A+ A A-
  • corazstarszy
@CTP No właśnie to jest bardzo niefajna cecha w Twoim pisaniu. Punkt wyjścia: mecz Legia – Podbeskidzie. Stwierdzenie: w tym meczu Muci zagrał wiele razy z pierwszej piłki. Tyle. Bez odniesień do poprzednich gier, bez wróżenia, co z nim dalej będzie, bez wypowiadania się o wartości – że to dobry albo niedobry piłkarz, że się przyda lub nie przyda. Ale Ty już od razu całą ideologię zdążyłeś dorobić. A że z Albanii, a tam słabo szkolą. A że nie Duda, bo ten to miał wejście. Co, zabaweczka nie zaskoczyła od pierwszego razu i już wszystko źle? Już nowa ma być? A tę można zwrócić sprzedawcy? Nawet Ty musisz rozumieć, że życie w miejscu nie stoi. Nie jest się raz na zawsze dobrym albo złym piłkarzem, trenerem. Słaby pracą może się poprawić, dobry lenistwem i megalomanią utknąć w miejscu i dać się wyprzedzić. W szczególności nie działa to tak, że skoro kogoś edukowano piłkarsko na Słowacji, to ha, klękajcie narody, a jak w Albanii, to ‘była, jest i mierna pozostanie’. Nie wiem, co będzie z Mucim i innymi. Pewnie, jak to w życiu – z jednymi lepiej, innymi gorzej. Będą tacy, którzy odpalą po odejściu z Legii, tacy, którzy nigdy nie odpalą. Byle nie wyrokować raz na zawsze – Kapustka zły, Pekhart nie do gry kombinacyjnej, Boruc – jaki brzuch ma, Muci - z Albanii, Skibicki – meteor. Jak tak Ci źle, bierzesz arkusz papieru, piszesz do Legii, że powinna Cię zatrudnić, bo Ty się znasz i masz takie umiejętności diagnostyczne, że raz dwa zaprowadzisz porządek w składzie i zapewnisz należytą obsługę pionu sportowego i zawodniczego. Zobaczymy, jak Ci pójdzie. Ja będę trzymał kciuki. Tylko nie pisz, że się dziwisz kartofliskom. No więc jeszcze raz: Muci w meczu Legia - Podbeskidzie często grał z pierwszej piłki.