- Zbyszek
W dniach 12-20 listopada 2024 roku w Maladze w Hiszpanii rozgrywany jest tegoroczny finał Pucharu Billie Jean King w tenisie z udziałem naszej kobiecej reprezentacji . W finale gra 12 reprezentacji ,w tym ubiegłoroczne finalistki ( Włochy i Kanada) , gospodynie :Hiszpania , 8 drużyn wyłonionych w kwalifikacjach zaś "dziką kartę' przydzielono Czeszkom.
Tym razem , po dłuższej przerwie ,w naszej reprezentacji wystąpiła Iga Świątek oraz pozostałe zawodniczki liczące się w rankingu WTA ,a więc Magdalena Linette . Magdalena Fręch i Katarzyna Kawa.Kierownikiem sportowym jest Dawid Celt . Na turniej udał się Zarząd PZT w pełnym składzie , bo wybory władz Związku już za niecały rok
.
Przystąpiłem do oglądania spotkań nastawiony nieco sceptycznie , bo to praktycznie jest po sezonie i wydawało się ,że trudno od zawodniczek wymagać wysokiej formy , pełnego zaangażowania i co za tym idzie dużego poziomu.
Całkowicie się myliłem. Jednak reprezentowanie kraju ma wielką wartość i panie grają jak by walczyły o życie .
Nasza drużyna zaczęła od Hiszpanek ,a właściwie ten straceńczy bój ponad siły rozpoczęła Magda Linette, która po prawie 4 godzinnej morderczej walce wyszarpała wygraną z wyżej notowaną Sarą Tormo. Po niej na korcie zameldowała się Iga i toczyła nie mniej zacięty i do tego stojący na bardzo wysokim poziomie pojedynek z wielce uzdolnioną Badosą , który rzutem na taśmę wygrała.Ponieważ w finale gra się do dwóch wygranych , to w następnej rundzie przyszłą kolej na Czeszki.Potwornie zmęczoną Linette w meczu z Bouzkovą zastąpiła Magda Fręch ,ale widocznie była tak zestresowana ,że pierwszego seta przegrała prawie bez walki, Potem ruszyła do boju ,ale impetu wystarczyło jej tylko na wygranie drugiego seta. Z kolegami uważaliśmy ,że Celt powinien na Bozukovą wystawić Igę ,a na Noskovą Fręch , bo charakterystyka gry młodej Noskovej nie pasuje Idze - o czym mogła świadczyć porażka Igi z Czeszką w tegorocznym AO. I rzeczywiście Idze szło jak po grudzie, kilka razy bezradnie rozkładała ręce,aż Daria Abramowicz krzykiem chciała jej pomóc. Celt popadł w stupor , nic nie mówił, stał i nawet bał się poruszyć. Iga się męczyła ,ale wymęczyła wygraną.
Jakież było nasze zdziwienie gdy Iga odmówiła wywiadu i pobiegła do szatni, jak się okazało po to, aby zadeklarować swój udział w deblu, w którym miała nie grać , bo partnerką Katarzyny Kawy jest z zasady Fręch . I znowu wydawało się ,że szanse na pokonanie najlepszych w świecie Czeskich deblistek przekracza nasze możliwości,ale Iga kierowana przez doświadczoną deblistkę Kawę zagrała fenomenalnie i wystarczyły dwa krótkie sety,aby odesłać rywalki z kwitkiem. Jutro 0 17.00 w półfinale nasz drużyna zagra w Włoszkami , których gwiazdą jest Jasmine Paolini.W drugim półfinale zmierzą się Słowaczki ze zwyciężczyniami meczu Kanadyjek z Brytyjkami.
Tuż po spotkaniu Świątek napisała do swoich sympatyków,że jak będzie trzeba to też zagra w deblu " Prędzej umrę na korcie niż odpuszczę" - cała Iga !.
Tym razem do nastroju tenisowego święta dostroili się komentatorzy : Marek Furjan i Michał Regulski oraz prowadzący studio Marek Rams i zaproszeni przez niego goście, w tym Agnieszka Radwańska . Słuchanie ich komentarzy to czysta przyjemność, bo objaśniają "co jest grane" czyli robią to czego od nich widzowie oczekują. Można ? Można !.
This is a comment on "Ani Słowa o Futbolu"

