- Bartłomiej
Strasznie to dziś wyglądało, jakby nasi byli kompletnie wypruci po Rakowie i nie mieli kompletnie sił oraz chęci na granie w kolejnych meczach. Ciężko powiedzieć czy to wina braku rywalizacji na większości pozycji, szczególnie na wahadłach, czy piłkarze byli tak przekonani o swojej zajebistości że po pokonaniu Rakowa pomyśleli, że przed każdym meczem rywale im się pokłonią i wygrają na stojąco. Nie było tak naprawdę nikogo wczoraj o kim można powiedzieć, że zagrał dobry mecz. Każdy u nas chyba zapomniał że nie było czeskiego wieżowca na ataku, skoro praktycznie non stop Mladenović i Wszołek wrzucali na odwal piłki do nikogo. Rosołek niby rozegrał 67 ligowy mecz w Ekstraklasie, a od jego debiutu z Lechem prawie 4 lata temu, nie widać u niego żadnego postępu. Wciąż zagubiony na boisku, nie potrafiący się odnaleźć w polu karnym, do każdej sytuacji przymierza się godzinami. Nie rozumiem co się dzieje z Carlitosem, dlaczego zatracił swój całkiem niezły drybling, dlaczego do każdej sytuacji jakiej dochodzi nie oddaje groźnego strzału, jedynie dziś raz przytomnie zachował się z wycofaniem piłki do Kapustki i gdzie faktycznie była to niezła okazja. Obrońcy oraz środkowi pomocnicy w 2 połowie co rusz "popisywali" się kolejnymi stratami piłki. Zmiennicy tradycyjnie nic nie wnieśli na boisko, można nawet powiedzieć że osłabili i tak już słabą wczoraj ofensywę.
Mimo tego nie martwię się o zajęcie 2 miejsca w tabeli, nie dlatego że liczę na nagłą poprawę naszej gry w kolejnych meczach, tylko jak słabi (poza Pogonią) rywale czekają nas w lidze. Można też martwić się tym, że jest to kolejny sezon Kosty, w którym jego drużyna nagle traci seryjnie punkty w ostatnich kolejkach. Wciąż oceniam jego pracę bardzo dobrze, pamiętając o tym co było w poprzednim sezonie i mam nadzieję, że taki spadek formy jest spowodowany wyeksploatowaną pierwszą 11 i zwyczajnie słabymi zmiennikami. Wątpliwości się zaczną, gdy nasza drużyna będzie miała znacznie lepszą głębię składu i 2 solidnymi piłkarzami na każdą pozycję, a i tak końcówka będzie w podobnym stylu. Ale to już dalekie wychodzenie w przyszłość, zwłaszcza u nas skoro ostatnim trenerem, który przepracował pełne 2 sezony był Skorża...
This is a comment on "Warta - Legia 1-0: Najgorsza twarz"

