A+ A A-
  • sektor212
@Corazstarszy "Panowie – ten fachowiec istnieje tylko w Waszych głowach" Jeżeli chodzi o trenerów, to wypowiem się od roku 1983, od kiedy stale pojawiam się na Ł3. Tacy trenerzy jak Jerzy Engel, Andrzej Strejlau, Władysław Stachurski, Paweł Janas, Mirosław Jabłoński, Stefan Białas, Dragomir Okuka, Dariusz Wdowczyk, Maciej Skorża, Jan Urban, Henning Berg, Stanisław Czerczesow, Jacek Magiera zrobili dużo dobrej roboty i Legia pod ich batutą prezentowała jak dla mnie fajny futbol. Mało tego często drużyna wojskowych prowadzona przez w/w fachowców zazwyczaj okazale prezentowała się na boiskach Europy. Oczywiście każdy sukces danego szkoleniowca należy rozpatrywać oddzielnie. Jednak w moim pitoleniu o trenerze głównie mi chodzi o fakt zatrudniania trenerów pokroju Krzysztof Etmanowicz (najbardziej go pamiętam, kiedy grałem z dwójką to z ławki Legii przez cały mecz było słychać tylko jedno słowo "BALON") czy Krzysztof Gawara. Obaj Panowie nigdy nie powinni zajmować stołka trenerskiego przy Łazienkowskiej (chodzi o 1 zespół). Tylko zwróć uwagę, że na 33 lata takich pomyłek Legia miała DWIE!!! Przez ostatnie trzy lata rekord pomyłek zastał pobity, gdyż na 4 trenerów 3 (Romeo Jozak, Dean Klafurić, Aleksandar Vuković) było o podobnym warsztacie, potencjale i charyzmie jak Etmanowicz i Gawara. Chyba widzisz różnice w podejmowaniu decyzji? Tu nie chodzi, że coś z moją głową jest nie tak, czy mam jakieś wyolbrzymione wymagania. Chodzi o racjonalne podejmowanie decyzji kto się z grubsza nadaje a kto nie. "Niczego dobrego po Vukovciu się nie spodziewam. Ale dopóki tutaj pracuje, to życzę mu dobrych wyników" Każdy normalny kibic Legii życzy Vuko dobrych wyników. Jednak obawiam się, że nominacja Vukovića była przedwczesna. Zasłużony zawodnik dla naszego klubu został wrzucony na głęboką wodę. Może mu się uda osiągnąć osobisty sukces, na czym my kibice i klub skorzysta, lecz procentowe szanse na powodzenie tego planu są niewielkie. Klub z roku na rok obniża swoją wartość (sportową i finansową). Ma na karku komisje nadzoru finansowego, czyli dług klubu jest faktem, a nie dziennikarskim wymysłem. Reasumując pomału, pomału Legia zaczyna pikować do dołu. Ja nie chcę oglądać za 5 lat w Warszawie powtórki z Chorzowa czy z Łodzi. To jest realne zagrożenie, a nie nasze wieloletnie przywiązanie do barw i klubu, gdyż może się okazać, że obaj kibicujemy (popierając Vuko) drodze do powolnego bankructwa. Zakładam, że taki fatalny scenariusz się nie sprawdzi. Dziś Legia potrzebuje lepszych decyzję właściciela, które będą minimalizować ryzyko pomyłki a nie je zwiększać. Jeżeli realnie i regularnie chcemy za dwa lata grać w LE 2, to kolejne koncepcje, oceny i wybory muszą być bardziej rozważne i mieć logiczny plan rozwoju a nie cel natychmiastowej wyprzedaży.
This is a comment on "Legia - Lechia 1-2: Obrońcy w ataku"