A+ A A-

Gdzie jest ta Legia?

Kibice oraz dziennikarze wymyślają różne teorie odnośnie słabej dyspozycji fizycznej, taktycznej i ogólnie bardzo kiepskiej gry naszej Legii w obecnym okresie. Jako pierwszy na stos poszedł trener Besnik Hasi.

 

Możemy poczytać wszelkiego rodzaju oskarżenia, typu nieudacznik, amator z Albanii, źle przygotował drużynę do sezonu, z Anderlechtu wyrzucono go, bo się nie nadawał na ten poziom itp. Zdaniem niektórych nasz nowy szkoleniowiec nie zna się na robocie i co on w ogóle u nas robi. Postanowiłem wgryźć się w temat i prześledziłem poczynania oraz możliwości jakie klub mu stworzył do pracy.

9 czerwca - Legioniści rozpoczynają przygotowania do nowego sezonu - trening w klubie na głównej płycie. Następnie zespół wyjechał na pierwsze zgrupowanie do Warki, które trwało 7 dni (10-16 czerwca). W tym okresie sztab szkoleniowy przeprowadził 9 jednostek treningowych, mając do dyspozycji następujących 23 zawodników:

Bramkarze: Arkadiusz Malarz, Radosław Cierzniak, Dominik Kąkolewski, Józef Burta (4)
Obrońcy: Jakub Rzeźniczak, Bartosz Bereszyński, Łukasz Broź, Tomasz Brzyski, Igor Lewczuk, Adam Hlousek (6)
Pomocnicy: Michał Kucharczyk, Guilherme, Michał Masłowski, Stojan Vranjes, Ariel Borysiuk, Rafał Makowski, Jakub Kosecki, Alban Sulejmani (8)
Napastnicy: Kasper Hamalainen (od 12.06), Aleksandar Prijović, Tin Matić, Sandro Kulenović, Adam Ryczkowski (5)

10 czerwca - na boisku niestety nie pojawił się Guilherme, którego kolano ucierpiało w czwartek na treningu w Warszawie. Brazylijczyk pozostał w hotelu z pokaźnych rozmiarów plastrem na stawie kolanowym. 11 czerwca rano na zgrupowaniu sztab szkoleniowy przeprowadził testy wydolnościowe.

Podsumowując zgrupowanie w Warce - W związku z nieobecnością aż sześciu graczy z podstawowego składu (Pazdan, Jędrzejczyk, Jodłowiec, Nikolić i Duda przebywają na Euro, a Aleksandrow dostał kilka dni wolnego po zgrupowaniu reprezentacji Bułgarii), ślubem Rzeźniczaka, a także późniejszym dotarciem na obóz Kaspra Hamalainena, trener Hasi nie mógł jeszcze uczyć legionistów wszystkich aspektów gry, które chce, aby ci pokazywali na boisku. Na zajęcia taktyczne przyjdzie czas na zgrupowaniu w Austrii.

Pierwszy cykl przygotowań można określić przeglądem zaplecza legionistów oraz oceną nowych młodych zakontraktowanych zawodników. Pracowano nad szybkością, zwrotnością, skocznością i koordynacją. Zajęcia skupiały się na szlifowaniu techniki, ale wszystko odbywa się na dużej szybkości i intensywności. Jednak kadra Legii trenująca w Warce nie powalała na kolana.

20 czerwca – 3 lipca - drugie zgrupowanie w Austrii (14 dni – 21 jednostek treningowych + 3 mecze-sparingi) Do dyspozycji trener miał 29 zawodników:

Bramkarze: Arkadiusz Malarz, Radosław Cierzniak, Dominik Kąkolewski, Radosław Majecki (4)
Obrońcy: Jakub Rzeźniczak, Łukasz Broź, Igor Lewczuk, Bartosz Bereszyński, Adam Hloušek, Tomasz Brzyski, Mateusz Wieteska (7)
Pomocnicy: Kasper Hamalainen, Guilherme, Michał Masłowski, Stojan Vranjes, Michał Kucharczyk, Michaił Aleksandrow, Rafał Makowski, Jakub Kosecki, Sebastian Szymański, Michał Kopczyński, Konrad Handzlik, Tomasz Nawotka (12)
Napastnicy: Aleksandar Prijović, Tin Matić, Sandro Kulenović, Alban Sulejmani, Jarosław Niezgoda, Sadam Sulley (6)

Problemy zdrowotne legionistów podczas zgrupowania w Austrii:
22 czerwca w dalszym ciągu w zajęciach nie uczestniczył Prijović, ale dobrą informacją jest fakt, że do normalnych obciążeń powrócili Guilherme i Niezgoda. Na zajęciach zabrakło Hamalainena, który narzeka na drobne dolegliwości mięśniowe. Indywidualnie pracowali Guilherme (wraca po urazie kolana), Niezgoda (kłopoty z pachwiną).
24 czerwca w treningu wziął udział Matić, który doleciał do Neustift oraz rekonwalescenci w osobach Malarza, Prijovicia, Guilherme i Hamalainena
25 czerwca do zajęć indywidualnych oddelegowani zostali Prijović, Niezgoda, Matić i Thibault Moulin. Dwaj pierwsi są ostrożnie wprowadzani do zajęć po urazach, Chorwat dopiero dołączył do kolegów i nadrabia zaległości. Podobnie jest z Francuzem, dla którego był to pierwszy trening w koszulce z „eLką” na piersi.
27 czerwca w zajęciach nie wzięli udziału ponownie Hamalainen i Masłowski. Fin jak wspominaliśmy doznał kolejnego już drobnego urazu, zaś "Masło" udał się na USG celem wyjaśnienia przyczyn jego dolegliwości. Warto zaznaczyć, że pierwszy raz w gierkach taktycznych wziął udział Prijović.
29 czerwca popołudniowe zajęcia w środę były pechowe dla Hamalainena. Fin w jednej z gierek starł się z Sulleyem. Obaj ucierpieli, ale niestety "Hama" już nie podniósł się o własnych siłach.
30 czerwca okazuje się, że za około 2 tygodnie Hamalainen powinien wrócić do treningów.
4 lipca Masłowski odchodzi z Legii Warszawa. W przyszłym sezonie zawodnik zagra w Piaście Gliwice. Masło zagrał ostatni mecz o SP z Lechem (wyszedł w podstawowej jedenastce).

W Austrii pracowano głównie nad ustawieniem 4-2-3-1. Było dużo ćwiczeń taktycznych, które miały poprawić naszą organizację gry. Na skład wpływ mają urazy oraz powołania na Euro 2016. Na dzień 4 lipca wyselekcjonowany skład wyglądał następująco: Malarz – Broź, Rzeźniczak, Lewczuk, Hlousek (Brzyski) – Moulin, Vranjes (Makowski) – Kucharczyk, Guilherme, Aleksandrow – Prijović.

Piłkarze Legii są już po dwóch obozach, we wtorek o godzinie 10:30 rozpoczną przygotowania do meczu o Superpuchar Polski. Trener Besnik Hasi czeka na powrót kadrowiczów, którzy brali dział w Euro 2016. Ondrej Duda i Nemanja Nikolić pojawią się przy Łazienkowskiej w czwartek 7 lipca , zaś Michał Pazdan i Tomasz Jodłowiec w niedzielę 10 lipca.

Podsumujmy dwa zgrupowania. W całości bez żadnych przerw we wszystkich cyklach treningowych brali udział następujący zawodnicy:

Bramkarze: Arkadiusz Malarz, Radosław Cierzniak
Obrońcy: Jakub Rzeźniczak, Łukasz Broź, Igor Lewczuk, Bartosz Bereszyński, Adam Hloušek, Tomasz Brzyski
Pomocnicy: Stojan Vranjes, Michał Kucharczyk, Michaił Aleksandrow, Rafał Makowski, Jakub Kosecki, Sebastian Szymański
Napastnicy:  Sandro Kulenović, Alban Sulejmani, Sadam Sulley

Jak z wyżej wymienionych piłkarzy zestawić pierwszą jedenastkę? A praktycznie tymi zawodnikami powinniśmy rozpocząć rozgrywki. Piłkarze grający na Euro 2016 standardowo wznowić treningi powinni od początku sierpnia. Sytuacja nie do pozazdroszczenia. To był podstawowy problem przygotowań do nowego sezonu. Z obecnej meczowej osiemnastki w tamtym okresie brakowało aż dwunastu zawodników, którzy nie przepracowali odpowiednio okresu przygotowawczego. Byli to:

Obrońcy: Pazdan, Dąbrowski (chodzi o założenia taktyczne, zgranie z drużyną)
Pomocnicy: Hamalainen, Guilherme, Jodłowiec, Masłowski, Moulin, Langil, Odjidja Ofoe
Napastnicy: Prijović, Nikolić, Niezgoda
Dodatkowo z klubu odeszli: Duda, Jędrzejczyk, Borysiuk, Kosecki (zaliczył oba zgrupowania), Kulenović (czeka na zgodę do gry).

Czyli łącznie mamy 17 zawodników bez odpowiedniego przygotowania lub sprzedanych z Legii. Przypomnę, że do meczu o Superpuchar piłkarze Legii odbyli około 31 jednostek treningowych, z czego większość z zawodnikami dziś nie łapiącymi się nawet na ławkę rezerwowych.

Panowie, zadam dwa pytania. Kiedy i z kim trener Hasi miał odpowiednio przygotować zespół fizycznie czy taktycznie? Kiedy ostatni zawodnik został zakontraktowany do Legii? Żaden trener nie miałby możliwości poskładania tego bałaganu w spójną całość w przeciągu 66 dni (od 9 czerwca do 13 sierpnia), rozgrywając przy tym 11 meczów o stawkę. Przy takiej karuzeli dostępności zawodników w wyżej wymienionym okresie największe tuzy trenerki miałyby olbrzymi problem. Uważam, że trener Hasi uwija się jak w ukropie i szuka skutecznego antidotum na naszą grę. Zobaczmy w jakich ustawieniach grał w poszczególnych meczach i jak starał się rotować składem i siłami zawodników będących bez odpowiednich letnich przygotowań.

Rozpoczął od 4-2-3-1 i konsekwentnie trzymał się tego ustawienia do 20 lipca. Po rewanżowym meczu z Mostarem (kontuzja Guilherme, i wcześniejsza sprzedaż Dudy) doszedł do wniosku, że przy braku dwóch kreatywnych zawodników w drugiej linii i niezadowalającej grze Legii (brak postępu, powtarzalności gry) należy zmienić nasze ustawienie, szukając odpowiedniego po konkretny mecz. Od meczu ze Śląskiem graliśmy w 4-4-2, 4-3-3 i raz w 4-2-3-1. Jakość poczynań legionistów w poszczególnych meczach w dalszym ciągu wyglądała słabo. Na mecz w Lublinie trener postanowił wrócić do ustawienia 4-2-3-1, co skończyło się zupełną katastrofą. Czy wynika to ze zmęczenia naszych piłkarzy? Przyjrzyjmy się ile meczów rozegrali poszczególni zawodnicy do tej pory.

Widzimy, że najbardziej eksploatowani zawodnicy to ci, którzy przeszli pełne przygotowania. Pozostałymi Hasi operuje rozsądnie. Błędu w poczynaniach trenera nie widzę. Jednak efekty są mizerne. Ale czy mogą być lepsze? Jeżeli na boisku w danym meczu grają piłkarze znajdujący się na różnym etapie przygotowań (część w optymalnej formie, inni w dochodzącej) to niezmiernie ciężko jest uzyskać rytm gry. Widać to dość wyraźnie w naszych akcjach ofensywnych, kiedy dwóch zawodników wymienia szybko piłkę, a pozostali nie nadążają za akcją, tylko znajdują się w innych strefach boiska. Inny przykład to pressing. Brak jednomyślnego podejścia do tego elementu gry. Jeżeli dany zawodnik podchodzi wyżej i wywiera presję na przeciwniku, pozostali są często spóźnieni. Dalej bardzo słabo ustawiamy się do gry na boisku. Nie tworzymy tzw. rombów, trójkątów czy kwadratów, uniemożliwiając rozegranie rywalowi. Przy początkowej fazie ustawienia pressingu na połowie rywala obserwuje się tworzący się romb czy trójkąt, ale zwykle brakuje jednego zawodnika (bo jest spóźniony) do zamknięcia figury. I tą dziurą przeciwnicy bez problemu mijają nasze stawiane zasieki i próby odbioru piłki. Im dłużej mecz trwa, tym bardziej jest to widoczne. Taka gra niestety wynika z tego, że poszczególni zawodnicy są na innym etapie wytrzymałości, szybkości, itp. Czy trener Hasi swoimi treningami doprowadził do takiej sytuacji? NIE!

Tu niestety zupełnie nie popisał się zarząd klubu. Właściciele błędnie ocenili ryzyko przebudowy struktury pierwszej drużyny w roku kiedy odbywały się ME w Francji. Pierwsza rzecz to zmiana trenera. Nie chodzi mi o personalia tylko o czas. Ten był nie odpowiedni. Po prostu nie było czasu na zmiany. No chyba, że prezesi liczyli się ze słabymi wynikami, a nawet brakiem MP w tym sezonie, kosztem budowy drużyny na kolejne lata. To ja rozumiem, ale jakoś w to nie wierze. Powtarzam, błąd popełnili prezesi. Tak więc darujmy sobie jazdę po naszym nowym sztabie szkoleniowym. Ich pracę oraz ostatnie transfery będziemy mogli ocenić dopiero na wiosnę. Wcześniej Legii będzie bardzo ciężko osiągnąć stabilizację. Wszystko wymaga czasu. Zagłębie trenera Stokowca było budowane 3 lata zanim osiągnęło taki poziom, że nie przynieśli wstydu w Europie, choć i tak awansu do fazy grupowej LE nie osiągnęli.

Ja trenera i jego sztab szkoleniowy nie winię za obecną sytuację. Pretensje mam jedynie o naszą linię obrony, która poza Pazdanem (gra najlepiej) przygotowała się do sezonu bez większych problemów, a prezentuje się słabo. Stałe fragmenty gry, o zgrozo, to sytuacje kiedy najłatwiej strzelić nam bramkę. W tym elemencie nie widać żadnej poprawy. Wydaje się, że jest coraz gorzej, skoro nawet pierwszoligowiec strzela nam dwie bramki. Zupełnie nie pojmuję jak nasi doświadczeni defensorzy nie potrafią utrzymać gry w linii - wydawać by się mogło prostej rzeczy.

Co ciekawe, sytuacja nagminnie powtarza się w prawym bocznym sektorze naszej obrony. Nieważne czy gra Bereszyński, Broź czy Rzeźniczak (kiedy schodzi do boku) - tam bardzo często łamana jest linia spalonego. Rozumiem, że odejście Jędrzejczyka spowodowało pewną wyrwę ale czy Artur jest nie do zastąpienia? Czy to wymaga dodatkowych treningów czy po prostu dobrego czytania gry i przesuwania się. I może rzeczywiście trener Hasi ma rację mówiąc, że problem tkwi w głowie. Przykład Pazdana to potwierdza. Michał po udanych ME nabrał takiej pewności i wiary we własne umiejętności, że obecnie jest najlepszym zawodnikiem Legii. Gra bardzo pewnie.

Tak więc na pytanie postawione w tytule „Gdzie jest ta Legii?” odpowiadam: W budowie i fazie przejściowej.

Poniżej zamieszczam ustawienia i wyjściowe składy Legii w poszczególnych meczach. Na ich podstawie dokonywałem analizy problemu.

11. Sobota 13.07.16 Łęczna: 4-2-3-1
Malarz – Broź, Rzeźniczak, Pazdan, Hloušek –  Kopczyński, Moulin – Langil, Hamalainen, Kucharczyk – Prijović
10. Środa 10.07.16 Zabrze: 4-4-2
Cierzniak – Lewczuk, Rzeźniczak, Dąbrowski, Brzyski – Aleksandrow, Odjidja Ofoe (91 min Moulin), Jodłowiec, Hamalainen (70 min Prijović), Langil (59 min Kucharczyk) - Nikolić
9. Sobota 07.07.16 Piast: 4-4-2
Malarz – Broź, Lewczuk, Pazdan, Hloušek – Aleksandrow, Kopczyński, Moulin, Kucharczyk – Prijović, Nikolić
8. Środa 03.07.16 Trenčín: 4-3-3
Malarz – Bereszyński, Lewczuk, Pazdan, Hloušek – Jodłowiec, Kopczyński, Moulin – Kucharczyk, Nikolić, Langil
7. Sobota 30.07.16 Płock: 4-2-3-1
Malarz – Broź, Lewczuk, Rzeźniczak, Brzyski – Kopczyński, Moulin – Kosecki, Hamalainen, Kucharczyk – Prijović
6. Środa 27.07.16 Trenčín: 4-3-3
Malarz – Bereszyński, Lewczuk, Pazdan, Brzyski – Jodłowiec, Kopczyński, Moulin – Aleksandrow, Nikolić, Kucharczyk
5. Sobota 23.07.16 Śląsk 4-4-2
Malarz – Bereszyński, Lewczuk, Pazdan, Hlousek – Jodłowiec, Kopczyński, Moulin – Hamalainen – Prijović, Nikolić
4. Środa 20.07.16 Zrinjski: 4-2-3-1
Malarz – Broź, Pazdan, Lewczuk, Hlousek – Jodłowiec, Moulin – Aleksandrow, Guilherme, Kucharczyk – Nikolić
3. Sobota 16.07.16 Jagiellonia 4-2-3-1
Malarz – Bereszyński, Lewczuk, Rzeźniczak, Hlousek – Kopczyński, Moulin – Aleksandrow, Guilherme, Kucharczyk – Prijović
2. Wtorek 12.07.16 Zrinjski: 4-2-3-1
Malarz – Broź, Lewczuk, Rzeźniczak, Hlousek – Guilherme, Moulin, Duda, Jodłowiec, Kucharczyk – Nikolić
1. Czwartek 07.07.16 Superpuchar Lech 4-2-3-1
Malarz – Broź, Lewczuk, Rzeźniczak, Hlousek – Makowski, Masłowski – Aleksandrow, Guilherme, Kucharczyk – Prijović

Dyskusja (9)
1wtorek, 16, sierpnia 2016 15:33
pieter
To ja zadam pytanie.
Po jaką cholerę Jodłowiec i Nikolić grali w Zabrzu 120 minut w meczu o nic? Tu nie ma co bronić Hasiego, to jego autorska decyzja.
2wtorek, 16, sierpnia 2016 17:10
sektor212
pieter

Zgadzam się ja też nie rozumie tej decyzji. Ja PP odpuściłbym w tym roku i na mecz do Zabrza wysłał bym rezerwy.
3wtorek, 16, sierpnia 2016 18:06
Garm
Kłaniam się nisko za wykonanie ciężkiej pracy koniecznej do przygotowania tego zestawienia.
4wtorek, 16, sierpnia 2016 19:57
Senator
Ja też bardzo dziękuję za ten kawał roboty.
Niech mi teraz ktoś powie że były to normalne przygotowania.
Jedna uwaga. Czas zmiany trenera .
Ja tak jak Iocosus uważam że Stanisław był nie do zatrzymania więc już jeśli gdzieś popełniono błąd to nie teraz a przy zmianie Berga. Wtedy trzeba było dać trenera nie strażaka a na dłuższy okres. Z drugiej stony gdyby nie strażak teraz może nie mielibyśmy tej szansy. Trudne to bardzo do oceny wszystko.
Tak czy siak obecnie nie uważam zmiany za błąd ponieważ trzeba było Staszka zastąpić.
Zupełnie inny temat czy wybrano dobrze. Tu musimy z oceną poczekać przynajmniej do wiosny.
5wtorek, 16, sierpnia 2016 20:22
Garm
Senator -> Klub próbował znaleźć zastępcę Berga wcześniej, zaraz po sezonie 2015, ale z jednej strony mierzył nieco za wysoko jeśli chodzi o kandydatów, a z drugiej niektórzy bali się, że po zmianie nowy szef nie zdoła ogarnąć sytuacji na tyle szybko i skutecznie, żeby dać grupę LE, bez której mielibyśmy problem z budżetem. Berg dostał nakaz: LE albo śmierć; grupę wywalczył, ale potem zapłacił głową za częściowo nieswoje błędy. Głupio byłoby teraz pokazywać, że niczego nas ta sytuacja nie nauczyła.
6wtorek, 16, sierpnia 2016 21:36
sektor212
Senator

Dla mnie to błąd w planowaniu budowy i funkcjonowaniu pierwszej drużyny. Czy 2015 roku zarząd nie znał dat zakończenia naszej ligi, ME w Francji czy startu Legii w eliminacjach do LE? W budżecie wpływy z LE za 2016 zaplanowali. Tak? W takim razie nad kadrą jedynki też powinni zapanować. A jak wiemy tak nie było. Pomyśl jak by wyglądała nasza obrona bez Pazdana. Czy Trenčín dalibyśmy radę przejść bez niego?
7wtorek, 16, sierpnia 2016 22:46
dalkub
Fajne zdjęcia i fajne analizy, pewnie moglibyśmy się trochę pospierać, ale to szczegóły. Ja tylko do jednego - napisałeś słusznie że linia jest łamana przez 3 zawodników - wszyscy 3 mieli minimalny udział w grze na wiosnę i to wiemy dlaczego, a dalej próbujemy się czarować że są to ludzie do gry.
8środa, 17, sierpnia 2016 15:44
QD
Trochę przesunę tu dyskusję o odejściu Czerczesowa, ale skoro o trenerze i działaniach klubu mowa mowa...

Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której kładziemy krzyżyk na tym sezonie. No może nie na sezonie co rundzie. Przygotowania z racji Euro były jakie były, zmieniamy trenera (o przyczynach tej decyzji za chwilę), potencjalna sprzedaż Dudy, ale i np Niko, Pazdana... po chwilowym celu pt. "sukces na 100lecie" dalej skupiamy się na długofalowym budowaniu struktur klubu. Jeden sezon PP nam wypada? Ok, przeżyje. Serię mamy i tak całkiem fajną, więc luz. Tym bardziej, że nie odpadamy z jakimiś Wigrami czy Olimpiami bo trener odpuścił, tylko z naprawdę dobrze grającym Górnikiem. Realnym i zdroworozsądkowym zdaje mi się powiedzenie trenerowi (niezależnie któremu): "Wiemy jak wygląda sytuacja. Na razie nie skompromituj się w europie, nie narób strat w lidze, a PP możesz potraktować po macoszemu (bo wówczas zakładamy trafienie ogórków z Pcimia Dolnego). Dobrze ma być na wiosnę, jak się zacznie poważna walka o tytuł, a w PP pojawią się mocni rywale. Wtedy powiemy sprawdzam"
Jednak o tym co i jak gra Legia decyduje sytuacja. Mogliśmy trafić wcześniej na jakąś lepszą drużynę i odpaść z walki LM? Mogliśmy czekać na spotkanie z Dynamem z myślą "przynajmniej LE jest"? Ale pojawiła się szansa i WSZYSCY WYMAGAJĄ ZWYCIĘSTWA W TYM JEDNYM MECZU niezależnie od sytuacji. To zmienia postrzeganie. Niko i Pazdan muszą zostać jeszcze trochę, a zawodnicy muszą znaleźć w sobie siłę której jeszcze nie mieli kiedy pobudować. Tak samo trener stracił nagle możliwość względnie spokojnego realizowania swojej wizji na rzecz konieczności realizacji nagłej okazji. Tu zresztą postrzegam przyczynę dla której w Zabrzu zagrał pierwszy skład - trener wolał zaryzykować, ale nie odpaść z PP. Niestety zawiodła kondycja i psychika zawodników.

Nie wiem co stało za zatrudnieniem trenera z Rosji, ale chyba dość wcześnie uznano to za.. hmm.. błąd? No przynajmniej ślepą uliczkę. Nie chodziło tu o wyniki sportowe, bo Stanisław wyciągnął z drużyny wszystko co się dało. Przypuszczam, że kością niezgody była wizja funkcjonowania kluby, a co za tym idzie, dalszego rozwoju.

Nie wiem czy pamiętacie, ale jedną z pierwszych decyzji trenera Czerczesowa było np. odsunięcie od zespołu analityka i przekazanie jego obowiązków zewnętrznej firmie. Można dyskutować czy to lepsze rozwiązanie, czy nie, jednak pytanie czy to przypadkiem nie był wierzchołek góry lodowej? Klub od dawna szczycił się rozwojem własnych działów analiz, skautingu, medycznego... a tu nagle przychodzi człowiek i mówi "to nam niepotrzebne bo se u firmy X kupimy"? Podobnie mógł podchodzić np. do transferów. Klub do tej pory próbował możliwie dużo obciążeń rozłożyć na wyspecjalizowane "jednostki pomocnicze". Rola koordynatora ni jak nie pasowała do Czerczesow, który ma dość despotyczne podejście do prowadzenia drużyny. Oczywiście koniec sezonu pokazał, że to świetny trener i na piłce się zna, ale czy stawianie na niego gwarantuje dalszy, długofalowy rozwój klubu?

Najwyraźniej zarząd uznał, że nie. Bardziej ceni budowę trwałych struktur niż potencjalną obronę tytułu. "Potencjalny" bo ilu z Was Panowie jest w stanie wyobrazić sobie Czerczesowa i Legię w obecnym punkcie? Jesteście pewni, że byłoby lepiej? Że Legia gryzłaby trawę? Miałaby formę jak po przednim przygotowaniu? A narzekania, że Stasiek "udowadnia klubowi, że bez transferów nie pociągnie dalej"? Że "bez Jodły w środku nie istniejemy, a trener uparcie twierdzi, że "jeszcze nie gotów"?
Trener odszedł w blasku chwały, bez kłótni, a nawet poprawił wizerunek Legii zostając selekcjonerem Rosji. Tymczasem Legia wraca do swojego planu. Planu do którego Czerczesow od początku nie pasował. Planu dyskusyjnego z racji braku spektakularnych sukcesów, ale jak wskazuje nasza ścieżka do LM planu względnie skutecznego. Planu w którym IMHO obecne tytuły są bardziej efektem ubocznym niż celem samym w sobie.
9środa, 17, sierpnia 2016 19:32
Zgred
Koledzy Drodzy
Tu nie ma co przesuwać, czy czynić pewne treści wypowiedzi...
W pewnych sytuacjach istnieje spektrum meczu - to wszystkoSmile
Wasza istota zwalczania się niezgodnymi myślami , jest jak - proszę bez negacji - kabaret...
Ta ilość treści zadanej, z perspektywy telewizorni, lub laptopów- z wiedzą ponad wszystko- jest powalająca...
To są dwa mecze...
Dajcie Im to k....wa rozegrać...
Co jest z Wami nie tak?

To "wy" kibicami jesteście?

Co jest? Wszyscy na tej stronie się boją?...
Zrobią To - Zrobią

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1