A+ A A-
  • corazstarszy
To turniej, dopiero faza grupowa i nie oglądamy tego, co takie reprezentacje jak Anglia mają najlepszego do zaoferowania. Ale i tak mi Ghana zaimponowała. Ich poprzedni mecz z Panamą był w ich wykonaniu zły. Natomiast teraz podobało mi się, jak powstrzymali Anglię. A jeszcze były kontrowersje sędziowskie, raczej na ich niekorzyść. Chciałbym, żeby np. Legia umiała w takim stopniu radzić sobie z dużo silniejszym rywalem. Oprócz spraw czysto siłowych i piłkarskich, obrona, jaką wczoraj zademonstrowała Ghana, wymaga wielkiej cierpliwości, opanowania, koncentracji. Mi się to wydaje bardzo trudne w sportach zespołowych, bo jeden zawodnik może zniweczyć wysiłek pozostałych. Mecz godny zapamiętania ze względu na spektakularne pudło Kane’a. To bardziej zapamiętam niż gole Ronaldo, chociaż gol na 1-0 bardzo mi się podobał. W tekście “Ulga i troska”, jest taka fraza o ‘teatralnym celebrowaniu mikrosukcesów’. To co powiedzieć o celebrowaniu bramek przez Portugalczyka i jego fanów nawet przeciwko słabym rywalom, gdy te bramki nie rozstrzygają o zwycięstwie? Chorwacja - Panama. Musiałem oglądać transmisję ‘atmosfera stadionu’ ze względu na komentujących, dobranych tak że gorzej się nie da. Chodzi mi również o nieprzyjemny dla ucha głos jednego z nich. I uważam, że taka transmisja pozwala lepiej skupić się na meczu. Polecam. Panama dokładnie tak samo jak z Ghaną. Byli lepsi, mieli dużo sytuacji, łatwo je tworzyli, technika na wysokim poziomie, pierwsza połowa z dużą werwą. I przegrali. Trudno powiedzieć, na ile Chorwacja kontrolowała to, co się działo na boisku, a na ile, wzorem Ghany z pierwszej kolejki, wygrała wbrew przebiegowi wydarzeń na boisku. Do Demokratycznej Republiki Konga nie dotrwałem. Kolumbia z Uzbekistanem nie za bardzo przekonywała, więc nie dziwię się, że i teraz mieli pod górkę.
This is a comment on "Mundial bez stresu"