- Baron
Legia przegrała wysoko w fatalnym stylu co wszyscy wiemy, z przeciętna drużyną, i to jest niestety ale wstyd dla takiego klubu jak nasz. Uważam, że Iordanescu przeholował z taktyką, źle to rozegrał, męczył się tam Partizan, Celje i z tego trzeba było wyciągnąć wnioski. Nasz wysoki pressing w tych warunkach pogodowych doprowadził do tego, że drużynę odcięło kondycyjnie w okolicach 60 minuty i w zasadzie było już po meczu. Ten mecz trzeba było przetrwać, mądrze rozegrać i rozstrzygnięcia szukać w Warszawie. Pierwsza rysa na wizerunku trenera.
Kolejna sprawa, Legia zrezygnowała z usług Luquinhasa i Guala, ok rozumiem to, w zamian natomiast ściągnięto Rece, Stojanovica i Rajoviva, którzy tej drużynie nic nie dają, tani nie byli a nawet drodzy, a ten ostatni dodatkowo w meczu z Cypryjczykami wbił przysłowiowy gwóźdź do trumny. Kompletnie nie wierzę w odrobienie strat w Warszawie, przy 3-1 można było sie jeszcze łudzić, przy 4-1 już nie. Czas się przyzwyczaić do tego, że mamy przeciętną drużynę, którą stać raz na jakiś czas na zryw i to by było na tyle.
This is a comment on "AEK Larnaka - Legia 4-1: Alarm"

