A+ A A-

W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!

Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.

Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...

TRZYMAJMY POZIOM!

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (32580)
32580piątek, 11, października 2019 15:20
Zgred
Ta wypowiedz jest bardzo symptomatyczna, pokazująca pewne klimaty szatni...nieco rozbierzne jak widać. Jedni (trener) wytykając błędy jest zadowolony, drudzy( etatowy od lat reprezentant) daje na tyle, na ile może otwartym tekstem wypowiedzi pewien przekaz...dość jasny wymową !
32579piątek, 11, października 2019 08:46
dalkub
wymowna jest wypowiedź Glika - o graniu pod siebie - mówi to zawodnik tej kadry a nie jak tu się niekiedy pisze "pismak". W sumie Glik powiedział - tu każdy robi co chce i nikt nad tym nie panuje. To nie Glik powinien protestować, to Brzęczek powinien tak pracować z kadrą aby tego nie było.
32578piątek, 11, października 2019 08:41
Oley
Siląc się na obiektywizm, zapytam... co trener Brzęczek potrafi?
Bo oglądając wczorajszy mecz, to zęby bolały
żadnych schematów... żadnego pomysłu
rywal był słabszy niż ustawa przewiduje... można było, przy stanie 2:0 trenować jakieś ustawienia taktyczne, atak pozycyjny... a tu nic
z Macedonią wygramy (bo opromienieni zwycięstwem nad Słowenią uwierzą w siebie za mocno...), ale potem listopadowe mecze, oba w pysk
32577czwartek, 10, października 2019 18:30
dalkub
czy Nawałka jest Guardiolą albo Kloppem - nie
dlaczego jemu przez jakiś czas się udało? ano pewnie z dwóch przyczyn, po pierwsze lepiej się dogadał z grupą, po drugie być może współpraca z nim wyglądała lepiej niż z Waldkiem kingiem i Franzem.
Brzęczek nie dośc że nie jest Guardiolą, to jeszcze chyba dogadać się nie potrafi
32576czwartek, 10, października 2019 17:21
Zgred
@iocosusie

Cechą wspólną przytoczonych przez Ciebie postaci z siatkarskiego świata jest ogromna wiedza, charyzma i upór w dążeniu do stawianych przed sobą celów. Dodatkowo zarówno Wagnera wtedy jak i Heynena obecnie łączy nietuzinkowa osobowość i charakter w pracy z grupą. Wagner był pozornie spokojny, schowany w sobie, ale i bardzo pewnym siebie, nieprzejednanym zamordystą. Heynen ma lekką formę adhd o czym sam bez skrępowania mówi, wyczyniając niejednokrotnie przy linii harce słowne połączone z dynamiczną gestykulacją. Jednak drużyny przez nich prowadzone, (wtedy przed 45 - ciu laty i teraz na zeszłorocznych MŚ, czy ME, PŚ) charakteryzował szacunek i wiara w wiedzę i trenerskie umiejętności. Rozwiązywanie problemów, w przypadku Wagnera zbyt duże obciążenia fizyczne powodujące bunt organizmów...i Heynena nazbyt energiczna, nieokiełznana postawa podczas meczów - załatwiane zostawały za zamkniętymi drzwiami, w cztery oczy z liderami obu reprezentacji, co było oznaką, wzajemnego szacunku ludzi, którzy razem podążali/ją obraną wspólnie sportową drogą.
Różnica polega na tym, że ani ludzie Wagnera, ani ludzie Heynena nie zawłaszczali dla siebie szatni, bardzo tonowali zaistniałe sytuacje w relacjach ze wścibskimi mediami, a już z całą pewnością nie odbierali głupawych uwag ze strony byłego czy obecnego prezesa PZPS...
Ani jedni, ani tym bardziej drudzy nigdy nawet nie próbowali przejmować decyzyjności w ustalaniu składów, stylu grania czy taktyk(!)...i właśnie to miałem na myśli pisząc o "tzw. dogadaniu się", które to - takie właśnie tzw.dogadanie się cechuje słabych trenerów - selekcjonerów.


Pana Brzęczka różni od pana Nawałki szybkość reakcji na konferencjach prasowych, gdyż się za szybko "przegrzewa" nerwami. Pan Nawałka jako (pisałeś o tym) "dyplomatyczny cwany spryciula" na atakujące go pytania z sobie znanym spokojem pokerzysty mógł i godzinę opowiadać na zadany temat, właściwie nigdy nie udzielając konkretnych odpowiedzi. A i jest starszy, starszy też stażem ligowej szarzyzny, zatem bardziej doświadczony w kluczeniu na ligowych konferencjach prasowych Wink

Temat prezesa Bońka pominę - jest Boniek i jego wielkie ego...
Po dramatycznie beznadziejnych MŚ w Rosji biorąc pod uwagę całokształt przygotowań i sam turniej...posadę trenera reprezentacji powinien otrzymać doświadczony fachowiec z zagranicy. Inne spojrzenie, inne wymogi, inna hierarchia znaczeń i wartości...a nie "uczniak" i to ze słabiutkiej klasy...
No, ale jak sam piszesz - nie byłoby naszego ukochanego polskiego piekiełka, w którym można się pławić do woli Wink ogrywając różne role!
32575czwartek, 10, października 2019 13:23
iocosus
Zgred & Baron
„Guardiola, Emery, Sarri, Pellegrini, Ancelotti, Siomin itp...z takimi ludźmi trenowali/ trenują polscy piłkarze - widzisz oczyma wyobraźni wśród nich Brzęczka” – a widzicie wśród tych trenerów Adama Nawałkę? Uważacie że Nawałka jest dużo lepszym trenerem od Brzęczka? Moim zdaniem w znalezieniu recepty na reprę przez pana Adama kluczową rolę odegrał los i kontuzja Błaszczykowskiego. To spowodowało zmianę układu ról i pozycji, brania na siebie i przyjmowania odpowiedzialności wśród kadrowiczów. Dzięki temu Adaś mógł zacząć układać puzle na nowo z Milikiem, Mączyńskim, Pazdanem. Pogubił się w zabawie dopiero gdy trener Duńczyków go zdenerwował.

Brzęczkowi farta brak, wyczucia w kontaktach z reprezentantami chyba również, ale mamy polskiego kandydata na następcę? A jeżeli chcemy kogoś z zagranicy, to macie sposób żeby przekonac do tego Bońka? Za rok kończy mu się prezesowska kadencja w PZPN, ale wątpię żeby chciał zrezygnowac z splendorów działaczowskich w UEFA, a do tego jakaś przynajmniej viceprezesura krajowa jest mu niezbędna, zatem nawet w kryzysie będzie dyplomatycznie stawiał na przedstawiciela PMS. Chyba że „śmierć zajrzy mu w oczy”!
Aha, „ rzecz nie idzie o to aby Brzęczek się z kadrowiczami jak to piszesz "dogadał"...bo to by oznaczało, że to kadrowicze ustalą składy i układy, a nie taka jest rola trenera, czy tam selekcjonera. Dobrego trenera, selekcjonera.” – obojętnie kto obejmie kadrę, to moim zdaniem będzie musiał się „dogadac” a im lepszy trener tym większą wagę do tego przyłoży. Tak jak po meczu z Argentyną na siatkarskich mistrzostwach świata dogadał się z „radą drużyny” Vital Heynen, tak jak onegdaj był dogadany „Kat” Wagner, znasz Zgredzie bardziej „charakternych” „niesterowalnych” trenerów!?

Dykteryjka, dziennikarz zadał pytanie Bońkowi: - Dlaczego nie powiodła się Panu kariera trenerska? - Zbi odpowiedział pytaniem: - A skąd taki wniosek? – Nie zbity z tropu żurnalista, ripostował: - No, jakichś sukcesów w selekcji i w trenerce Pan przecież nie zanotował? Boniek się tylko uśmiechnął: - Jak to, a Mundial w 1982 roku!?
32574czwartek, 10, października 2019 10:51
Baron
@Zgred

"Moim zdaniem, ci biegający po boiskach w klubach europejskich, gdzie zazwyczaj pewne struktury zależności, wzajemnych relacji są ustawione na jednak wyższych, prawidłowych poziomach formy pracy, uwzględniającej kwestie taktyki, techniki czy planów - są, (bo nie ma zmiłuj) - podporządkowani doświadczeniu, wiedzy i kreacji swoich trenerów. Guardiola, Emery, Sarri, Pellegrini, Ancelotti, Siomin itp...z takimi ludźmi trenowali/ trenują polscy piłkarze - widzisz oczyma wyobraźni wśród nich Brzęczka(?) który zamienia uwarunkowane pozycje obrońców, ćwicząc swoje wymysły...na żywym organizmie, popadając w nerwowe odruchy sarkastycznych zgryźliwości pytany o grę reprezentacji?
Dajmy spokój Wink"

O to to, lepiej bym tego nie ujął Smile
32573środa, 09, października 2019 21:25
Zgred
@iocosusie

Uwierz mi, że mam po wyżej uszu tej... "prezesury" na co dzień, a już dawno w klimatach domowych jestem ciągle ważnym elementem czyli kierowcą mojej Wink Pani Prezes...
Wracając do "brzęczyszczykowatości" łamania pewnych form. Otóż ja od początku negowałem tego pana trenera jako kogoś, kto pociągnie ten zespół...lub inaczej - da wartość dodaną w poważnym styku z ludźmi, którzy na co dzień grając w lepszych klubach, trenują pod "ciut" lepszymi trenerskimi dłońmi...
Dlatego pewne posunięcia mieszania w składzie, czy "pociski" na konferencjach prasowych przyjmuję jako "never ending story" w wersji kabaretowej prezesa Bońka. Prezesa Bońka, który ostatnimi czasy nawet chce zamknąć usta człowiekowi od którego w tej reprezentacji wszystko się zaczyna, trwa i na nim się kończy. Taki Bońkowy pokaz siły, siły trwania w uwielbieniu swoich/swojego wyboru...i swojego ego. Patrzę na to z niesmakiem podkreślając mój wpis poprzedni - strata czasu(!)
Obaj wiemy, że wtopy w obu najbliższych meczach nie będzie...
Łotwa, z bramkarzem dołującej Arki Gdynia Steinborsem, do gigantów piłki nożnej raczej nie należą, być może gorzej z Macedonią, ale Narodowy "te sprawy"...jakoś pójdzie.
Tylko, co to zmienia? Będzie dajmy na to 6 puntów, media ogłoszą jak pięknie trener Brzęczek pokonał kryzys - no i co z tego? Co to zmienia? Strażackie syreny na wozie z Michniewiczem, Magierą, czy tam z innym świetnym fachowcem wyć przestaną. Nastąpi pewnego rodzaju rozluźnienie, samozadowolenie i wyciszenie...
No i co z tego? Że jeszcze raz zapytam...
Widzisz Drogi iocosusie, rzecz nie idzie o to aby Brzęczek się z kadrowiczami jak to piszesz "dogadał"...bo to by oznaczało, że to kadrowicze ustalą składy i układy, a nie taka jest rola trenera, czy tam selekcjonera. Dobrego trenera, selekcjonera.
Moim zdaniem, ci biegający po boiskach w klubach europejskich, gdzie zazwyczaj pewne struktury zależności, wzajemnych relacji są ustawione na jednak wyższych, prawidłowych poziomach formy pracy, uwzględniającej kwestie taktyki, techniki czy planów - są, (bo nie ma zmiłuj) - podporządkowani doświadczeniu, wiedzy i kreacji swoich trenerów. Guardiola, Emery, Sarri, Pellegrini, Ancelotti, Siomin itp...z takimi ludźmi trenowali/ trenują polscy piłkarze - widzisz oczyma wyobraźni wśród nich Brzęczka(?) który zamienia uwarunkowane pozycje obrońców, ćwicząc swoje wymysły...na żywym organizmie, popadając w nerwowe odruchy sarkastycznych zgryźliwości pytany o grę reprezentacji?
Dajmy spokój Wink

"Musimy zmienić nasz sposób trenerskiego myślenia, szkolenia młodzieży bo inaczej będziemy w czarnej dupie i kilka „rodzynków” w kadrze tego nie zmieni."

Zmieńmy ! I raz jeszcze Zmieńmy!
32572środa, 09, października 2019 14:25
iocosus
@ Zgred
Żartobliwie w ramach rewanżu pstryczkowego, nieśmiało zauważę, że jesteś równie mocno przywiązany do nieomylności własnych ocen jak Mioduski lub Boniek. Prezesura przed Tobą otworem.
Mnie futbol nauczył, że cały czas potrafi mnie zaskakiwać, gdy czegoś jestem pewny daje mi pstryczka w nos. Dlatego masz rację warunkuję posadę Brzęczka, w odróżnieniu od Dalkuba gdybyśmy teraz w ostatnich meczach zgromadzili 12 punktów, strzelając przy tym mnóstwo bramek to nie ma siły, która by Bońka zmusiła do zdymisjonowania Brzęczka i mi nie w głowie by było namawianie do tego. Byłby dowód że „papież” doraźny kryzys zażegnał i z podopiecznymi potrafi się mimo wszystko dogadać. Osobiście mając w pamięci wrześniowe mecze nie wierzę żebyśmy w listopadzie punktów nie pogubili, ale … może podopieczni papieża Jerzego nawrócą mnie na prawowitą futbolową wiarę. Wykluczyć tego nie mogę, stąd moje „warunkowanie”.
Natomiast w nim jest uwzględnione, że tak jak bym zostawił Brzęczka z kompletem punktów, tak dopuszczam do siebie myśl że w przypadku wtopy w najbliższych dwóch meczach Bońkowi może zajrzeć „śmierć w oczy” i że wtedy dla katharsis kadry może się zdecydować na „strażaka reprezentacyjnego” powołanego przed samą metą rozgrywek i przeciwko temu również bym nie oponował, ponieważ gdybyśmy zaliczyli jakąś wpadkę z Łotwą lub Macedonią byłby to dowód że jesteśmy jesienią na równi pochyłej i że Brzęczek z zespołem nijak porozumieć się jednak nie potrafi i pozostawienie takiej sytuacji jest takim samym jak nie większym ryzykiem niż szukanie ratunku w „strażaku”.
Tylko że takowym może być ktoś pod prezesowską ręką, zatem zakładam, że na przykład Michniewicz lub Magiera i może być sytuacja że „zamienił stryjek siekierkę na kijek”. Owszem nasz polski Mourinho może szybciej znaleźć wspólny język z piłkarzami, może to przynieść wynikowe efekty, ale o tym pisałem i to podnosiłem wzdrygam się na PMS kultywujący „obronę Częstochowy z konterką” jako nasze piłkarskie narodowe DNA. Pod tym względem czy to będzie Brzęczek, czy Michniewicz czy Magiera itp. jest mi obojętne. Musimy zmienić nasz sposób trenerskiego myślenia, szkolenia młodzieży bo inaczej będziemy w czarnej dupie i kilka „rodzynków” w kadrze tego nie zmieni.

Brzęczek według mnie jest inteligentniejszy od Smudy, mniej dyplomatyczny od Nawałki, ich wszystkich uznaję za słabszych trenerów od Fornalika, tylko że ten nie złapał tego czegoś co miał do pewnego momentu Nawałka w kontakcie z naszymi „orłami”. Brzęczek też chyba tego nie ma, tak mi się wydaje, co nie znaczy, że futbol po raz enty nie da mi pstryczka w nos.

P.s.
To co Brzęczek palnął na konferencji to moim zdaniem sarkastyczna zgryźliwość z jego strony, cóż fakt że bardzo nieroztropna, bo traktowana „na poważnie” robi wrażenie ewidentnej podkładki. Wawrzynowski to właśnie wykorzystuje. Natomiast pal diabli z dziennikarzami, Zibi na nich szczekał a teraz dyscyplinuje Lewego za publiczne wypowiedzi, po sto kroć ważniejsza jest komunikacja między Brzeczkiem a Lewym & s-ka.
32571środa, 09, października 2019 11:53
anonimowy_legionista
Ponoć kibicem się jest na dobre i na złe, ale póki Legia nie zatrudni doświadczonego zagranicznego trenera nie mam zamiaru angażować się cokolwiek co związane jest z meczami Legii, a tym bardziej ich oglądaniem. Szkoda zdrowia.

W ostatnich latach mieliśmy dwóch stukniętych chamów, 2 wiecznych asystentów bez jakichkolwiek samodzielnych sukcesów, wesołego Romka i trenera piłki nożnej kobiet. Wymiękam!
32570wtorek, 08, października 2019 22:30
Zgred
@iocosusie

Raz - to miało być z założenia żartobliwe...jeżeli nie wyszło, przyjmij bardzo proszę serdeczne przeprosiny, nie miałem w zamiarze dokuczanie Wink no, może - pstryczek, ale jedynie!
Dwa - nie uznaje "samobiczowania", jak coś, ktoś mi nie pasuje - daje temu wyraz.
Trzy - mam jednak wrażenie, że przyjąłeś stylistykę pt: "a jakby"...czyli jak wygra dwa, trzy mecze, może dwa i jeden zremisuje, a w końcu może jeden wygra i dwa zremisuje, ale - przejdzie psim swędem te eliminacje, to się obroni. To z kolei stoi w sprzeczności z moim postrzeganiem całokształtu prowadzenia pierwszego zespołu naszej reprezentacji.
Cztery - co komunikuje się bezpośrednio z punktem trzecim, zacznijmy może przywiązywać większą wagę do wyniku na samym turnieju, w zamian gloryfikacji ogromnego sukcesu czyli awansu do tegoż turnieju...
Pięć - uważam, że nawet ktoś z rozdania " jaśnie nam panującego wszechmogącego, który jest PRO", mając elementarne braki w prowadzeniu poważnych ludzi w graniu, wywracając swoimi figlami strukturę składu - nie powinien mieć żadnych ochronek ( moje zdanie subiektywne) ludzie się do czegoś nadają - lub nie...
I wreszcie sześć - tracimy ważny czas, czas w którym ktoś kompetentny po selekcji mógłby ustawiać i kreować grę tego zespołu pod jego - właściwy potencjał(!)

@dalkub

Nie dość precyzyjnie to ująłem, sens jak mniemam jednoznaczny.
32569wtorek, 08, października 2019 21:09
dalkub
tak pana Brzeczka bym teraz nie zwalniał, ale bez względu czy wygra 4 następne mecze czy 4 przegra, to już w listopadzie bym go pogonił na 4 wiatry - jest to dramatycznie cieniutki przedstawiciel PMS na dodatek pieprzący głupoty w wypowiedziach i robiący z siebie idiotę.
32568wtorek, 08, października 2019 20:28
iocosus
Zgredzie a gdzież to się kiedykolwiek odwoływałem do "autorytetu i mądrości u selekcjonera Brzęczka" proszę wskaż mi tego rodzaju moje słowa bo chyba mam demencję lub sklerozę. Niech Dalkub zaprzeczy, ale moim zdaniem napisał jasno i wyraźnie że w tej chwili po meczach z Słowenią i Austrią Brzęczka by nie zwalniał i akurat w tym względzie nie polemizowaliśmy a wręcz przeciwnie solidarnie się zgodziliśmy.
A nasza zgodność przynajmniej z mojej strony zasadzała się na tym że nie można w trakcie rozgrywek zwalniać trenera z bilansem czterech zwycięstw, jednego remisu i jednej przegranej i gdy do końca eliminacji pozostają cztery mecze z których dwa wydają się kaszką manną bo choćby się szanownym nam kibicom wydawało że taki trener absolutnie jest idiotą, kretynem i sabotażystą to jeżeli w ten sposób będziemy zwalniali trenerów (po jednej porażce w rozgrywkach) to choćbyśmy czy to w reprezentacji czy to w klubie zatrudnili najlepszego fachowca np. Kloppa z Guardiolą to oni i tak nic nie osiągną bo zniecierpliwieni i rozeźleni kibice ich pozwalniają przy najmniejszym dołku formy.

Zespół papieża Jerzego jest w dołku a ten hierarcha z pewnością nie jest nieomylny, ale skoro jego drużyna wygrała cztery mecze, przewodzi w stawce, to ten trener o ile nie udławi się "kaszką manną" powinien przynajmniej mieć szansę dokończyć eliminacje. Dla zasady, bo inaczej wychodzimy na takich, którzy krytykują prezesów że zmieniają trenerów jak rękawiczki i równocześnie tych zmian sami się dopominamy.
32567wtorek, 08, października 2019 18:52
dalkub
Zgred

no trochę nie dokładnie tak - ja nie mogłem zrozumieć, że są takie osoby które Brzeczka bronią. Nie mam i nie miałem najmniejszych złudzeń dlaczego to się dzieje
32566wtorek, 08, października 2019 16:21
Zgred
Ktoś ostatnio (bodaj kolega dalkub) nie mógł zrozumieć dlaczego reprezentanci Polski grają ( zaraz po kadrze) dużo lepiej w swoich klubach. Trwała ciekawa polemika zwolenników stagnacji w imię zdobywania punktów vide - iocosus...z bardziej nerwowymi, którzy autorytetu i mądrości u "selekcjonera" Brzęczka ni jak zobaczyć nie potrafili...No cóż Wink myślę, że ten felieton dużo wyjaśni...

https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/847581/marek-wawrzynowski-jerzy-brzeczek-odlecial-i-krazy-po-orbicie-felieton

Nasuwa mi się cytat z bądź co bądź kreatora - tego zamieszania
cytuję : "Gość pierdolnięty" - wszystko Very Happy
32565poniedziałek, 07, października 2019 08:12
dalkub
ja myślę, że kolega kibic pójdzie za ciosem i po raz kolejny zmieni nick - zamiast "kibic 60" będzie "kibic pełna dominacja 60"
32564niedziela, 06, października 2019 21:06
czarnuch
@dalkub ów panowie nakrzyczeli się jak był Leśnodorski. Teraz jest Mioduski a więc mamy oazę spokoju. Stabilność finansowa przede wszystkim.
32563niedziela, 06, października 2019 20:11
dalkub
czekam na kolejną złotą myśl kibica & świrek
32562niedziela, 06, października 2019 20:07
QD
Pamiętam jak Forever twierdził w kontekście białej trybuny, żeby strzelać nie patrzeć, a Bóg rozpozna swoich. Masz jeszcze ten karabin? Bo wszystkich w klubie od AV w górę trzeba ustawić na Żylecie. A DM na gnieździe
32561niedziela, 06, października 2019 19:10
Krzysztof Jastrzębski
Nadchodzą chude lata, hmm, chyba już nadeszły.
32560piątek, 04, października 2019 22:27
kibic60
Pozazdrościć Śląskowi trenera.
Gołym okiem widać postępy, jakie ta drużyna zrobiła, szczególnie od 17 sierpnia.
Uczta dla koneserów Very Happy
32559czwartek, 03, października 2019 08:02
dalkub
Baron

że Tobie i innym się jeszcze chce. Zobacz kolega interlokutor nie chce kochać właściciela, ale musi. Ostatnio posługuję się cytatami i znalazłem kolejny fajny: "Marzymy o ideałach, zakochujemy się w idiotach" - wypisz wymaluj nasz milusiński.
32558czwartek, 03, października 2019 06:18
kibic60
@ Baron

To musicie więcej "jechać" na właściciela.
Wtedy zapewne się spełni Very Happy

Ps. Dla mnie nie jest, ale innego nie mamy.
32557środa, 02, października 2019 20:26
Baron
@kibic60

A ja uwielbiam oglądać Legie w pucharach, grającą efektownie w lidze i strzelającą mnóstwo bramek i do tego świetnie zarządzaną, bez żadnych nadzorów finansowych, zaliczającą z roku na rok progres czyli taką jaką teraz możemy obserwować.

Ps. Darek jest super.
32556środa, 02, października 2019 19:48
kibic60
Uwielbiam polemiki czarnucha z Baronem i dalkubem. Są takie nowatorskie, zaskakujące i merytoryczne Very Happy
32555środa, 02, października 2019 15:07
dalkub
Panowie

rozmowa nad wywodami prezesa moim zdaniem jest bezsensowna. Prawdopodobieństwo prawdziwości tych treści jest malutkie, bo prezes jest znany z tego że mówi jedno robi drugie.
32554środa, 02, października 2019 14:33
Baron
Mioduski:

„Tu akurat nie zgadzam się z prezesem Bońkiem, który mówi, że kluby są źle zarządzane. A ja uważam wręcz odwrotnie – zawodowe zespoły to obecnie najlepiej zarządzany segment polskiej piłki.”

Najlepiej na tle reszty nie oznacza dalej, że dobrze.

@czarnuch

U mnie Mioduski miał bardzo duży kredyt zaufania, nigdy się z tym nie kryłem, aż do czasu kiedy powiedziałem sobie sprawdzam. Niestety ale od jakiegoś czasu nie jestem w stanie już czytać wywiadów z nim. Dla mnie to co mówi to są ogólniki i puste słowa i w zasadzie niewiele z tego wynika.
32553środa, 02, października 2019 13:23
czarnuch
@Baron i totalnie zapominamy,że za błędy powodujące ów zmianę odpowiada ten sam człowiek.
32552środa, 02, października 2019 11:47
Baron
"Rok bez pucharów jeszcze da się przeżyć, dwa lata już trudno, ale trzy? Gdyby znowu tak się stało, musielibyśmy mocno zmienić model i strukturę kosztów. Krótko mówiąc: zbudować klub na innych fundamentach" - mówił w styczniu Dariusz Mioduski.

"Mamy zapewnioną stabilność finansową, ale idziemy w kierunku zmiany fundamentów finansowania klubu, by w jakimś stopniu uniezależnić się od tego, czy gramy w Europie." - mówi w październiku Dariusz Mioduski.
32551środa, 02, października 2019 10:50
czarnuch
Dziś w PS:
"Legia znowu nie zagrała w fazie grupowej europejskich pucharów, co na pewno odbija się na jej finansach. Jak sobie z tym radzicie?

Mamy zapewnioną stabilność finansową, ale idziemy w kierunku zmiany fundamentów finansowania klubu, by w jakimś stopniu uniezależnić się od tego, czy gramy w Europie. To powinien być ważny bonus. Inwestujemy w szkolenie, chcemy zarabiać na sprzedawaniu piłkarzy. Równocześnie kontynuujemy realizację naszego strategicznego projektu, czyli ośrodka Legia Training Center pod Grodziskiem Mazowieckim. Oczywiście głównym celem pozostają występy w pucharach.

Roczne przychody Legii z założenia nie powinny bywać już niższe niż 100 milionów złotych?

Zgadza się. Włączając w to przychody z transferów, nie możemy sobie na to pozwolić."

Szkoda,że prezes nie zapewnił o pełnym zaufaniu do trenera.. Mimo wszystko co nieco uchylił.
Z pozoru pieprzy standardowym przesłaniem rodem z betonu - główny cel puchary, zysk ze sprzedaży itp itd. Tylko gdzie tu słowo nt realizacji?! Smile Gość dalej żyje w Nibylandii. Chcemy to i to i to. Marzy nam się to i to i to. Namawiam do tego i tego i tamtego. Na końcu kończy z kwitem na 20 baniek, bez MP oraz europucharów i dziwi się,że kiepska prasa.

Jako rodzynek w wywiadzie z prezesem uznaje cytat,który choć zawarty w innym kontekście to idealnie pasuje do ogólnej sytuacji Legii:
"Ja się nie boję zmian, bo zawsze trzeba dążyć ku czemuś lepszemu. Natomiast boję się zmian, które mogą namieszać i zniszczyć to, co dobrego udało się już zrobić."
To ile już prezes tak naprawdę zbudował a ile zniszczył? Smile
yvComment v.2.01.1