A+ A A-

Zapraszamy do rozmowy "w przerwie", w przerwie od futbolu, do dyskusji w tematach związanych ze sportem, lecz nie pozostających w bezpośrednim związku z piłką nożną i Legią Warszawa.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (1803)
1803środa, 02, października 2019 19:04
Zgred
PŚ siatkarzy 2019

Mecz nr1. Polska - Tunezja 3:0 (25:16, 25:23, 25:12)

Skład: Łukasz Kaczmarek, Grzegorz Łomacz, Bartosz Kwolek, Bartłomiej Lemański, Rafał Szymura, Norbert Huber, Jakub Popiwczak (libero). Grali także: Marcin Janusz, Tomasz Fornal, Michał Szalacha, Piotr Łukasik.



Mecz nr 2. Polska - Japonia 3:1 (25:23, 25:17, 19:25, 25:17)

Sklad: Grzegorz Łomacz, Bartosz Kurek, Bartosz Kwolek, Piotr Łukasik, Bartłomiej Lemański, Norbert Huber, Jakub Popiwczak (L) - Marcin Janusz, Łukasz Kaczmarek, Rafał Szymura, Jakub Kochanowski, Tomasz Fornal.

http://www.fivb.org/vis2009/getdocument.asmx?no=256227983

Trzeba odnotować fakt powrotu do zespołu po niemalże 365 dniach Bartosza Kurka(!). Wygląda na to, że po kontuzji nie ma śladu, widać natomiast duże chęci powrotu do dawnej wielkiej formy. Jest dynamika w ruchach, w ataku. Jeszcze nie zawsze na odpowiednim pułapie uderzania piłki, czy wyboru kierunków...Ale w polu zagrywki (kilka asów) i w bloku ( parę bloków) czucie piłki widać.
Powrót po roku - udany.


Mecz nr. 3 USA - Polska 3:1 (25:19, 25:20, 24:26, 27:25)

Skład : Mateusz Bieniek, Fabian Drzyzga, Wilfredo Leon, Aleksander Śliwka, Karol Kłos, Maciej Muzaj, Paweł Zatorski (libero), Damian Wojtaszek (libero) oraz Marcin Komenda, Bartosz Kurek, Bartosz Kwolek, Łukasz Kaczmarek, Artur Szalpuk, Jakub Kochanowski.

http://www.fivb.org/vis2009/getdocument.asmx?no=256228400

Amerykanie grają w swoich najlepszych ustawieniach, jedynie bez kontuzjowanego Sandera. Mecz z gatunku "siła razy ramię"...w którym zespół USA był bardziej konkretny. Strzały z obu skrzydeł i ze środka, z niesamowitym tego dnia Andersonem, który kończył wszystko, wtórował mu Russel i Holt na środku. W odróżnieniu od naszego zespołu Amerykanie grali bardzo mocnymi, kierunkowymi zagrywkami, głównie w Leona. W pierwszych dwóch setach przyjęcie nie było tak dobre, aby Drzyzga mógł ogrywać wszystkie strefy ataku, graliśmy głównie do skrzydeł pod podwójne, potrójne bloki...Blok - obrona Amerykanów funkcjonowała bardzo dobrze, dając im udane kontry. Przełamanie na 2-1, plus zmiany ( wszedł do gry Kurek) dało nam możliwość rywalizacji o tie break, gra się wyrównała, a o uzysku punktowym decydowały szczegóły. Jednak tymi szczegółami przegraliśmy set czwarty i cały mecz. Bardzo dobry mecz Leona, ( na tyle, na ile teraz może) Kurka, słabszy środek, który zawsze zależy od dobrych odbiorów. Wygrał zespół lepszy, bardziej wszechstronny z dużo lepiej rozłożonymi akcentami ataków. Mecz dobry, choć przegrany.


Mecz nr: 4 Polska - Argentyna 3:1 (27:29, 25:17, 25:18, 26:24)

Skład : Mateusz Bieniek, Fabian Drzyzga, Bartosz Kwolek, Jakub Kochanowski, Artur Szalpuk, Maciej Muzaj, Paweł Zatorski (libero) oraz Wilfredo Leon, Marcin Komenda, Bartosz Kurek, Łukasz Kaczmarek.

http://www.fivb.org/vis2009/getdocument.asmx?no=256228525

Potyczka z młodą reprezentacją Argentyny - ciekawa i też zastanawiająca. Rozpisujemy sens jakoby mamy dwie równorzędne reprezentacje...Otóż ( na tym poziomie szukania formy, obecnie) - nie mamy(!). Zagubiony cały czas Szalpuk, nie lepszy Śliwka czy Muzaj, który nie spełnia wymogów pierwszego składu - niestety.
Szukamy zatem pewnych punktów oparcia w grze z "małolatami" z Argentyny. Leon, Kurek i...Kwolek. Szkoda, że temu ostatniemu Bozia nie dała 10cm więcej wzrostu...byłby siatkarzem kompletnym. A i tak wydaje się w następnej perspektywie następcą Michała Kubiaka.
Mecz wygrany za trzy punkty jest wartością, karuzela kręci się dalej...


Mecz nr : 5 Włochy - Polska 0:3 (18:25, 18:25, 22:25)

Skład : Marcin Komenda, Bartosz Kurek, Wilfredo Leon, Aleksander Śliwka, Jakub Kochanowski, Karol Kłos, Paweł Zatorski (libero). Grali także: Maciej Muzaj, Artur Szalpuk, Fabian Drzyzga.

http://www.fivb.org/vis2009/getdocument.asmx?no=256228612

W niedzielę Biało-Czerwoni zmierzyli się z Włochami. Rywal jak zwykle był niebezpieczny, jednak podczas tego Pucharu Świata grając bez swoich liderów spisywał się nieco poniżej oczekiwań, przegrywając dwa ostatnie mecze. Z Polakami przegrali także trzeci...Heynen dokonał kilku zmian, zagrali Komenda, Śliwka oraz Kochanowski i zagrali dobrze. Bardzo dobrze rozrzucał grę Komenda, dzieląc wszystkie strefy ataku. Przyspieszał skrzydła, ogrywał środek. Oczywiście Włosi nie zagrywali tak trudnych zagrywek jak Amerykanie, ale z całą pewnością trzeba podkreślić mądrą i ciekawą grę naszego młodego rozgrywającego. To dobre też dla Drzyzgi, który siedząc w dresie...mógł dostrzec, że nie jest w tej drużynie - jedyny. Pewny w ataku Leon, łapiący pewność Kurek, dobrze grający Śliwka, przy udziale środkowych Kochanowskiego ( wreszcie lepszy mecz) oraz Kłosa - nie dali pograć Włochom zwyciężając bardzo pewnie.
W rozgrywkach następuje przerwa do 09.10.2019r podczas której na drugi etap rozgrywek kadra przenosi się do Hiroszimy, gdzie zmierzy się z reprezentacjami Brazylii, Egiptu, Rosji, Iranu, Kanady i Australii.


Mecz nr : 6 Polska - Rosja 3 : 1 3:1 (25:27, 25:21, 25:18, 25:22)

Skład: Fabian Drzyzga, Bartosz Kurek, Wilfredo Leon, Jakub Kochanowski, Bartosz Kwolek, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (L) - Maciej Muzaj, Marcin Komenda, Michał Kubiak, Aleksander Śliwka, Karol Kłos, Artur Szalpuk, Damian Wojtaszek (L).

http://www.fivb.org/vis2009/getdocument.asmx?no=256228987

Po trzech dniach przerwy Polacy zmierzyli się z reprezentacją Rosji. Mecze tych drużyn zawsze są dodatkowym smaczkiem biorąc pod uwagę aspekt sportowej historii w potyczkach obu zespołów siatkarskich. Rosja w PŚ nie gra pierwszym składem, który ME zagrał poniżej swoich możliwości, pokazuje natomiast bardzo ciekawe młode siatkarskie zaplecze. Mecz pod naszą zdecydowaną kontrolą, choć moim zdaniem trener Heynen w pierwszym, przegranym przez Polaków secie, przy stanie 22:18 popełnił błąd wprowadzając na podwójnej zmianie Komendę z Muzajem...Nie rozgrzany Muzaj się pogubił nie kończąc piłki na 23:18, a Rosjanie złapali kilka świetnych zagrywek doprowadzając do gry na przewagi, w której okazali się lepsi. Kolejne trzy sety to bardzo dobra gra Polaków z grającym pierwsze skrzypce Leonem i Śliwką, który zmienił zmęczonego Kurka. Także zmiana Kochanowskiego na Kłosa na środku dała dużo pozytywu, pan Ireneusz Kłos przeżywa drugą młodość i moim zdaniem powinien wychodzić w pierwszym zestawieniu. Pewne zwycięstwo z grającą bardzo ambitnie młodą reprezentacją Rosji której nie brakuje techniki i chęci, natomiast brakuje doświadczenia. Tą porażką stracili szanse na medalowe miejsce PŚ 2019.


Mecz nr : 7 Polska - Egipt 3:0 (25:19, 25:18, 25:16)

Skład : Marcin Komenda, Artur Szalpuk, Norbert Huber, Łukasz Kaczmarek, Michał Kubiak, Karol Kłos, Damian Wojtaszek (libero) oraz Maciej Muzaj, Aleksander Śliwka.

http://www.fivb.org/vis2009/getdocument.asmx?no=256229174

Mecz z kategorii " musi się odbyć", nie wart komentarza.

Tego dnia oczy wszystkich komentatorów skierowane były na mecz USA - Brazylia. Mecz z gatunku "wszystko na maxa"...z obu stron. Siatkówka sięgająca najwyższych poziomów we wszystkich elementach gry. Ciosy z zagrywek, ataków ze wszystkich możliwych stref, w dowolnych kombinacjach. Szybkość rozegrania, obrony pod kontry, cios za cios...Wyrównana walka w pierwszych dwóch setach po jednym punkcie do wysokości 20 oczek. Końcówki wygrywali Brazylijczycy dokładnością, redukując błędy. W partii trzeciej Amerykanie gaśli fizycznie, Anderson (!) nie skończył żadnego ataku...z zespołu zeszło powietrze oddając cały mecz Brazylijczykom bez uzysku nawet jednego seta.


Mecz nr : 8 Polska - Australia 3 : 0 (25:18, 25:20, 25:9)

Skład : Bartosz Kurek, Marcin Komenda, Artur Szalpuk, Jakub Kochanowski, Michał Kubiak, Karol Kłos, Paweł Zatorski (libero)oraz Aleksander Śliwka.

Za komentarz do tego meczu niech posłuży wynik trzeciego seta...
25 : 9 (!)


Mecz nr : 9 Polska - Brazylia 2:3 (25:19, 23:25, 19:25, 25:16, 11:15)

Skład : Maciej Muzaj, Wilfredo Leon, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Mateusz Bieniek, Karol Kłos, Paweł Zatorski (libero) oraz Damian Wojtaszek (libero), Marcin Komenda, Łukasz Kaczmarek, Aleksander Śliwka, Artur Szalpuk

http://www.fivb.org/vis2009/getdocument.asmx?no=256229649

Mecz na szczycie, ostatnich mistrzów i vice mistrzów świata, przedostatnich, tak samo...Mecz walki technicznej połączonej z techniką na miarę tych tytułów. Mecz na siłę liderów i na rozegrania, które wygrywają "urywanie" bloków z jednej i z drugiej strony. Mecz na impulsy psychiczne, na bloki (wracające) i na wybloki pod kontry.
Mecz! Prawdziwy - prawdami w finale na małe półprawdy błędów...
Za dużo - w rozdaniu decydującym naszych błędów, zbyt mało naszych rywali.
Jednak (!) nie tylko błędy, nawet te minimalne - dały zwycięstwo Brazylijczykom. Istnieje sens kierowania/kreowania gry rękoma kolesia od rozegrania. To, w istocie cała "pula do zdobycia" w meczu. Nie chcę przywoływać śmiałych ludzi na tej specyficznej pozycji w hierarchii światowej, do których niejednokrotnie należało "pociągnięcie" zwycięstwa swoich drużyn. Ale od mistrza świata (pana Drzyzgi) wymagać jednak trzeba...
Z analiz meczowych wynika, że rozdawał po równo piłki do ataku między Leonem, a Muzajem ( po 17 -cie punktów z ataków)...Albo ja już nie znam się na niczym (?) albo...trzeba w grze znaleźć lidera(!).
Rezende dał wiele piłek na 27 punktów Alanowi, a to znaczy, że podpiął swojego atakującego pod kończenie i znalazł lidera Wink Leon / Muzaj - gdybym miał wskazać lepszego - nie miałbym wątpliwości...Gra Drzyzgi w ważnych fragmentach meczu ...co najmniej zastanawiała. Jakieś wymysły do nikogo, przepięte krótkie...piłki nie w tempo. Na taką reprezentacje kluczowe, złe i niewytłumaczalne. Błędy, które grając z Brazylią na równo przesądzają o wyniku i te miny (?) zadowolone, głupie, raczej głupawe.
Nie potrafię zrozumieć kiedy będąc lepszymi w kilku segmentach grania (blok, zagrywka) nie potrafiliśmy "zdusić" Brazylijczyków. W całym meczu punktowo wygraliśmy 103 do 100...Kłos na środku ( 5 blok/ 3 asy/ 6 atak w sumie 14 punktów)...i kiedy w kontr akcjach błędami technicznymi oddaje się punkty za frajer - nie można wygrać.
I jeszcze jedno -kiedy gramy piłki wyciągnięte z obron, ratunkowe szukamy jakiś plasów, lekkiego przebijania za siatkę, a rywal Wink napierdala z każdej piłki, nawet bronionej z asekuracji czy wystawianej na czwarte metry - strzela siłą obijając nasz blok. Oni mają odwagę, a my nie...błąd(!)
1802wtorek, 01, października 2019 19:32
Zgred
PŚ siatkarzy 2019

Terminarz Pucharu Świata siatkarzy (godziny czasu polskiego).

1 października (wtorek), godz. 8:00: Polska - Tunezja
2 października (środa), godz. 12:20: Polska - Japonia
4 października (piątek)), godz. 8:00: Polska - USA
5 października (sobota), godz. 5:30: Polska - Argentyna
6 października (niedziela), godz. 5:30: Polska - Włochy
9 października (środa), godz. 8:00: Polska - Rosja
10 października (czwartek), godz. 5:30: Polska - Egipt
11 października (piątek), godz. 5:30: Polska - Australia
13 października (niedziela), godz. 8:00: Polska - Brazylia
14 października (poniedziałek), godz. 5:30: Polska - Kanada
15 października (wtorek), godz. 5.30: Polska - Iran

Dla zainteresowanych do śledzenia wszystkich wyników, grup i tabeli:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Puchar_%C5%9Awiata_w_Pi%C5%82ce_Siatkowej_M%C4%99%C5%BCczyzn_2019

Mecz nr1. Polska - Tunezja 3:0 (25:16, 25:23, 25:12)

Skład: Łukasz Kaczmarek, Grzegorz Łomacz, Bartosz Kwolek, Bartłomiej Lemański, Rafał Szymura, Norbert Huber, Jakub Popiwczak (libero). Grali także: Marcin Janusz, Tomasz Fornal, Michał Szalacha, Piotr Łukasik.
1801poniedziałek, 30, września 2019 09:56
Zgred
Siatkówka męska ME

Siatkarze Serbii po raz drugi w historii zostali mistrzami Europy! W wielkim finale, który odbył się w Paryżu, podopieczni Slobodana Kovacza pokonali Słowenię 3:1.

Serbia - Słowenia 3:1 (19:25, 25:16, 25:18, 25:20)

Skład finału czempionatu Starego Kontynentu był niespodzianką. Eksperci stawiali na Polskę i Francję, bo to te dwa zespoły były stawianie w roli faworytów turnieju. Zwycięski marsz tych drużyn został jednak zatrzymany w 1/2 finału. Słoweńcy sprawili niespodziankę i w Lublanie pokonali podopiecznych Vitala Heynena 3:1. Serbowie natomiast po pięciosetowym boju okazali się lepsi od Francuzów.

Mecz finałowy Słoweńcy rozpoczęli podobnie jak z Polakami, narzucając Serbom szybką grę, nakręcali się udanymi atakami i obronami, dokładając punktowe bloki. Co ciekawe, moim zdaniem właśnie element bloku rozdawał złote karty finału.
Słoweńcy cofali piłkę z siatki w trzeci metr 10- razy ( z czego 5 razy w secie pierwszym, a jedynie drugie 5 razy na przestrzeni trzech przegranych setów). Serbowie natomiast postawili ścianę 14 - razy ( z czego 1 - raz w pierwszym secie, aż 13 - razy w trzech setach wygranych)...Z każdym udanym blokiem Serbowie pokazywali swoją siłę, odbierając ją zrezygnowanym Słoweńcom.
Tego właśnie elementu zabrakło naszym siatkarzom w 1/2 finału...
Mocne ataki, które uporczywie wracają pod nogi potrafią zdusić mentalną siłę jednym, a skutecznie podnosić ją - drugim. Słoweńcy punkt po punkcie tracili wiarę, w atakach brylowali Atanasijević, swoje sztuczki na siatce prezentował Kovacević (MVP turnieju), dokładał Petrić, dwójka środkowych Lisinać i Podrascanin kończyli szybkie piłki. Pod takim naporem Słoweńcy nie mogli odwrócić losów spotkania, ulegli zdecydowanie mocniejszej drużynie, która sięgnęła po tytuł Mistrzów Europy.

stat:
https://www.cev.eu/Competition-Area/MatchStatistics.aspx?ID=36907

Biorąc pod uwagę tegoroczne sukcesy siatkarskie Serbii, przecież reprezentacja kobieca także wygrała Mistrzostwa Europy, można by rozpoznać jakie mają systemy szkolenia dzieci ( już w szkołach), czy też w poszczególnych rocznikach młodzików/młodziczek, kadetów/kadetek, juniorów/ juniorek...Wiedza nie boli, a poszerzanie jej jest jednym z pierwszych elementów na drodze do sukcesów.

Trzeba też nadmienić, że system kwalifikacji do igrzysk olimpijskich jest tragiczny. Europa dostaje tylko 4 miejsca, bez uwzględnienia poszczególnych tytułów np: MS, ME,MO...
I tak, w styczniowym turnieju odbędą się "małe ME" w których zagrają Francuzi, Niemcy, Holendrzy, Serbowie, Słoweńcy, Belgowie, Finowie...a zwycięzca jako jedyny otrzyma bilety do Tokio(!).
Choć w tej chwili brązowy medal zaciemnia obraz naszych oczekiwań co do miejsca na podium ME, to trzeba docenić, że całe przygotowania kadry były ustawione pod nasz turniej kwalifikacyjny,a wygrana w Gdańsku pozwala na stabilne planowanie oraz stabilną pracę przed najważniejszą sportową imprezą przyszłego roku...
1800niedziela, 29, września 2019 11:49
Zgred
Siatkówka męska ME

Polska reprezentacja wraca z Mistrzostw Europy ...z tarczą.
Choć słowo "wraca" jest daleko idącym nadużyciem, gdyż zaledwie kilku siatkarzy wraca do kraju, a cała reszta wraz ze sztabem kieruje się na Japonię, grać w PŚ...

Francja - Polska 0 - 3 (24:26, 22:25, 21:25)

stat:
https://www.cev.eu/Competition-Area/MatchStatistics.aspx?ID=36906

Medal na każdej dużej imprezie - jest medalem, jako brązowy jest trzecim krążkiem w naszej historii ME (1967, 2011, 2019)
Wszyscy zawodnicy w wywiadach podkreślają, że ten medal miał mieć inny kolor oraz inne znaczenie...To prawda, ale może właśnie dlatego, że zaistniał jako niespełniona zapowiedź sukcesu "posłuży" w niedalekiej przyszłości za pewnego rodzaju ostrzeżenie "manii wielkości", ucząc zawsze potrzebnej pokory.

W meczu z Francuzami widzieliśmy bardziej skonsolidowaną, dobrze reagującą i walczącą drużynę. Po nieudanym półfinałowym meczu Kubiak jako kapitan pociągnął zespół charakterem do dobrej reakcji. Można było odnieść wrażenie, że jest odpowiedzialny za każdy atak, odbiór czy blok, dwoił się i troił, był wszędzie. Bezwzględnie poprowadził drużynę do zwycięstwa, wtórował mu Leon i Muzaj w atakach, w obronach zarówno Zatorski jak i Wojtaszek podbijali wiele piłek, obudził się blok, działał środek Nowakowski z Bieńkiem kończyli piłki punktami, funkcjonowała dobra zagrywka. Gdyby Polacy zagrali na takim poziomie ze Słowenią, rozdawaliby dzisiaj piłki w dużym finale.
Aż trudno uwierzyć, że przegrywając na dziewięć - jeden mecz, tracąc w całym rozciągniętym turnieju tylko cztery sety...zajmuje się tylko trzecie miejsce. Dzisiejszy finaliści mieli w grupach swoje problemy, oddając nawet punkty...a mimo to zagrają o złoty medal.

Francuzi, jako gospodarz układając pod siebie terminarz "złapali się we własne sidła"...mając po nieudanym półfinale zaledwie kilkanaście godzin na lizanie ran i regenerację, podjęli walkę. Wyszli tym co mieli najlepszego, grali o honor, jednak tego dnia było to za mało...

O tym i nie tylko mówi Vital Heynen:

https://sport.onet.pl/siatkowka/mistrzostwa-europy-siatkarzy/vital-heynen-o-zdobyciu-brazowego-medalu-po-meczu-z-francja/dgfc7vh
1799sobota, 28, września 2019 09:19
Zgred
Siatkówka męska ME

Francuzi pragnący rewanżu za gdański turniej eliminacyjny do Igrzysk w Tokio, gorąco oczekiwali Polaków na swojej hali w Paryżu, w finale ME.
Jednak w finałowej gorączce nie docenili zawsze bitnych Serbów...którzy bardzo dobitnie pokrzyżowali im plany.

Francja - Serbia 2:3 (25:23, 23:25, 21:25, 25:17, 7:15)

Świetny mecz, ze wszystkimi elementami siatkarskiej sztuki, zwrotami akcji, wymianą ciosów w technicznych zagraniach światowej klasy, przyniósł niedoceniane rozwiązanie...Francuzi upatrywani w roli faworytów do finału, do złotego medalu - nie dźwignęli presji. Natomiast Serbowie, zawsze grający do końca z zaangażowaniem i wiarą, wrócili po ostatnim okresie raczej ubogim w osiągnięcia, do siatkarskiej elity, dominując całkowicie na parkiecie w piątym secie, uciszając tym samym wypełnioną po brzegi paryską halę.
Siatkówka po raz kolejny ukazała swoją nieprzewidywalność i siłę charakteru. Kovacević, Petrić oraz grający świetne zawody Atanasijević nie zwalniali dłoni w atakach czy w zagrywkach, środkowi Lisinac i Podrascanin dokładali swoje strzały na środku. Lecz moim skromnym zdaniem Serbowie przełamali Francuzów blokiem, tym najbardziej siatkarsko podłym, wracającym pod nogi w parkiet. Tak zaczęli tie-breaka, robiąc pod rząd kilka punktów na francuskim asie Ngapethe...który nie mógł się przebić przez serbską ścianę. Z każdym punktowym blokiem coraz niżej spuszczał głowę...francuscy siatkarze tylko spoglądali na siebie bezradnie, bo przeciwnicy byli na fali. 3-0, 5-0, 7-1 10-5 i finalnie 15 -7.

Tym samym w finale ME zameldowały się dwie drużyny z Bałkanów (!) potwierdzając dodatkowo fakt wrodzonych sportowych predyspozycji, umiejętności szkolenia, kontynuowania tradycji mieszkających w tym regionie Europy ludzi, gdyż piłka siatkowa nie jest jedyną dyscypliną w której odnoszą sukcesy.

Tym samym także, siatkarski los kieruje w ręce Francuzów reprezentację Polski w walce o medal brązowy. Zasadniczym pytaniem jest - która z tych dwóch drużyn szybciej się opamięta, dojdzie do siebie po zweryfikowaniu planów, założeń na końcowe rozstrzygnięcia Mistrzostw Europy ...
Przegrany tego pojedynku - będzie wielkim rozczarowaniem.
1798piątek, 27, września 2019 22:38
CTP
@Zgred
Kurek w przyszłym roku będzie miał 32 lata. Jak na atakującego, to dość sporo. Wlazły mniej więcej w tym wieku zakończył reprezentacyjną karierę (wg Wikipedii nawet będąc rok młodszym).
Jeśli chodzi o resztę Twojej wypowiedzi, to ja się generalnie zgadzam. Moja teza jest tylko taka, że po awansie do finału ME Heynenowi byłoby o wiele trudniej ruszyć podstawową szóstkę a musi ja naruszyć (EDIT: czytaj: przegrać kilka meczów), bo w mojej ocenie nie gwarantuje ona żadnego medalu w Tokio. Nawet z Kurkiem. Zresztą, bardzo wątpię, aby Bartek powtórzył swoją formę z ubiegłego roku.
1797piątek, 27, września 2019 21:48
Zgred
@CTP

Ponownie - nie...
Być może złoty medal by ich, jak piszesz zakonserwował...ja bym to nazwał bardziej rozpasał, to wydaje mi się bardziej trafne, jako potencjalną sytuację. Heynen nie raz i nie dwa pokazywał, że presję ma w czterech literach - to po pierwsze, a po drugie - sam widzisz jaki medialny odzew uderzył gromem w tzw. układy rodzinno - towarzyskie w Polsacie. Obejrzyj sobie do końca mój linkowany przekaz gdzie Lepa, Milewski i Kadziewicz ( może i lekko trafieni) jadą mocno po temacie. Hejt akurat ( uważam bardzo słusznie) poszedł w drugą stronę - bezpośrednio w ojca Drzyzgę.

Owszem - nasi siatkarze nie przygotowali się należycie do meczu, lecz go nie olali...Ja tego nawet nie śmiałbym sugerować. Prawda jest taka, że wyszli zadufani i pełni pychy, nie doceniając potencjału siatkarzy Słowenii, dla których na ich ziemi był to mecz równoważny z finałem MŚ. W tym zadufaniu ferowali myśli złote - pan kapitan Kubiak, "że aby wygrać z Polską musieliby zagrać 50 asów"...jak wiemy nie zagrali - bo nie musieli, a i tak wygrali. Nie musieli, bo się "sypaliśmy" jak dzieci, w niektórych akcjach jak juniorzy w swoich ligach.
Dalej owszem, odporność psychiczna jest podstawą w obecnym sporcie. Polacy w różnych składach to właśnie pokazali i w 2014r i w 2018r ...różnicą w obu wypadkach stanowił ( tak, tak) większy ogólny potencjał oraz forma obu pierwszych szóstek. Jeżeli ktoś w bzdurny sposób pomyślał, że teraz Leon wygra nam wszystko - to się bardzo mylił. Kadra oparta na atakującym Kubiaku i Leonie będzie miała duży kłopot z Serbią jeśli na nią trafi, bo na tą chwilę tak się rozkładają nasze ofensywne akcenty. A to starcza na Holandię, Niemcy czy Czarnogórę, ale wyżej już nie...

Do Igrzysk w Tokio jest rok, rok ciekawych rozwiązań i rozdań w aspekcie kształtu kadry. Jeżeli Kurek wejdzie na swój normalny poziom gry i będzie w 100% zdrowy to prawy atak zyska dodatkowy cios, który to prawy atak ( z drugiej linii) wygrał nam pod rząd MŚ - raz Wlazły, dwa Kurek. Zyskamy ogromną siłę ofensywną, która w obecnym składzie jest zachwiana.
1796piątek, 27, września 2019 19:19
CTP
"Pokażą ...albo się posypią szatnią...taka prawda"
Nie martwię się tym kompletnie. Zdobycie złota na obecnym turnieju zakonserwowałoby obecną pierwszą szóstkę. Presja ze strony mediów byłaby dokładnie taka sama jak na Janasie, gdy ten odstrzelił Dudka i Frankowskiego. A jeszcze biorąc pod uwagę układy rodzinno-towarzyskie pomiędzy dziennikarzami (głownie ekipą Polsatu) a drużyną, to gdyby Heynen to naruszył, to spotkałby się z takim samym hejtem, co Janas.

"uwierz mi, że tym podsumowaniem nie zaciemniam obrazu wczorajszych wyczynów naszych siatkarzy"
To teraz ja się przyczepię do powyższego sformułowania. Bo to zdanie niejako sugeruje, że nasi siatkarze nie przygotowali się należycie do meczu i że generalnie olali ten mecz. No, nie. Nie zgadzam się z taką tezą. Uważam, że byli przygotowani na tip top i zagrali bardzo poważnie. Sęk w tym, że w obecnym sporcie o klasie sportowca świadczy nie tylko kondycja i technika ale też w bardzo dużym stopniu odporność psychiczna. Paweł Zagumny był wielkim siatkarzem nie tylko dlatego, że miał bajeczną technikę i był piekielnie inteligentny pod siatką ale też dlatego, że nie miał układu nerwowego. We wczorajszym meczu kilku naszym po prostu zagotowało się w głowach. W mojej ocenie to ich dyskwalifikuje z gry w naszej reprezentacji i teraz będzie dobry czas, aby poszukać innych, bardziej odpornych. Na szczęście, nasza siatka jest w o wiele lepszej kondycji niż piłka nożna i w naszej lidze da się znaleźć rozgrywających niewiele gorszych od Drzyzgi.
1795piątek, 27, września 2019 18:09
Zgred
@CTP

To "od przedpiśców" wybacz, ale mnie akurat nie kojarzy się dobrze...Chodzi mi o pewien kolarz słowny zawarty w tym określeniu. Mam prośbę foruj bardziej udane określenia...

Co do meritum - już o tym pisałem, terminarz światowej FIVB i europejskiego CEV jest wystrzelony w kosmos. Za chwilę za pieniążek ruszy PŚ i dalsze turnieje eliminacji do olimpiady. Europa dostała - cztery miejsca ...(?) Pisał o tym kolega - sektor212 - awans ugraliśmy na Francuzach rozstawiając ich po parkietowych kątach.
My mamy z głowy podróżowanie po turniejach ostatnich szans itd...
To główny cel, który spełniony został i uwierz mi, że tym podsumowaniem nie zaciemniam obrazu wczorajszych wyczynów naszych siatkarzy. Opisałem to, jak sądzę dość przejrzyście poniżej, nawet dla ludzi, którzy o siatkówce wiedzą mało...lub jeszcze mniej.

Muzaj - jako atakujący konkurował w przelotach z Kaczmarkiem we wszystkich grach wcześniejszych, ale zarówno jeden, jak i drugi pan są jedynie alternatywą dla wracającego do formy Kurka. Muzaj ze zmiennikiem Konarskim obecnie łata jedynie tą wyrwę na prawym ataku...to raz
Dwa - ja nie pominąłbym w 14 -tce Bednorza, z tego choćby powodu, ze będąc w formie jest dodatkowym przyjmującym umiejącym dobrze atakować, który w obliczu meczu w którym należycie nie idzie, wzmacnia pozycję na zmianie ( vide Śliwka, czy Szalpuk)

Dajmy ( w ocenach) dograć im te ME, choć po medialnej burzy nawet z wewnątrz drużyny trudno się spodziewać ciepłej atmosfery.
Jest bałagan i to potężny, pewne rzeczy są tak widoczne, że aż "śmieszne", ale to Oni muszą teraz tym bardziej "to Coś" pokazać...
Pokażą ...albo się posypią szatnią...taka prawda (!)
1794piątek, 27, września 2019 16:39
CTP
Ja, w odróżnieniu od "przedpiśców" bardzo się cieszę z tego łomotu, jak urządzili nam Słoweńcy. W mojej ocenie ME w siatkówce to jest impreza najniższej rangi w tym sporcie, na dodatek fatalna organizacja tegorocznych rozgrywek jeszcze bardziej tę rangę obniżyła. Najważniejsza impreza jest za rok a moim zdaniem polska reprezentacja w obecnym kształcie nie będzie zdolna zdobyć w Tokio jakiegokolwiek medalu. Cieszę się, bo ta porażka powinna Heynenowi uzmysłowić, że przed nim jeszcze długa droga, aby wyselekcjonować odpowiednią grupę siatkarzy, których zabierze do Japonii, bo ten "staff", którym dysponuje obecnie mógłby spowodować jeszcze większą kompromitację.
Nie przekonuje mnie Muzaj, nigdy nie przekonywał mnie Konarski a Drzyzga, to jeden z tych, co dobrze się zapowiadają ale do samej sportowej emerytury nie mogą się zapowiedzieć.
1793piątek, 27, września 2019 11:59
Zgred
...widzę, że nie tylko mnie się ulało

https://sportowefakty.wp.pl/siatkowka/845566/mistrzostwa-europy-siatkarzy-slowenia-polska-dziennikarze-wytkneli-wojciechowi-d

Łukasz Kadziewicz:
..."Skandalem jest, ze Nowakowski nie dostał ani jednej piłki do ataku"

https://www.przegladsportowy.pl/siatkowka/reprezentacja/kadziewicz-skandalem-jest-ze-nowakowski-nie-dostal-ani-jeden-pilki-do-ataku/y52se06

Ireneusz Kłos:
..."W czym można doszukiwać się przyczyny porażki biało-czerwonych? - Nie wynikała ona wyłącznie z prostych błędów, którymi oddawaliśmy inicjatywę przeciwnikom, ale także momentami z fatalnych wystaw Fabiana Drzyzgi zwłaszcza do Leona - mówi Kłos."

https://sport.onet.pl/siatkowka/mistrzostwa-europy-siatkarzy/reprezentacja-polski/smutny-ireneusz-klos-wypowiedzial-sie-po-meczu-polska-slowenia/74qy5kn

Paweł Zagumny - dypomatycznie:

..."Były reprezentacyjny rozgrywający i mistrz świata z 2014 roku zwrócił też uwagę na grę Wilfredo Leona, który często zamiast atakować, kiwał. - On nie wszedł dobrze w mecz, pojawiały się błędy, o które wcześniej byśmy go nie podejrzewali. Leon w sezonie reprezentacyjnym kiwał częściej niż przez całą kariere. Myślę, że brakuje jeszcze zgrania pomiędzy nim, a pozostałymi zawodnikami - dodał Zagumny."
1792piątek, 27, września 2019 09:38
Zgred
Siatkówka męska ME

Naprawdę ciężko opisać mecz, w którym właściwie wszystko było nie tak, jak miało być...Ciężko także przypisywać przyczyny porażki jednemu, czy dwóm siatkarzom. Zespół, cały zespół nie zgrał swojej gry , męcząc się niejednokrotnie w najprostszych elementach siatkówki.
Szczerze mówiąc przeglądając media przed półfinałami rzuciła mi się w oczy wiadomość o tym, że Heynen zaordynował każdemu z siatkarzy dodatkowe rozpisane obciążenia do wykonania na siłowni...Po siedmiu, a przed ósmym i dziewiątym meczem w tak rozlazłym turnieju, raczej dba się o świeżość miast dokładać siłę.
Dokładnie oglądając wczorajsze nasze poczynania na parkiecie bardzo widoczna była różnica na korzyść Słoweńców w tzw. dynamice zagrań...my nie mieliśmy "tego błysku" - który oni mieli.

Oczywiście domeną gospodarza jest dobór hal, terminów, przeloty, logistyka. Oczywiście "ktoś" zadbał o to, aby Polacy grali do wczoraj na pięciu różnych halach, Paryż będzie szóstą. Słoweńcy grali w Lublanie cały czas, a przed ME "siedzieli na tej hali" trzy miesiące...My weszliśmy na ten obiekt właściwie na dzień przed meczem po perypetiach z lotem. Oczywiście umiemy grać na wypełnionych po brzegi halach głównie przy naszych kibicach, gdzie aspekty psychologiczne są pomocne - tu było odwrotnie, co w wielu zagraniach Polaków było aż nader widoczne. Sędzia mało ogarnięty, ale uśmiechnięty, który powodował podnoszenie ciśnienia i nerwy.

Ale...wszystkie te dodatkowe czynniki nie powinny aż tak wpływać na naszą grę. Dziwne było rozpisanie zadań środkowych naszego bloku. Bieniek i Nowakowski ciągłe wisieli na środku, podczas gdy słoweński rozgrywający Vincić z premedytacją nie ruszał środka grając przyspieszone piłki na skrzydła, gdzie Urnaut, Stern czy Cebujl atakowali bez problemów przy często jednym naszym blokującym...
Dawno nie widziałem Bieńka na takim "wiatraku" aż tak zagubionego, przypominał Kąkolewską w najgorszym wydaniu gry żeńskiej reprezentacji...Nasuwa się zatem pytanie, czy taka został nakreślona taktyka? Ale nawet jeśli tak, to się ją zmienia w trakcie meczu, kiedy widać jak gra przeciwnik. (?)
Osobną kwestią była dyspozycja Fabiana Drzyzgi...a raczej jego niedyspozycja. Powiedzieć, że grał źle - to nie powiedzieć nic!
Pretensje pana ojca komentatora do Leona były delikatnie mówiąc mało trafne. Brak spójności tempa wystaw wołała o pomstę do nieba, i to Drzyzga prawie zagotował Leona grając kiedy trzeba było wyżej - przyspieszeniem i odwrotnie grał pod lampy, kiedy Leon przyspieszał...Chłop się męczył okrutnie nie mogąc liczyć na odpowiednie piłki, dlatego pół meczu nie był tak efektywny i efektowny w kończeniu ataków. Słoweńcy od zawsze dobrze grający w obronie, podbijali wiele piłek bardzo sprawnie kontrując skrzydłami z "uśpionymi" naszymi środkowymi.
Bardzo rzadko graliśmy prócz skrzydeł lub prawego ataku z drugiej linii...Np: taki Nowakowski zdobył w meczu (uwaga!) 2 punkty - słownie dwa, (uwaga!) jeden blokiem, drugi asem servisowym...środkowy - Mistrz Świata bez punktu ze środka. Bieniek - zdobył punktów 8 - 4 atakiem, 3 asy, 1 blok. Dwóch pierwszych środkowych na długości czterech setów zdobyło 10 punktów...z czego tylko 4 atakiem z krótkiej piłki...(?!)
O pajpie z szóstki - z grzeczności nie wspomnę.

Słoweńcy z całą pewnością nie zagrali tak dobrze jak z Rosją, co dziwne popełniali dużo więcej błędów w zagrywce podając nam tym samym pomocną dłoń. Na nic się to jednak zdało, gdyż rewanżowaliśmy się tym samym, a dodatkowo są zespołem umiejącym w poprawny sposób odbierać nasze floty palcami, pod szybki atak. Grali dokładniej w rozegraniu i mądrze w ataku, często pod górę lub go obijając. Im szło, nam nie, nawet kiedy mieliśmy małą punktową przewagę, momentalnie łapali nas i wyprzedzali, nie dając odskoczyć na bezpieczną przewagę. Wygrali zasłużenie, gasząc nam finał, ku uciesze swoich kibiców...

Szeroko mówiono, że mamy dwie równorzędne drużyny w drużynie...Balon wystrzelił z hukiem, a Heynen robił tylko kosmetyczne zmiany. Konarski wszedł dobrze, podobnie Śliwka, ale pod rozegranie Komendy(!) Tu też oczekiwałbym aby ten chłopak wczoraj pograł więcej, gdyż Drzyzga powinien ubrać dres na ławie...
Na decydującą partię trener wystawił ponownie pierwszą szóstkę i ...przegrał.

https://www.cev.eu/Competition-Area/MatchStatistics.aspx?ID=36904

Przegrać w sporcie można zawsze, ktoś musi być lepszy, ale ze smutkiem ogląda się grę polskich siatkarzy, którzy przegrywają ilością błędów własnych oraz co trzeba zauważyć błędami w taktyce.

Ciężko po takim meczu o reset, a on jest bardzo potrzebny - bo czwarte miejsce w czwórce jest najgorszym możliwym wynikiem. Medal, choć nie złoty, a jedynie brązowy też jest ważnym elementem zwyciężania...
1791piątek, 27, września 2019 09:26
kibic60
@sektor
Piszac komentarz nie sugerowałem sie wypowiedziami komentatorów. To jest moje subiektywne spostrzeżenie, jak widać podobne do ekspertów z tv.
Kubiak był cieniem samego siebie zarówno w przyjeciu, ataku i serwisie.
Ps
Czym innym jest duma, czym innym rozczarowanie. W końcu mistrzowie świata zostali wzmocnieni Leone, co było widać we wczesniejszych mevzavh. Wczoraj tego nie eidziałem i stąd moje rozczarowanie
1790piątek, 27, września 2019 07:53
sektor212
@Kibic60

Wybacz mi, lecz nie oglądam przed i po meczu wywodów Panów komentatorów.
Stary Drzyzga komentując mecz zupełnie nie dostrzegał słabej gry własnego syna winiąc wszystkich dookoła, tylko nie Fabia. Po drugim secie przełączyłem transmisje się z polsatu sport na TVP. To tyle w temacie obiektywnej oceny ekspertów.

Trafnie napisałeś "Mamy kolejny dowód, że w sporcie nie ma rzeczy oczywistych".
To jest steno wczorajszego meczu, a nie pompowany balonik. Nasze orły to nie roboty i wszystkich nie zmiotą z parkietu po 3:0. Szczyt formy i cel w tym roku był jeden AWANS NA OLIMPIADĘ, który został zrealizowany.
Wczoraj nie było widać lekkości i szybkości w naszych zagraniach. Serce i rozum bardzo chciało lecz organizm zaczął strajkować. Ja jestem dumny z naszej reprezentacji i daleko mi do ogromnego rozczarowania.
Również pozdrawia.
1789piątek, 27, września 2019 07:22
kibic60
@sektor
W tym samym, co wszystkich komentatorow w studio, w tym Kadziewicza.
Pozdrawiam
1788piątek, 27, września 2019 02:49
Senator
A ja wybrałem się na Ursynów aby obejrzeć mecz koszykarzy Legii z drużyną Niżny Nowogród z Rosji w ramach eliminacji do ligi mistrzów FIBA. Fajnie bo sala była prawie pełna co możne świadczyć o zainteresowaniu koszykówką warszawiaków.
Niestety od początku drużyna z Rosji miała przewagę. Nie było nawet
sytuacji że gdzieś w którejś kwarcie byłby remis. Cały czas próbowaliśmy gonić ale efektu nie było. Poszczególne kwarty (13:17, 13:16, 20:24, 15:15 a cały mecz zakończył się wynikiem 61:74.
Początek meczu budził nadzieje, Romaric Belemene popisał się raz za razem dwiema efektownymi czapami wzbudzając aplauz na widowni ale to było wszystko. Niestety w pierwszej połowie nie szło nam zupełnie przy rzutach z dystansu 3 udane próby na 10 przy sześciu rywala. Druga połowa pod tym względem była lepsza i w sumie osiągnęliśmy wynik podobny do Rosjan. My 8/20 oni 8/19.
Rosjanie zagrali bardzo dobrze w obronie i mieli Brandona Browna który wtedy kiedy było trzeba trafiał, w całym meczu zdobył 24 punkty. Można było bardziej powalczyć z Rosjanami tylko trzeba było popełniać mniej głupich błędów typu wyjście za linię boiska i notować mniej strat. Podanie wprost w ręce rywala to zwyczajnie dramat.
Rewanż już w niedzielę w Nowogrodzie . 13 punktów przewagi jednoznacznie wskazuje która drużyna awansuje do fazy grupowej ligi mistrzów FIBA.
Tu link do zdjęć jeśli ktoś ma ochotę obejrzeć,
https://drive.google.com/folderview?id=151qHg6zfneyddeu8VdKfo8el2ZTlNoR8
1787czwartek, 26, września 2019 23:35
sektor212
Kibic60

W jakim elemencie gry zawiódł cię Kubiak?
1786czwartek, 26, września 2019 23:33
sektor212
Brawa dla Słowenii!!! Wykorzystali swoje atuty do bólu i zasłużenie wygrali. Również duże uznanie dla Polaków. W każdym tak długim turnieju musi przytrafić się jeden słabszy mecz. Mimo porażki jestem dumny z postawy naszych siatkarzy. Odnosiłem wrażenie, że Polacy czuli na parkiecie, że rywal tego wieczoru jest lepiej dysponowany. Mimo to w każdym secie walczyli do końca, zdobywając ponad 20 pkt. Jeszcze raz brawa za postawę.

Co zawiodło w naszej grze?
Zmorą okazało się drugie ustawienie, w którym seryjnie traciliśmy punkty. Mając Leona w drugiej linii (w ogóle nim nie graliśmy 6 strefą) nasza siła ataku okazała się za słaba. Kolejny mankament to dystrybucja ataku. Nie można wygrać meczu, grając 70% akcji lewym skrzydłem. Drzyzga już w meczu z Niemcami sypał dużo niedopieszczonych piłek. Dziś nie zagrał lepiej. Środkowym mocno zaniżał wystawę. Nasi atakujący nie przekonywali naszego rozgrywającego do częstszych wystaw na prawą stroną.
Reasumując, nie gramy paypa (tylko 3 piłki), mało gry środkiem (brak rozegrania na tzw. suwa), prawa strona mimo zmiany ciosa wciąż popełniająca błędy. Czyli pozostali na do gry Leon i Kubiak. Nasza gwiazda dość długo wchodziła w mecz, a Kubiak przy mniej precyzyjnym dograniu nie mógł za wiele wykręcić w ataku. Czy to w pierwszej akcji, czy w kontrataku męczyliśmy się stąd niska skuteczność ataku chyba była w granicach 40%. To za mało by wygrać z będącymi w znoszącej się formie Słoweńcami. Wygrana z Rosją dała im pozytywnego kopniaka, której dziś nie potrafiliśmy skutecznie się przeciwstawić. Ciekawi mnie jak trener pozbiera mentalnie naszych orłów na mecz o brąz.

PS. Naprawdę totalny idiota ułożył plan turniejów dla siatkarzy na 2019 r. W ciągu czterech miesięcy cztery turnieje. Debilizm, debilizm i jeszcze raz debilizm.
1785czwartek, 26, września 2019 22:52
kibic60
Mamy kolejny dowód, ze w sporcie nie ma rzeczy oczywistych.
"Vital Heynen – mag czy szarlatan ?"
Ani mag, ani szarlatan Sad

Ogromne rozczarowanie i zawód. szczególnie grą naszego kapitana i rozgrywającego.
Serwis Leona nie istniał. Wygrał zespół lepszy.
1784środa, 25, września 2019 10:05
Zgred
Siatkówka męska ME

Francja pewnie pokonała Włochy w trzech setach
(25:16, 27:25, 25:14), a Serbia uporała się z Ukrainą 3:2
(21:25, 25:23, 25:22, 19:25, 15:9)
w ćwierćfinale mistrzostw Europy siatkarzy. Półfinał między tymi drużynami jest zaplanowany w piątek w Paryżu.

O ile skołatani Włosi z Zajcevem nie byli w stanie zatrzymać Francuzów, o tyle trzeba szacunkiem oddać mecz Ukraińców., którym chyba zabrakło doświadczenia, ogrania. Ale z Serbami na poziomie pięciu setów "leszcze" nie grają...To bardzo ciekawa sytuacja, kraj podzielony, rozdarty wpływami Putina, a mimo to w sporcie potrafi pokazać pazur...przecież nie tylko w siatkówce.

Francuzi grając u siebie oczywiście zgaszą Serbów...Oni czekają tylko i wyłącznie na Nas Wink mając z tyłu głowy eliminacje olimpijskie...które im zostały bardzo w pamięci.
Ale aby się to stało musimy pokonać będących w euforii Słoweńców, a akurat z nimi mamy "wiele rachunków krzywd" - do wyrównania.

Daleki jestem od przesądów, czy czarnej magii, ale...jeżeli Heynen ich odpowiednio nie nastawi, możemy się spodziewać wielkiego BOJU o finał...lub, w co wierzę zachowując na dobrym poziomie nasz odbiór ( tylko tak mogą nam zrobić krzywdę) wszystko co na parkiecie i na trybunach - może się skończyć szybko...
Jeśli do dobrego przyjmowania dodamy udane bloki...samolot do Paryża może grzać silniki Wink

Łatwo to napisać...
Ale gdzieś, wybiegając do przodu - widzę ten finał z Francuzami.
A jeszcze gdyby na ich terenie, jeszcze raz pokazać wartość siły grania...
Co!? może bardziej smakować ? Croissanty, Trufle w kolorach...
No Nie - Żurek Wink taki nasz pyszny.
1783wtorek, 24, września 2019 23:53
Senator
Ogólnie te pomysły aby organizować mistrzostwa w fafnastu krajach to lipa i tyle.
1782wtorek, 24, września 2019 12:54
Zgred
@sektor

Bardzo możliwe, przecież po wczorajszym rozstrzygnięciu z Rosją w Słowenii zapanował "szał niebieskich ciał"...
W/g Wikipedii mają jako kraj 20 szt. samolotów latających jedynie w Europie.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Adria_Airways

Nie sądzę aby dostali odłamkiem wywrotki Thomasa Cooka...
Mały kraj, dość bogaty - raczej dużych strat nie będzie, a że przy okazji "uziemili" Polaków ...ot (pewnie) przypadek.
1781wtorek, 24, września 2019 11:49
sektor212
Zgred

Rozsądek i sport góra nad politycznymi gierkami. Brawo! To się rzadko zdarza.
Chłopak należy się specjalne traktowanie w nagłych przypadkach.

Słowenia - zadziwiająca zbieżność w czasie. Tak nagle bez żadnych wcześniejszych przesłanek, uprzedzeń czy informacji w mediach, słoweńskie linie lotnicze strajk rozpoczęli akurat dziś? Czyżby to zagranie w stylu Bułgarów na ostatnich MŚ?
1780wtorek, 24, września 2019 10:50
kibic60
To może przy okaxji zapakują do samolotu obiecamy milion za mistrzostwo świata Smile
1779wtorek, 24, września 2019 09:04
Zgred
Pięknie k...wa Pięknie

"Reprezentacja Polski w poniedziałek wieczorem pewnie ograła Niemców i we wtorek rano miała lecieć na półfinałowy mecz ze Słowenią do Lublany (mecz w czwartek o godz. 20:30). Okazuje się, że lot Polaków został odwołany z powodu strajków słoweńskich linii."

https://sport.onet.pl/siatkowka/mistrzostwa-europy-siatkarzy/lot-polakow-do-slowenii-odwolany-strajk-linii-lotniczych/y0g6k8e

Premierze Morawiecki - kieruj samolot rządowy do Amsterdamu, Kuchciński mógł latać "po godzinach", teraz pomóc Mistrzom Świata należy (!)
I to w procedurach HEAD...

Z ostatniej chwili Wink

"Morawiecki: wysyłamy samolot rządowy po Polaków"

https://sport.onet.pl/siatkowka/mistrzostwa-europy-siatkarzy/samolot-rzadowy-poleci-po-polskich-siatkarzy/dv4lckd

No proszę - można (?) - można!
1778wtorek, 24, września 2019 04:32
kibic60
Pólfinał ze Słowenią zapowiada się wspaniale, bowiem oprócz Polaków kibice tej drużyny ratują frekwencje. Ciekawy jestem czy gospodarze staną na wysokości zadania i zapewnią nam odpowiednią ilość biletów ? O wynik jestem spokojny. Nie sądzę abyśmy popełnili tyle rażących błędów co Rosja
1777poniedziałek, 23, września 2019 23:36
Zgred
Siatkówka męska ME

...no i wybuchła pierwsza bomba(!) w półfinale w Lublanie zagramy z gospodarzami Słoweńcami. Jeśli ktoś narzekał na puste miejsca na holenderskich halach, to wypełniony po brzegi obiekt w stolicy Słowenii rekompensuje wrażenia wizualne i słuchowe.
Przyznam szczerze, że wolałbym abyśmy grali a rozchwianą Rosją, która na swoim poziomie zagrała tylko trzeciego seta. Zwycięstwo Słoweńców jak najbardziej zasłużone, zagrali bardzo dobrze. Złapali w grze to, co zawsze na Rosjan skutkuje czyli cios z zagrywki. Konsekwentne bombardowanie zagrywkami uniemożliwiło im możliwość normalnej, szybkiej gry, mnożyły się błędy, a to ich zawsze wyprowadza z równowagi, kiedy nie mogą kosić piłek po czwartych metrach...Nerwy Rosjan, błędy i konsekwencja w grze Słoweńców i mamy wielką niespodziankę, Rosjanie jadą do domu...

Słowenia - Rosja 3:1 (25:23, 25:22,21;25, 25:21)

Mam nadzieję, że drużyna Słowenii nie zagra z nami aż na takim poziomie. Mecze tego rodzaju bywają, niesione publicznością, adrenaliną ( kto nie lubi ograć Rosjan), ale bardzo trudno je powtórzyć... a i do wypełnionych, buzujących hal Polacy są przyzwyczajeni. Niemniej jednak stopień trudności podniósł się i to zdecydowanie.

O meczu Polaków napisał kolega sektor, ja jedynie dodam, że ten mecz urodziwy nie był, był bardziej siermiężny błędami po obu stronach. Nasza przewaga to blok i atak, który zaczął funkcjonować po uspokojeniu odbioru...i skutecznym "przykryciu" w odbiorze Leona. Niemniej Niemcy pokazali z czym mamy największe kłopoty...
Nie wykorzystali tego elementu, gdyż ryzykując trudną zagrywkę, całymi seriami ją psuli.
Gdyby jeszcze mieli ze trzech Grozerów, pewnie byłyby ponad trzy godzinne pięciosetowe męki...ale Glozer był - tylko jeden.

Polska - Niemcy 3:0 (25:19, 25:21, 25:18)
1776poniedziałek, 23, września 2019 22:03
sektor212
Leon show!

Dziś Niemcy zmusili nas do dużego wysiłku. Zgred trafnie przestrzegał, że ten mecz to nie będzie spacerek. Zaimponował mi atakujący Grozer. Fantastycznie mijał nasz blok, atakują soczyście i po kierunkach. Blokiem dziś był nie do zatrzymania, kończąc mecz na ponad 70% skuteczności. Dobrze, że nie siedziała mu zagrywka, jak i jego kolegą.

Polacy zagrali na swoim wysokim poziomie. Pierwsze skrzypce w ataku to Leon. Mega skuteczny w ataku zwłaszcza na niedokładnych piłkach rzucanych przez Drzyzgę. Przytomnie jechał pod górę po palcach blokujących Niemców. Nasz sypacz to jedyny zawodnik, który miał słabsze zawody. Dobra dystrybucja ataku w pierwszym secie nagle przestała funkcjonować w dwóch pozostałych. Zamroził na ciosie Muzaja, który zaczął popełniać błędy. Drzyzga przy słabszym przyjęciu zbyt często szukał trudnych rozwiązań, zaniżając wystawę. Dobrze, że ten słabszym mecz ma już za sobą.
Reasumując kolejne pewne zwycięstwo Polaków i to bez straty seta. Teraz półfinał i nie koniecznie z Rosją. Na tę chwilę sensacyjnie przegrywa ze Słowenią 2:0.
1775poniedziałek, 23, września 2019 14:48
Zgred
Siatkówka męska ME

Powoli zmierzamy do decydujących etapów ME w piłce siatkowej.
I tak:
Apeldoorn
Polska - Niemcy (poniedziałek, 23 września, godz. 20 - transmisja w TVP 1, Polsacie Sport)
Lublana
Rosja - Słowenia (poniedziałek, 23 września, godz. 20.30 - Polsat Sport Extra)
Antwerpia
Serbia - Ukraina (wtorek, 24 września, godz. 20.30 - transmisja w Polsacie Sport)
Nantes
Francja - Włochy (wtorek, 24 września, godz. 20.45 - Polsat Sport News)

Siatkówka ME 2019 - półfinały
Lublana
Polska/Niemcy - Rosja/Słowenia (czwartek, 26 września, godz. 20.30)
Paryż
Serbia/Ukraina - Francja/Włochy (piątek, 27 września, godz. 20.45)

Mistrzostwa Europy w siatkówce 2019 - finały
Paryż, Francja
Mecz o 3. miejsce (sobota, 28 września, godz. 18)
Finał (niedziela, 29 września, godz. 17.30)

Na naszej drodze do półfinału stają reprezentanci Niemiec, o których trener Heynen wie chyba wszystko. Pod jego ręką Niemcy osiągali największe jak dotąd sukcesy, awans na Igrzyska oraz brąz MŚ. Mają też z nami stare rachunki...W styczniu 2016 roku w Berlinie jego drużyna przegrała mecz, który dawał prawo gry w turnieju ostatniej szansy z Polakami (2:3), po jednym z najbardziej dramatycznych spotkań naszej reprezentacji w ostatnich kilkunastu latach.
Grozer, Kampa, Boehme czy Fromm to solidni gracze, którzy z całą pewnością za wszelką cenę będą chcieli przypomnieć się Belgowi i pokrzyżować plany reprezentacji Polski. Ciągle są vice Mistrzami Europy z przed dwóch lat.
Czy są w stanie zagrać tak dobrze, jak przed dwoma laty? Raczej nie, Grozerowi oraz reszcie lat przybyło, a i z najlepszą formą raczej mają kłopoty. Niech to jednak nie uśpi naszej koncentracji i zaangażowania, bowiem czeka nas mecz z solidną, doświadczoną siatkarską ekipą, która da z siebie wszystko. Jak dotąd najtrudniejsza weryfikacja dla naszych siatkarzy.

Zachowując jednak na odpowiednich poziomach poszczególne elementy naszej gry, dokładając funkcjonujący blok i zagrywkę...
myślę, że nie są w stanie przeciwstawić się naszej drużynie.
1774niedziela, 22, września 2019 12:05
kibic60
@Zgred

"Szczerze - wolę pozostać przy tej niszowej siatkówce i z uznaniem obserwować jak młodzi ludzie, chłopcy i dziewczyny garną się do tej piłki, trochę mniejszej, inaczej pompowanej i w innych kolorach"

Pełna zgoda.
Tylko nie dziwmy się mizerii polskiej skopanej i nie czarujmy, że za sprawą dotknięcia czarodziejską różdżką przez wyimaginowanego trenera z sukcesami sie to zmieni.
yvComment v.2.01.1