- Kategoria: Wokół boiska
- gawin76
-
Aktobe - Legia 0-1: Pomyślne zakończenie
Legia melduje się w drugiej rundzie eliminacji do Ligi Europy. Nasza drużyna wygrała oba mecze ze zdobywcą pucharu Kazachstanu i może już myśleć o rywalizacji z Banikiem Ostrawa. Rewanżowy mecz z Aktobe był wymagający, ale legioniści uniknęli straty bramki, a w końcówce bramkarza gospodarzy pokonał Elitim.
Trener Iordănescu postawił na tych samych zawodników, którzy rozpoczęli mecz w Warszawie. Skład Legii wyglądał następująco: Tobiasz – Wszołek, Pankov, Kapuadi, Kun – Kapustka, Augustyniak, Elitim – Biczachczjan, Gual, Morishita. Gospodarze rozpoczęli w składzie: Vlad – Tanzharikov, Korzun, Anđelković - Shvyrev, Kairov, Sosah, Vătăjelu - Zhukov, Shushenachev, Usenov.
W 5. minucie Gual doszedł do dośrodkowania z lewej strony boiska, jednak nie trafił dobrze głową w piłkę. Niespełna minutę później strzał z linii pola karnego oddał Kapustka, ale uderzenie naszego pomocnika było zbyt słabe. W 10. minucie groźnie środkiem pola zaatakowali gospodarze. Strzał oddał Zhukov, na szczęście piłka minęła bramkę Tobiasza. W 18. minucie Biczachczjan uderzył głową wprost w dobrze ustawionego Vlada. W 33. minucie Morishita przedarł się lewą stroną, dośrodkował płasko do Guala, jednak Hiszpan był dobrze blokowany i piłka wyszła poza boisko. W 39. minucie Sosah zgrał piłkę głową do Shushenacheva, ale napastnik gospodarzy nie trafił dobrze w piłkę, znajdując się kilka metrów od Tobiasza. W 41. minucie Zhukov łatwo ograł Augustyniaka i uderzył zza pola karnego. Piłka minęła bramkę Legii.
Do przerwy było 0:0. Oglądaliśmy nerwowy, chaotyczny mecz. Legioniści usiłowali grać bezpiecznie i długo utrzymywać się przy piłce, jednak zbyt często zdarzały im się niedokładności. Gospodarze atakowali zrywami, starając się przyspieszyć grę w pobliżu pola karnego naszej drużyny i to oni byli bliżsi zdobycia bramki.
Przed upływem kilkudziesięciu sekund po przerwie dwukrotnie na bramkę Legii uderzał Shushenachev. Najpierw piłkę złapał Tobiasz, a za chwilę uderzenie napastnika gospodarzy minęło bramkę Legii. W 57. minucie Biczachczjan oddał sytuacyjny strzał głową, ale Vlad poradził sobie z tym strzałem. Za chwilę Sosah szarżował w polu karnym Legii. Wszołek czujnie pilnował zawodnika Aktobe. W 61. minucie Chodyna i Nsame zastąpili Morishitę i Guala. W 68. minucie Legia było blisko powodzenia. Biczachczjan z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę. Do dobitki doszedł Chodyna, ale piłka nie znalazła drogi do bramki. W 74. minucie Alfarela zmienił Biczachczjana. W 79. minucie Tobiasz odbił piłkę po strzale głową Anđelkovicia. W 80. minucie zmiennik Omirtaev umieścił piłkę w bramce Legii, ale znajdował się na spalonym. W 83. minucie Vlad odbił piłkę po strzale Kapustki. W 90. minucie Alfarela nie zdołał przeciąć dośrodkowania Chodyny. W doliczonym czasie gry Legia rozstrzygnęła losy awansu. Piłkę w polu karnym przejął Elitim, wymanewrował dwóch obrońców Aktobe i płaskim strzałem umieścił piłkę w bramce. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry Urbański zastąpił Kapustkę. Chwilę później Tobiasz znakomicie obronił strzał Omirtaeva. Tuż przed końcem meczu minimalnie z przewrotki pomylił się Alfarela.
Jak na tę fazę rywalizacji w eliminacjach do europejskich pucharów Aktobe było trudnym rywalem. Nasza drużyna pokonała Kazachów dzięki wyższym umiejętnościom całego zespołu, ale też dzięki doświadczeniu i wyrachowaniu. Możemy odetchnąć z ulgą i założyć, że forma legionistów będzie rosła. Za tydzień Legię czeka prawdopodobnie znacznie trudniejsze zadanie, a w rywalizacji z Banikiem pożądana będzie większa intensywność i dynamika w grze. Pierwszy mecz drugiej rundy eliminacyjnej odbędzie się w przyszły czwartek w Ostrawie.
Może tylko taka uwaga . Niedawno skończyłem na dziś robotę, wejde na X i poczytam co i jak . Wchodzę, a tam prawie nic . Jak by odpadli byłoby co czytać . Trochę to i śmieszne i straszne ale przecież dobrze znane i na naszej stronie .
Duża ulga, ale wiadomo, ciężary dopiero się zaczną. Banik to czołówka ligi czeskiej, w zeszłym sezonie potrafili ograć i Viktorię Pilzno, i Spartę Praga (dwukrotnie), rok temu w eliminacjach do LK odpadli dopiero po karnych z Kopenhagą. To już będzie poważne granie, a przecież jeszcze między dwumeczem z Czechami mamy ligę w Kielcach.