A+ A A-

Zagłębie Sosnowiec - Legia 2-3: Ulga

W ostatnim meczu przed przerwą zimową Legia zmierzyła się w Sosnowcu z Zagłębiem. Gospodarze dwukrotnie zaskoczyli legionistów i prowadzili 2:1, ale nasz zespół zdołał odrobić straty i zwyciężyć. Autorami bramek dla Legii byli William Rémy, Adam Hloušek i Sandro Kulenović.

 

W Legii nie zagrali wyeliminowani z powodu żółtych kartek Vešović i Jędrzejczyk. Skład Legii wyglądał następująco: Majecki – Stolarski, Rémy, Wieteska, Hloušek - Martins, Cafú – Kucharczyk, Szymański, Nagy – Carlitos. Gospodarze rozpoczęli w skłądzie: Kudła - Heinloth, Polczak, Cichocki, Mráz - Milewski, Babiarz - Wrzesiński, Pawłowski, Udovičić – Sanogo.

W 8. minucie Zagłębie objęło prowadzenie. Polczak wygrał walkę o piłkę w polu karnym Legii i strzałem głową pokonał Majeckiego. Mocnym strzałem zza pola karnego odpowiedział Carlitos, niestety piłka poszybowała nad bramką Zagłębia. Chwilę potem Polczak mógł stać się strzelcem bramki samobójczej, jednak Kudła przerzucił piłkę nad poprzeczką. W 25. minucie dobrą sytuację miał Szymański, ale Kudła obronił strzał naszego pomocnika. W 34. minucie Hloušek przegrał walkę o piłkę z Sanogo, napastnik Zagłębia podał do Wrzesińskiego, który oddał mocny strzał. Majecki odbił piłkę na rzut rożny. Za chwilę Rémy stracił piłkę na rzecz Pawłowskiego, który podał do Sanogo. Sanogo uderzył, na szczęście bardzo niecelnie. W 37. minucie Sanogo miał kolejną szansę i znów chybił. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry okazję do wyrównania miał Wieteska, jednak źle złożył się do strzału po rzucie rożnym.

Do przerwy było 1:0 dla Zagłębia. Gra Legii irytowała. Nasi zawodnicy razili brakiem koncentracji pod bramką przeciwnika i niezdecydowaniem w grze defensywnej.

Na drugą połowę nie wyszedł Stolarski. Miejsce na prawej obronie zajął Kucharczyk, Szymański przeszedł na skrzydło, a wprowadzony na boisko Kulenović dołączył do linii ataku. Już w drugiej minucie po przerwie było 1:1. Martins wrzucił piłkę z rzutu wolnego, a Rémy mocnym strzałem głową pokonał Kudłę. Niestety gospodarze momentalnie odzyskali prowadzenie. Rémy sfaulował Pawłowskiego, Udovičić wykonał rzut wolny, a pechowo interweniujący Carlitos umieścił piłkę we własnej bramce. W 61. minucie Wieteska ofiarnym wślizgiem uratował Legię po tym jak Wrzesiński próbował podać do nieobstawionego Sanogo. W 63. minucie dwukrotnie interweniował Kudła, zwłaszcza w drugim przypadku (strzał Martinsa) ratując swój zespół przed niechybną stratą bramki. Potem mieliśmy długą przerwę z powodu pirotechniki na trybunach stadionu Zagłębia. W 83. minucie Niezgoda zmienił Carlitosa. Tuż po tej zmianie Martins dobrze uderzył z rzutu wolnego. Do odbitej piłki dopadł Hloušek i głową umieścił ją w bramce gospodarzy. W 88. minucie Kucharczyk dośrodkował z prawej strony boiska. Kulenović uprzedził Kudłę i strzałem głową wyprowadził Legię na prowadzenie. Sędzia Złotek doliczył dziesięć minut. W trzeciej z tych minut Astiz zmienił Martinsa. Gospodarze nie byli już w stanie powalczyć o gola wyrównującego.

Długimi fragmentami czwartkowego meczu Legia grała bardzo źle. Naszym zawodnikom nie udawało się niemal nic i zawstydzająca porażka z ‘czerwoną latarnią’ ligowej tabeli była naprawdę blisko. Odwrócenie losów tak fatalnie układającego się meczu to chyba gwiazdkowy prezent dla kibiców od zespołu. Dzięki niemu wszyscy możemy udać się na świąteczny odpoczynek w dobrych nastrojach.

Dyskusja (13)
1piątek, 21, grudnia 2018 02:58
Senator
Jak to mówi Walles, kto przegrywa z Zagłębiem Sosnowiec ten powinien być karnie zdegradowany do pierwszej ligi. Na szczęście uruchomiliśmy się przed kompromitacją .
Pierwsza połowa to dramat. Szczególnie próby strzałów np Cafu mogły wywołać mocne poirytowanie.
Optymiści liczą na dobrą robotę w przerwie zimowej popartej kilkoma dobrymi transferami. Ok bądźmy optymistami Smile
2piątek, 21, grudnia 2018 05:34
corazstarszy
No i dobił trener Sá Pinto do średniej 2 punkty na mecz. Szkoda remisów u siebie z Arką i Wisłą.
Cafu identycznie przy bramce Polczaka jak przy golu Runje w Białymstoku – biernie, bezkontaktowo. Mamy powtarzalność przy stałych fragmentach gry ☹
Carlitos – nie wiem, ile pecha, ile nieudolności, ale są tacy zawodnicy, którym należy zabronić wchodzić we własne pole karne. Ostatnio tego typu charakterystykę demonstrował Miroslav Radović. Jak się wracał, to nieszczęście gotowe. Czasem dotykało to wielkich piłkarzy, np. Jeana-Pierre’a Papin. W el. MŚ do USA jego Francja rywalizowała w grupie z Bułgarią, która ostatecznie Trójkolorowych pozbawiła wyjazdu na turniej. W meczu w Sofii, Papin chciał pomóc we własnym polu karnym, wracał za Bułgarem przez wiele metrów, i takiego karnego spowodował, że aż żal było patrzeć.
Zagłębia mi szkoda.
A Legia? Po tym, co demonstrowali w mijającym dziesięcioleciu w meczach przedświątecznych to tylko się cieszyć. André Martins – bohater meczu. Gratulacje dla jubilata Adama Hlouska za przytomną bramkę (znów się powtórzył schemat z meczu Jagiellonia - Legia). No i Jarek Niezgoda wrócił. Bardzo mu kibicuję.

@Senator
Optymiści liczą na dobrą robotę w przerwie zimowej popartej kilkoma dobrymi transferami

Tak, tylko tym razem zadanie trudniejsze, bo dobre transfery potrzebne są chyba i z klubu i do klubu.
Jest wyłoniony wykonawca na Książenice. Smile
3piątek, 21, grudnia 2018 05:39
Zbyszek
Czas na remanent.Zapraszam do przeczytania kolejnego felietonu, który spłodzę w sobotę, gdyż dziś się resetuję. Dlatego nie będzie mojego autorskiego komentarza, tylko króciutkie resume wczorajszego meczyku .
"Kto tak dracznie gra?. Kto tak pokracznie gra?.
To ja. Szanowni państwo, to ja. Wasza Legia. "
Pozdrawiam wszystkich.
4piątek, 21, grudnia 2018 08:16
Moros
Typowy mecz pułapka, z której wywinęliśmy się w ostatniej chwili. Przez 80 minut przypomniały mi się wszystkie nasze wtopy grudniowe z 1-3 w Łęcznej na czele. Na szczęście udało się to wszystko jakoś odkręcić. Jednak jeszcze przez jakieś 2 godziny po meczu, trzymały mnie emocje.

Taka refleksja po tym meczu. Naszym celem transferowym nr 1 tej zimy, powinno być spieniężenie potencjału Sebka Szymańskiego. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś kto wyłoży powyżej 3 mln euro i go stąd zabierze, bo moim zdaniem w drużynie Sa Pinto to jest jedno z najsłabszych ogniw. Może źle oglądałem końcówkę i emocje przesłoniły mi obraz, ale ostatnie 10 minut, gdy goniliśmy wynik, to go w ogóle nie było. Mimo że facet jest na pozycji, na której musi być widoczny gdy zespół atakuje, to on znika. Grę prowadzili Cafu z Martinsem, którzy posyłali piłki na boki. Głównie do Dominika N (jak się odmienia jego nazwisko?), Hlouska czy w decydującej akcji do Kucharczyka. Dlatego w obliczu łatania dziury budżetowej to jego powinniśmy wypchnąć jako pierwszego, bo nie daje nam aż tyle by trudno go było zastąpić. Na jego odejściu zyskalibyśmy również przy stałych fragmentach gry. Jego wolne to katastrofa. Martins kolejny raz (po Białymstoku) pokazał, ze potrafi ten element gry wykorzystać dla drużyny. Może jestem dla naszego wychowanka zbyt brutalny, ale zirytował mnie jego kolejny słaby występ i to w sytuacji gdy od paru kolejek gra "od dechy do dechy".

Muszę za to pochwalić Mateusza Wieteskę. Po powrocie Remyego, zasiadł na ławce rezerwowych, ale widać że cały czas można na niego liczyć. Jego wślizg w drugiej połowie po podaniu Wrzesińskiego do Sanogo to była interwencja meczu. Przy 3-1 napewno byśmy ten mecz przegrali. Prochu on już raczej nie wymyśli, ale jest solidnym zmiennikiem, który w każdej chwili może wskoczyć do składu i poziomu znacznie nie obniży.

Teraz przerwa, a za niecałe dwa miesiące zacznie się prawdziwa weryfikacja tego zespołu i przede wszystkim tego sztabu szkoleniowego. Jesień w ostatnich latach z reguły była dla nas dobra. Prawdziwe kłopoty wychodziły wiosną. Wielu nastawia się na tę wiosenną Legią Sa Pinto. Oby tym razem to rzeczywiście wypaliło.
5piątek, 21, grudnia 2018 08:29
Oley
interwencja Wieteski, interwencją meczu?
Czy wystarczającą na transfer... na to liczę Smile
6piątek, 21, grudnia 2018 08:38
CTP
"Naszym celem transferowym nr 1 tej zimy, powinno być spieniężenie potencjału Sebka Szymańskiego"

Owszem ale nie w tym okienku. Jeśli stać nas na budowę ośrodka w Książenicach, to z tymi finansami chyba nie jest aż tak źle i gdyby była taka możliwość, to ja bym jeszcze go zatrzymał na rundę wiosenną. Przypominam sobie, jak z Ruchu wrócił do nas Niezgoda. Pierwsza runda w jego wykonaniu była bardzo słaba, natomiast wiosną to był kompletnie inny piłkarz. U Szymańskiego najsłabszym elementem jest głowa. Ma bardzo dobrą technikę, zdaje się, że też poprawił fizyczność ale jest mnóstwo do poprawy, jeśli chodzi o poruszanie się po boisku i podejmowanie decyzji. Z tym, że to przychodzi z wiekiem i doświadczeniem i chyba dlatego Pinto uparcie wystawia go w każdym meczu. Ja na miejscu Mioduskiego zaryzykowałbym i jeszcze go zostawił. Ten miesiąc przygotowań może naprawdę wiele zmienić.

Skoro już jestem przy Akademii, to muszę przyznać, że trochę się zmartwiłem tym wykonawcą. PORR buduje fragment drogi S17 (Warszawa - Lublin) i na chwilę obecną ma straszne opóźnienia w stosunku do pozostałych odcinków (szacuje się, że ok. 3 miesięcy). Już się mówi o karach, które Austriacy będą musieli zapłacić. Nie wiem, może budowa domów lepiej im wychodzi.
7piątek, 21, grudnia 2018 10:23
Walles
Eeeeee tam, marudzicie Panowie Very Happy
Pewna wygrana, strzeliliśmy w Sosnowcu 5 bramek przecież bo jak prawie zawsze zgadzam się z Corazstarszym to pierwszą bramkę zawalił całkowicie Majecki. piłka leciała dwa lata a Polczak (Polczak !!!!) strzelił z trzeciego metra. Młody musi wyjść do takiego dośrodkowania i basta. Ale ok, wygraliśmy a frycowe jakie musi płacić nieopierzony bramkarz nie kosztowało nas straty punktów.
Ostatnio na aucie rozgorzała dyskusja jaki to Kucharczyk jest słaby. Wirtuozem to on nie jest ale co rusz w kolejnym meczu ma nagle "magic touch" i nie inaczej było w Sosnowcu. Jak na jego tle wypada Szymański? Z jego techniką i możliwościami to chodząca kompromitacja. Ale spokojnie, idą święta, chwalmy Pana (Panów Wink ). Mimo nerwówki stworzyliśmy taką ilość sytuacji że wynik Lecha to mógłbyć pikuś. Ponadto jeszcze mamy dziś pozycję lidera, 100mln długów i podpisujemy umowe na budowę akademii za kolejne 60mln (nic nie rozumiem ale przecież święta Wink ). Mógłbym wylać żale jak mnie irytuje Carlitos (i pomijam całkowicie samobója) ale mamy święta więc Panowie szlachta, jak mawia Senator, wszystkiego najlepszego, zdrowych, radosnych, pogodnych, rodzinnych świąt których ani Nawałnice ani Czerwoni Khmerzy nie mogą nam popsuć. Najlepszego !!! Very Happy
PS. Szczególne życzenia dla Garma, bo jak przeglądam internet to coś u Kuby nie halo. Trzymaj się Kuba jesteśmy z Tobą !
8piątek, 21, grudnia 2018 10:29
CTP
@Majecki
Wydaje mi się, że te newsy o zainteresowaniu ze strony Arsenalu mocno zamąciły młodemu w głowie. Chłopak cały mecz walczył z koncentracją.
A swoją drogą, sprzedaż i wypożyczenie do Legii, to byłby świetny ruch.
9piątek, 21, grudnia 2018 10:44
Moros
@CTP

Ja się po prostu boję, że Szymański z każdym kolejnym meczem będzie pokazywał, że na poważną piłkę się nie nadaje. Na polską ligę owszem, może mieć parę liczb, ale "zachód" to inna para kaloszy i w końcu się tam połapią, że to nie ten rozmiar kapelusza.

Firmą PORR bym się nie przejmował. Na kontraktach drogowych wszędzie są obsuwy. Jesienią tego roku oddali swój odcinek na trasie S8 koło Ostrowii Mazowieckiej i póki co nie ma problemów Smile
10piątek, 21, grudnia 2018 11:54
dalkub
życzę panom zdrowych wesołych świąt, dużo spokoju i odpoczynku. W kwestii wczorajszego meczu poprzestanę na milczeniu.
11piątek, 21, grudnia 2018 12:08
Senator
@Corazstarszy
Z tymi dobrymi transferami z mogą być problemy, czyli zostaną sprzedani nie Ci co byśmy chcieli.
Taki Kulenović, Nagay musieli trafić do notesów skautów.
Akademia
Panowie bardziej pytam niż informuję. A nie jest tak że to inne podmioty, a za tym inne pieniądze? Z tego co pamiętam to budowa akademii dostała dofinansowanie np z ministerstwa sportu, a chyba jeszcze od kogoś. Chodzi mi o to, że sam Mioduski i Legia do budowy ośrodka za dużo dokładać nie musi, a i pieniądze mógł zabezpieczyć wcześniej. Chodzi mi też o to że np pieniędzmi akademii nie może załatać choć części dziury budżetowej bo nie pozwala na to prawo. Nie wiem , głośno myślę bo rzeczywiście to trochę dziwne dla laika, że klub z takim długiem rzuca się na budowę
akademi akurat teraz.
Acha i jeszcze jedno, czy te dofinansowania nie mają "okresu ważności " czyli nie wykorzystamy w określonym czasie to przepadną?
Edit
25 % kosztów pokryje ministerstwo sportu, koszt budowy ok 60 milionów.
12piątek, 21, grudnia 2018 13:30
sektor212
KASUJEMY KOLEJNE CENNE PUNKTY Ufff…

Odpust parafialny – w Kościele katolickim to uroczystość patrona danego kościoła. Patronem dożynkowego stadionu w Sosnowcu, okazał się KIBOL. 2000 tysięczna z hakiem gromadka wyznawców swojego patrona walcząca z każdym ustrojem, systemem, opcją rządzącą i diabli wiedzą z kim jeszcze, o prawo legalizacji racy i dymu na stadionie piłkarskim. Wczorajszy pokaz świecidełek był tak nudny i prymitywny, że aż sędzia musiał przerwać mecz. Odpustowy stadion, odpustowy rywal to i mecz miał odpustową oprawę. Dziś nie ma co biadolić. Jaka pora roku takie widowisko sportowe. Próżno było szukać jakości w grze przy takiej aurze. Najważniejsze, że plan wykonany, punkty do ligowej tabeli dopisane.

Co do zimowych transferów i przygotowań jestem spokojny. Pinto, przez 4 miesiące pobytu w Legii, poznał faktyczny potencjał obecnej kadry, jak i możliwości poszczególnych zawodników. Trener, jak i jego sztab szkoleniowy wiedzą co mają robić, nawet w przypadku braku transferów. W trakcie jesiennej rundy przeprowadził kilka prób na danych pozycjach i jestem pewny, że zima wypracuję odpowiedni system gry, jak i rozwiązania taktyczne do posiadanego potencjału. Sa to gwarancja znakomitego przygotowania fizycznego drużyny do walki przez cały mecz. Jak nie taktycznie to fizycznie zabiegamy rywali, nadrabiając słabości taktyczne.

Na dniach (oby nie miesiącach) ruszająca budowa akademii pod Grodziskiem Mazowieckim bardzo mnie cieszy. Fundusze nieważne z kąt i od kogo. Ważne by koparki dojechały na plac budowy Smile
13piątek, 21, grudnia 2018 23:12
kibic50
Ach, ten "drewniany" Kucharczyk. Znowu dzięki jego zagraniu inkasujemy 3 pkt Very Happy
Przyznam szczerze, że nie wierzyłem w Kulenovića, a gość zdobywa trzecia bardzo ważną bramkę dla Legii. Szacunek !

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1