A+ A A-

W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!

Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.

Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...

TRZYMAJMY POZIOM!

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (32673)
32643piątek, 15, listopada 2019 17:58
Baron
Paweł Wszołek dla PS:

"– Cieszę się, że szybko odzyskałem formę. Kiedy latem pozostawałem bez klubu, trenowałem – stwierdził Paweł Wszołek, który przychodząc do Legii, miał tylko siedem procent tkanki tłuszczowej. – Sportowiec nie powinien się zapuścić, dbałem o siebie. "

Nic dodać, nic ująć. Takich zawodników powinna Legia ściągać, a nie zapuszczonych hobby players.
32642wtorek, 12, listopada 2019 14:37
XXX
W Cafe Futbol Vuković powiedział bardzo istotną rzecz. W zarządzaniu zespołem (co jest jedną z kluczowych kompetencji trenera) ważna jest osobowość. Tego nie uczą na kursach, to się nabywa przez całe życie, nawet to pozasportowe. Wypracowanie sobie pewnych zasad w postępowaniu z ludźmi i umiejętność takiego rozwiązywania spraw trudnych, żeby większość uważała je za sprawiedliwe ( nie mylić z zadowoleniem z rozwiązań), to są cechy indywidualne. Oczywiście obserwacja jak to robi człowiek z taką osobowością jak Czerczesow z pewnością poszerza horyzont.
Mnie się wydaje że Vuko umie to robić a sądzę tak na podstawie jak prezentują się zawodnicy wchodzący z ławki, albo zastępujący innych w wyjściowym składzie. Widać zaangażowanie i pracę dla zespołu na boisku. To według mnie znaczy, że Vuko potrafi trzymać pod parą wszystkich zawodników. Generalnie, ja widzę inną energię na boisku i jeśli ona będzie utrzymana, to znaczy że mamy właściwego człowieka na właściwym miejscu.
Kobierecki po ostatnim meczu rezerw powiedział że nie jest zadowolony z drugiej połowy meczu, że co innego sobie mówimy w szatni a co innego dzieje się na boisku. Można sobie ustalić taktykę, schematy a jeśli zawodnicy zaczynają "swoją grę", to wszystko bierze w łeb.
32641wtorek, 12, listopada 2019 00:49
Walles
@Corazstarszy
Ja generalnie jestem zdania że to nie czas jeszcze na ocenę Vuko. Z tym doświadczeniem i uczeniem sprawa jest także dyskusyjna. Wynika to także z tego co powiedział Vukovic.

Wiele się od niego nauczyłem, chyba najbardziej w sferze podejścia do zawodników, traktowania ich w sposób wymagający, ale sprawiedliwy. Tak chcę do tego podchodzić. To dla mnie niesamowita szkoła, jaką była możliwość przebywania przy takim szkoleniowcu. Śmiem twierdzić, że więcej dała mi nauka od trenera Czerczesowa niż nauka w jakiejkolwiek szkole. Nie można sobie wymarzyć lepszego mentora

Tutaj jest też ogromne pole do dyskusji. Czy lepszy jest trener który pracował samodzielnie przez np 7 lat czy taki który współpracował przez rok czy dwa z trenerem który odcisnął na nim swoje piętno. Pracując samodzielnie inteligentny trener oczywiście wiele się uczy ale także może utrwalać pewne błędny, szczególnie z zarzadzaniu zasobami ludzkimi. Czasami taki rok pracy np z Czerczesowem czy Pinto (chyba dwa przeciwieństwa) może dać więcej niż 5 czy 10 lat pracy samodzielnej. A mam jakieś takie nieodparte wrażenie że w dzisiejszych czasach właśnie sposób zarządzania szeroką kadrą jest cholernie istotny. Jest przeważnie spec od przygotowania fizycznego, jest zespół analityków, masażyści na poziomie, fizjoterapeuci. Trener w zasadzie to wszystko scala. Oczywiście, trafiają się takie perełki u nas jak Berg, który powoduje rewolucję w myśleniu na temat odżywiania się, regeneracji, nawet sposobu podróży na mecze i z meczów. Także w kwestiach taktyki - tutaj chyba mamy największe pole do popisu i tutaj pojawiają się także moje największe wątpliwości. Chociaż już w kilku spotkaniach Vuko pokazał, że tutaj ciemnogrodu nie ma. Co więcej, mam jakieś takie przekonanie że akurat w tym aspekcie trener może się w dzisiejszych czasach szybko niwelować swoje ewentualne braki.

Jestem bardzo ciekaw w jaką stronę to wszystko pójdzie.
Jeszcze jedno spostrzeżenie. Potrafiliśmy grać za Vuko w zestawieniu:
Majecki-Rocha, Jędrzejczyk, Remy, Vesovic-Martins, Cafu-Luqi, Gvilia, Novikovas-Kulenovic
teraz zagraliśmy
Majecki-Karbownik, Wieteska, Lewczuk, Jędrzejczyk-Martins, Antolic-Novikovas, Luqi, Wszołek-Niezgoda
W pierwszym przypadku grało dwóch Polaków, w drugim siedmiu a po zmianach dziewięciu (!!!)
Nie jestem zagorzałym zwolennikiem gry za wszelką cenę naszymi zawodnikami ale pewne proporcje mogą chyba pomóc, szczególnie w ekstraklapie, głównie mam na myśli kwestie mentalne. To chyba jednak może być niekończąca się akademicka dyskusja Wink
32640poniedziałek, 11, listopada 2019 22:15
corazstarszy
Cóż, przeciwników to nie przekona, a sympatyków przekonywać nie trzeba.
Chodzi mi o głos w dyskusji, na temat ‘doświadczenia’ i ‘uczenia się’, tym razem w wykonaniu Vukovicia. Opieram się na materiale LN, zamieszczonym na podstawie Café Futbol. Moim zdaniem, ciekawa rzecz, a Vuko – wiadomo: gaduła.
Chodzi mi o fragment
Michała Karbownika znam z zajęć pierwszej drużyny z poprzedniego sezonu, kiedy trener Sa Pinto prowadził drużynę. Tak ułożyły się niektóre treningi, że poruszał się na boku obrony. Zauważyłem wówczas, że nieźle radzi sobie tam radzi. Ma potencjał, który daje mu możliwości gry na takiej pozycji.
Uważam ten fragment za ważny, bo pokazuje, czym się obecny szkoleniowiec zajmował, gdy asystował innym trenerom. Zdobywał szlify. Mam wrażenie, że niektórzy mu przeciwni nie uznają za pracę trenerską i nabieranie doświadczenia bycia drugim trenerem, redukując tę funkcję do roli głośnika: główny trener na wymyślonym przez siebie treningu mruknie cicho pod nosem, co mają robić, a drugi trener to głośno powtórzy i sprawdzi, czy wykonują.
Oczywiście, nie znam całokształtu jego pracy asystenckiej. Ale tego ogólnie po asystentach oczekuję: uważnej obserwacji, wyciągania wniosków, słowem nauki. Myślę, że Vuković wtedy się uczył, a nie dopiero teraz zaczyna się uczyć.
To tak w międzyczasie, w oczekiwaniu na tego doświadczonego trenera z sukcesami w dobrych ligach, który, gdy obejmie Legię, wyciśnie z piłkarzy wszystko, co najlepsze, rozwinie drużynowo i poprawi indywidualnie, niejako przy okazji zaliczając przyzwoite osiągnięcia w fazie grupowej rozgrywek europejskich.
A, na oficjalnej jest fajnie napisana rzecz, współgrająca ze świętem narodowym, o naszym kibicu na wojnie w Afganistanie i po powrocie. Polecam
32639poniedziałek, 11, listopada 2019 16:00
Walles



"Choć nieraz mówię o durnej Polsce, wymyślam na Polskę i Polaków, to przecież tylko Polsce służę"
32638piątek, 08, listopada 2019 15:53
Walles
Bardzo fajny wywiad z Jarkiem Niezgodą, przynajmniej dla mnie. Ciągle słyszałem z wielu stron, że Niezgoda ma wyłączony układ nerwowy. Miałem go za pewnego siebie chłopaka o mocnym charakterze, takiego trochę aroganta. Jak bardzo można się pomylić w ocenie człowieka gdy tak naprawdę się go nie zna ....
Moim zdaniem warto poczytać Wink
32637wtorek, 05, listopada 2019 18:13
Mroova
@Baron
Łęczna jest w tabeli II ligi oczko nad widzewem, po 14 kolejkach mieli więcej punktów (w swojej lidze) od Legii (w ESA), więc .... przejście ich jest obowiązkiem drużyny, ale czy i jak ten obowiązek zostanie wykonany .... o to bym się nie zakładał. Zakładam zwycięstwo Legii, ale się o nie nie założę.
32636wtorek, 05, listopada 2019 16:29
Baron
Losowanie PP bardzo ciekawe:

Legia II Warszawa - Piast Gliwice

Górnik Łęczna - Legia Warszawa

Fajnie byłoby gdyby rezerwy zagrały na Ł3, ale chyba mogą grać tylko na stadionie w Ząbkach, który został zgłoszony jako ich stadion domowy.
Łęczna też nie jest złym losowaniem, jedynka nie powinna mieć problemu z ich pokonaniem.
32635czwartek, 31, października 2019 00:00
świrekwampirek
Wieteska dziś z Lewczukiem i momentami Jędrzejczykiem myślami na Malediwach, ale trzeba mu oddać że kilku odgwizdanych fauli przez "sędziego" Marciniaka w ogóle nie było.
32634środa, 30, października 2019 23:42
Walles
Tak jak pisałem po Wiśle - to jest nasza Legia i nie znamy dnia ani godziny ... Very Happy
Mecz pod pełną kontrolą, bramka na 0:2 powinna być bramką na 0:4 ale grający świetnie ostatnio Lewczuk robi Agrę i zaczyna się. Martwiła mnie w tym meczu gra Wieteski który chyba zaprzyjaźnił się z Remym bo ilość idiotycznych fauli od tyłu szokowała. Smuci mnie Gvilia który gra bardzo słabo. Dobrze że wygraliśmy bez dogrywki ale nonszalancja i nieodpowiedzialność w starciu z 2-go ligowcem mocno mnie wnerwiła.
P.S. Patrząc na trybuny jednak szkoda że Widzew tak nisko gra a w Ekstraklapie lideruje Wisła Płock gdzie wiatr hula na trybunach ...
32633środa, 30, października 2019 23:39
Mroova
@Baron
"Mam tak samo jak Ty". Ale dla mnie Gvilia to prawdziwy szkodnik. Ja rozumiem, że huśtawka nastrojów mogła wpłynąć na tych, co byli na boisku od pierwszego gwizdka, mogli się pod-męczyć itd. Ale on wszedł w końcówce, niby świeży, a woli walki w nim było mniej niż w tych na wpół zajechanych (choć cały czas przygotowanie motoryczne zespołu doceniam). Jak dla mnie bezjajeczny pajac. Takie "power projection" odwalał, plątając się po boisku. Jak dla mnie - ława, aż się zmobilizuje do walki (niestety, "mieszkam w Polsce, mieszkam w Polsce, mieszkam w Pol- Pol- Pol- Polsce...."). Wnerwił mnie Gruzin okrutnie.
32632środa, 30, października 2019 23:19
corazstarszy
Szczegółów działania infrastruktury nie znam. Ale ...
Jeśli w 1/8 finału PP Legia II będzie gospodarzem, to zabiegałbym o rozegranie meczu na głównym boisku. I jeszcze bym urządził akcję w stylu 'Kibicujemy naszej przyszłości', we współdziałaniu z północną (bo oni, jak chcą, potrafią być efektywni) i z tanimi biletami i nagłośnieniem meczu jako fajnego legijnego wydarzenia. Myślę, że dla tych młodych chłopaków byłaby to fajna sprawa i zachęta do dalszej pracy. Taka nagroda za postawę w PP.
A Legia pierwsza? Taki niewdzięczny mecz z tym Widzewem - wiele do stracenia (wiadomo - jak porażka, to jazda po wszystkich), a wygrana na nikim specjalnego wrażenia nie robi. Przebiegiem nie jestem zdziwiony. Dla miejscowych to było coś jak dla na niedawny dwumecz z Rangers - ważny, ze 100-procentową mobilizacją. Ważne, że bez kontuzji. Ten gol na 2-2 wziął się z głupich zabaw Gwili i M. Wieteski. Teraz tylko mecz z Arką się liczy.
32631środa, 30, października 2019 22:38
Baron
Powiem tak, było wielu piłkarzy w Legii, którzy mnie luzowali swoją grą czy też irytowali ale Gvilia i Novikovas po prostu mnie wku*wiają. Nienawidzę takiej nieodpowiedzialności jaką nam serwują, nieraz przykryją to bramką czy asystą ale grają właśnie bardzo nieodpowiedzialnie i nonszalancko.
Tzw. sędzia Marciniak dziś po raz kolejny udowodnił, że jest stronniczym pajacem.

Nie mniej dzień jest dziś świetny, obie Legie grają dalej w PP i o to chodzi Smile
32630środa, 30, października 2019 22:28
kibic60
Mimo różnicy klas, jest jakaś magia w pojedynkach z Widzewem.
No i frekwencja. Palce lizać.
32629środa, 30, października 2019 22:12
kibic60
Wrócił profesor Smile
32628środa, 30, października 2019 21:48
kibic60
W roli głównej debile
32627środa, 30, października 2019 21:47
kibic60
Profesor Lewczuk zachował się jak uczeń i mamy nerwówkę
32626środa, 30, października 2019 21:39
kibic60
Znowu Karbownik !
Jestem w szoku
32625środa, 30, października 2019 21:36
kibic60
Ale ten Karbownik mi imponuje Smile
32624środa, 30, października 2019 20:06
Baron
Panowie pełen szacunek:

Legia II Warszawa 1 - 0 Odra Opole
32623poniedziałek, 28, października 2019 14:03
ksjp
Ciekaw jestem czy ktoś z kolegów "pitolników" zgadnie autora tego tekstu

"Mamy trenera, którego byli podopieczni uważają za „fachowca” bez warsztatu. Dyr sport., który nigdy wcześniej nie sprawdził się na tym stanowisku. Szefa skautingu, który wcześniej był analitykiem, debiutuje na stanowisku,no i prezesa ds sportowych,z którego każdy ciśnie bekę"
.......
to tak trochę aby utrzymać nastrój niedzieli..
32622niedziela, 27, października 2019 14:42
Walles
W Polskiej piłce niemożliwe nie istnieje. I pojawia się pytanie - czy w historii polskiego futbolu a pewnie i światowego miała miejsce sytuacja kiedy po 13 kolejkach najwyższej klasy rozgrywkowej liderem był zespół który nie miał dodatniego bilansu bramkowego? Co więcej przez 13 minut liderem był zespół który miał ujemny bilans bramkowy.
Światowi producenci, liderzy w segmencie odzieży sportowej trafiając ze swoimi sloganami reklamowymi musieli obserwować polską skopaną Very Happy

"Impossible is nothing", "No game, just sport"

He, he teraz czekam na wnikliwą analizę tego przypadku, to zahacza o Nobla, tylko nie wiem w jakiej kategorii .. Very Happy

edit: nawet dłużej niż 13 minut bo od 25 do 56 minuty oraz od 69 do 82 minuty czyli przez 44 minuty
32621sobota, 26, października 2019 22:16
Baron
@świrekwampirek

Nie chcę bronić piłkarzy, co to to nie, ale oni funkcjonują w patologicznym klimacie i ta patologia jest wszechobecna, profesjonalizm tutaj to jest dla nich science fiction. Zawsze mnie to zaskakiwało, że jak jakiś piłkarz wyjeżdża do poważnej ligi to później w wywiadach mówi, że się zderza ze ścianą, wszystko jest inne, nowe, zupełnie inna mentalność. I faktycznie Bereszynski wszystko to potwierdza w tym wywiadzie.
32620sobota, 26, października 2019 21:13
świrekwampirek
Jak się w Polsce stykają to robią bunt wsparty z medialną nagonką robioną przez ich kumpli pismaków, co właściwie Bereszyński potwierdza w tym wywiadzie
32619sobota, 26, października 2019 20:51
Baron
@świrekwampirek

"dlaczego ci piłkarze są tacy mądrzy i pracowici dopiero po wyjeździe z Polskiej ligi?"

Może dlatego, że zderzają się po raz pierwszy z pełnym profesjonalizmem, z którym w Polsce nie mieli wcześniej do czynienia?
32618sobota, 26, października 2019 19:15
świrekwampirek
I może dlatego nie warto przyłączać się do organizowanych nagonek, szczególnie na zagranicznych trenerów którzy chcą wprowadzić u nas trochę profesjonalizmu. Szczerze trochę mam mieszane uczucia po słowach Bereszyńskiego, dlaczego ci piłkarze są tacy mądrzy i pracowici dopiero po wyjeździe z Polskiej ligi?
32617sobota, 26, października 2019 13:45
Baron
Kolejna perełka w wypowiedzi Bartka:

"Gdyby w Polsce kazali zawodnikom 45 minut przesuwać bez piłki, jak nam w Sampdorii, to zeszliby do szatni i chcieliby zwolnić tego trenera. On przychodzi do klubu, chce być fajny, mieć spokój w szatni, więc mówi: „Dobra, robimy gierki”. Czasem mam wrażenie, że nasza mentalność powoduje, że za bardzo nie chcemy się uczyć. Wolimy pozostać w strefie komfortu. Wyjść na trening, żeby trwał godzinę piętnaście, zagrać fajne gierki i wrócić"

Niestety to jest kolejny wywiad jaki czytam w podobnym tonie na przestrzeni lat i za 2, 3 lata będziemy czytać podobne, a PMS będzie trwała dalej w przeświadczeniu o swojej zajebistości.
32616sobota, 26, października 2019 12:44
Baron
Fajny wywiad z Bereszyńskim w Przeglądzie:

"Mnie dziwi w ekstraklasie, a jednocześnie denerwuje, że my ciągle jesteśmy zaskoczeni tym, że nasze kluby tak szybko odpadają w pucharach. Nie wyciągamy wniosków, co roku jest to samo.

- Tak też funkcjonuje nasza liga. Trudno zatrzymać najlepszych, młody się wybija, to w najbliższym oknie transferowym będzie sprzedany. Zastępuje się go kimś nowym, kto musi uczyć się od początku. Kiedy grałem w Legii, to trzon był utrzymywany. Kilku zawodników grało już tam długo – Kuba Rzeźniczak, Tomek Jodłowiec, wcześniej Tomek Brzyski, ja, Miro Radović. Wymieniano pojedyncze ogniwa. Prezesi robili wszystko, żeby utrzymać tych najlepszych. I był sukces. Jakby nie patrzeć, Legia przez pięć sezonów wygrała cztery mistrzostwa Polski, trzy razy zagrała w fazie grupowej Ligi Europy, raz w Lidze Mistrzów. Rzadko się zdarza, żeby ktoś tak zdominował ekstraklasę, wcześniej Wisła Kraków.

Mignęło mi wasze zdjęcie z meczu Ligi Mistrzów sprzed trzech lat. Żadnego z tych piłkarzy nie ma już w Legii.

- No właśnie. Od tamtego czasu w Legii było też kilku trenerów. Zawodnicy przychodzili na pół roku, wypożyczano ich na trzy-cztery miesiące, a nie grali. Takie budowanie zespołu jest bardzo dziwne, wydaje mi się, że bez pomysłu. Oglądam mecz ekstraklasy i widzę zawodników, którzy do niej trafili, ich poziom. Myślę, że w Polsce mamy zdolniejszych piłkarzy. Może nie od razu, ale po jakimś czasie nie byliby gorsi. W perspektywie dwóch sezonów dużo lepiej postawić na Polaków."

"Latem z ekstraklasy do Włoch wyjechały młode wilki – Szymon Żurkowski, Filip Jagiełło, Patryk Dziczek, Sebastian Walukiewicz. Łączy ich to, że na razie żaden z nich nie gra. Pan szybciej wszedł do Serie A.

BARTOSZ BERESZYŃSKI: Ale nie miałem 20 lat, tylko 24. Bagaż doświadczeń trochę większy, byłem bardziej ukształtowany. Wiadomo, że jak włoski klub kupuje 19-latka z Polski, to też daje pół roku czy rok, by się nauczył. Nie oczekują gry od razu.

Kiedy Żurkowski czy Walukiewicz mogą na dłużej pojawiać się na boisku?

BARTOSZ BERESZYŃSKI: Według mnie już teraz mogliby grać w pierwszym składzie klubów Serie A, ale u siebie spotkali się z dużą rywalizacją. Dostali czas na naukę włoskiej piłki, bo jestem przekonany, że obaj taktycznie na pewno nie wiedzieli, o co chodzi. Dla nich było tyle nowości, tyle rzeczy, których wcześniej nie znali."

https://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/ligi-zagraniczne/serie-a/bartosz-bereszynski-opowiada-o-zyciu-we-wloszech/vejw51z
32615sobota, 26, października 2019 09:38
iocosus
Off-topic
Kibic60 "tezy zawarte w światowych badaniach" to pic na wodę fotomontaż, być może coś mówią o stanie empatii w Stanach i Kanadzie, ale ranking innych krajów to publicystyka z gatunku s-f. Wiarygodność tez jest słusznie podważana w samym artykule z "focusa.pl".
Przyjrzyjmy się nawet pobieżnie wynikom rankingu: "Najbardziej empatyczni ludzie mieszkają w Ekwadorze – tak wynika z badania przeprowadzonego przez prof. Williama Chopika z Michigan State University.(…) Ekwadorczykom niewiele ustępują pod względem współodczuwania mieszkańcy Arabii Saudyjskiej i Peru."
Mhm, Arabia Saudyjska na drugim miejscu w świecie pod względem empatii! Profesor Chopik skonstruował narzędzie badawcze (ankietę) tyle tylko że w obliczu wyników dla mnie to "narzędzie" kojarzy się z tępą siekierą użytą zamiast skalpela w trakcie operacji transplantacji serca.
Z czego słyną "empatyczni Saudyjczycy"!? "Król Arabii Saudyjskiej Salman ibn Abd al-Aziz podjął decyzję o dopuszczeniu kobiet do prowadzenia samochodu. (…) Do tej pory kobietom zabraniano prowadzić dla jej własnego dobra – siadanie za kierownicą miało mieć negatywny wpływ na jej jajniki i miednicę, a w konsekwencji powodować problemy z zajściem w ciążę czy rodzeniem. Arabia Saudyjska jest krajem muzułmańskim, którego prawo opiera się na szariacie. Praktykowanie tu innych religii niż islam jest przestępstwem.
Spośród 24,6 miliona ludności Arabii Saudyjskiej, aż 4 miliony stanowią niezamężne Saudyjki w wieku ponad 20 lat. To opiekunowie zmuszają kobiety do pozostania w panieństwie, bo taki stan pozwala im przejmować ich wynagrodzenie.
W Arabii Saudyjskiej znany jest proceder określany jako „pokój kobiety”, polegający na tym, że mężczyzna ma prawo zamknąć nieposłuszną jego woli siostrę, córkę czy żonę. Kara za przeciwstawianie się żądaniom mężczyzn może być krótkotrwała, ale może trwać też całe życie. (…) Kobiety nie mogę tu nawet uczestniczyć w pogrzebach swoich bliskich. (…)
Arabia Saudyjska to także kraj, w którym ofiary zbiorowego gwałtu zamiast liczyć na sprawiedliwość, trafiają do więzienia, a prawnikom chcącym bronić kobiet odbiera się licencję.
W Arabii Saudyjskiej żaden lekarz nie zdecyduje się przyjąć do szpitala nawet umierającej kobiety, jeśli ta pojawi się w placówce bez wiedzy i zgody męskiego opiekuna. W Arabii Saudyjskiej muzułmanin ma prawo poślubić dziecko. W mniejszych miastach małżeństwa dzieci są powszechne, niepełnoletnie dziewczyny wykorzystuje się jako „środek płatniczy” do regulowania długów czy rozwiązywania sporów między rodzinami. Tutejsze ministerstwo edukacji zabrania dziewczynkom uczestniczenia w lekcjach wychowania fizycznego i uprawiania sportu, gdyż te „prowadzą do niewierności a nawet prostytucji”. Funkcjonuje tu także Komitet Krzewienia Cnót i Zapobieganiu Złu – to grupa 5 tys. mężczyzn chodząca ulicami kraju w poszukiwaniu „grzesznic”, np. kobiet chodzących w szpilkach czy za głośno rozmawiających na ulicach." (informacje pochodzą z książki Jean Sasson „Sekrety Księżniczki”, wyd. Znak Literanova. - newsweek.pl)
No chyba jest oczywistym dlaczego Arabia Saudyjska zajmuje drugie miejsce w świecie w rankingu empatii, to że równocześnie "wedle ostatniego raportu „Global Gender Gap” znajduje się na 12 od końca miejscu listy krajów, w którym kobietom żyje się najgorzej na świecie" to już pryszcz, co najwyżej trzeba go wyciąć używając "siekiery" amerykańskiego profesorka Chopika.
32614piątek, 25, października 2019 23:19
świrekwampirek
Panowie, błagam jak będzie solówa to mogę trzymać teczki a nawet kurtkiWink
yvComment v.2.01.1