A+ A A-
  • Monrooe
@ Dog Świetny materiał, całkiem niezłe wnioski. Niestety tak to właśnie wygląda. Stąd też, tak a nie inaczej wyglądały zimowe "zakupy". Potrzeba było pomocy "na już", więc postawiono być może mniej obiecujących graczy, ale za to gwarantujących pewien znany poziom. Co jak widać było całkiem skuteczne, każdy z tych graczy dorzucił swoją cegiełkę. A w porównaniu do ściągnięcia dwójki, Nacho Novo, Ismael Blanco to transfery wręcz znakomite. Jasne, Tomasz Brzyski nie dał nam tego co mógł, Imiennik Tomasz Jodłowiec nie wskoczył na swój najwyższy poziom, ale już Vladimer Dvaliszvili i Bartosz Bereszyński to strzały w dziesiątkę. Tą drogą na sto procent musimy podążać nadal. Czyli co tylko zakupy z naszej ligi? No właśnie problem w tym, że nie. Jeśli chcemy zaznaczyć swoją obecność w Europie musimy ściągnąć (a raczej starać się ściągnąć) kogoś extra. Kogoś kogo na naszym rynku nie znajdziemy, kogoś o kim od jakiegoś czasu słusznie pisze JJ. Potrzebujemy klasy piłkarskiej, poziomu który na naszych boiskach jeszcze (mam nadzieję) się nie rodzi. Rożnica musi polegać na tym, aby nie dać się ponieść szaleństwu jak przy "truskawkowym zaciągu". Jak kupować, to zdecydowanie z głową i na takie pozycje, które u nas wciąż są rzadkością. @ JJ Też jestem bardzo ciekawy meczu z Ruchem. To będzie prawdziwy test charakteru naszych zawodników. @ AdamJ Nie ostatnie, a ostatni. To naprawdę wielka różnica. Uwierz mi jeden mecz dzieciakami, szkoleniowo nic nie zmieni, zachować się z klasą - bezcenne. Bardzo, ale to bardzo bym chciał aby Legia tak właśnie zaczęła być postrzegana.
This is a comment on "Smak zwycięstwa"