A+ A A-
  • Monrooe
@ Dzynek Zapominasz o jednej dość istotnej rzeczy, mianowicie nie Ty jesteś trenerem Legii Warszawa, jest nim Henning Berg. Broń Boże, to nie przytyk, ani złośliwość tylko stwierdzenie faktu, z którego już się tłumaczę. Każdy trener ma swoje metody, tak już jest i jeśli Dzynek prowadziłby jakiś zespół to zapewne miałby swoją wizję i wedle niej prowadził swoich podopiecznych. Tak samo jest z obecnym szkoleniowce wojskowych, Norweg jest taktykiem, dla niego piłkarz może grać wizualnie gorzej, może się mylić, czy kiksować, ale najważniejsze jest aby wypełniał założenia taktyczne. Nawet taki wyga jak Marek Saganowski przyznawał, że sam już nie do końca rozumie fakt, iż szkoleniowiec tłumaczy mu, że dla niego strzelanie bramek nie jest najważniejsze i z gry doświadczonego zawodnika jest zadowolony, podczas gdy cała reszta futbolowego świata nie zostawia na doświadczonym napastniku suchej nitki. Tak więc tajemnica wytrawiania Vrdoljaka, Saganowskiego a ignorowanie niereformowalnego Orlando Sa jest bardzo prosta i łatwa do rozszyfrowania. Nieskuteczny Polak, czy nie do końca zdrowy Chorwat zapewniali trenerowi wykonanie pewnych założeń, podczas gdy taki Furman, czy mający wszystko w dupie Portugalczyk mieli swoją wizję własnej gry. Dla naszego sztabu szkoleniowego taka postawa jest nie do przyjęcia. I tu gładko przechodzimy do problemów Kopczyńskiego, czy Ryczkowskiego, którzy nie cierpią za słabą grę, bo na tą Berg przymyka oko, tylko za brak zrozumienia podstawowej dla ich trenera zasady - taktyka. "Kopa" bardzo sobie nabruździł występem w Łęcznej, kiedy to mając określone zadania po porostu się chował. Co gorsza pomimo korekt w przerwie nic w swojej "grze" nie zmienił. Ciężko będzie mu wrócić do łask i tyle, nie zależnie od tego czy nam się to podoba, czy nie. Z Ryczkowskim w zasadzie jest tak samo, dostał specyficzną rolę na mecz Superpucharu, wychodząc na boisko zupełnie zapomniał o co w tym wszystkim miało chodzić, potem był podobny z Koroną, który pokazał, że młodemu zawodnikowi brakuje wiele do ekstraklasowej piłki i to na tle dzieciaków z Kielc. edit: @ Dzynek - "Nasza liga i za wysokie progi? Panowie, nie żartujmy. Co chwila ta teza zostaje ośmieszona" Nie no, bez jaj, nie zakrzywiajmy rzeczywistości proszę. Wspomniani Ryczkowski, czy Bartczak nie zagrali w tej ośmieszanej lidze ani jednego dobrego spotkania. Ani razu nie stanowili o sile swojego zespołu i to niezależnie z kim w tej śmiesznej lidze graliśmy. Co mają więc do tego piłkarze Probierza, jeśli my rozmawiamy o konkretnych swoich graczach. Dokładnie tych samych, na których oczach promują się ich koledzy, grając w dokładnie tych samych meczach. - " Kalinkowski był w tak żałosnej formie, że zagrałby gorzej od Vrdoljaka? Albo Bartczak względem Żyry?" Nie rozumiem tego pytania, serio, jest to to dla mnie absolutna abstrakcja.
This is a comment on "Dyskusja W Stylu Wolnym"