A+ A A-
  • iocosus
"jak podoba się panom saga z nowym trenerem na Ł3" - na takie pytanie odpowiedziałbym, że zaczynam być nią trochę znudzony, brak nowych "zwrotów akcji", koła scenariusza ugrzęzły i buksują w miejscu. Być może w tym błocie dotrwamy do końca grudnia, zatem czym tu się ekscytować? "jak w kontekście profesjonalizmu Legijnych decydentów podoba się panom saga z nowym trenerem na Ł3" - na tak postawione pytanie, kusi żeby odpowiadając pofolgować sobie i przejechać się po decydentach legijnych po całości za oczywisty brak owego profesjonalizmu tylko że to też już zawadza o banał, nudę i łatwiznę. Druga sprawa, mam trochę wyrzutów sumienia, krytykowałem Kacpra Chodynę a teraz czytam, że przez jakiś tam czas, bynajmniej nie krótki, grał z dziurą w nodze! No i trochę mi głupio. To znaczy cały czas uważam, że z zasady te wszystkie minuty które Kacper Chodyna w tym sezonie i poprzednim spędził na boisku powinny być przynależne choćby Mateuszowi Szczepaniakowi, to znaczy efekt mógłby być ten sam, gra zespołu byłaby niezmienna, wyniki również, zamiast na Kacpra psioczylibyśmy na Mateusza, tyle tylko, że z zasady, moim zdaniem, jeżeli do Legii nie sprowadzamy kogoś z już uznaną, zweryfikowaną jakością, to w odniesieniu do piłkarzy "uzupełniających" skład, w których liczymy na tzw. rozwój potencjału bezwzględne pierwszeństwo powinni otrzymywać adepci Akademii. Egzekwując tą moją zasadę, z dużym prawdopodobieństwem bylibyśmy w tym samym miejscu co obecnie, być może dołowalibyśmy jak Zagłebie Lubin, które stawiało na młodzież. Gdybym był na miejscu Mioduskiego moim wyborem na trenera Legii byłby natychmiastowo Marcin Włodarski, a co on dokonał z Miedziowymi już wiadomo. Zatem jako decydent w Legii skutki moich decyzji wynikowo mogłyby być nie lepsze niż obecnych władz, wywiezienie na taczce groziłoby mi niechybnie i mam tego świadomość i stąd też jakoś tak się trochę miarkuję z linczowaniem i dekapitacją tych naszych decydentów. Wracając do "trenerskiej sagi" jest super! To znaczy jesteśmy skazani na domysły, spekulacje, plotki. Dla pitolnika piękna rzecz, bez kozery, samokrytycznie przyznaję że lubię rozstrzygać o tym co nieoczywiste, snuć rozważania, scenariusze, ale ... ale kiedyś to się zakończy, jedne rzeczy się potwierdzą, inne okażą się blagą, o jeszcze innych zapewne nigdy się nie dowiemy. Na 51% Marek Papszun trenerem Legii w końcu zostanie, tylko czy to dobrze, czy to źle? To mnie w tej chwili zastanawia i o ile nastanie w Legii decydent Papszun to na jakich zasadach i z jaką władzą? I jakie mogą być skutki tych rządów?
This is a comment on "Dyskusja W Stylu Wolnym"