- Zbyszek
Ja już za stary jestem i pewno pod koniec drogi , więc nie chcąc się zbytnio wymądrzać, równocześnie nie ulegam głupawym zabawom medialnym czynionym przez nieuków ku uciesze gawiedzi.
Rzecz oceniając realnie to mamy do czynienia z co najmniej dwoma rzeczywistościami ,a mianowicie urojeniową czyli medialną i tą realnie istniejącą w każdym obszarze podlegającym analizie i ocenie.
Najpierw o ocenie , która u nas na poziomie medialnym ( im kto głupszy tym więcej razy cytowany) sprowadza się do : jak wygrali , dobrze grali, dać im wódki ,a jak przegrali zakopać w gnoju . Nie odkrywam żadnej Ameryki ,ale ta wrzawa wokół U21 jaka to ona wspaniała i jak to ona tych Makaroniarzy pokona to brednie , gdyż każdy kto oglądał mecz wygrany przez nas 2;1 widział,że nasza reprezentacja była o te dwie klasy gorsza, a wygrała bo miała farta, a Włosi jego nie mieli. Lecz nawet zwykły rachunek prawdopodobieństwa wskazuje ,że lepsi nie mogą stale przegrywać i kiedyś zacznie im iść. Ten ostatni mecz mówiąc obrazowo obnażył prawdziwy obraz i miejsce naszej piłki w Europie i w świcie. Jesteśmy daleko o coraz dalej za czołówką i można się cieszyć ,że jeszcze wygrywamy ze słabeuszami.
W dorosłej reprezentacji mamy podobną sytuację, a mianowicie nie wiadomo czemu w mediach dominuje przekaz ,że powinniśmy być w czołówce, mimo ,że poza pustosłowiem nie ma żadnego faktu potwierdzający naszą chcicę. To z tego naszego poczucia niedowartościowania bierze się szukanie winnych , zamiast namysłu i uznania ,że może przeciwnik był lepszy,że może trzeba liczyć zamiary podług sił ,a nie odwrotnie. W tym szukaniu winnych komentatorzy zatracają nie tylko poczucie miary ,ale i rozsądek.
Zaczyna się od żądania zmiany selekcjonera , tak jak by to on grał na boisku , bez zastanowienia ; a kto byłby od niego lepszy ?. Oczywiście każden może wymienić dowolne nazwisko , ale gorzej z podaniem a w czym by przewyższał Urbana ?.Tym bardziej ,że dla nas ta Liga Narodów ma takie samo znaczenie jak mecze towarzyskie i powinno się ja tak samo traktować . Trenera powinno się oceniać nie za wyniki ,ale za postęp,lub jego brak w grze drużyny. I na tym odcinku widać ,że reprezentacja prezentuje się korzystniej jak za poprzednika, ale postęp w taktycznej organizacji gry jest minimalny, począwszy od tego,że trener nie może zdecydować się w jakim ustawieniu grać poszczególne spotkania.
Drugim papierkiem lakmusowym jest stosunek do najlepszego zawodnika czyli Roberta Lewandowskiego, którego spostponowano po pierwszym meczu z BiH ( 0:0),więc na mecz ze Szwecją nie wyszedł ( 1;3), a w meczu z Rumunią strzelił 3 bramki i znowu go zabrakło w meczu wczorajszym z BiH. Fakty są takie,że jak Lewandowski jest na boisku to na ogół nie przegrywamy a jak go nie ma to wynik raczej jest znany. Więc nie ma problemu Lewandowskiego ,ale jest problem kto po nim ? Bowiem we współczesnej piłce środkowy napastnik to klucz do wygrywania spotkań. W latach 70-tych zasadnie pisano : pokaż jakiego masz rozgrywającego to taką masz drużynę" ,a współcześnie można rzec :" Pokaż jakiego masz napastnika". Bowiem środkowy napastnik spaja grę ofensywną , nadaje jej sens i jest zwieńczeniem , ukoronowaniem wysiłku reszty zespołu.
Więc mama nadzieję ,że prezes PZPN zachowa zdrowy rozsądek i decyzji pod wpływem wrzasku patopismaczego podejmował nie będzie.
This is a comment on "Ligi Narodów czas"

