- iocosus
Fredi Bobić: "Nie można po dwóch czy trzech porażkach od razu wpadać w panikę, zwalniać trenera czy menedżera."
Gdyby Lech na Ł3 nam dokopał to powyższe słowa okażą się ponurym żartem, ale ... kogo wymieniamy? Piłkarzy? Trenera? Dyrektorów sportowych? Właściciela? Wszystkich?
Piłkarze! Rajovic? Jaki jest każdy widzi, a wcześniej pisano, uprzedzano, że w grze pożytek z niego może być żaden. Silny, rosły, nie można mu odmówić waleczności, chęci, ambicji no i na tym pozytywy się kończą, ale to trener z dyrektorami sportowymi zdecydowali się że Legii potrzebna jest "wieża-egzekutor" i taką miał być Rajović. O jego deficytach i ograniczeniach było głośno wszem i wobec w momencie kontraktowania, a jednak zdecydowano się na podmiankę z Gualem ponieważ taka była koncepcja i trenera i dyrektorów sportowych. Wspominamy z sentymentem trójkąt "Mladenović - Pekhart - Juranović" ale czy to wystarczające wytłumaczenie?
Weisshaupt? Subiektywnie jak dla mnie, na dziś, największe rozczarowanie. Miałem nadzieję że z futryną wejdzie do Ekstraklasy skoro w Bundeslidze dawał radę, był próbowany w niemieckich młodzieżówkach i jest wyceniany na 4 bańki €. Miałem nadzieję że z Niemcem w składzie zapomnimy o Morishicie lub Luquinhasie ale byłem naiwny, natomiast trudno mieć pretensje do dyrektorów sportowych za sprowadzenie, ponieważ pozytywne rekomendacje dla Weisshaupta wystawiali i Tomasz Urban i Marcin Borzęcki dla mnie spece od Bundesligi. Wychodzi, że wszyscy się pomyliliśmy. Na dziś, bo być może jeszcze Weisshaupt odpali, tylko czy mamy czas, żeby na to poczekać?
Krasnigi - czy spośród skrzydłowych w Ekstraklasie czymś się wyróżnia? Oprócz wzrostu moim zdaniem brak innego wyróżnika!
Colak - opcja rezerwowa, ale zamiast sprowadzać tego rodzaju piłkarzy wolałbym stawiać na Wojciecha Urbańskiego lub Jakuba Żewłakowa. W Legii stawiamy na zagraniczny szrot zamiast promować adeptów własnej Akademii.
Trener? Już o nim pisałem i zdania nie zmieniam, Iordanescu w innym układzie być może zanotuje jakiś trenerski sukces, ale w Legii ... . Jeżeli przegramy z Lechem nie będzie co zbierać!
Dyrektorzy sportowi? Żewłak to fajny facet, a Bobić ma duże piłkarskie nazwisko z Bundesligi, tyle tylko że "fajny" nie jest synonimem "profesjonalisty", a Łukasza Masłowskiego mało kto w Niemczech kojarzy, natomiast dyrektor Jagi dyrektorów Legii póki co wciąga nosem i może sobie nimi buty czyścić. Na dziś taka prawda! Po potencjalnym zwolnieniu Iordanescu panowie MŻ i FB otrzymają swoją drugą szansę na ponowne poukładanie klocków w Legii, ale trzeciej już być nie powinno!
Właściciel? Jako działacz piłkarski Mioduski nie jest Dyzmą pokroju Kuleszy. Nie jest również właścicielem klubu na wzór Józia Wojciechowskiego. Wykształcony, inteligentny, kulturalny. "Książenice" pozostaną jego zasługą, jaki był udział Mioduskiego w stworzeniu Ligi Konferencji do końca nie wiadomo, ale jeżeli nawet minimalny to też pozytyw, bo dzięki niej polskie kluby wsiadły do windy w europejskim rankingu. Mimo tego jawi się jako "demon nad Ł3"! Nie mam pojęcia, czy Mioduski jest gotów pozbyć się części udziałów w klubie, czy są na to chętni. Całkowita sprzedaż klubu moim zdaniem jest nierealna, za bardzo Mioduski wsiąkł w europejskie układy futbolowe.
This is a comment on "Zagłębie - Legia 3-1: Dezintegracja "

