- Zbyszek
@dalkub.
Moje reminiscencje związane z uprawianiem sportu trącą nie tylko nostalgią, ale i niespełnieniem. W piłce nożnej w wieku 15 lat grałem w juniorach ,a w wieku 16 lat w A klasie , równocześnie uprawiałem lekkoatletykę ( biegi średnie ) na poziomie II ligi. Niestety mając 17 lat doznałem złamania barku i obojczyka leczonych operacyjnie - co owym czasie oznaczało roczna przerwę i proponowano mi powrót do treningu ,ale zdałem na studia i jak sobie przypomniałem tę męczarnie ,aby wejść na jakiś poziom wyczynu to odpuściłem i stale mnie dręczy pytanie : czy nie trzeba było spróbować jeszcze raz wejść do tej rzeki ?.
Taktyka biegu średniego zależy od wielu czynników,a głównymi są : własne możliwości wynikowe, własna charakterystyka fizjologiczna, przebieg biegu. Generalnie ci, którzy szaleli na bieżni od początku - na końcu przegrywali. Ta wiedza została później obudowana książkową znajomością fizjologii człowieka oraz psychologii. Nie będę się rozpisywał , bo wiemy o co chodzi.
Podobnie jest w piłce nożnej na poziomie analitycznym ale w niej trzeba brać pod uwagę ,że specjaliści od przygotowania fizycznego wykorzystując osiągnięcia nauki nauczyli się sterować procesami związanymi z formą fizyczną. W Polsce pierwszym był Maciej Skorża,który w tej dziedzinie współpracował z dr Andrzejem Bahrem i razem ustalali na podstawie swoich ocen wartości rywali kiedy trzeba było jakie elementy przygotowania fizycznego eksponować ,a kiedy nie . I nacięli się na Levadię, którą uznali za tak słabą,że wezmą ją z marszu w treningu wytrzymałościowym . Zabrakło szybkości i słaby rywal wywalił bardzo mocną Wisłę z Pucharów.
Wspominam o tym, bo zespół Lecha idzie podobną drogą , gdyż opiera swą grę prawie wyłącznie na dynamice gry , bo takie podejście wywiódł trener Frederiksen z ligi duńskiej . Tylko ,że nasza liga jest silnie ekspansywna i gra w niej wymaga w dłuższej perspektywie bardzo dobrego przygotowanie siłowo-wytrzymałościowego.Mało tego w naszej lidze zespoły nie kalkulują, jak Skorża - tu odpuszczę , tam przycisnę - tylko grają po całości , nawet z bitymi faworytami. Te dwa czynniki muszą zadziałać w ten sposób,że zawodnicy Lecha okażą się niedotrenowani i zaczną przegrywać . Tylko ,że ta konstatacja nie wystarczy , bo Lech może na bazie dynamiki wyrobić sobie taką przewagę,że nawet jak poniesie kilka porażek to Legia go nie dogoni i nie przegoni .
To m.innymi dlatego byłem tak oburzony taktyką ryzyka rozumianego jako próba samobójcza Legii z Lechem w niedzielę. Przypomnę, o czym doskonale wiesz,że w teorii i praktyce zarządzania ryzykiem chodzi o to ,aby ryzyko maksymalnie minimalizować,a nie nim szastać. Więc taktyka gry na remis nie tylko byłaby racjonalna , ale przy ultraofensywnym nastawieniu Lecha dawałby szanse na powodzenie gry kontratakiem . Ja nie twierdzę,że grając ostrożnie , defensywnie Legia by wygrała, ale miałaby z pewnością większe szanse na lepszy wynik ,niż ten jaki osiągnęła, nawet biorąc pod uwagę zmęczenie materiału.
W końcówce sezonu może liczyć się każdy punkt ,ale Legia już ich za dużo natraciła.
I to w kontekście zmian w Pucharach Europejskich mnie przeraża,że w Legii nie widzę strategi rozwoju sportowego klubu . Uważam Feio za bardzo zdolnego trenera,ale zrobienie go trenerem Legii w aktualnej sytuacji uważam za poważny błąd, co widać nie tylko po meczu Legii z Lechem. Jemu i sztabowi brakuje doświadczenia , biorą swoje analizy za coś realnego ,a to są mrzonki, które doświadczony , kuty na cztery łapy szpec wykorzystuje i wyśmiewa.
Moim zdaniem absolutnym priorytetem Legi powinno być zdobycie Tytułu , bo on praktycznie zapewnia grę w Pucharach przez prawie cały sezon ( co widać po Jadze). A w przyszłym sezonie ścieżka awansu do LM będzie jeszcze bardziej złagodzona . Nie mogę nalać oleju do łbów władcom Legii i mogę tylko psioczyć ,że zarządzają wielkim klubem jak by był budą warzywną na prowincjonalnym bazarze .
Na to moje sformułowanie oburzył się swego czasu Boguś Leśnodorski ( pozdrawiam serdecznie) ,ale poszedł po rozum do głowy i na 100 lecie klubu zatrudnił nie frajera ,ale trenera. Pozdrawiam serdecznie .
This is a comment on "Lech - Legia 5-2: Oblany test"

