A+ A A-
  • iocosus
Senator: „liczy się skutek , a ten poznamy w momencie kiedy będziemy wiedzieli czy awansujemy do ME czy nie.” – otóż to założenie już się zdezaktualizowało. Cezary Kulesza dla @Meczykipl: „Selekcjoner zostaje. Po listopadowych spotkaniach ze Szwecją i Rumunią dokonamy pełnej analizy, w którym miejscu jesteśmy. Dopiero wtedy zdecydujemy, co dalej”. Czyli, po meczach z Rumunią na wyjeździe i z Szwecją u siebie zostanie podjęta decyzja o dalszej przyszłości Urbana i de facto wychodzi na to, że Pan Jan w listopadzie zamiast budowy zespołu na eliminacje do Euro 2028 będzie grał o swoją posadę. Tak się zastanawiam, czy Urban od samego początku nie zakładał, że LN to żadne sparingi, mecze towarzyskie, sprawdziany, ale poważne mecze o punkty decydujące o rozstawieniu w eliminacjach i równocześnie będące probierzem do oceny jego przydatności jako selekcjonera. Z tego względu oparł skład na doświadczeniu, wyzbył się personalnego ryzyka powołań, być może liczył, że skład i gra z barażu do Mundialu przyniosą efekty i trzeba to tylko powtarzać z minimalnymi korektami, ponieważ ani Szwedzi ani inny zespół już tak skutecznej gry jak z Polską w marcu 2026 nie powtórzy. Trzy celne strzały, każdy zamieniony na bramkę, a oprócz tego wszystkie statystyki po stronie Polaków! Być może w to zawierzył. Niestety takie kalkulacje o ile istniały to i tak wzięły w łeb a teraz i punktów w rankingu zabraknie do rozstawienia w drugim koszyku i na pozycjach w narodowej jedenastce pojawiają się dziury i ogromne znaki zapytania, a przetestowanych piłkarzy nie za wiele.
This is a comment on "Ligi Narodów czas"