A+ A A-

Zapraszamy do rozmowy "w przerwie", w przerwie od futbolu, do dyskusji w tematach związanych ze sportem, lecz nie pozostających w bezpośrednim związku z piłką nożną i Legią Warszawa.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (1677)
1677niedziela, 16, czerwca 2019 06:17
Zbyszek
Każdy kibic sportu, nie tylko boksu, musi po tym co się wydarzyło tej nocy w Rydze w walce Krzysztofa Głowackiego z Mairisem Briedisem być zdruzgotany i zastanawiać się czy fair play jeszcze istnieje. W półfinale WBSS wagi junior ciężkiej doszło do pojedynku Polaka Krzysztofa Głowackiego lat 33, walk 32, 19 przed czasem ,1 porażka z Łotyszem l.34, walk 26, 18 TKO, 1 porażka.
Faworytem był Briedis. Obaj walczyli w minionych latach z dwoma tymi samymi rywalami, mianowicie z Niemcem Marco Huckiem i Ukraińcem Oleksandrem Usykiem. Głowacki 14.08.2015 roku pokonał Hucka w 11 rundzie przez Tko, przegrywająć do przerwania walki na punkty, zaś z Usykiem 17.09.2016 roku wygrał najwyżej 2 rundy. Briedis wygrał 01.04.2017 roku z Huckkiem zdecydowanie na punkty, zaś 27.01.2018 roku urwał Usykowi 5 rund. Także obaj walczyli jednego dnia o awans w WBSS w listopadzie 2018 roku, i Głowacki minimalnie wygrał z Własowem a Briedis spokojnie wypunktował Gevora. Po analizie walk Briedisa i Głowackiego można było powiedzieć,że Łotysz więcej umie, ma lepszą obronę i jest znacznie szybszy. Natomiast Głowacki był silniejszy i wydawał się być większym wojownikiem.
Początek wczorajszej walki dla Głowackiego. Zadał kilka prawych prostych, poprawił lewymi na tułów, a kiedy Briedis uderzał obniżał pozycję i unikał ciosów. Dla Łotysza I runda był rozpoznawcza i od początku II uzyskał dość widoczną przewagę. Lepiej poruszał się na nogach co pozwalało mu odskokami unikać długich lewych Polaka, sam zaś bił lewe proste i prawe sierpowe na głowę i tułów naszego zawodnika. Na 45 sekund przed końcem rundy wyraźnie zdenerwowany takim obrotem walki Głowacki w zwarciu uderzył Briedisa mocno w tył głowy. Briedis obejrzał się i z pełną świadomością wyrżnął naszego łokciem w szczęką po którym to uderzeniu Głowacki wylądował na macie.Zerwał się jak oparzony, tak jak by otrzymał normalny cios, a nie był faulowany i zgłosił sędziemu gotowość do dalszej walki. Sędzia ukarał Łotysza ostrzeżeniem .Ale Polak nie był gotowy i Briedis to wykorzystał , atakując bez osłony półprzytomnego Polaka. Nie wiemy jak do tego doszło,ale zadawał ciosy po których Głowacki był liczony również kilka sekund po gongu kończącym rundę. Początek III rundy był końcem walki dla Głowackiego.
Oczywistym jest,że obóz Głowackiego powinien złożyć protest i domagać się anulowania pojedynku i wyznaczenia nowego terminu co łatwe nie będzie, bo jest już wyznaczony termin walki finałowej. Promotor Wasilewski powiada,że będzie domagał się dyskwalifikacji dla Briedisa, co będzie jeszcze trudniejsze, bo po ordynarnym faulu Głowacki kontynuował walkę,a od pilnowania czasu walki jest sędzia,a nie zawodnik. największe szanse ma domaganie się obowiązkowego rewanżu.Co nie zmienia istoty sprawy, bowiem wskutek niesportowej postawy strona rażąco naruszająca fair play jako jedna odniosła korzyść. Jak by nie patrzeć dla boksu wstyd,że w nim może do takich skandalicznych i kompromitujących sytuacji dochodzić.
1676niedziela, 09, czerwca 2019 20:40
Zbyszek
W Paryżu zakończył się drugi w tym roku Turniej Wielkiego Szlema na kortach Rollanda Garrosa. Dwa tygodnie wielkiego tenisa w wykonaniu mężczyzn i sensacyjnego kobiet.
Ale najpierw o polkach i polaku. Młodziutka, 18-letnia Iga Świątek odniosła wielki sukces dochodząc jako 3 polka po Jadwidze Jędrzejowskiej w 1936 i Agnieszce Radwańskiej w 2013 roku - do IV rundy turnieju. Szczególnie dobry występ zanotowała w II rundzie zmiatając z kortu niewygodną i notowaną na 33 rankingu Chinkę Wong ( Świątek była przed turniejem na 103 miejscu). Pokazała już spore umiejętności i duże możliwości. Ma ona naturalną łatwość gry wzdłuż linii, co zwłaszcza w wykonaniu bekhendowym jest na światowym poziomie. Poprawiła serwis i poruszanie się na korcie. Nadal gra jednak nieregularnie co chyba wynika z jej małej dojrzałości emocjonalnej,ale praca z psycholożką powinna pozwolić jej ten mankament opanować. Z Halep przegrała zdecydowanie,gdyż była niedysponowana fizycznie i psychicznie. Jak przed meczem z Rumunką powiedziała jej trenerka przygotowania fizycznego, po meczu z Wong odczuła ból w operowanym dwa lata temu stawie skokowym( po czym miała rok przerwy) . W następnym meczu z Puig, dopiero jak się poczuła pewniej, to zagrała na normalnym poziomie ,ale dopiero od 2 seta. Zastanawiała się czy wyjść na mecz z Halep. Wyszła, ale w takim stanie psychicznym i fizycznym wiele wywojować nie była w stanie.Jej starsza koleżanka Magda Linette w II rundzie przegrała z Halep ,ale miała szanse by spotkanie wygrać. Niestety jest ona dobrze wyszkolona, lecz na przeciętnym poziomie i nie ma żadnego topowego zagrania. Halep również jest tylko wszechstronna ,ale na znacznie wyższym poziomie. A o tym,że Rumunka była do ogrania zaświadcza fakt,że w ćwierćfinale rozjechała ją 17-letnia Ukrainka Anisimowa. Natomiast Hubert Hurkacz odpadł w I rundzie, co prawda z samym Novakiem Djokoviczem,ale zagrał słabo. Właściwie tylko w 5 gemie II seta pokazał duży potencjał przełamując Serba. Niestety Hurkacz czyni niewielkie postępy. Nadal bazuje na mocnym serwisie i niezłym returnie. Reszta wymaga poprawy. Najbardziej brakuje mu regularności.Jest w stanie zagrać kilka piłek na wysokim poziomie, po czym psuje kilkanaście łatwych zagrań.Ten brak widać było i w Challengerze w Poznaniu w którym w półfinale przegrał z bardzo nisko notowanym 18-letnim Niemcem. Powiada się,że jest on dobrze ułożony osobowościowo ,ale chyba aż, za bardzo, bo to on rządzi trenerami,a nie oni nim. Taki Dominic Thiem od początku kariery ma 1 trenera,a Hurkacz od 2016 roku ma już piątego. Aby czynić postępy musi mieć trenera, który systematycznie będzie eliminował błędy i usprawniał poszczególne zagrania.

A teraz o wynikach.
Jako się rzekło pojedynki mężczyzn stały od I rundy na bardzo wysokim poziomie. Dzieje się tak w tenisie męskim,że młodzi ostro atakują,a starzy nie chcą oddawać pola. W turnieju panów niespodzianek nie było. W ćwierćfinale na 10 najwyżej notowanych w rankingu ATP grało 8. Nie wszedł do tej fazy tylko Tsitsipas,ale trafił na odradzającego się Wawrinkę. Na bardzo wysokim poziomie stały pojedynki : Djokovicz - Zvieriev, Thiem - Chaczanov, Federer - Wawrinka, Nadal - Federer . Ale na najwyższym półfinał Thiema z Djokoviczem. Pogoda zresztą ten pojedynek podzieliła na 3 części i końcówka odbyła się w sobotę po południu.Pewno ten fakt,że Nadal miał ponad 24 godziny więcej odpoczynku od Thiema zważył na wyniku i przebiegu finału. W finale jako się rzekło jak w ubiegłym roku spotkali się Nadal z Thiemem i wygrał Hiszpan. a odbyło się to we French Open po raz 12. Finał nie zachwycił, bowiem walka trwała tylko w pierwszych 2 setach, bo w 2 następnych dominował Nadal. Narzucił on od początku taki ekspansywny tenis oparty na przebijaniu piłek na boczne strony kortu i zmuszaniu Austriaka do wyczerpującego biegania . Thiem nie był w stanie, poza 2 setem przejąć inicjatywy i musiał polec. Ja zawsze w pamięci zachowam finał marzeń z 2015 roku Wawrinka Djokovicz i dwa z udziałem Nadala I Federera z 2011 i 2008 roku. Czyli poziom męskiego tenisa wyrównuje się,ale nie wzrasta.

Natomiast u kobiet niespodzianka goniła sensację. Dość powiedzieć,że do ćwierćfinału spośród 10 najwyżej notowanych w rankingu WTA doszły tylko 3 : Halep, Stephens i zwyciężczyni Barty. Tej klasy zawodniczki co Osaka, Pliskova, Bertens, Kerber czy Serena Willimas odpadły wcześniej. W finale zmierzyły się 23 -letnia Australijka Barty - 8 w rankingu, która jeszcze 3 lata temu uprawiała krykiet z 19 letnią Czeszką Vondrousovą, zajmującą 99 miejsce w rankingu. Żeby nie mecze polek to pojedynki pań przeszłyby całkiem niezauważone i naprawdę nie jestem w stanie wymienić,ani jednego stojącego na jakim takim poziomie. Kwintesencją tego drastycznego obniżenia się jakości tenisa kobiecego był finał w którym Barty rozniosła Czeszkę, a wystarczyło jej na to takie prostackie granie, najpierw długa piłka na koniec kortu, a po przebiciu piłki skrót. Z drugiej strony cieszy ,że większość z pań grających od IV rundy to kobiety ,a nie babochłopy lub brojlery. Do głosu dochodzi u kobiet ponownie technika kosztem siły i wzrostu. Barty ma 166 cm wzrostu,a Vondrousova 172 cm. W tej sytuacji Iga Świątek jak poczyni dalsze postępy może zajść wysoko.
1675wtorek, 04, czerwca 2019 19:08
Zgred
Kubiak/ Iran vs PZPS

https://sport.onet.pl/siatkowka/liga-swiatowa/michal-kubiak-zawieszony-przez-pzps-na-szesc-meczow/70cls89

Very Happy urlop Kubiaka jest wskazany ( forma sięgająca dramatu), sprawy poszły za daleko w światowym wymiarze, choć nie pisane prawdy bronią się same...ale, też karanie ma prerogatywy w rodzimym Związku...I tak wyprzedzając pewnie karanie FIVB poszła sankcja z kraju.
Tak, jak pisałem - pocisnął za mocno w wywiadzie i choć ruszył pewną ważną złą tendencję...jednak przegiął.
A, kara PZPS? Idealnie wpisuję się w plany Heynena, który rotuje składem jak w loterii Wink A sam Kubiak z formą swoją nadaje się bardziej na cichą pracę na sali, niż na kwadracie w meczach...
Zatem - kara - jest - kara Wink
1674poniedziałek, 03, czerwca 2019 18:48
iocosus
Chciałem lodu, no to mam, całe wiadro kostek na mą kibicowską rozgrzaną głowę Simona Halep zrzuciła. Efekt mrożący uczyniła, co gorsze nie tylko na obserwatorach ale i na samej Idze. Sroga lekcja i pokazanie młodszej pretendentce „gdzie raki zimują”.

No cóż, jak Lech Sidor powtarzał „nogi zostały w szatni” i w zasadzie nie było co zbierać, pozostaje mieć nadzieję, że „nogi dojadą” z czasem. Oby ta dzisiejsza lekcja tenisa była faktycznie nauką która zdopinguje naszą Igę do uporczywej, ciągłej, wytężonej pracy. No i oby zdrowie jej dopisywało.
1673niedziela, 02, czerwca 2019 15:41
Zgred
@iocosusie

"A później możemy się posprzeczać co zrobić z Kubiakiem w Iranie!?"

To akurat jest doskonałe pytanie...Facet wystrzelił pewien przekaz, który jest prawdą! Nie ma innego zespołu w światowej siatkówce, który swoimi liderami, szczególnie Marufem potrafią doprowadzić sytuacje pod siatką do wrzenia...używając ( o czym mówił Kubiak) wszystkich brzydkich zagrań.
Moim zdaniem Kubiak nie powinien aż tak otwarcie przełożyć tej sytuacji w wywiadzie, ale z drugiej strony...wcale mu się nie dziwię. Jest niejako głosem ogólnie siatkarzy, a więc jego słowa są ważne...
To, że sytuacja światowa wpływa na sport jest faktem, ale Persowie w sposób dodatkowy wykorzystują to - jako atut. Pal sześć Trampa, czy Ajatollahów z Iranu, ale ruszanie w sporcie w prowokacjach rodziny - powinno być wykluczane z trybem wypalania żelazem!

Michał Kubiak jest mentalnie silnym gościem, czy złapie taką formę, ( teraz jest dramat) raczej wątpię, ale ...ślad grania w Iranie ( chyba za +/- trzy tygodnie) bez Kubiaka mógłby być odebrany jako - poddanie pewnych znaczących kwestii.
Mam takie patrzenie, że poleci...a nasz zespół Wink zagra stając za kapitanem.

Oddzielną kwestą jest decyzja trenera...jednak myślę, że on już przejrzał na wylot Wink naszą słowiańską naturę...
1672niedziela, 02, czerwca 2019 10:28
kibic50
@ Zbyszek

"1,1 na Anglika i 9,5 na Amerykanina" choć świat pisze o Meksykaninie.

Oglądałem ten pojedynek na żywo i muszę przyznać, że po posłaniu na deski Ruiza jest pozamiatane. Tym czasem ten cios jakby go tylko otrzeźwił i całkowicie odmienił losy walki. Od tej pory rządził i dzielił wytatuowany z dużą nadwagą Andy Ruiz.
1671niedziela, 02, czerwca 2019 08:32
Zbyszek
Nad ranem doszło w królewskiej wadze do trzęsienia ziemi. Pozbawiany przez fachowców szans Andy Ruiz jr pokonał i to przez TKO faworyta Anthonego Joshuę odbierając mu pasy Mistrza Świata Federacji WBA,IBF i WBO. O tym jaka to sensacja niech zaświadczą notowania u bukmacherów 1,1 na Anglika i 9,5 na Amerykanina.
A teraz po kolei. Rywalami byli z jednej strony Anthony Joshua, lat 30 , walk 22, wszystkie wygrane w tym 21 przed czasem, wzrost 198 cm, waga 109 kg. Mistrz świata amatorów z 2010 oraz mistrz olimpijski z 2012 roku. Po kilkunastu walkach w kwietniu 2016 roku zdobył pas Federacji IBF pokonując w II rundzie mistrza Charlesa Martina.W rok później pokonując Władymira Kliczkę zdobył pas mistrza WBA, zaś 31 marca 2018 wygrał na punkty z Josephem Parkerem dodając do kolekcji pas WBO. Po pokonaniu obowiązkowego pretendenta Saszę Powietkina miał przed sobą 3 walki z tzw. wolnego wyboru. Z Wilderem i Tysonem Furym mierzyć się nie chciał i wybrał grubasa Millera, którego złapano na dopingu. Po tej wpadce Amerykanina mógł wybierać pomiędzy Ortizem, Hunterem i Ruizem. Sięgnął po teoretycznie najłatwiejszego Meksykanina z paszportem USA.
W drugim narożniku na ringu w Nowym Jorku stanął Andy Ruiz jr lat 30, walk 34, jedna przegrana , 21 TKO, wzrost 188 cm, waga 122 kg. Andy Ruiz jr bez większych sukcesów. Zdołał po pokonaniu m.innymi znanych Price i Liachowicza zostać pretendentem,ale walkę o pas WBO w grudniu 2016 roku przegrał z Josephem Parkerem. Po tej porażce wygrał ze starymi Johnsonem i Dmitrienką.
AJ był zdecydowanym faworytem , gdyż skoro Parker wygrał szybkością z Ruizem, a on pokonał Nowozelandczyka tą samą bronią to przewaga w tej dziedzinie powinna być jego atutem
Walkę rozpoczął AJ od lewych prostych na górę i dół rozpoznając możliwości Ruiza. Ale ten kilka razy z doskoków zadał w półdystansie kilka uderzeń z prawej i lewej ręki. Przebieg II rundy był podobny. W połowie III rundy AJ zamarkował uderzenie prawym prostym i z odchylenia trafił Ruiza lewym prostym na szczękę powalając go na deski. Amerykanin szybko wstał ,a czujący krew Anglik ruszył na niego,aby dokończyć dzieła. Ale, albo cios AJ był słaby,albo Ruiz jest bardzo odporny na ciosy, bo ataku Joshuy się nie przestraszył,lecz sam ruszył do kontrataku i trafiając Anglika prawym w ucho posłał go na deski. Kiedy AJ wstał Ruiz ruszył do ostrego ataku i po jego serii ciosów sierpowych z obu rąk AJ po raz drugi zapoznał się z matą ringu.W IV, V i VI rundzie niewiele się działo, AJ trzymał Ruiza na dystans,a ten sporadycznie zadawał ciosy sierpowe. Lecz Anglik walczył dziwnie apatycznie, nie widać było,aby doszedł po ciosach z 3 rundy do pełnej sprawności. W VII rundzie znowu szkolny błąd AJ, poszedł do przodu z odsłoniętą prawą stroną głowy i znowu dostał prawego sierpa w ucho, po którym jak by przestał się bronić i po kilku dalszych uderzeniach poszedł na deski. Wstał,ale widać było,że jego obrona jest nieskoordynowana i że nie bardzo wie co ma robić. Za to Ruiz wiedział i to oszołomienie Anglika wykorzystał trafiając go trochę chaotycznymi,ale celnymi ciosami w okolice czoła i ucha. Znowu nokdaun,ale tym razem Joshua wypluł ochraniacz i stanął w neutralnym narożniku,lecz na 3 krotne wezwania sędziego,aby podniósł ochraniacz nie zareagował i sędzia przerwał pojedynek. TKO.
AJ przegrał, gdyż był do walki nieprzygotowany motorycznie, taktycznie i mentalnie. Wydawało mu się chyba,że wygrana z Ruizem to łatwizna i chyba go zlekceważył. Natomiast Ruiz wykorzystał to,że Aj jest wolny i że pozwala mu walczyć w swoim dystansie. Nie wdawał się w pojedynki na dystans ,lecz sporadycznie ,ale bardzo groźnie i dynamicznie atakował z doskoków demolując Anglika.AJ ma prawo do obowiązkowego rewanżu. Gaże za walkę ; AJ gwarantowane 20 mln USD,a Ruiz 6,5 mln USD.
1670sobota, 01, czerwca 2019 17:43
iocosus
Uf, no i mam za swoje! Chciałem meczu na przełamywanie siebie samej - otrzymałem, chciałem przeczekania świetnie serwującej rywalki, nie zrażania się - no to miałem. Wielkie gratulacje dla Igi!!! Takie mecze są świadectwem wkraczania w wiek dorosły. Ogromne gratulacje.

Nie wiem czy przyczyną początkowej zapaści była głowa, czy jakiś problem zdrowotny, trochę się obawiam że jeśli to drugie, to z Halep no cóż trzeba powalczyć, ale liczyć na coś więcej raczej nie można. Jeżeli zaś ze zdrowiem w poniedziałek by było w porządku, to trzeba się bić na całego, stracić nic nie można, a zyskać bardzo wiele i według mnie ze zdrową i dobrze biegającą i ustawiającą się Igą Rumunka jest faworytką w stosunku 70 do 30 lub nawet tylko 60 do 40. No udaru dostaję, iocosus loduuuu!!! Wink


# siatka

Zgredzie dzięki, bij zabij ale ligi kobiecej zupełnie nie śledzę, info przydatne, trochę mnie uspokoiłeś.
No pora na USA! A później możemy się posprzeczać co zrobić z Kubiakiem w Iranie!? Wink
1669sobota, 01, czerwca 2019 16:42
Zgred
#Stysiak atak/ przyjęcie

iocosusie
Nie jestem śledzącym na bieżąco kobiecą siatkówkę, ale będąc pod wrażeniem gry naszego zespołu poszperałem w statystykach.

Tu masz link na bardzo dobrą stronę wszelkich statystyk:

http://www.lsk.pls.pl/players/id/95155.html

w zakładce statystyki masz całą ligę rozpisaną na każdy element grania, źródło wiedzy ogromne, z procentowością i współczynnikami itd, itp.

Moje zdanie jest takie - przychodząc do Chemika Police w wieku lat 16 była nominalnie przyjmującą, co znaczy, że od młodziczki, przez juniorkę z założenia tak była szkolona. Wzrost ( tu jest mały problem, kiedy poszedł do przodu bardzo, czy miarowo czyli spokojnie, czy wystrzelił rozwojem i w jakim czasie), ale nawet nie mając tej wiedzy, ze statystyk wynika, że już na etapie teraźniejszego grania raczej jest - nazwijmy to oszczędzana...( mniej występów) niż inne zawodniczki z klubu. Mimo to, parametry i procentowość zagrań ma na wysokim poziomie ( przyjęcie + atak). Rozumiejąc "ochronkę" trenerską należy jednak zauważyć, że wyszkolenie techniczne pozwala jej - także przyjmować. Jednak już w 2018 roku została ( Chemik Police) atakującą z kontynuacją tej pozycji od stycznia 2019 r w Łodzi. Nabyte we wcześniejszej fazie szkolenia umiejętności pozwalają Nawrockiemu już w kadrze dać jej zadanie także przyjmowania. Choć oglądając mecze widać, że ma też inne systemy odbioru zagrywki, odsuwając ją od tego, a skupiając jedynie na ataku...To jest w obecnej siatkówce płynne i powiem więcej - bardzo potrzebne. Decyduje jak zawsze - wyszkolenie techniczne! Reasumując ( moim skromnym zdaniem) Magdalena Stysiak jest na początku swojej kariery, ale nabyte umiejętności ( brawa dla prowadzących od dziecka) już teraz pretendują ją do dużych osiągnięć.
Mam wrażenie, że Twoje obawy o kondycję kręgosłupa są płonne, biorąc pod uwagę postawę i układ mięśniowy - raczej nie grozi jej "połamanie" Wink. To co opisałeś skrótowo - "wyskok, wyskok w zderzeniu z wyskok, padnij, wyskok" - prawdą nie jest. Nie wszystkie zagrywki idą w jedną osobę, a ( przypatrz się) jak reagują Ci, którzy najpierw odbiorą, a rozegranie da im skończyć akcję...To, czym się martwisz tak nie działa, szczególnie w żeńskiej siatkówce. Dodatkowym elementem wcześniejszego prowadzenia tej dziewczyny jest fakt, że od początku nie prowadzili jej pod pozycję środkowej...a to znaczy, że przy dużym wzroście była/jest "miękka i sprawna". Ruchowo jest bardzo sprawna i to jest jej wielkim atutem.
1668sobota, 01, czerwca 2019 15:40
Zgred
Patrzę i chyba właśnie nasza Iga zaczyna doświadczać "dorosłości"...kiedy przeciwniczka jej nie zlekceważy, a prócz tego gra dobrze taktycznie. Nauka, nauka i jeszcze raz nauka, tylko taka droga...
Ale czy pan Ojciec czasem nie wyszedł przed szereg z pewnymi decyzjami...? Kto to wie? Przykłady "ręki" Ojców w sporcie jest wiele...i wiele umoczeń tych ojcowskich sugestii.
1667sobota, 01, czerwca 2019 15:32
Zgred
@Senator

Z tego co wiem, debiut Leona będzie później, na Memoriale Huberta Wagnera...Senatorze Wink pozostań w blokach, teraz jest czas Heynena na szukanie wartościowych zmienników. Kubiak nie grał z Australią, Kurek dochodzi po kontuzji, Kaczmarek dostał wolne, a...Leon.
A Leon już był w Spale na wspólnych zajęciach, moment przyjdzie, z całą pewnością.
1666sobota, 01, czerwca 2019 15:06
Senator
@Zgred
Co z Leonem? Powołany?
W meczu z Australią nie wyszedł nawet na jedną zmianę, ale nie wiem czy jest w kadrze.
1665piątek, 31, maja 2019 23:33
iocosus
Mecz Świątek - Puig zaplanowano jako drugie spotkanie na korcie nr 1 od godziny 11. Zatem rozpocznie się ok. godziny 12.30-13.00, może nieco później.

„Monica Puig będzie rywalką Igi Świątek w 3. rundzie Rolanda Garrosa. Portorykanka (59. WTA) niespodziewanie pokonała Rosjankę Darię Kasatkinę (21. WTA) 6:3, 6:1. Tenisistka z Portoryko w 2016 roku zaszokowała tenisowy świat, zdobywając w Rio de Janeiro złoty medal. Sama przyznała, że sukces w Rio nieco ją jednak przytłoczył. Teraz wyraźnie złapała formę.”(sport.pl/se.pl)

@ - „u bukmacherów była w tym meczu (z Wang) faworytem”
W Lugano Iga mimo że to był jej pierwszy finał WTA to u buków z wyżej notowaną Hercog też była faworytem, tylko że wtedy zabrakło jej właśnie doświadczenia, ale notowania bukmacherskie ma dobre ponieważ zdecydowanie jest traktowana jako ta „wspinająca” się w rankingu, który jej potencjału gry nie oddaje. Co by nie mówić to jedna z 4-5 najlepszych nastolatek stawiana obok Andreescu, Anismovej, Potapowej, a to już dziewczyny wygrywające np. Indian Wells, po nich oczekuje się, że sporo namieszają w seniorskiej stawce.

A pro po typowań u buków to taka wymiana zdań na tt speców tenisowych:

Rafał Smoliński‏
Iga Świątek minimalną faworytką buków w meczu z Moniką Puig. Przyznaję, że tym razem niekoniecznie.
Adam Romer‏
Tu się z redaktorem nie do końca zgodzę... Po 1. Iga nic nie musi, tylko może; po 2. Presja będzie po stronie Moniki, a ta jak wiemy, bywa chwiejna i wreszcie po 3. Kasatkina byłaby trudniejsza... A i przecież po 4. kibice dojadą...
Filip Modrzejewski‏
"Presja będzie po stronie Moniki". Czyli jednak pan się zgadza? Wink
Adam Romer‏
Zgadzam się z typowaniami bukmacherów, nie zgadzam się z red. Smolińskim
Filip Modrzejewski‏
Czyli Iga faworytką, ale większa presja po stronie Puig? Czy to nie faworyt zawsze jest "pod ścianą"?
Adam Romer‏
Nie. Presja po stronie Puig, bo bardziej znana i utytułowana, z kruchà psychiką - dlatego lekko faworyzowana jest Polka. Logiczne

Ja bym wolał dmuchać na zimne, no po tym co widzę w Paryżu to z jednej strony … myślę sobie „jest super”, a z drugiej zaraz sam siebie studzę, że taki mecz jak z Chinką nie ma prawa się powtórzyć, że nadejdą nieubłaganie takie chwile że trzeba będzie poszukać uderzenia, wyjść z jakiegoś dołka, być może cierpliwie czekać nie tracąc wiary i koncentracji aż rywalka się trochę wystrzela, jednym słowem wygrać przełamując samą siebie. Z Chinką wszystko grało, warunki były dyktowane przez Igę, ale im dalej w las tym więcej drzew, zawsze tak nie będzie. Żeby odwracać losy meczów z „matronami tenisowymi” niezbędny jest i charakter, który zda się Iga posiada i doświadczenie, które jednak musi dopiero zdobywać.

Studzę własny entuzjazm również dlatego, że dziewczyn grających agresywnie na końcowej linii, szukających dominacji i winnerów, są setki, żeby nie rzec tysiące, taka Radwańska wśród nich to był wyjątek. Funkcją sukcesu w tym układzie będzie regularność i stabilność gry czyli choćby tak jak w spotkaniu Igi z Wang stosunek winnerów do błędów 3 do 1. Marta Domachowska też miała kończące uderzenie, zabójczy forhend tylko ... co z tego?

Zatem sam sobie kładę lód na głowę, ale czuję że jest rozpalona - "the sky is the limit"!

p.s.

Iga obecnie w rankingu jest 104, ale to bez znaczenia, grunt że do RG załapała się bez kwalifikacji. https://www.wtatennis.com/rankings

„Należy chuchać i dmuchać aby prowadzenie tej dziewczyny było prawidłowe, a dodatkowo stwarzać jej konkretne i odpowiednie ( wszystkimi możliwościami) warunki do dalszego rozwoju.” - no tu już mamy trochę zbędnego w tym momencie zamieszania: „Ojciec najlepszej polskiej tenisistki Igi Świątek, Tomasz wypowiedział umowę opiekującej się od trzech lat zawodniczką agencji Warsaw Sports Group. – Bierzemy ster we własne ręce – powiedział Interii Tomasz Świątek. (sport.interia.pl). Pewnie to był ostatni moment przed wejściem w pełnoletniość Igi żeby zrobić coś takiego po mniejszych kosztach. Brak wiedzy żeby się miarodajnie wypowiedzieć w tym temacie.
____________________________________________

#Siatkówka kobieca

Zgred Ty mi lepiej powiedz, napisz jak z atakującej robi się przyjmującą, na podstawie własnego siatkarskiego doświadczenia. Stysiak to „wieżowiec” napiszę w prowokującym uproszczeniu że jako atakująca pracowała w cyklu: „wyskok – wyskok – wyskok” natomiast jako przyjmująca będzie zmuszana do pracy w systemie: „padnij – powstań – wyskok - padnij – powstań – wyskok”, a dziewczyna ma dwa metry wzrostu, długie dźwignie, duże na nich obciążenia i być może nawet ciągle rośnie. Ty jako rep siatkarski nie obawiasz się że zamiast na igrzyska trafi niedługo do gabinetów lekarskich?
1664piątek, 31, maja 2019 02:31
Senator
Taka ciekawostka. Mimo że Iga grała z szesnastą zawodniczką rankingu, sama będąc sklasyfikowana na 88 miejscu, u bukmacherów była w tym meczu faworytem. Smile
1663czwartek, 30, maja 2019 22:17
Zgred
#Iga Świątek

Wielki talent, ogromny, dziewczyna wchodząca w dorosły tenis z mistrzowską juniorską przeszłością. Obserwując ją w grze widać od razu różnicę w stosunku do młódki Radwańskiej...Budowa ciała i siła ( na tym etapie rozwoju) jest całkowitą odwrotnością Krakowianki, być może nigdy nie osiągnie aż takiej techniki, ale jak pokazała cała kariera pani Agnieszki - nie technika jest najważniejsza!
Iga Świątek ma papiery na wielką tenisistkę, idzie nową falą, nabiera doświadczenia, obycia już na tych liczących się światowych turniejach. Należy chuchać i dmuchać aby prowadzenie tej dziewczyny było prawidłowe, a dodatkowo stwarzać jej konkretne i odpowiednie ( wszystkimi możliwościami) warunki do dalszego rozwoju. Rośnie - Diament!

#Siatkówka kobieca

iocosusie - sam jestem zaskoczony ( miło) jak Nawrocki i spółka prowadzi naszą kadrę. Po zakończeniu karier starszych pokoleń Glinki, Skowrońskiej, Bełcik...itd, zespół narodowy bardzo ewoluował. Różne składy, różne mieszanki doświadczenia z młodością, ale w sumie bez wiodącej koncepcji składu...
Teraz - wydaje się, że właśnie mamy koncepcję trafioną. Umiejętne wprowadzanie młodych zawodniczek zdaje bardzo dobrze egzamin. Dodatkowo dużo dobrej roboty robią analitycy, a Nawrocki na czasach bardzo dba o taktykę i schematy obronne, począwszy od bloku, a na ustawieniach w polu kończąc.

Malwina Smarzek (22lata/ 191 cm Zanetti Bergamo serie A)
Agnieszka Kąkolewska (24lata/199cm Pomì Casalmaggiore serieA)
Natalia Mędrzyk (27lat/187cm Chemik Police)
Marlena Pleśnierowicz (27lat/176cm Chemik Police) rozegranie
to trzon zespołu, oraz co niesamowite Wink
Magdalena Stysiak (19lat/203cm Budowlani Łódź)
Klaudia Alagierska ( 23lata/190cm ŁKS Łódź)
Paulina Maj - Erwardt (32lata/166cm BKS Bielsko Biała) libero
Średnia wieku zawyżona przez libero to niespełna 25 lat ! Oraz -
Martyna Grajber (24lata/180cm Chemik Police)
Martyna Łukasik (19lat/190cm Chemik Police)
Monika Bociek (23lata/188cm ŁKS Łódź)
Maria Stenzel (20lat/167cm Budowlani Łódź) libero

Z całą pewnością obrany kierunek selekcji jest prawidłowy, Nawrocki nie boi się stawiać na młodość, czego Wink wielkim przykładem jest 19 letnia atakująca Magdalena Stysiak. Ogromny talent, z debiutem w naszej ekstralidze w wieku lat 16...! Osobiście podoba mi się jej bezkompromisowość, jak wykorzystuje swoje 203 cm oraz jak jest od młodzika prowadzona ruchowo. Przy tak dużym wzroście,co zdarza się rzadko jest bardzo elastyczna, gibka i szybka. W porównaniu ruchowym Kąkolewską przewyższa zdecydowanie, choć i tak jest duża zmiana u naszej środkowej od kiedy zaczęła grać pod okiem trenerów w lidze włoskiej, choćby w taktyce, czy w przesuwaniu bloku. To samo, w jeszcze większym stopniu widać po Malwinie Smarzek jak "włoskie ręce" wpływają na rozwój, pewność i doświadczenie liderki naszego zespołu.
W holenderskim Apeldoorn zdjęły z rozkładu Niemki, Tajki, Bułgarki, Brazylijki i Holenderki - czy to sporadyczny wystrzał formy...Zobaczymy, "winter is coming" nam nie groziWink ale królestwa Turcji, USA, Serbii czy Włoch mają dobrze wyszkolone armie zawsze chętne do dominacji...
1662czwartek, 30, maja 2019 12:45
iocosus
Wow, smutny ten maj, ale w sporcie przynajmniej końcówka daje nadzieje. Obejrzałem Igę Światek i kopara mi opadła. Jest w super formie na RG, oczywiście małolata a w zasadzie to już Panna Iga (sto lat!) właśnie wkraczająca w wiek dorosły może jeszcze zmienić dyspozycję z dnia na dzień, jak to z kobietami bywa, a emocjonalna to Ona jest i ma swój charakterek, ale … jaram się tą dziewczyną i strasznie jej kibicuję.
Dziś to był taki fajny dzień, gdy jest uderzenie, gdy prawie wszystko wchodzi i jedyny problem to żeby nie stracić koncentracji. No i do końca, cholera wszystko było ok.


Zgred w siatce nasze dziewczyny właśnie wczoraj ograły Brazylię no i tak sobie myślę że z Smarzek, Kąkolewską i z Stasiak to my mamy niemalże "mur z nocną strażą" i żadne winter is coming nam niestraszne. Ta ostatnia też przecież "małolata" to … no właśnie talent i warunki fizyczne wspaniałe, jak tylko to wykorzystać żeby "na przyjęciu" z kręgosłupem i ze stawami się nie rozsypała?
1661sobota, 18, maja 2019 19:59
Zgred
Patrząc jednym okiem, przy okazji końcówki ligi natrafiłem na finał Turnieju w Montreux siatkówki kobiet, w którym Polki w finale pokonały Japonki 3:1 (25:15, 22:25, 25:17, 26:24).
I choć to tylko turniej towarzyski, to jednak bardzo liczące się na Świecie wydarzenie kobiecej siatkówki. Godny odnotowania sukces, wkładu pracy sztabu szkoleniowego Jacka Nawrockiego, który odmładzając zespół zaczyna być "Mistrzem zamieszania". Przyzwyczajeni siłą pamięci do nazwisk typu Glinka, Skowrońska, Śliwa, Bełcik, Mirek czy Świeniewicz oraz ich sukcesów, wyrastają nowe.

https://sport.onet.pl/siatkowka/reprezentacje/siatkowka-polska-japonia-wynik-meczu/k83y4s8

Skład Polek na Turniej w Montreux

Klaudia Alagierska – ŁKS Commercecon Łódź, środkowa
Zuzanna Efimienko-Młotkowska – ŁKS Commercecon Łódź, środkowa
Martyna Grajber – KPS Chemik Police, przyjmująca
Agnieszka Kąkolewska – Pomì Casalmaggiore (Włochy), środkowa
Paulina Maj-Erwardt – BKS Profi Credit Bielsko-Biała, libero
Natalia Mędrzyk – KPS Chemik Police, przyjmująca
Emilia Mucha – BKS Profi Credit Bielsko-Biała, przyjmująca
Julia Nowicka – BKS Profi Credit Bielsko-Biała, rozgrywająca
Marlena Pleśnierowicz – KPS Chemik Police, rozgrywająca
Olivia Różański – BKS Profi Credit Bielsko-Biała, przyjmująca
Malwina Smarzek – Zanetti Bergamo (Włochy), atakująca
Maria Stenzel – Grot Budowlani Łódź, libero
Magdalena Stysiak – Grot Budowlani Łódź, atakująca
Kamila Witkowska – KS Developres Rzeszów, środkowa.
1660wtorek, 07, maja 2019 20:43
kibic50
@ Senator
Na tym etapie nie ma słabych drużyn.
W fazie grupowej Vive przegrało z nimi oba mecze różnicą tylko dwóch i jednej bramki.
Węgrzy są niesamowicie zdeterminowani, bo chyba jako jedyni z czwórki nigdy nie sięgnęli po puchar, co może jednak wpłynąć negatywnie, tym bardziej, że przegrali z nami w finale 2016 po rzutach karnych. Jak to mówią "oni muszą, my możemy" Wink
Tak czy siak będzie się działo, a po dokonaniu największej sensacji, wyeliminowaniu najbogatszego klubu na świecie, uważanego za głównego faworyta drużyny PSG zespół z Kielc nie stoi na straconej pozycji.
Czas gra na ich korzyść, bo kilku zawodników powinno wrócić do pełni sił po kontuzjach.

Niestety, ale w naszym życiu o udziale Legii na takim etapie rozgrywek LM nie możemy nawet pomarzyć, a szkoda, bo przecież potrafiliśmy niedawno zremisować z wielokrotnym zdobywcą pucharu 3:3 Very Happy
1659wtorek, 07, maja 2019 12:52
Senator
@kibic50
Węgierski Veszprom na drodze do finału. Jak to widzisz teoretycznie ?
1658poniedziałek, 06, maja 2019 07:17
kibic50
Vive Kielce w najlepszej czwórce LM
Pokonał naszpikowaną gwiazdami drużynę z Paryża !
Szkoda tylko, że z czterema polakami w składzie Sad
1657poniedziałek, 06, maja 2019 00:32
Senator
No to Vive wyczerpała awans. Brawo.
1656sobota, 04, maja 2019 01:26
Senator
@Zgred
Obyś miał rację
1655czwartek, 02, maja 2019 23:44
Zgred
@Senator

Tego akurat nie da się zrozumieć...wiesz Senator, ja wywodzę się z Pragi, tej ciemnej czytaj złej, mogę powiedzieć, że sport - uratował mi życie, a mówię to z perspektywy doświadczeń, które przeżyłem.
Wszystkie ruchy, pod ruchy - giną, ( gitostwo, grypsowanie) wiemy o co chodzi, było zmorą normalności...wyginęło swoim czasem. Tak będzie też z tymi ruchami pod efekt...kwestia czasu.
Nowe i dobre będzie rozmachem przyciągać normalność, rodziny z dziećmi na trybuny, zaangażowanie, chęć zwyczajności w normalności wygra z bylejactwem każdym. Ono będzie się broniło, dymieniem, chuliganką, ale - odejdzie...zostanie wyparte.
Efekt meczu koszykówki, siatkówki czy piłki ręcznej w nowej kreacji obiektu, z dobrą ochroną, monitoringiem - czyli na już standardami - odpowiednimi karami ( tu do zrobienia dużo) egzekwowanymi przez państwo -da rezultat.
Już to widzę na koncertach, na nowych halach, Kraków, Łódź i plenery, stadiony zmieniają podejście. Kiedyś pijany "fan" był problemem panów z łapanki z tzw. ochrony. Teraz nie mijają dwie minuty i koleś najebany, jest mówiąc delikatnie usunięty...o wejściu w strefy - nie ma mowy. Opener czy Kostrzyń Owsiaka jest tak wewnętrznie zabezpieczany, że nie ma prawa stać się cokolwiek złego, to moje doświadczenia na przestrzeni lat...Zmienia się wszystko - podejście, należyte rozumienie - inna forma, lepsza obsługa, lepsze wszystko.
Tu też tak będzie, tylko niech dadzą zielone światło na taki obiekt, Warszawa bardzo tego potrzebuje, bardzo!

Taka O2Arena Londyn
https://pl.wikipedia.org/wiki/O2_Arena_(Londyn)

Przecież to skarbonka Wink
a dwadzieścia lat w projektowaniu - to przepaść...ech.
Dożyję tego, skoro z dwoma boiskami bocznymi bujamy się latami...? Oby Wink
1654czwartek, 02, maja 2019 16:37
Senator
@Zgred
Sprawą oczywistą jest pilna potrzeba hali widowiskowo-sportowej w stolicy o pojemności którą podałeś. I tak niestety myślę, że Legia czy to w kosza czy siatkówce takiej hali by nie zapełniła,a to z prostego powodu. To jest inny poważniejszy typ kibica. Gdyby grała Legia ruch kibicowski zrobiłby spęd swoich grup które bez związku z dyscypliną śpiewali by kto jest ch kto jest k. Kogo j.. itp itd. Tak jest niestety na koszu. Nie rozumiem tego.
1653czwartek, 02, maja 2019 07:11
Zgred
@Senator

Drugie miejsce to bardzo duży sukces, który dodatkowo pokazuje jaki tu w Warszawie kipi potencjał dla siatkówki. Mam ogromną nadzieję, że nastąpi większa komasacja środków finansowych, sponsoringu, wsparcia. Można było to przeprowadzić w Bełchatowie, Jastrzębiu, Kędzierzynie-Koźlu czy Zawierciu...to tym bardziej trzeba w Warszawie.
I ten wysłużony Torwar koniecznie musi być zastąpiony Areną z prawdziwego zdarzenia ( 20-25 tyś miejsc)...Przy naszych trofeach światowych to powinien być samonapędzający się mechanizm.
1652czwartek, 02, maja 2019 00:53
Senator
@Zgred
Błędy sędziowskie są wpisane w większość dyscyplin sportowych Smile
Dziś polegli 0:3 więc raczej pozamiatane. Drugie miejsce to moim zdaniem i tak sukces warszawskiego zespołu.
1651środa, 01, maja 2019 19:05
Zgred
@Senator

Mecz nie do powtórzenia - tak prezes PLŚ ( Polskiej Ligi Siatkówki) Paweł Zagumny przeciął dywagacje swoją wypowiedzią. Nastąpił błąd wskazania punktowego przez sędziego ( do czego się przyznał ), a błędy sędziowskie akurat w siatkówce są wpisane w tą dyscyplinę.
Moim zdaniem żadna kancelaria sławnych ludzi nic nie wskóra, nie zrobią wyłomu, aby nie dać możliwości stosowania precedensu, najmniejszego symptomu do ewentualnych "wałków" w przyszłości.

tu wyjaśnienia:

http://www.sport.pl/siatkowka/7,65101,24712634,jest-oficjalna-decyzja-dotyczaca-powtorzenia-pierwszego-meczu.html
1650środa, 01, maja 2019 16:19
Senator
@Zgred
A co sądzisz o tej aferze Zaksa - Onico?
Podobno prezes Lesnodorski włączył swoją kancelarię w ten spór z władzami ligi.
Tak szczerze to moim zdaniem naciski na powtórzenie spotkania są nierealne.
1649sobota, 27, kwietnia 2019 23:24
kibic50
Do dużej sensacji doszło dziś w Kielcach.
W 1/2 LM Vive pokonało zdecydowanego faworyta rozgrywek PSG 10 bramkami !!!
To spora zaliczka przed rewanżem, który za tydzień w Paryżu.
W obecnej edycji drużyna PSG przegrała tylko jeden mecz różnicą jednej bramki.
Kluczem do zwycięstwa była fenomenalna gra w obronie i znakomity bramkarz Cupara.
Jeśli Vive wejdzie do Final Four, może sprawić ogromną niespodziankę i po raz drugi w historii sięgnąć po puchar.
1648piątek, 22, lutego 2019 13:01
Zgred
Smutne to, ale prawdziwe...przykre, żenujące, przerażające.
Tej rodzinie przecież niczego nie brakowało...a jednak

https://sportowefakty.wp.pl/siatkowka/806026/afera-w-polskiej-siatkowce-tomasz-d-przywlaszczyl-pieniadze-z-kont-zawodnikow
yvComment v.2.01.1