- Zbyszek
Oceniając wczorajszą taktykę trenera można dojść do wniosku ,że Legię nawiedziła jakaś katastrofa, bowiem taka prymitywna próba zdobycia bramki na początku meczu co by potem przejść do obrony na utrzymanie wyniki z bardzo słabym rywalem jest tego symptomem.
Pamiętamy jak tej metody próbował Skorża w końcówce sezonu 2011/12 kiedy to Legia była na czele tabeli i miała 5 punktów przewagi w ostatnich 3 meczach granych w tydzień ,ale zawodnicy po wygraniu PP tak się upili ,że całkiem stracili formę fizyczną .
Wczoraj nasz zespół po zdobyciu bramki wszedł w tryb kontroli przestrzeni , zostawiając rywalom parametry ( posiadanie piłki , ilość podań itp) , broniąc się w średniej i niskiej strefie oraz atakując sporadycznie ,ale na dużej głębokości,żeby zmusić rywali do cofania się pod własną bramkę wszystkimi siłami. Widocznie sztab uznał,że zespół Noah ma groźniejszą swą prawą stronę, bo zastosował grę przesuniętą strefą , cofniętą po naszej lewej stronie i wysuniętą po stronie prawej.
Przy tak zorganizowanej grze szczególne zadania przypadają obronie, lecz trzech obrońców zawiodło : Reca, Kapuadi i Vinagre.
Reca przy pierwszej bramce dał się ograć na prostacką "beczkę" i został przy bocznej linii pola karnego zamiast wzmocnić nasze siły w polu bramkowym , zaś Vinagre odpuścił Jakoliszowi pozwalając mu dośrodkować w pole bramkowe ,a Kapuadi nie wystawił nogi co by wybić piłkę i doszła ona do Aiasa. Przy drugiej bramce kolejne niechlujne podanie Vinagre przechwycone przez przeciwnika , mimo ,że bliżej do piłki mieli Kapuadi i Reca, którzy nie tylko jej nie przejęli ale nawet nie próbowali zablokować strzału.
Jak to był napisał Szekspir w "Hamlecie " : " Źle się dzieje w Legii".
Przyczyny są złożone ,ale aż za bardzo widać brak pewności siebie , wręcz bojaźń większości naszych zawodników.
This is a comment on "FC Noah - Legia 2-1: Drużyna wstydu"

