A+ A A-
  • Dzynek
Szczerze powiem, że po jesiennym przesycie miło jest znowu poczytać o Legii. Takie przerwy co najmniej dwutygodniowe winny być w kalendarzu częściej. Co za dużo to niezdrowo. Dzięki Iocususie za kilka słów odnośie naszych zawodników. Wstrzeliłeś się w najlepszy czas, by poruszyć te kwestie. Jak nie teraz to kiedy? Nie skaczę z zachwytu nad nowym kontraktem dla Bereszyńskiego. Zadaję sobie pytanie, czy zasłużył i jakoś jednoznacznej odpowiedzi nie potrafię wymyślić. Gdy Broź w formie to Bartek grzeje ławę. Gdy jest na placu to znowu efektów nie za wiele. Perspektywa stałych występów nadal niepewna zwłaszcza, że Jędrzejczyk i Rzeźniczak dochodzą jako dodatkowe opcje na PO. Jak więc traktować nowy kontrakt? Chyba jako zaufanie na kredyt podbudowane ochroną inwestycji. A nóż się znajdzie kupiec to przynajmniej nie stracimy. Kuciakiem jestem zwyczajnie zmęczony. Jako bramkarz ma wady dość irytujące jak gra nogami, na przedpolu, piąstkowanie, co mocno ogranicza preferowaną wysoką grę linią obrony tak forsowaną przez Czerczesowa. Ten Kuciak jakoś tak nie pasuje do dzisiejszych wymagań stawianych bramkarzom i znakomita gra na linii, 1 na 1, świetny refleks to już za mało. Potrzebujemy zmiany na tej pozycji i zupełnie nie trafia do mnie argument, że proponowana alternatywa jest gorsza, więc musi zostać. Jego charakter także już męczy kolegów. A sam Kuciak także dorósł do decyzji o zmianie klubu. Mam wrażenie, że obu stronom rozstanie wyjdzie na dobre. A że nie zarobimy? Trzeba było o tym myśleć wcześniej. Z kluczowymi graczami o kontraktach rozmawia się na półtora roku, dwa przed ich zakończeniem. Cierzniaki, Malarze także do mnie nie przemawiają. Boruc też nie chcę, bo przyszedłby dorobić do emerytury, a klasa sportowa z każdym rokiem niższa. Fajnie, że wyciągnęliśmy rękę do Kuby Szumskiego, ale on sam musi wziąć karierę w swoje ręce. Mama Legia nie będzie niańczyć łapacza, jeśli nie potrafi wygrać rywalizacji z...kimkolwiek? Z Furmanem u mnie akurat prosta sprawa. Mentalnie dorósł, fizycznie trener go przygotuje i nie ma siły, żeby przegrał rywalizację z Vranjesem. Ma o wiele więcej atutów od niego. Życzę mu tylko zdrowia i w końcu efektywności. Bez asyst i bramek nie utrzyma miejsca w składzie. Musi obudzić w sobie choć odrobinę pazerności na zostanie bohaterem. Bez tego nie ma argumentów, żeby wygrać rywalizację z Jodłowcem czy Pazdanem, bo w sprawach defensywnych ma mniejsze predyspozycje i umiejętności. W ofensywie zaś ma ogromny, niewykorzystany potencjał. Z Tomkiem Brzyskim to mam jedną zagwozdkę: Jak nie on to kto? Jesteśmy w takiej sytuacji, że nie stać nas na zrezygnowanie z jego usług. Jeszcze rok u nas musi zostać. W tym czasie może w końcu znajdziemy LO, a wtedy inaczej spojrzymy na ewentualną rolę Tomka w drużynie. Marek Saganowski już skończył karierę. Nie oficjalnie jeszcze. Wszystkie znaki na ziemi (nieba w to nie mieszajmy) wskazują, że Legia to już dla niego za wysokie progi. Czasu nie da się oszukać. To zdecydowanie ostatnia runda choć nie wiem jak bardzo by chciał jeszcze jeden sezon. Klub musi myśleć o przyszłości i mając takiego napastnika jak Nikolic musi utrzymywać go w formie wywierając presję ze strony konkurentów, a także mieć realną alternatywę na wypadek jego odejścia. Sentymenty czas odłożyć na bok, choć i tak uważam, że ten kontrakt na sezon 15/16 takim sentymentalnym trzeba nazwać, bo latem argumentów za jego podpisaniem było niewiele. osobiście mi żal tego Kopczyńskiego. Chłop ma umiejętności, a nie ma szczęścia. świetny sezon w Wigrach, wraca do Legii i zaraz kontuzja. Szlag trafił przygotowania. Runda praktycznie bez gry. A teraz wraca Vrdoljak i Furman, a Pazdan prawdopodobnie zostanie na stałe przesunięty do środka pola. Ten związek nie ma szans powodzenia. Czas się rozstać. Idź Michale gdziekolwiek, bo w Legii nie zaistniejesz.
This is a comment on "Święta, święta i po..."