- corazstarszy
Korea na pewniaka wyszła z grupy w 2022. Więc widać, że teraz coś niedobrego z nimi się dzieje. Gdy graliśmy w 2023 z Midtjyllandem, tam na napastniku wystąpił ówczesny reprezentant Korei Cho Gue-sung, autor 2 bramek na mundialu w Katarze. Jego kariera reprezentacyjna zakończyła się w 2023, po półfinałowym meczu Pucharu Azji, który Korea przegrała z Jordanią 0-2. Pod koniec meczu, w dogodnej sytuacji zanurkował w polu karnym rywala, dostał kartkę, zamiast strzelić gola. Więc, nie jest to reprezentacja wolna od turbulencji.
Afrykańska miłość do piłki bywa daleko posunięta. Gdy Maroko w 1986 odpadło w 1/8 z finału, król Hassan opłacił swoim zawodnikom pobyt w Meksyku do końca turnieju. Uznał, że wygranie grupy z trzema reprezentacjami europejskimi i zacięty bój z Niemcami w fazie pucharowej (gol Matthausa w 88 minucie z wolnego z dobrych 30 metrów, po ziemi) to wystarczający powód do nagrody. Na reprezentantów DRK, gdy wygrali baraż z Boliwią o udział w obecnym turnieju, spadł deszcz nagród materialnych przyznanych przez głowę państwa iście pańskim gestem (+ udział w uroczystościach państwowych). Ale w Tunezji chyba się to nie powtórzy. Raczej ojcowie państwa będą się zastanawiać, jak odzyskać od krajowej federacji wyłożone środki. I zwiększą kontrolę na przyszłość.
Chyba najfajniejsze mecze były w grupie niemieckiej. Ja się tutaj już zachwycałem poziomem spotkania WKS z Ekwadorem. Dwa ostatnie mecze grupowe Niemców też były bardzo fajne - poziom, intensywność, napięcie, nie sposób było się nudzić. Nawet Curação dowiodło, że w piłkę gra, i to nie jak ostatnie dziady. Cieszę się, że Ekwador wygrał i poprawił swój dorobek. Chodzi mi o samą piłkę zademonstrowaną przez tę reprezentację (nie oglądałem z Curação, ale z WKS i z Niemcami bardzo dobrze), jak i o to, żeby już więcej nie oglądać reprezentacji Szkocji.
Nagelsmann i Flick odnosili wspaniałe sukcesy w piłce klubowej. Materiał ludzki też mieli fantastycznie ograny w piłce klubowej (oprócz Bayernu, Eintracht wygrał Ligę Europy w 2022, Bayer i Fryburg były w finale w 2024 i w 2026). Teraz, sądząc po meczach z WKS i Ekwadorem, Niemcy nie są specjalnie lepsi niż w Katarze 4 lata temu. Wybrzeże w meczu przeciwko nim oklapło po drugiej hydration break, wcześniej przeważało i powinno było prowadzić wyżej niż 1-0. Z Ekwadorem Niemcy mieli czas, aby zareagować przy 1-2, i nawet nie stworzyli sytuacji. Sane przegrał chyba wszystkie pojedynki ofensywne, Rudiger - jak w klubie, tak w reprezentacji, Nmecha pięknie dogrywa (m.in. na 2-1 z WKSem), ale piłek nie zbiera, a jak mu się czasem uda, to więcej z tego jest kłopotu dla drużyny niż pożytku. To, moim zdaniem, świadczy o tym, jak wielkim trenerem w piłce reprezentacyjnej był Joachim Loew.
Brazylia - Japonia, Holandia - Maroko. Sounds exciting
This is a comment on "Mundial bez stresu"

