorek, 01, grudzień 2020 17:54
sektor212
xxx

Już pisałem wcześniej, Michniewicz to nie moja bajka, więc mnie nie musisz specjalnie przekonywać. Przy okazji zwolnienia Vuko, również wyraził swoje negatywne zdanie na ten temat (nie pochwalałem decyzji prezesa). Vukovic bardziej czuł naszą szatnię, niż będzie kierował nią Czesław. Reasumując, mam podobne odczucia do stawiany przez ciebie wniosków, poza jedną kwestią. Taktyka!!! Tu widzę większe zaangażowanie w temacie Czesia niż Vuko. Vuko stawiał bardziej na kreatywność boiskową, a Michniewicz na niuanse taktyczne. Ja jestem zdania, że brak indywidualnych umiejętności czysto technicznych naszych zawodników można jedynie nadrobić dobrym przygotowaniem fizycznym i właśnie taktyką. Tu widzę różnicę pomiędzy szkoleniowcami na korzyść Michniewicza.
41wtorek, 01, grudzień 2020 17:55
"Jeśli mam rację, to mnie jest szkoda kolejnego czasu ogladania Legii grającej z mentalnością drobnego złodziejaszka, coś podpierdolić i się schować"

Dokładnie, choć muszę przyznać, że w meczu z Piastem gra Legii długimi momentami mogła sie podobać.

Nie wiem jak sie skończy projekt "Michniewicz", ale wiem, że brakuje mi atmosfery szatni Vukovića.

Mam też nadzieję, że wcześniej czy później po meczach obecnej Legii doczekam się takich komentarzy:

"To zwycięstwo a szczególnie jego rozmiary niewiele jeszcze zmieniają ale przecież kibica powinny cieszyć niespotykane od dziesięcioleci rozmiary zwycięstwa. Mieliśmy i dużo lepszych graczy i lepszych trenerów a to jednak pseudo-trener wuefista i jego banda wkładów do koszulek sprawiła trochę radości, czyż nie?"

"W pełni wypracowane i wywalczone wysokie zwycięstwo Legii. Zaangażowanie w pressing na całym boisku spowodowała, że przeciwnik był bezradny w zasadzie w każdym sektorze boiska. Olbrzymia ilość przechwytów była pochodną dobrego czytania gry, przesuwania się formacji, natychmiastowy doskoków do rywala i ekipa gości była zmuszona do dużej ilości własnych błędów"

"Pierwsza połowa meczu jawiła mi się jak obraz z innej planety. Dawno nie widziałem Legii grającej z takim rozmachem, dokładnie szybko, z wyjściem na pozycje, z pressingiem. Kapitalna połówka Legii, oceniana przeze mnie dużo wyżej niż druga.
Nie wiem jakim trenerem okaże się Vuko ale przypisywanie wszystkich jasnych punktów jego działalności przypadkowi lub nieznanemu współpracownikowi to zwykłe świństwo. Jest czas na krytykę ale także czas no docenienie tego co oglądamy. A ta pierwsza połówka meczu z Górnikiem była miodem na moje serce"

"Ten mecz powinien być zapisany w jakiejś historii futbolu.
Kilka dni temu był Cholewiak-show, dzisiaj był Wszołek-show. Trzeba oddać Vuko, że nie tylko stworzył zespół, który zdecydowanie gra w innej lidze, ale też stworzył grupę ludzi, którzy indywidualnie nie boją się wziąć odpowiedzialności za cały mecz"

"Żal było patrzeć, kiedy wchodziliśmy w nich, jak nóż w masło"

"Dawno nie widziałem takiej dominacji Legii. Drużyna gości została zmasakrowana"

Lepiej wcześniej, bo sezon krótki, a w eliminacjach europejskich pucharów występuje tylko mistrz.

Ps
Zacytowane komentarze dotyczyły kilku meczów. Nie jednego !
42wtorek, 01, grudzień 2020 19:39
xxx
"Dokładnie, choć muszę przyznać, że w meczu z Piastem gra Legii długimi momentami mogła sie podobać."

To prawda, ale moja polemika z Vuko sceptykami jest dwutorowa.
Po pierwsze nie zgadzam się z opinią, że Vuko jest słabym trenerem w porównaniu do Michniewicza.
Po drugie wyrażane obawy dotyczą przyszłości a wyrażam je po to, żeby nie być mądrym po fakcie. Już wolę zaryzykować i zostać głupim po fakcie.

PS
Czy zacytowane komentarze są z tego forum?
43wtorek, 01, grudzień 2020 20:06
@ xxx


"Czy zacytowane komentarze są z tego forum?"

Oczywiście Very Happy

Zebrane po czterech, czy pięciu meczach Legii pod przywództwem Vukovića.

Było ich znacznie więcej, ale szkoda mi było czasu aby wklejać wszystkie.
Przecież takiemu cyrkowcowi i tak nikt nie wmówi, "ze białe jest białe a czarne jest czarne" Very Happy

Edit

Smutne, ze wielu komentatorów nie pamięta, co pisało całkiem niedawno.
Np Zbyszek, który dziś przekonuje, że Michniewicz jest jedynym trenerem po Bergu, który stawia na młodych całkiem niedawno pisał tak:

"O tym,że Vukovicz wie co robi.
Celem postawionym przed trenerem i sztabem jest awans do fazy grupowej LE co wynika z konieczności budżetowej klubu. Trener jako odpowiedzialny członek kierownictwa klubu stara się ten cel zrealizować. Robi to nader zręcznie,ale niestety nie mamy szczęścia w losowaniu i pomimo optymalizacji w przygotowaniach, organizacji gry i doborze zawodników awans jest mocno niepewny.

Równocześnie Vukovicz pokazuje,że ma odwagę zarówno we wprowadzaniu młodych jak i wymaganiu od graczy doświadczonych wypełniania zadań taktycznych. Pamiętamy Vuko jak namawiał Skorżę do wystawienia 16 latka Borysiuka. Wczoraj nie bał się dać szansy niewiele starszym. Z drugiej strony nie toleruje sobiepaństwa takiego Carlitosa"

Szkoda gadać Sad
44wtorek, 01, grudzień 2020 20:10
Baron
@xxx

"Trener reagował na boiskowe wydarzenia wprowadzając Antolica i Slisza. Jednak obaj zawiedli Michniewicza, gdyż na pewno mieli przenieść grę wyżej a tak się nie stało."

To Twoja analiza. "

A weź mi konkretnie przypomnij gdzie i kiedy ją zamieściłem, bo sobie nie przypominam jakoś tego. Jest to wyrwane z kontekstu i serio nie pamiętam. Za dużo chyba w mediach społecznościowych się udzielam.
45wtorek, 01, grudzień 2020 20:39
xxx
@Baron
"A weź mi konkretnie przypomnij gdzie i kiedy ją zamieściłem, bo sobie nie przypominam jakoś tego."

to jest z 30-11 z godz 20:08

Trudno jest dyskutować z kimś, który nie pamięta jakie ma poglądy. Może masz kilka tożsamości i na innym forum jedziesz po Michniewiczu. Wcale bym się nie zdziwił.
Radzę się trzymać jednej tożsamości, poglądy wyrażać przemyślane i zmieniać je również w sposób przemyślany.
46wtorek, 01, grudzień 2020 20:44
@ xxx

Ten tekst napisał sektor212 do Barona
47wtorek, 01, grudzień 2020 21:35
Baron
@xxx


"Trudno jest dyskutować z kimś, który nie pamięta jakie ma poglądy. Może masz kilka tożsamości i na innym forum jedziesz po Michniewiczu. Wcale bym się nie zdziwił.
Radzę się trzymać jednej tożsamości, poglądy wyrażać przemyślane i zmieniać je również w sposób przemyślany."

Napiszę ci wprost - jesteś pierdolnięty. No teraz to już przeszedłeś samego siebie.
Współczuje Wam, że musicie egzystować z tym gościem. Mam podejrzenia co do tego kim on może być. Na LN jest dwóch gości, którzy non stop spamują, jeden tu pisze tyle, że pod nickiem - xxx.
xxx - wiesz o tym dobrze, bo już się ciebie o to tutaj pytałem i zamilkłeś na kilka dni.

Edit.
Print screen na pamiątkę zrobiony kretynie.
48wtorek, 01, grudzień 2020 21:55
xxx
@Baron
Chciałem Cię przeprosić za pomyłkę, ale się rozmyśliłem.
Na LN nie pisuję i nawet nie czytam komentarzy, bo jest jakaś granica przyjmowania bzdur.
49wtorek, 01, grudzień 2020 22:19
Baron
@xxx

Szczerze to mam to gdzieś. Prośba, nie pisz nic więcej do mnie.
50wtorek, 01, grudzień 2020 22:22
@ Baron

Zarzucasz xxx spamowanie i w bardzo nieładny sposób ubliżasz.

Twoje zachowanie sprowokowało mnie, aby prześledzić Twoją aktywność na tej stronie od meczu z Lechem.
Muszę przyznać, że jest to bardzo zadziwiające.
Po kolei.

Legia - Lech 2-1: Rosołka wejście smoka

"Czy ten mecz dla Legii będzie przełamaniem, tego nie wiem bo nasi piłkarze nie takie numery już robili, przy których Stanisław Anioł i jego numery z Pułtuska to małe miki"

Legia - Wisła Kraków 7-0: Nokaut

"Tego mimo wszystko się nie spodziewałem. Gratulacje dla całej drużyny i sztabu szkoleniowego, bo jest za co. A że Wisła była słaba jak to już niektórzy tłumaczą krakusów?"

Arka - Legia 0-1: Passa podtrzymana

"Klasyczny mecz pułapka dla Legii. Słaby przeciwnik, możliwość wyjścia w tabeli na pierwsze miejsce i ... znów klasyczne męczarnie. Do tego czerwień dla przeciwnika, a Legia znów biję głową w mur i się męczy,"

Legia - Górnik Zabrze 5-1: Na fali

"Odnoszę wrażenie, że Vuko ostatnio zaczął bardziej racjonalnie podchodzić do tego co robi i nie szuka na siłę kwadratowych jajec jak to jeszcze do niedawna było, tylko stał się bardziej elastyczny."

Pogoń - Legia 3-1: Czar prysł?

"Niestety ale jak Legia dalej będzie partolić w sposób kompromitujący 100% sytuacje to my nawet w tej lidze niewiele ugramy. Niestety ale do tego grona pomału dołącza Majecki, ja nie widzę w jego grze żadnych postępów, progresu. Nic nam nie wybrania, źle odbija piłki, źle wyprowadza piłkę do gry, źle czyta grę"

Legia - Korona 4-0: Różnica jakości

Brak komentarza !

Śląsk - Legia 0-3: Wrocław zdobyty

Brak komentarza !

Legia - Wisła Płock 3-1: Na luzie

Brak komentarza !

Legia - ŁKS 3-1: Zadanie wykonane

"Mecz do pewnego momentu był taki sobie, a bramka dla ŁKS to był nie babol tylko kryminał. Na szczęście zmiany Vukovica rozruszały grę. Niestety ale kłopoty sami sobie zafundowaliśmy, po raz kolejny niestety"

Raków - Legia 2-2: Cios za cios

"Mecz, w którym obrona zagrała kryminał"

Legia - Jagiellonia 4-0: Do jednej bramki

Brak komentarza !

Legia - Cracovia 2-1: Umocnienie

Brak komentarza !

Lechia - Legia 0-2: Demonstracja siły

Brak komentarza !

Legia - Piast 1-2: Nie dzielić skóry na niedźwiedziu

"Ten mecz to jest wbrew pozorom też dobry sygnał dla drużyny i Vuko, że trzeba zapier...ć do ostatniej kolejki bo samo nic się nie wygra"

Lech - Legia 0-1: Udany powrót

Brak komentarza !

Wisła Kraków - Legia 1-3: Dwie różne połowy

Brak komentarza !

Legia - Arka 5-1: Ziarnko do ziarnka

Brak komentarza !

Legia - Cracovia 2-0: Powrót na tron

"Gratulacje dla wszystkich, choć były momenty kiedy podnosiło się nam ciśnienie
Na rozmowy o przyszłości jeszcze przyjdzie czas, cieszmy sie chwilą"

Muszę przyznać, że jak na kibica Legii, masz dosyć specyficzne podejście do tematu.
Albo opierdalasz, albo milczysz.

Zastanów się nad sobą i nie wytykaj innym, ze spamują.
51środa, 02, grudzień 2020 10:15
Baron
@kibic60

No pięknie, ładnie, prześledziłeś moje wpisy, powyrywałeś z kontekstu w danym momencie i wkleiłeś. Zuch! Maładziec! Very Happy
Wyobraź sobie, że CL to nie jest jedyne miejsce w necie, w którym się udzielam, czaisz? Powiem więcej tutaj bardzo rzadko się udzielam i to kompletnie o niczym nie świadczy. Wpadam tu raz na jakiś czas, jak mi się chce. Poza tym nie mierz wszystkich swoją miarką, to że ty ze swoim nowym przyjacielem spędzasz tu każdą chwilę nikogo i do niczego nie obliguje.
To, że takie oczywiste rzeczy trzeba takiemu staremu pierdzielowi jak Ty tłumaczyć jest co najmniej, że tak polecę klasykiem, zdumiewające.
52środa, 02, grudzień 2020 12:05
xxx
@kibic60
Myślę, że przyjęta przez Ciebie metoda "podsuwania lustra" z pomocą cytatów jest jałowa, bo sensem istnienia wielu ludzi jest wyżywanie się na forach. Im nie chodzi o żadną prawdę, tylko o wypróżnienie się z chorych emocji. Grzebiąc w tym, sam się upaprzesz w tych nieczystościach. Wielu pitolników z przeszłości przestało być aktywnymi zupełnie. Część jest aktywna bardzo rzadko. Myślę, że to zmęczenie tą treścią i formą, która dominuje na forach i walczy o wyłączność również tutaj.
53środa, 02, grudzień 2020 12:18
xxx
Ja mam takie ogólne spostrzeżenie życiowe. Brak szacunku dla innych ma źródło w braku szacunku dla siebie i nieodpartej chęci spowodowania, żeby inni też nie czuli się lepiej. To jest swojego rodzaju zemsta na otoczeniu i ma swoje źródło w psychice a nie racjonalnym myśleniu. Oni potrzebują akceptacji i "przytulenia", dlatego się gromadzą na forach, żeby się nawzajem utwierdzać, czerpać satysfakcję i siłę z faktu, że nie są samotni.
Nie wiem czy to rozładowuje ich emocje, czy nakręca. Ale może jest społecznie użyteczne.
W Japonii są miejsca gdzie chodzą zestresowane pary bić się poduszkami. To podobno przynosi ulgę. W Europie powstają miejsca, gdzie za kasę można zdemolować cokolwiek, piłą, młotem, siekierą. To też przynosi ulgę. Domy publiczne, też mają znaczenie "terapeutyczne", bo rozładowują napięcie seksualne u tych, którzy z różnych powodów nie mogą go rozładować.
Może właśnie fora są po to żeby sobie "popierdolić" a upodobania są różne. U nas dominująca jest chyba koprofagia. Sami ją uprawiają i chcą nakłonić innych.
yvComment v.2.01.1
Template Design © Joomla Templates | GavickPro. All rights reserved.