- Kategoria: Ekspres Sportowy
- iocosus
Memluty
Nie może być ważniejszej informacji w lutym dla kogoś kto się czuje legionistą niż wieść o podpisaniu umowy z samorządowcami Grodziska Mazowieckiego dotyczącej budowy Akademii piłkarskiej Legii. Ale w memlutach nie tylko o tym...
Ekstraklasowa inauguracja
Czasy w których kończono kopać piłkę nad Wisłą w listopadzie, a zaczynano w marcu odeszły do lamusa, znaczy się ‘efekt cieplarniany’ istnieje.

Co można powiedzieć o lutowym kopaniu gały? Piastunki zda się onieśmielone, stremowane liderowaniem, Legia z zamiarem niedźwiedziego uścisku w pressingu, Craxa nie płacze(?) po Rakelsie, Pogoń przyczajona trzymana mocno przez Murawskiego, Lechia jak zawiedzie łyka wody nie dostanie zarządem Piotra Nowaka, Wisła obrażona na Cierzniaka zwieńczy koniec ery Cupiała, Fornalik w Ruchu matuzalemów z szczawikami miesza, w Kolejorzu dumają czy za trenera Urbana w lidze jeszcze dadzą radę, czy jedynie gra o puchar im pozostaje? Pierwsze śliwki robaczywki, zatem liga będzie ciekawa! Padają deklaracje i są pierwsze weryfikacje.
Coś za coś!

Teraźniejszy wspomnień czar

Co jest grane?
KoronaTV to jedna z ciekawszych klubowych reporterskich redakcji. „Co jest grane” w Kielcach można sprawdzić nade wszystko w 15 minucie filmu.
Miś Czewisław
Dopóki Stanisław Sałamowicz Czerczesow pracuje w Legii nowa maskotka klubowa jest jak najbardziej adekwatna:

Na czarnej-eLce obecnego trenera już utożsamialiśmy z Chewbaccą, czyli z owłosionym yeti z osetyńskiego Kaukazu, no i nazwa maskotki „Miś Chewi-sław” wydaje się tym sposobem naturalna.
W trosce o sektor rodzinny dołączyliśmy do rodziny:

Powrotne dylematy

Swoboda, czy to nowa Szewińska?
12 lutego 2016 podczas mityngu Copernicus Cup w Toruniu osiemnastoletnia Ewa Swoboda uzyskała wynik 7,07 w biegu na 60 m ustanawiając nowy halowy rekord kraju oraz rekord świata juniorek. 18-letnia Irena Szewińska (wówczas jeszcze pod panieńskim nazwiskiem Kirszenstein) na Igrzyskach w Tokio w 1964 roku zdobyła złoty medal w sztafecie 4 x 100 m, oraz srebro na dystansie 200 m i w skoku w dal. Wiemy jedno, na sześćdziesiątkę panna Ewa jest szybsza od pani Ireny. Czy niewątpliwie mega utalentowana sprinterka z Żor ma szansę podążyć śladem królowej lekkoatletyki i zdobędzie w Rio medal?

Kamil Poloczek, prezes klubu UKS Czwórka Żory, który reprezentuje zawodniczka tonuje oczekiwania: „Ona cały czas biega na talencie - jak my to mówimy. Pewnie, że jest pracowita, bo bez tego nie byłoby tych wyników i rekordów, ale jednak wciąż ma olbrzymie rezerwy. Powtarzam - olbrzymie! (...) Ewa jest szybka. Będzie jeszcze szybsza. Ale medal w Rio? Spokojnie. Lepiej jeść małymi łyżeczkami i się nie udławić. Lepiej jednak ważyć słowa. To taki polski sport. Wyciągnąć od kogoś deklarację. Poczekać aż się wyłoży, a potem rozszarpać go na strzępy.” (źródło: sport.pl)
Są dyscypliny, w których jesteśmy szczególnie dobrzy!
Walentynki

W meczu holenderskiej Eerste Divisie dla uczczenia Walentynek zawodnicy RKC Waalwijk na mecz 24 kolejki z FC Emmen weszli na murawę w towarzystwie kuso ubranych modelek! No i się zaczęło, gromy stróżów moralności spadły na klub, sprawa nabrała niebywałego walentynkowego rozgłosu, co dowodzi... skuteczności reklamowej agencji promującej bieliźniany damski produkt.
Kto chce jeszcze ulec urokowi ‘ewentowej’ prezentacji niech zerka poniżej, może kupi prezent lokowanej marki dla swojej wybranki, wszystko z troski o nasze Panie, prawda panowie!
Dwa spostrzeżenia, oprócz feministek i purytańskich ortodoksów oburzonym i zbulwersowanym tym co się dzieje w starej niderlandzkiej kulturze winien być Tobias Karlsson, kapitan szwedzkich szczypiornistów zniesmaczony „uprzedmiotowieniem” cheerleaderek na niedawnych Mistrzostwach Europy rozgrywanych w Polsce. Jeśli my nagrzeszyliśmy, to Holendrzy są chyba jądrem deprawacji i symbolem naczelnym upadku obyczajów.
Druga uwaga, jeśli świętego oburzenia się nie lękamy, to może dział marketnigu z Ł3 powinien się zgłosić do czołowych i największych firm z branży bielizny damskiej oferując doskonałe miejsce do jej promocji!?
Oryginał i kopia
Czym może się różnić oryginał, choć nawet warsztatowo niedoskonały, od nieudolnej kopii? Praktyczne porównanie.
Czy biała gwiazda okaże się szczęśliwa?
Rafał Wolski po „podbiciu Europy” wylądował w końcu w Krakowie.

Gdyby to było dwa lata lub może nawet rok temu wstecz to bym się ekscytował, dlaczego nie wrócił do Legii, w tej chwili w zasadzie wzruszam ramionami z obojętnością, co najwyżej zastanawiam się czy w Polsce podąży drogą Sebastiana Mili czy raczej Michała Janoty?
Sebastian przecież zagraniczne wojaże też zawalił totalnie, ale po powrocie do kraju doprowadził Śląsk do mistrzostwa, a nawet zaistniał w reprze Nawałki i po strzelonym golu mistrzom świata stał się bohaterem narodowym. Gdy latem 2012 roku Michał Janota przychodził do Kielc po pobycie w Holandii wielokrotnie powtarzał, iż liczy na szybkie wypromowanie się i wyjazd do silnej, zachodniej ligi. „Ma ogromny potencjał, a tacy zawodnicy obecnie są w cenie, gdyż potrafi w pojedynkę rozstrzygnąć losy spotkania. Piłkarze, którzy dobrze grają jeden na jeden są najważniejsi w futbolu, a Michał do takich właśnie należy” – twierdził Leszek Ojrzyński i dodawał: „To jest bardzo utalentowany zawodnik, lecz nie wykorzystał swojego potencjału nawet w 50%. Może dać jeszcze wiele, nie tylko Koronie, ale i kadrze” (cksport.pl) Niestety pobytów w Kielcach i Szczecinie Michałowi nie można przypisać jako udane, a obecnie w Zabrzu są tacy co wystawianie tego piłkarza uznają za kamień u szyi dla drużyny i strzał w stopę przez trenera.
Jaka ścieżka piłkarskich losów przypadnie Rafałowi Wolskiemu? Oby podążył śladem Sebastiana Mili.
Liga Mistrzów

Tradycyjne polskie sejmikowanie, czyli liczenie szabel

Maciej Wandzel i Zbigniew Boniek na Walnym Zgromadzeniu PZPN.
Kto chce bliżej poznać meandry działaczowskiej gry o tron i wpływy w polskiej piłce może wysłuchać dwudziestego Hattricka.
Mem z twittera

O autorze tego memowpisu powiadają że jak nie jest na twitterze to tylko dlatego, że akurat tego dnia tłumaczy tekst do „Kopalni”, ale równocześnie wydawca tejże „Kopalnii” Piotr Żelazny stwierdził już poważnie, wszem i wobec, że tłumaczenie Kuby jest świetne, więcej - w życiu nie miał tak dobrze przetłumaczonego tekstu! Nic tylko - brawo Garm!
A pro po, co zrobić żeby zapoznać się miedzy innymi i z efektami pracy Garma? Pierwszy krok to kliknąć w:
http://www.magazynkopalnia.com/shop/sklep?product=kopalnia-3
Zderzenie Cywilizacji

W wyborach na cappo di tutti capi FIFA Gianni Infantino zdobył w drugiej turze wyborów 115 głosów. Do zwycięstwa potrzeba było 104. Sheikh Salman al-Khalifa z Bahrajnu uzyskał 88 głosów.
Z europejskiej perspektywy nasz ‘Pelato’ czyli ‘Łysy’ aż tak dobrze kręcił kulkami w losowaniach że do tej pory w piłkarskiej mafii nic się do niego nie przylepiło, gdy wychodziły na jaw różne brudy prominentów fifowskich. Bahrański szejk ma jakieś polityczne zarzuty o łamanie praw człowieka, posądzenia o finansowe defraudacje, promował ‘absurdalną’ kandydaturę Kataru na gospodarza mundialu, jest zatem symbolem „nowej mamony” która chce rządzić futbolem, przy tym spychając ‘starą Europę’ z wiodącego na boczny tor.
Wypada się radować że „nasz” Łysy dał odpór saracenowi, ale czy to przypadkiem nie okaże się „jeden czort”? Czy Infantino sprosta zadaniu na miarę Herkulesa czyszczącego stajnię Augiasza ? Ma w ogóle taki zamiar? Będzie sprzątał, czy pudrował działaczowski międzynarodowy przybytek?
Wiadomy istotny konkret z zapowiadanych, Mundial rozrasta się z 32 do 40 uczestników!
Zibi na sztandarze równouprawnienia

Gaudeamus igitur
Do tej pory wszystkie drogi legionistów prowadziły na Ł3. Oby teraz trzeba było uwzględniać taką „mapę drogową”:

Mistycyzm gór, czy super ego dowartościowywanie?






