A+ A A-
  • iocosus
Gawin: „ kwestia motoryki nie jest jednak podstawowa, nie ma przecież takiego treningu, który sprawiłby, że Vinagre zabiega Długosza.” – owszem, ale przy założeniach taktycznych Papszuna, każdy z zawodników powinien być przy swoich optymalnych parametrach fizycznych, bez tego, jeżeli będzie brakowało nam pary, to będą nas w lidze punktować. Wiele i głośno pisano, mówiono o wymaganiach Papszuna względem motoryki, jak monitorują zawodników, jakie wartości poszczególnych parametrów są wymagane. To jest niezbędne przy tej intensywności gry, jaką sobie pan Marek zakłada i wymaga. Mnie zastanowiło info sprzed meczu: „Z powodu lekkich urazów przeciążeniowych w kadrze meczowej nie znaleźli się Ivan Brkić, Zoran Arsenić, Wahan Biczachczjan i Samuel Kovacik.” – czyli jeżeli są „przeciążeniówki” to pracują na treningach mocno, zastanawiam się czy w tej grupie zawodników którą Papszun ma obecnie w Legii aby nie „przedobrzył” w doborze obciążeń w mikrocyklu. W Rakowie zakładam w tym względzie miał większe bo i zdecydowanie dłuższe rozeznanie. „Większym problemem jest faktycznie ograniczony potencjał piłkarski” – no to i mamy Kuchtę, czy zwiększy nam się jakośc w napadzie o tym się przekonamy, ale ten transfer wydaje mi się potwierdza, że trener jest zdecydowany na kontynuowanie gry na dwóch napadziorów. Wolałbym subiektywnie dwie „dziesiątki” plus jedna „dziewiątka” ale Pan Marek woli odwrotnie i co mu zrobisz? Pozostaje mieć nadzieję że w praniu wyjdzie „na jego”. „Zieliński przygotował Koronę na to, że Piątkowski wychodzi wysoko za Wszołkiem, po przejęciu piłki grali w ciemno na lewe skrzydło do Fassbendera na wolne pole, z tego były dwie bardzo niebezpieczne sytuacje” – bingo, chcąc zdominowac rywala będziemy grac wysoko czyli ryzykownie i pewnie kilka razy się na tym oszukamy, tu nie będzie wielkiej filozofii inni też to będą próbowali wykorzystac. Piątkowski wypuszczając się do ofensywy robi świetną robotę, dowodzi tego i pierwsze 45 minut z Zaglębiem i asysta przy golu w Kielcach, ale że z tym mogą się wiązac problemy to fakt bo pewnie nie zawsze zdążymy z asekuracją. Przy tym, w końcówce meczu pan Kamil mając piłkę „za plecy” odwracając się potknął i padł na murawę niczym martwy, moim zdaniem tyleż z przypadku co i ze zmęczenia a Fassbender miał superokazję, na szczęście ją zmarnował. Przy tej grze którą prezentuje Piątkowski potrzebna jest wydolnośc Hansa Petera Brigela, gdy ją osiągnie według mnie będzie zasługiwał i na powołanie od Urbana. Pytanie czy jest w stanie ją osiagnąc, dojśc do takiego pułapu? @ Krzysztof Jastrzebski Skoro nie byliśmy w stanie utrzymac w kadrze Elitima, to na sprowadzenie grajka przynajmniej o podobnej jakości moim zdaniem też nie ma co liczyc. Zakontraktowaliśmy Sevcika ale po pierwsze Papszun woli grac z dwoma napastnikami niż z dwoma ofensywnymi pomocnikami, a po drugie, na razie Sevcik przegrywa rywalizację z Urbańskim, Żewłakowem, Biczachczjanem. „wystarczy wypoczęty rywal, jako tako ustawiony taktycznie i szykują się remisy bądź porażki” – niestety moim zdaniem należy je wkalkulowac, mam tylko nadzieję że dzięki Papszunowi nie będzie ich zbyt dużo.
This is a comment on "Korona - Legia 1-1: Wróbel w garści"